Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • U NASZYCH RYWALI.... prywatne "pogaduchy" będą kasowane

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 16.12.2004 o 21:16
      Ostatnia aktywność 11.02.2009 o 13:04
      229178 wyświetleń
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 09.07.2008 o 16:08
      Post #438836 09.07.2008 16:08
    Sprzedać drogo albo nie sprzedawać Polska liga, chociaż kojarzy się z bałaganem i korupcją, pozostaje atrakcyjnym produktem. Kluby walczą ostro o pieniądze. Jeżeli Canal Plus za transmisje daje kwotę ponad dwukrotnie wyższą niż podczas poprzedniego kontraktu, to znaczy, że produkt, jakim jest polska piłka, jest wart dwa razy więcej niż trzy lata temu - mówi Bogdan Basałaj, dyrektor zarządzający spółki Ekstraklasa SA. Jego optymizmu nie zmniejsza nawet to, że wciąż nie wiadomo, kto będzie jej tytularnym sponsorem. Do spotkania pierwszoligowych klubów doszło w ubiegły czwartek, kiedy zapoznano się z nową ofertą dotychczasowego sponsora. PTK Centertel przez długi czas upierał się przy 38 milionach złotych za trzy sezony, teraz - co już wiadomo nieoficjalnie - podwyższył kwotę do 45 milionów, dodając jednak dużo obostrzeń. - Kluby jednogłośnie odrzuciły nową propozycję, bo potrzebują pieniędzy gwarantowanych, a nie wypłacanych tylko w przypadku spełnienia warunków, za które trudno wziąć odpowiedzialność - mówi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy SA. Te warunki to nie tylko utrzymanie odpowiedniego poziomu sportowego, ale także inwestycje w infrastrukturę i podniesienie bezpieczeństwa na trybunach. Stadiony Wisły i Lecha obecnie nie spełniałyby warunków, chociaż przecież rozbudowywane są po to, by za kilka lat ligę oglądać mogło jak najwięcej kibiców. Kluby zobowiązały jednak Ekstraklasę SA do wysłania jeszcze jednej kontroferty do PTK Centertel, znoszącej kłopotliwe uwarunkowania i podnoszącej wartość kontraktu. - Polska piłka na pewno straciła na korupcji, jednak nie można się obrażać na rzeczywistość. Jedynym pozytywem jest to, że od tego dna można się już tylko odbić. Niech nasze możliwości oceni rynek, kluby same przyznały, że są w stanie przeżyć bez tych kilkuset tysięcy złotych, jakie rocznie miałyby otrzymywać od sponsora tytularnego. Skoro drogo sprzedaliśmy prawa telewizyjne, to chcielibyśmy zarobić też na innych polach działania - mówi Basałaj. Liga poradzi sobie nawet bez sponsora. Za kilka lat, już czysta, będzie bardziej wartościowa. Wczoraj dziennik "Polska" napisał o zainteresowaniu ligą ze strony Tyskiego. Ani Kompania Piwowarska, ani Ekstraklasa nie chcą jednak potwierdzić tej informacji. - Nie mogę zdradzić, z kim poza Centertelem rozmawiamy. Nie mogę nawet powiedzieć, ile to firm - mówi Skubis. Zaznacza jednocześnie, że umowa z Żywcem, który miał być sponsorem technicznym, nie została jeszcze podpisana, więc kolizji z Tyskim by nie było. - Nawet Legia, Lech czy Górnik, które wśród sponsorów mają browary, nie miały nic przeciwko dalszym negocjacjom z grupą Żywiec. Dbamy o to, żeby nie było rozbieżności interesów, dostaliśmy zielone światło - wyjaśnia Skubis. Liga, która zaczyna się 25 lipca, nie ma podpisanej umowy ze sponsorem tytularnym, technicznym, a jak się okazuje - także z telewizją. Kontrakt z Canal Plus opiewający na 120 milionów złotych za sezon jest już wprawdzie gotowy, ale ciągle dopracowywane są szczegóły. Pakiet czterech meczów w sezonie i magazyn ligowy ma TVP, a tak zwany news access sprzedany zostanie tylu stacjom, ile będzie na niego