Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Zegarki Cracovia - 120-lecie klubu
    • Regulamin
    • Zegarki Cracovia - 120-lecie klubu
    • Cracovia nie poprze G-4

    • Forum sympatyków i k
    • Rozpoczęto 06.02.2005 o 20:10
      Ostatnia aktywność 24.03.2005 o 14:29
      1101 wyświetleń
    • Boola

      3.2K
      29
    • 06.02.2005 o 20:10
      Post #138100 06.02.2005 20:10
    (jak temat byl to wywalcie ;-) Legia Warszawa, Amica Wronki, Groclin Grodzisk Wielkopolski i Wisła Kraków tworzące G-4 mające dotychczas 30 procentowy udział w zyskach z praw telewizyjnych uważają, że jest to za mało i domagają się, aby PZPN przeznaczył połowę pieniędzy pochodzących z praw do transmisji meczów polskiej ekstraklasy. Propozycję przyłączenia się do G-4 (G-6?) otrzymały Cracovia i Lech Poznań. Prezes Lecha po spotkaniu z prezesem Amiki poparł żądania G-4 i wyraził gotowość przyłączenia się do grupy. więcej:
    • Macieksc

      1K
      11
    • 06.02.2005 o 20:38
      Post #138102 06.02.2005 20:38
    I bardzo dobrze bo te cycki beda sie klucic o gowniane pieniadze tak jak powiedzial Profesor niech sie lepiej zalapia do pucharow a nie becza!!!
    • sanczo

      94
      0
    • 06.02.2005 o 20:54
      Post #138104 06.02.2005 20:54
    Z tego tekstu wcale nie wynika ze Cracovia nie poprze G-4
    • Macieksc

      1K
      11
    • 06.02.2005 o 21:03
      Post #138105 06.02.2005 21:03
    Czytalem wypowiedz profesora skrytykowal na maxa g-4 na pewno nie poprze tej zenady!
    • Macieksc

      1K
      11
    • 06.02.2005 o 21:04
      Post #138106 06.02.2005 21:04
    A pozatym co do powiedzenia ma Amica i Groclin ktorzy nie maja kibicow a jak sie oglada gre ich druzyn to mozna sie zrzygac pozatym najwiecej meczow canal plus pokazuje naszych i to nam sie nalerzy najwiecej pieniedzy!
    • slifer_KSC

      424
      0
    • 06.02.2005 o 21:18
      Post #138107 06.02.2005 21:18
    Brawa dla Profesora z całym sercem go popieram :D
    • BoRut

      1K
      1K
    • 06.02.2005 o 22:04
      Post #138110 06.02.2005 22:04
    Zanim się coś napisze lepiej pomyśleć. Czy pieniądze z Canal+ powinny być dzielone po równo czy też więcej mają dostać Kluby popularniejsze, częściej pokazywane? Powinno to być wyważone, tj. nie może być tak by większość kasy zgarnęły 4 czy 6 Klubów, powinny one rzeczywiście dostać więcej bo to ich mecze przyciągają widzów przed telewzory. Jak ja to widzę? 50% kasy dzielone jest równo między wszystkie zaspoły. 50% dzielone jest proporcjonalnie po sezonie według procentu pokazywania danego zespołu. Swoją drogą czy ktoś policzył jak to wyglądało w rundzie jesiennej? P.S. Mówienie, że nie ma się o co spierać, to - w warunkach naszej biednej ligii - lekkie przegięcie.
    • Macieksc

      1K
      11
    • 06.02.2005 o 22:06
      Post #138111 06.02.2005 22:06
    Szkoda tylko ze kluca sie bogaci,ja staje w obronie gks katowice,odry wodzislaw i ogolnie klubow ktore nie maja takich funduszy jak Gowno-4
    5 dni później
    • Blady Niko