stać. News access to bramki z meczów ligowych, ale czy ze wszystkich i w jak długich spotach ? nie wiedzą nawet ludzie zainteresowani kupnem praw. Ligę na żywo (inne mecze niż w Canal Plus) oglądać będzie można także w nowej telewizji - Orange Sport, która ma być dostępna za pośrednictwem linii Telekomunikacji Polskiej, a także na platformie Cyfra Plus. Telekomunikacja uczestniczyła w zakupie licencji przez Canal Plus. Co jednak, jeśli ekstraklasa nie będzie już Orange Ekstraklasą? Warto przypomnieć, o co toczy się ta gra. W ubiegłym sezonie Zagłębie Sosnowiec zdegradowano już po pierwszej kolejce, Widzew Łódź i Zagłębie Lubin wyrok usłyszały w trakcie zimowej przerwy, a Korona Kielce za korupcję spadła po zakończeniu sezonu. Trzecie miejsce w tabeli, o które pod koniec rozgrywek toczyła się walka, zajął Groclin. Ponieważ jednak miał się połączyć ze Śląskiem Wrocław, zrezygnował z gry w Pucharze UEFA. Ze Śląskiem się nie połączył, w Europie pokaże się Lech, a Zbigniew Drzymała próbował później swój grodziski klub umieścić w Szczecinie, a dzisiaj najprawdopodobniej podpisze umowę fuzji z Polonią Warszawa. Przez cały czas w tle toczyła się walka Polonii Bytom o licencję, którą warunkowo dostała dopiero za trzecim razem. Stan finansów klubu będzie sprawdzany co miesiąc. O wprowadzenie kuratora do PZPN zaapelował Widzew, według którego skoro Polonia licencji nie dostała za pierwszym razem, to nie powinna się o nią starać w kolejnych odwołaniach. Na kłopotach Polonii skorzystać mógłby właśnie Widzew, który zamiast w trzeciej, zacząłby nowy sezon w drugiej lidze. Abolicji w tym sezonie jeszcze nie będzie, zatem niewykluczone, że w trakcie rozgrywek odpowiadać za ciemną przeszłość będą inne kluby. Ale okazuje się, że mimo to liga dla reklamodawców ciągle jest atrakcyjna. Byłaby jeszcze bardziej, gdyby kontrakty zawierano na cztery, a nie trzy lata. W 2012 roku o rozgrywkach w Polsce będzie mówić cała Europa. Oby tylko pozytywnie. Źródło : Rzeczpospolita - Michał Kołodziejczyk
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 09.07.2008 o 19:45
      Post #438873 09.07.2008 19:45
    Pitera bada sprawę Widzewa Działacze Widzewa złożyli do Ministra Sportu i Turystyki pismo, w którym domagają się m.in. zawieszenia uchwały przyznającej Polonii Bytom prawo do gry w ekstraklasie. Ich zdaniem Polonia otrzymała licencję z naruszeniem przepisów. Minister sportu nie będzie jednak jedynym politykiem, który w najbliższym czasie ma się zająć sprawami licencji przyznawanych przez PZPN. Jan Tomaszewski przesłał do kancelarii premiera dokumentację świadczącą o tym, że w 2004 roku z naruszeniem prawa przyznano licencję... Widzewowi. - W 2004 roku Widzew tylko dzięki przestępstwu otrzymał licencję. Od dawna pełna dokumentacja dotycząca tej sprawy znajduje się we wrocławskiej prokuraturze u pana Roberta Tomankiewicza, który jednak konsekwentnie zamiata ją pod dywan. Teraz ma się nią zająć Julia Pitera z kancelarii premiera, która poprosiła o dostarczenie wszystkich materiałów dotyczących tej sprawy. W poniedziałek przesłałem te materiały do kancelarii premiera - powiedział Tomaszewski. Jego zdaniem nieprawne przyznanie Widzewowi licencji w 2004 roku kosztowało Skarb Państwa ok. 2,5 mln zł. - Były to m.in. pieniądze z praw telewizyjnych, które zamiast wpłynąć do urzędu skarbowego i ZUS, w których Widzew był zadłużony, wpłynęły na inne konto nowo powołanego klubu - wyjaśnił Tomaszewski. Podkreślił, że w tej chwili Widzew zachowuje się nie fair domagając się odebrania licencji Polonii Bytom. - Widzew przegrał z Polonią sportową rywalizację na boisku i zasłużenie pożegnał się z ekstraklasą. Przyznanie Polonii licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej jest działaniem zgodnym z duchem sportu - dodał Tomaszewski. Źródło : PAP