      9.5K
      208
    • 12.02.2005 o 05:45
      Post #138535 12.02.2005 05:45
    G-4 zamierza skarżyć PZPN do UEFA Grupa G-4 nie rezygnuje i w przyszłym tygodniu przejdzie do zdecydowanego kontrataku - dowiedziała się "Gazeta". O konflikcie czterech czołowych klubów z PZPN być może dowie się wkrótce UEFA. Oficjalnie wszyscy nabierają wody w usta. Ale w rozmowach kuluarowych nikt nie ukrywa, że do starcia między najlepszymi polskimi klubami a związkiem jednak dojdzie. Po niedzieli znów mają się spotkać szefowie Wisły Kraków, Legii Warszawa, Amiki Wronki i Groclinu Grodzisk Wlkp. Wynikiem narady może być tym razem już nie tylko frustracja ligowców. Zwłaszcza że G-4 rozpoczęła współpracę z firmą marketingową i kancelarią adwokacką. Jak pisaliśmy, cztery kluby nie zgadzają się z metodami PZPN, który zadecydował, że sponsorem generalnym polskiej ekstraklasy ma być Idea. Protestujący uważają, że umowa jest niekorzystna dla klubów - sumy nie są oszałamiające (28,4 mln zł za trzy i pół roku, ok. 400 tys. zł rocznie dla każdego klubu, prawie 10 proc. prowizji wzięła firma Sportfive - pośrednik między związkiem a Ideą, zdaniem klubów niepotrzebny), a ponadto ogranicza ich prawa do pozyskiwania innych sponsorów. Także sposób podziału gotówki nie budzi entuzjazmu G-4, która twardo utrzymuje, że lepsi powinni dostawać więcej. Kością niezgody jest też ewentualna sprzedaż praw do transmitowania ligi (przetarg ma się rozstrzygnąć w marcu). Kluby chcą mieć większy wpływ na to, która telewizja i za ile te prawa kupi. Ostatnim argumentem G-4 jest to, że ponoć nikt z klubów nie widział treści dokumentu, który w ich imieniu związek podpisał ze sponsorem. Co mogą zrobić zbuntowani? Najnowszym pomysłem jest ponoć skarga do UEFA, że PZPN - zdaniem G-4 za plecami klubów - zawiera umowy niekorzystne dla zainteresowanych. I - jak twierdzą wtajemniczeni - europejska centrala wcale nie musi stanąć po stronie PZPN. Pojawiły się też głosy, że kluby z G-4 mogą sabotować postanowienia kontraktu z Ideą - i podczas meczów rozpoczynającego się za miesiąc sezonu nie zawieszać na boiskach reklamowych banerów, nie naszywać logo na koszulki itd. Źródło: gazeta.pl - js == komentarz jednego ze sfrustrowanych kibiców na tamtejszym forum: [i]Ja w ogole nie rozumiem problemu - polscy pilkarze (z ktorch przewaznie sklada sie polska liga) nie umieja grac. Szczytem marzen dla najlepszego zawodnika polskiej ligi jest gra w Levante. Polskie kluby nie radza sobie ani z trenowaniem juniorow, ani z trenowaniem seniorow, ani z transferami (vide jaja z Zurawskim), ani z mediami (Wisla), ani z trenerami (Legia i Wisla), ani ze srednimi przeciwnikami (Amica) ani ze slabymi przeciwnikami (Wisla) ani z niczym innym. Liga juz od dluzszego czasu pokazywana jest w kodowanej tv, wiec wiekszosc Polakow zna polska pilke z gazet lub z netu. I w tym swiatku nagle awantura o pieniadze, o to ze lepsi powinni zarabiac wiecej, ze to, ze tamto. A moze by tak po prostu wysadzic to wszystko w powietrze i przestac gadac o jakims G4, bo to zalosne i obrazliwe dla G7. Wysadzic, a zgliszcza posypac sola... tak na wszelki wypadek. A kazanie pogrzebowe dac do wygloszenia Tomaszewskiemu.[/i]
    • -Robert-

      5.3K
      919
    • 14.02.2005 o 11:58
      Post #138745 14.02.2005 11:58
    Tempo ... Prawo korzyści Najmocniejsze polskie kluby wciąż kwestionują umowę ze sponsorem ekstraklasy - Ideą. Uważają, że kluby miały prawo więcej na niej skorzystać, oraz że piłkarska centrala wymusiła na nich podpisanie kontraktu. Ostrzegają też, że zagrożone są prawa telewizyjne do pokazywania meczów. NIEKTÓRZY DZIAłACZE utrzymują, że dziś jest sądny dzień dla polskiej ligowej piłki. W Warszawie spotyka się prezydium PZPN i będzie radzić o tym, ile udziałów powinien mieć związek w spółce akcyjnej Piłkarska Liga Polska. W tym samym czasie w Grodzisku Wielkopolskim spotkają się przedstawiciele czterech najbogatszych klubów. Według naszych informacji chodzi o najważniejsze spotkanie grupy G-4 z wszystkich dotychczasowych. Próba sił Najbardziej wpływowe polskie kluby piłkarskie - Wisła Kraków, Legia Warszawa, Groclin Grodzisk i Amica Wronki - nie zgadzają się ze sposobem, w jaki PZPN rozporządza prawami telewizyjnymi i reklamowymi, które zostały scentralizowane i jako jeden wielki ligowy produkt wystawione na sprzedaż. - Sam pomysł jest dobry, ale niezgodny z prawem. PZPN nie może sprzedawać czegoś, co nie należy tylko do niego. Musi z nami swoje postanowienia nie tylko konsultować, ale także uzyskać naszą akceptację. Zwłaszcza ten ostatni warunek nie został dopełniony - twierdzi G-4. Natomiast prezes PZPN Michał Listkiewicz jeszcze w grudniu postraszył, że klubom, które będą bojkotować ustalenia, grożą poważne sankcje z wycofaniem z rozgrywek włącznie. Jest to więc swoista próba sił. Wymienione kluby kwestionują już podpisaną umowę sponsorską z Ideą. Twierdzą, że została zawarta bez ich jednoznacznej zgody, co przekreśla jej ważność. Z obliczeń wynika, że każdy pierwszoligowiec co roku od Idei dostanie po 400 tysięcy złotych. Tymczasem kluby poprosiły o konsultację wyspecjalizowaną firmę. Podobno z badań niezbicie wynika, że nie tylko Wisła czy Legia, ale też np. Lech, Pogoń lub Cracovia mogłyby od sponsora w ciągu roku zarobić dużo więcej niż pół miliona złotych. Na stadionach tych klubów mecze często ogląda po kilkanaście tysięcy widzów. To dla reklamodawców niebagatelna liczba. Fachowe konsultacje Kluby G-4 wynajęły znaną firmę konsultingową "Biszofbrand". Jej współwłaścicielem jest Bogusław Biszof, który uczestniczył w wielu głośnych marketingowo-sportowych akcjach marki "Lech" (chociażby LECH Premium Sport). Pracował dla Telekomunikacji Polskiej, realizując projekt dotyczący m.in. piłkarskiej reprezentacji olimpijskiej i kadry narodowej seniorów. Tym razem zobowiązał się określić, ile dokładnie może kosztować marketingowy produkt "Liga Polska" i na czym konkretnie kluby mogą zarabiać. Z naszych informacji wynika, że rezultaty jego analiz mają zostać przedstawione na dzisiejszym spotkaniu w Grodzisku. Docelowo służyć one mają przede wszystkim pierwszoligowym klubom. G-4 o słuszności swoich racji chce bowiem przekonać także innych pierwszoligowców. - Nie mam wątpliwości, że kluby umownie nazywane grupą G-4 powinny dążyć do uzyskania realnej, demokratycznej większości na forum ekstraklasy. Aby tak się stało, trzeba innych przekonać, że chodzi o wspólny interes. Tak właśnie było przed sześcioma laty, gdy tworzyła się profesjonalna liga męskiej koszykówki. Przypominam, że wszystkie koszykarskie kluby mówiły wtedy jednym głosem i to im bardzo pomogło - powiedział nam Biszof, który jednak wolał milczeć o swojej roli w działaniach grupy G-4. - Czasami spotykałem się z szefami najważniejszych klubów piłkarskich i dyskutowaliśmy na tematy marketingowe - oględnie potwierdził. Zabierać głosu nie chcą również adwokaci G-4. - Za wcześnie jeszcze, byśmy się wypowiadali na ten temat - mówi poproszony o komentarz Jacek Masiota współwłaściciel poznańskiej kancelarii adwokackiej "Dr Jacek Masiota i Wspólnicy". Właśnie ona w tej chwili już oficjalnie reprezentuje interesy najbogatszych klubów. Mowa o udziałach Tymczasem w siedzibie PZPN szefowie związku będą dzisiaj dyskutować na temat zależności pomiędzy narodową federacją a Piłkarską Ligą Polską, która ma zostać przekształcona w spółkę akcyjną. Kluby G-4 obawiają się, że jeżeli narodowa federacja przejmie ponad 50 procent udziałów, to istnienie Piłkarskiej Ligi Polskiej nie będzie miało sensu. - Nie wiemy, ile PZPN chciałby posiadać udziałów w ligowej spółce. Nie mogę więc potwierdzić, że chodzi o ponad połowę - twierdzi dyrektor PLP Leszek Miklas. A wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator dodaje: - Właśnie nad tym będziemy dyskutować. Trudno przewidzieć efekty dzisiejszego spotkania na Miodowej, w każdym razie w siedzibach pierwszoligowych klubów wywołuje ono ogromne emocje. - Przypominam tylko, że zgodnie z ustawą o kulturze fizycznej PLP ma tylko zarządzać rozgrywkami ligowymi - podkreśla Kolator. Nie niepokoi go informacja o zaplanowanych na ten sam dzień spotkaniu najbogatszych polskich klubów w Grodzisku. - Każdemu wolno się spotykać i rozmawiać. Tylko trzeba pamiętać, że to kluby G-4 należą do PZPN, a nie odwrotnie - podkreśla Kolator. ANTONI BUGAJSKI
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 15.02.2005 o 09:40
      Post #138824 15.02.2005 09:40
    Narada wojenna G-4 Wczoraj szefowie najbogatszych klubów naradzali się, jak dalej wojować z PZPN i jego marketingową polityką. Supertajne spotkanie szefów najbogatszych polskich klubów, czyli tzw. grupy G-4 (Amica, Groclin, Legia, Wisła Kraków), odbyło się w Grodzisku Wielkopolskim. Prezesi zjechali się tam wczesnym popołudniem, ale zarezerwowali sobie pokoje na noc. Kluby z G-4 chcą dostawać więcej pieniędzy od telewizji, która od sezonu 2005/06 będzie pokazywać ligę. Nowy kontrakt powinien ich zdaniem przewidywać tzw. premię od oglądalności dla najbardziej medialnych klubów. G-4 z PZPN wojuje już od miesięcy. Kilka tygodni temu grupa wynajęła kancelarię adwokacką, która wycofała z PZPN pełnomocnictwa do podpisywania umów w ich imieniu. PZPN twierdzi, że G-4 nie mogła wycofać pełnomocnictw, bo liga stanowi całość. G-4 rozważa złożenie skargi na PZPN do UEFA. Co o naradach G-4 sądzi PZPN. - Każdy ma się prawo spotykać i rozmawiać, o czym tylko chce. Skarga do UEFA? Słyszałem o tym tylko od dziennikarzy. Dla nas partnerem w rozmowach jest Piłkarska Liga Polska, a nie G-4 - mówi Eugeniusz Kolator, wiceprezes PZPN. Tymczasem prezydium PZPN dyskutowało wczoraj o statucie nowej spółki Liga Polska, która ma przejąć od nowego sezonu prowadzenie rozgrywek ligowych. Najbardziej drażliwą kwestią jest procent udziałów, jakie w spółce zachowa PZPN. PLP chce, by większość miały kluby, ale jeden z pomysłów zakłada, że 51 proc. udziałów zatrzyma Związek. G-4 nie chce nawet o tym słyszeć. STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
    • borsuk