    • koziołek

      5.9K
      4.7K
    • 10.07.2008 o 00:09
      Post #438947 10.07.2008 00:09
    Ile się dzieje w tej ligowej szarzyźnie :D Szkoda, że cały sezon taki jakiś bez echa a tu proszę, końcówka jak za najlepszych lat Naszej ligowej kopaniny :P
    • Marcin TS

      62
      0
    • 10.07.2008 o 01:49
      Post #438977 10.07.2008 01:49
    ciekawe jak kibice Cracovii zapatrują sie na fuzje Groclinu z Polonią :) w przypadku WKS było źle , w przypadku Lecha ok :) no ale z drugiej strony poczekajmy aż klepną umowe :)
    • gietki_ramirez

      313
      0
    • 10.07.2008 o 01:55
      Post #438979 10.07.2008 01:55
    Marcinie GTS - wracaj tam skad przyszedles :)
    • Kajak

      8.9K
      9.4K
    • 10.07.2008 o 09:34
      Post #438987 10.07.2008 09:34
    Mnie ciekawi jak kibice Wisły zapatruja sie na historię własnego towarzystwa.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 10.07.2008 o 10:32
      Post #438996 10.07.2008 10:32
    Boniek mówi, że Polonia Bytom zbratała się z PZPN i wspólnie zrobili wroga z Widzewa. Dlatego według niego start ligi jest kompletnie bez sensu == PRZEGLĄD SPORTOWY: Takiego bałaganu w naszej lidze, zwłaszcza tuż przed jej inauguracją, nie było nigdy do tej pory... ZBIGNIEW BONIEK: Powiedzmy sobie szczerze, rozpoczynanie ligi w takim bałaganie kompletnie mija się z celem. Jak proponowałem na ostatnim zjeździe odstąpienie od karania klubów za udział w aferze korupcyjnej, to mnie nikt nie posłuchał. Powiedziałem, ścigajmy z całą surowością osoby, które brały udział w niecnych sprawkach, a zostawmy kluby. Gdyby wtedy wybrano takie rozwiązanie, dzisiaj nie byłoby tego całego bałaganu. Według mnie powinno się zaczekać z inauguracją rozgrywek ligowych przynajmniej do 15 sierpnia. PS: Kto według pana odpowiada za to, że tak na dobrą sprawę cały czas nie wiemy, kto zagra w ekstraklasie? BONIEK: Winni są oczywiście przede wszystkim ludzie. Ale to taka nasza specjalność, wskażmy winnego i wszyscy będziemy zadowoleni. W tej chwili szukanie odpowiedzialnych za taki stan rzeczy nie ma po prostu sensu. To i tak w niczym nie pomoże, ani niczego nie zmieni. PS: Czy, pana zdaniem, Polonia Bytom powinna dostać licencję na grę w ekstraklasie? BONIEK: Klub z Bytomia dlatego nie dostał licencji, bo miał problemy z dokumentacją finansową. Polonia odwołała się od tego wyroku, ale wyższa instancja podtrzymała decyzję nie przyznającą jej prawa do gry w ekstraklasie. [b]Zgodnie z przepisami, na tym powinno się to wszystko skończyć. I co? Polonia zbratała się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, zrobili wspólnie wroga z Widzewa Łódź, który nie miał przecież z niekorzystną decyzją komisji absolutnie nic wspólnego i doprowadzili skutecznie do zmiany prawomocnej decyzji.[/b] PS: Przestała pana interesować polska liga? BONIEK: A niech mi pan powie, kogo może interesować bałagan? Proszę wierzyć, że mam naprawdę ciekawsze zajęcia... Źródło: PS - Marek Ignasiewicz
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 10.07.2008 o 11:38
      Post #439008 10.07.2008 11:38