      687
      0
    • 15.02.2005 o 11:16
      Post #138825 15.02.2005 11:16
    do cholery. czy Amika i Groclin są medialnymi klubami????? ilu oni mają kibiców???? nie umniejszając ich klasie sportowej bardziej medialny jest Widzew i ŁKS, ponieważ zainteresowanie meczami tych drużym jest dużo większe.
    • Blady Niko

      9.5K
      208
    • 16.02.2005 o 00:17
      Post #138885 16.02.2005 00:17
    Grupa G-4: Statut PZPN jest sprzeczny z przepisami FIFA Czy statut PZPN jest zgodny z przepisami FIFA i UEFA? Czy PZPN miał prawo podpisać umowy w imieniu klubów, które cofnęły mu pełnomocnictwa? Zdaniem klubów z G-4 - nie. Cztery najbogatsze kluby ekstraklasy - Wisła Kraków, Legia Warszawa, Groclin Grodzisk Wlkp. i Amica Wronki pod koniec stycznia cofnęły PZPN pełnomocnictwa do podpisania umowy sponsorskiej i telewizyjnej w ich imieniu. - Pełnomocnictwo jest bezterminowe. Prawnicy G-4 chyba niedokładnie przeczytali dokumenty dotyczące centralizacji praw marketingowych klubów - mówił "Gazecie" wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator. Obie strony inaczej interpretują statut FIFA, w którym czytamy, że: "FIFA, jej członkowie i związki są pierwotnymi właścicielami wszystkich praw wynikających z rozgrywek (...)" Zdaniem zbuntowanych, statut PZPN jest błędnie sformułowany, ponieważ mówi o związku jako o "wyłącznym właścicielu praw". Tymczasem - zdaniem prawników G-4 - powinien brzmieć analogicznie jak statut FIFA, czyli rozkładać prawa także na członków PZPN (a więc kluby). - To spór akademicki, o przecinki. G-4 nie ma szans go wygrać - uważają zwolennicy PZPN. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, PZPN zapytał FIFA, czy treść statutu związku jest zgodna ze statutem FIFA. I odpowiedź była ponoć negatywna. Działacze i prawnicy PZPN są zdziwieni. - Pierwsze słyszę. Ale z tego co wiem, to przepisy FIFA raczej zalecają centralizację praw - mówi mec. Eugeniusz Stanek, członek Zarządu PZPN. - Przecież nie o to chodzi. My wiemy, że FIFA zaleca centralizację, ale nie przez zapisywanie tego w statutach, lecz poprzez pełnomocnictwa lub cesje. Też jesteśmy za centralizacją - mówi reprezentujący kluby G-4 mec. Jacek Masiota. To między innymi o tym rozmawiali prezesi klubów klubów G-4 podczas spotkania, które w poniedziałek odbyło się w Grodzisku. Masiota nie chce mówić o ewentualnych konsekwencjach podpisania umowy sponsorskiej między PZPN a Ideą, gdyby okazało się, że PZPN nie miał prawa podpisywać jej po wycofaniu przez kluby pełnomocnictw. - Na razie nie znamy treści umowy - wyjaśnia dyplomatycznie. Wczoraj cztery kluby wysłały oficjalne pismo do PZPN z prośbą o udostępnienie umowy. Niewykluczone, że G-4 będzie jednak ją realizować, ale - jak wiemy nieoficjalnie - uzależni to od złagodzenia stanowiska PZPN w dwóch innych sprawach - powołania spółki PLP (więcej udziałów dla klubów, mniej dla związku) oraz podpisania umowy telewizyjnej (korzystniejszej dla klubów). Źródło: gazeta.pl - Andrzej Grupa, qbi
    • icek66

      3.2K
      1
    • 16.02.2005 o 07:49
      Post #138886 16.02.2005 07:49
    Dlaczego niby "Cracovia nie poprze G4"? Strasznie bym się zdziwił jakby nie poparła G4 w walce aby nie pozwolić cwaniaczkom z PZPN przejąć większościowych udziałów w Lidze Polskiej. Cracovia oświadczyła ,że nie jest zainteresowana walką o inny podział pieniędzy z Idei a to tylko drobna część całej sprawy. Właściciele Klubów inwestujący niemały "szmalec" w piłkę nie mogą sobie pozwolić by o znacznej części pieniędzy w lidze decydowali wyłącznie wybieralni amatorzy z PZPN ,którzy zwykle dalej kasy wpływającej do ich własnych portfeli nie są w stanie popatrzeć. Ileż można znosić ,że np. z 31 "baniek" od Idei "jakiś pośrednik" dostał prawie 3.?(a miał dostać 5.5 gdyby G4 się nie postawiła...). Ja osobiście odniosłem wrażenie ,że sprawa % prowizji była najistotniejszą dla PZPN a nie wysokość negocjowanej sumy od sponsora..
    • -Robert-

      5.3K
      919
    • 19.02.2005 o 13:50
      Post #139210 19.02.2005 13:50
    za ps ... PZPN łamie prawo? Kluby z G-4 w natarciu To że piłkarska centrala dysponuje naszymi prawami do wizerunku nie znaczy przecież, że je posiada. A poza tym takie pełnomocnictwo zawsze można wycofać - mówią kluby z grupy G-4 i zamierzają o konflikcie z PZPN poinformować nawet światową federację piłkarską (FIFA). KLUBY PRZEDE WSZYSTKIM nie godzą się z tym, że PZPN prowadzi na własnych zasadach przetarg na sprzedaż praw do pokazywania ligi w telewizji od nowego sezonu. Ich przedstawiciele uważają, że wcale nie jest tak, jak twierdzi piłkarska centrala, iż to właśnie wyłącznie ona dysponuje klubowymi prawami do sprzedaży wizerunku na przykład w telewizji. Wątpliwości prawników wzbudza też podpisana niedawno umowa ze sponsorem ligi - Ideą. Ponadto zwiększyły się wymagania, jeśli idzie o to ile procent akcji, które miałyby posiadać kluby w spółce "Piłkarska Liga Polska" - teraz mowa aż o 80 procentach! Zdaniem głównego prawnika reprezentującego G-4 doktora Jacka Masioty PZPN bezpodstawnie przejął od klubów pełnię praw telewizyjnych oraz reklamowych. Mecenas powołuje się na statutowe zapisy. - Narodowa federacja na mocy umowy o centralizacji mogła do tej pory dysponować prawami klubów. Ale "dysponowanie" nie oznacza "posiadania" - stwierdza Masiota. - Bo współposiadaczami praw telewizyjnych i reklamowych są przecież poszczególne kluby. Owszem, kiedyś kluby tzw. grupy G-4 przekazały futbolowej centrali odpowiednie pełnomocnictwa. Ale pełnomocnictwa charakteryzują się tym, że można je cofnąć - tłumaczy. I wspomniane kluby w ubiegłym miesiącu właśnie to uczyniły. Teraz uważają, że skoro wygasa pięcioletnia umowa z Canal Plus, mają prawo negocjować ponowne przekazanie pełnomocnictw narodowej federacji. PZPN powołuje się na przepisy, które mówią że związek jest wyłącznym właścicielem wszelkich praw majątkowych i niemajątkowych prowadzonych przez siebie rozgrywek piłkarskich. PZPN twierdzi, że tak mówi też statut FIFA. - Są w błędzie - ripostuje Masiota. - Przepisy światowej federacji mówią, że właścicielem wszystkich praw wynikających z rozgrywek są członkowie i związki. A więc także kluby. Zatem PZPN przywłaszcza sobie prawa, które należą nie tylko do związku, ale też do światowej federacji! - uważa mecenas. Prezesi PZPN twierdzą, że to kłótnia o przecinki. G-4 chce poskarżyć się światowej federacji. Kolejnym punktem spornym jest procent udziałów w mającej powstać spółce "Piłkarska Liga Polska". Spółka spełniać ma bardzo ważną rolę, mianowicie zarządzać rozgrywkami. Zdaniem G-4 kluby powinny mieć co najmniej 80 procent udziałów PLP S.A.. Ale PZPN także zamierza mieć procentową większość. Kluby z G-4 obawiają się, że jeżeli będą miały tylko minimalną przewagę (np. 51 procent), to przy podejmowaniu strategicznych decyzji PZPN bez trudu przeciągnie jakiś klub na swoją stronę, na przykład taki, który ma kłopoty z uzyskaniem licencji. W praktyce oznacza to, że każdy przejaw niesubordynacji zadłużonego GKS Katowice czy Lecha Poznań może spowodować, że futbolowa centrala nałoży na wymienione kluby zawieszone sankcje. Ale już 80 procent udziałów będzie oznaczało, że ligowcy faktycznie będą sprawować kontrolę nad rozgrywkami. Najbliższe dni będą decydujące dla przyszłości ligowej piłki w naszym kraju, ponieważ ma dojść do ważnych spotkań szefów PZPN z przedstawicielami polskich klubów. ANTONI BUGAJSKI .............................. w dzisiajszym papierowym wydaniu przekretu sportowego jest krótka wzmianka z rozmowy dziennikarza ps z Prof. Filipiakiem który nie wypowidział sie jednoznacznie w kwestii naszego udziału w G-4 twierdząc , ze cytuję: "czekamy na propozycje". W najblizszym czasie G-4 ma zaproponowac wstapienie w swoje "szeregi" Pogoni i Cracovii tak aby powstało G-6 warunkiem uczestnictwa jest całkowita niezaleznośc finansowa pochodząca z kapitału prywatnego tym samym G-4 nie widzi mozliwości współpracy z Wisła Płock,Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Lubin które to sa finansowane przez spółki skarbu państwa ...
    • libero