    W Polonii czas szybko się toczy - Tęskniłem już za atmosferą szatni, więc bardzo szybko dogadałem się z działaczami Polonii - Marek Motyka po ostatnim gwizdku nie ukrywał już, że dostał propozycję pracy Polonii. - We wtorek wieczorem pojawił się temat mojej pracy w Bytomiu, a w środę rano dogadaliśmy szczegóły. Kontrakt podpisałem na rok z opcją jego przedłużenia. Za moment wyjeżdżam z drużyną na 10-dniowe zgrupowanie do Cieszyna. - Cel, jaki postawiono przed panem, to oczywiście utrzymanie Polonii w ekstraklasie? - To jasne, utrzymanie. A jeśli uda się ugrać coś więcej, to będziemy się bardzo cieszyli. Mam nadzieję, że nie zawiodę bytomskich działaczy, którzy obdarzyli mnie sporym zaufaniem. - Znowu przypadnie panu rola trenera, którego zadania sięgają tylko uniknięcia spadku do niższej ligi. - Taki już mój urok. Przeżywałem to chociażby w Szczakowiance, Górniku Zabrze. W Jaworznie zwolniono mnie na trzy kolejki przed końcem rozgrywek, ale jestem przekonany, że gdyby pozwolono mi popracować do końca, to Szczakowianka nie spadłaby z ligi. Górnika udało się utrzymać w ekstraklasie i parę ciepłych słów usłyszałem odchodząc z Zabrza. Chciałbym na podobne zasłużyć w Bytomiu. - Niewiele jednak brakowało, by Polonia nie pojawiła się w ekstraklasie. - To byłaby kuriozalna sprawa. Przecież Polonia, ten najbiedniejszy klub w elicie piłki, po pięknej walce i dobrej robocie Michała Probierza, sportowo utrzymał się w lidze. Sprawiedliwości stało się więc zadość, PZPN podjął mądrą i sprawiedliwą decyzję. - Zawirowania wokół bytomskiego klubu nie odstraszyły pana? - W ogóle się nie wahałem. Jak się dobrze to poukłada, to jestem przekonany, że Polonia spokojnie utrzyma się w lidze. Prezes Damian Bartyla nie bajerował mnie, tylko usiadł i wyłożył kawę na ławę, przedstawił bez ogródek jak wygląda sytuacja klubu. Polonia otrzymała jeszcze jedną, chyba ostatnią szansę na wyprostowanie pewnych spraw. Mamy świadomość, że nie może być tak, że na poziomie ekstraklasy są zaległości wobec piłkarzy, czy trenerów. Obdarzono mnie zaufaniem, a ja ufam i darzę wdzięcznością ludzi, którzy dali mi pracę. - Do tego konieczne będą wzmocnienia? - Myślę, że działacze mają tego świadomość, prezes jest przygotowany na to. Siądziemy na obozie w Cieszynie z trenerem Dietmarem Brehmerem, przeanalizuje naszą kadrę i zaczniemy kompletowanie ekipy. [img]http://www.dzienniksport.com/images/stories/2008lipiec/10/motyka_brehmer.jpg[/img] Marek Motyka i Dietmar Brehmer trudnych wyzwań się nie boją [Fot. Tomasz Błaszczyk] - Mamy teraz 10 dni na to. Oczywiście większą szansę mielibyśmy z tymi zawodnikami, którzy się jeszcze wahają. Radzewicz, Wolański byli gdzieś tam na sparingach, rozglądali się za innymi klubami, ale skoro stworzyła się dla nich szansa na grę w ekstraklasie, to może dołączą do nas. - Będzie pan naciskał, aby tak się stało? - Wiem dobrze na co stać Radzewicza, a jeszcze lepiej poznałem możliwości Wolańskiego, kiedy pracowaliśmy razem w Szczakowiance. Cenię ich i chcę, aby zostali i ciągnęli ten wózek razem ze mną, bo to wartościowi piłkarze. Jestem pełen szacunku dla wszystkich tych chłopaków, którzy bez pieniędzy ambitnie wywalczyli utrzymanie. - Kto będzie panu pomagał w Polonii? - Asystentem będzie Dietmar Brehmer, bramkarzami zajmować się będzie Mirosław Dreszer. W ogóle w sztabie szkoleniowym nie będziemy niczego zmieniać. Mamy w Bytomiu fajną grupę twardych ludzi wrośniętych w tutejszy pejzaż, związanych z klubem na dobre i na złe. Dzięki nim ja też szybciej "wtopię" w tutejszy klimat. - Chyba polubił pan śląskie powietrze? - Mało kto wie, ale na stadionie Polonii debiutowałem jako piłkarz na boiskach ekstraklasy. Dlatego