      1.2K
      0
    • 22.02.2005 o 13:45
      Post #139751 22.02.2005 13:45
    Przekazują, czy sprzedają? ZGODA PZPN na zdecydowaną przewagę klubów we władzach tworzonej spółki akcyjnej Piłkarska Liga Polska, która będzie zarządzać ligowymi rozgrywkami, praktycznie stała się faktem. - Mamy wstępną obietnicę, że PZPN przejmie nie więcej niż 5 procent akcji - ujawnił szef PLP, Zbigniew Koźmiński. Ale PZPN na takie ustępstwa nie zgodzi się za darmo. Zgodnie z umową, która zostanie podpisana, związek co roku będzie otrzymywał z PLP pieniądze za przekazanie swoich praw. Oznacza to, że PZPN prawa do zarządzania rozgrywkami nie tyle Lidze przekaże, ile je zwyczajnie odsprzeda... Wszystko wskazuje na to, że PZPN zupełnie zrezygnowało z walki o kontrolę nad działaniami PLP S.A. Skąd ta zmiana strategii? Szefowie Związku najwyraźniej uznali, że będą mieli inne skuteczne sposoby oddziaływania na Ligę. Chcą sobie to zapewnić w umowie, na mocy której zostanie przekazane prawo do nadzorowania rozgrywek. Wiemy też, że PZPN zabiega, by w kontrakcie była wpisana kwota (nie będzie to procentowy udział w zyskach, tylko konkretna suma pieniędzy niezależna od księgowego bilansu), którą PLP co roku ma przelewać na konto narodowej federacji i będzie to dla niej wystarczająca rekompensata za rezygnację z dotychczasowych przywilejów. Tymczasem prezesom klubów spoza grupy G-4 (czyli Wisły Kraków, Legii, Groclinu i Amiki) coraz bardziej nie podoba się, że najbogatsze kluby działają w konspiracji, a zarazem deklarują, iż mają na uwadze interes wszystkich pierwszoligowych klubów. - To nie jest w porządku. Albo dyskutujemy i wspólnie podejmujemy decyzje, albo nie udawajmy, że jesteśmy razem - mówi Koźmiński. Teraz pierwszoligowcy powinni działać wspólnie, a rola Wisły czy Legii znaczy tyle samo, co... GKS Katowice. - Wszystkie kluby w PLP będą miały identyczny udział - zapowiada Koźmiński. - Nie kwestionujemy tego, bo takie są regulacje prawne - przyznaje mecenas Jacek Masiota, który jest pełnomocnikiem G-4. Najmocniejsze kluby chcą mieć jednak zwiększoną pulę głosów w radzie nadzorczej, co będzie kluczowe dla podejmowania strategicznych decyzji. - Przy rozdziale głosów rzeczywiście chcemy uwzględnić chwilową dominację tych czterech klubów - przyznaje Koźmiński. Ale i tak trudno zakładać, by G-4 miała więcej niż 50 procent głosów. Co innego, jeśli grono najbogatszych zostanie powiększone o Pogoń Szczecin i Cracovię. Dlatego negocjacje G-4 z Antonim Ptakiem i Januszem Filipiakiem wciąż trwają. Ostateczna decyzja w sprawie udziałów PZPN w ligowej spółce akcyjnej powinna zapaść 28 lutego. Powołanie PLP S.A. zaplanowano na 7 marca. Wciąż nie wiadomo, czy do spółki będą należeć kluby II ligi. Źródło: Przegląd Sportowy - ANTONI BUGAJSKI
    • Blady Niko

      9.5K
      208
    • 24.02.2005 o 22:04
      Post #140146 24.02.2005 22:04
    Liga Polska SA Liga Polska SA - tak już w marcu będzie się nazywała organizacja zarządzająca polską ligą. PZPN w nowej spółce zachowa tylko 5-10 proc. udziałów. Faktyczną władzę przejmą akcjonariusze, czyli kluby, ale nie za darmo. PZPN dostanie od nich ok. 1 mln zł rocznie. O utworzeniu spółki akcyjnej prawa handlowego, która przejmie rozgrywki piłkarskie, mówiło się od lat. Takie spółki, w których kluby są akcjonariuszami, a federacje narodowe odgrywają mniejszą rolę, funkcjonują w zachodnich ligach. W Polsce spółką akcyjną jest już np. liga koszykówki. W końcu (dzięki zmianom w ustawie o kulturze fizycznej) stało się to możliwe także w futbolu. Narodziny Ligi Polskiej SA to szansa na koniec sporów na linii kluby - PZPN o to, kto rządzi ligą. Do tej pory były dwa ośrodki władzy - PZPN i Piłkarska Liga Polska (zrzesza szefów klubów). Pomiędzy Związkiem a PLP często dochodziło do konfliktów. O to, kto ma wybrać sponsora, stację telewizyjną, która pokaże rozgrywki, o to, jak dzielić pieniądze. PLP formalnie miała głos w tych kwestiach, ale tylko doradczy. Do tego dochodził jeszcze konflikt wewnątrz PLP, który nasilił się ostatnio, gdy tzw. grupa G-4 skupiająca najbogatsze kluby (Amica, Groclin, Legia, Wisła) zaczęła prowadzić własną politykę. Teraz pojawia się szansa na zakończenie tych sporów. Szefowie PZPN zgodzili się, by w Lidze Polskiej większość udziałów miały kluby. - Związek zachowa 5-10 proc. udziałów. Decydujący głos w sprawach pozyskiwania sponsorów, załatwiania umów z telewizjami i zarządzania ligą będzie miała nowa spółka. Na jej czele stanie trzyosobowy zarząd złożony z fachowców spoza klubów - mówi Zbigniew Koźmiński, szef PLP. W siedmioosobowej radzie nadzorczej zasiądą prezesi klubów (będzie rotacja) i jeden przedstawiciel PZPN. - To, co zostanie w kompetencjach PZPN, znajdzie się w umowie pomiędzy Związkiem a nową spółką. Sędziowie, Wydział Dyscypliny, gwarancje, że reprezentacja narodowa jest dobrem nadrzędnym, albo pilnowanie, że liczba drużyn w ekstraklasie nie jest dowolnie zmieniana - wylicza Koźmiński. - Kluczowe decyzje będzie podejmować nowa spółka - podkreśla. PZPN nie zrzeka się jednak swoich uprawnień za dramo. Spółka będzie co roku przekazywać do kas Związku określoną stałą kwotę. Nieoficjalnie ok. 1 mln zł. - Nie chcę mówić o wysokości kwoty, ale to dla nas opłacalne. Wcześniej PZPN i tak dostawał od nas część wpływów, ale określony procentowo. Na co? Na zarządzanie reprezentacjami narodowymi i rozgrywkami. Stała kwota jest dla nas lepsza, bo oznacza, że jeśli będziemy dobrze zarządzać ligą, pozyskiwać dobrych sponsorów, to będziemy płacić relatywnie mniej, bo nasze przychody wzrosną - mówi Koźmiński. Kiedy powstanie Liga Polska SA? Kluby właśnie wprowadzają propozycje poprawek do statutu nowej spółki. Trwają też prace nad umową, na mocy której PZPN przekaże Lidze Polskiej prowadzenie rozgrywek ligowych. W poniedziałek nad statutem będzie debatowało prezydium zarządu PZPN. We wtorek PLP, a 7 marca walne zgromadzenie sprawozdawczo-wyborcze PLP ma głosować nad przekazaniem rozgrywek nowej spółce. Koźmiński odpisał wczoraj na list szefów G-4, w którym piszą o swoich pomysłach na reformowanie ligi. - Wyjaśniłem, że w 100 proc. się z nimi zgadzam. Jedyny problem między nami polega na braku komunikacji. Oni tam w Grodzisku swoje, a my tu swoje. To bez sensu. Dlatego liczę, że na zjeździe 7 marca zjawią się wszyscy szefowie PLP i zaczniemy mówić jednym głosem - kończy Koźmiński. Szum wokół G-4 i PLP może jednak wrócić, bo powstanie nowej spółki zbiegnie się w czasie z finałem przetargu organizowanego przez PZPN na sprzedaż pakietów praw telewizyjnych do ligi. PZPN ma w nim decydujący głos (Liga Polska przeprowadzi pewnie dopiero następny przetarg za trzy lata), z czym nie zgadzają się kluby G-4. Pomiędzy ich prawnikami a PZPN trwa wojna. G-4 wycofała z PZPN pełnomocnictwa do podpisania umowy. Związek uważa, że to ruch sprzeczny z prawem. G-4 chciałaby mieć wpływ na wybór zwycięskich stacji i wielkość wpływów, jakie dostaną kluby. PZPN godzi się tylko na to, by rolę doradców w przetargu mieli szefowie PLP. Co czeka ligę w najbliższym czasie? Przetarg telewizyjny W marcu PZPN w porozumieniu z PLP zdecyduje, które stacje telewizyjne będą pokazywać ligę przez trzy lata od sezonu 2005/06. W przetargu startują m.in. Canal+ (liga na żywo), Polsat i TVN (magazyn ze skrótami). Powołanie spółki Liga Polska PZPN przekaże nowej spółce prawo do prowadzenia rozgrywek ligowych. Decyzje w tej sprawie zapadną w marcu. Statut i odpowiednie umowy muszą zatwierdzić jeszcze zarząd PZPN i PLP. Idea ogłosi swój program Także w marcu PTK Centertel (operator sieci Idea) ogłosi swoją politykę marketingową wobec ligi. Idea została sponsorem ligi na początku lutego. Na razie wiadomo tylko, że liga będzie się nazywać Idea Ekstraklasa. Źródło: gazeta.pl - Jakub Ciastoń
    • Go Cha

      2.1K
      132
    • 26.02.2005 o 13:33
      Post #140243 26.02.2005 13:33
    Dziś, na kolejnym etapie prywatyzacji profesjonalnego sportu piłkarskiego, mamy do czynienia z nowym zaciągiem właścicielsko-inwestorskim. Nie są to już klasyczni naśladowcy Nikodema Dyzmy na etatach zdziczałych kapitalistów. To są już menedżerowie pełną gębą, z długoletnim stażem prowadzenia poważnych biznesów, ludzie z pierwszej ligi gospodarczej. Mariusz Walter, Bogusław Cupiał, Zbigniew Drzymała, Jacek Rutkowski - wielka czwórka najpoważniejszych inwestorów futbolowej branży, to również zbiór niebanalnych osobowości, o wysokich kwalifikacjach intelektualnych. Stoją za nimi sztaby konsultantów i doradców, oblatanych również w arkanach problematyki piłkarskiej. Wiedzą swoje i nie ulega kwestii, że tam gdzie ich sprawy będą narażone na szwank sportowy bądź materialny, podyktują twarde warunki. Staje się to szczególnie widoczne w dobiegającym finalizacji procesie wybijania się na niepodległość Piłkarskiej Ligi Polskiej. Także charakter dysput mających na celu wypracowanie zgody w sprawie podziału pieniędzy sponsorskich wskazuje na wielkomocarstwowe tendencje w łonie grupy G-4. Jej impet w dochodzeniu do celów ekonomicznych systematycznie spycha PZPN - wyraziciela interesów całej dyscypliny - na pozycje głęboko defensywne. Z tego powodu koniecznością staje się powrót do pomysłu z końca tamtego wieku. Potrzebne jest zorganizowanie przyspieszonego kursu w zakresie dwu dyscyplin: prawa handlowego i ekonomii kapitalizmu. Tym razem jednak uczestnikami byłaby nie nowa generacja właścicieli klubów, ale jak najszersze grono działaczy PZPN. Trzeba przysiąść fałdów, jeśli nie chce się być zjedzonym w kaszy. Źródło: Sport - Ryszard Niemiec
    12 dni później
    • Martinez

      1.3K
      0
    • 11.03.2005 o 09:48
      Post #141811 11.03.2005 09:48
    Kolejny bunt najbogatszych klubów Trzy pierwsze ligowe mecze połączy to, że na stadionach w Warszawie, Krakowie i Grodzisku Wlkp. zabraknie logo i reklam głównego sponsora ekstraklasy - Idei. Legia, Wisła, Dyskobolia i Amica nie chcą bowiem realizować umowy sponsorskiej. Wczoraj wieczorem do PZPN oraz PTK Centertel dotarły pisma od klubów tworzących tzw. grupę G-4. Wisła, Legia, Amica i Dyskobolia poinformowały, że umowa sponsorska została zawarta bez zgody klubów, więc narusza ich prawa. A G-4 nie chce tworzyć precedensów - boi się, że jeśli teraz przymknie oko na fakt zawarcia umowy sponsorskiej, to PZPN bez zgody klubów podpisze też wkrótce umowę dotycząca praw telewizyjnych. Istotne są również kwestie finansowe. Przeciw umowie z Ideą najbardziej buntowały się Legia i Wisła. - Za rundę wiosenną do kasy klubów wpłynie po 135 tys. zł, a działacze mistrza i wicemistrza Polski twierdzą, że sprzedając miejsca reklamowe, sami są w stanie zarobić zdecydowanie więcej. - Nie chcemy tych pieniędzy, bo ta suma jest śmieszna - powiedział wczoraj działacz jednego z klubów G-4. Kluby są również poirytowane tym, że dotąd nie widziały umowy z Ideą, nie wiedzą, jakie są ich prawa i obowiązki. Konsekwentnie podważają też rolę pośrednika przy zawieraniu umowy (firmy SportFive). Kluby z Warszawy, Krakowa, Grodziska Wlkp. i Wronek były przygotowane do realizacji umowy, ale o zmianie ich decyzji przesądziło poniedziałkowe spotkanie członków Polskiej Ligi Piłkarskiej. Przedstawiciele G-4 chcieli, by do nowo tworzonej PLP SA należały wyłącznie kluby z ekstraklasy, a nie również II-ligowe. Tyle że zostali przegłosowani. - Firmie PTK Centertel wyjaśniliśmy, że nie jesteśmy przeciw niej ani centralizacji rozgrywek, lecz przeciw sposobowi postępowania PZPN - tłumaczą przedstawiciele G-4. Właściciele Dyskobolii, Amiki, Legii i Wisły zapowiedzieli też, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, podejmą kroki prawne, by chronić swoje interesy. Zapowiadają też powiadomienie o sprawie FIFA, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Polskiej Konfederacji Sportu, a być może również oddanie sprawy do sądu cywilnego. - W związku byłem do godz. 16, a wiem, że do godz. 17 żaden faks nie przyszedł. Byłbym zszokowany, gdyby tak się stało, bo to świadczyłoby tylko o egoizmie tych czterech klubów. Ale nie takie problemy już się rozwiązywało. Co może spotkać te kluby? Mamy bardzo szeroki wachlarz sankcji - od niskich kar finansowych po wykluczenie ze struktur PZPN - mówi prezes PZPN Michał Listkiewicz. - Głupota ludzka nie zna granic. W komisji negocjującej warunki tej umowy przedstawiciele Wisły i Dyskobolii siedzieli obok mnie. I teraz protestują? Brak tu jakiejkolwiek konsekwencji. A brak innych kandydatów na sponsora. Mam nadzieję, ze PZPN zareaguje bardzo ostro i nałoży surowe kary. Czy wyobrażam sobie ligę bez Legii czy Wisły? Większość ludzi nie pamięta istnienia ZSRR. Dziś już go nie ma, a mimo to świat się rozwija - mówi prezes PLP Zbigniew Koźmiński. gazeta.pl NIECH SOBIE WIEŚNIAKI ZAŁOŻĄ WŁASNĄ LIGĘ JAK IM SIE NIE PODOBA
    • dodo64

      343
      0
    • 11.03.2005 o 10:18
      Post #141814 11.03.2005 10:18
    Martinez ! Co Ciętak oburza ? Że wyruchano kluby w biały dzień ? Że Listkiewicz i jego banda zgarnie kasę do kieszeni ? Jak myślisz po co potrzebny był pośrednik przy załatwianiu umowy i skąd taka prowizja dla niego ? Za marne grosze Idea oblepi cały stadion swoimi reklamami.Widziałeś prezentację ? Wisła ma cieszyć bo Idea zapowiada że "na razie toleruje Erę na stadionie" ? Z samej Ery mamy ok.3,5 - 4 mln. na rok.Teraz dostaniemy ok.400 tys.Zresztą zaraz się okaże że nawet tyle nie bo Listkiewicz mówił "ok.400 tys." i wyruchają wszystkich bez mydła.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie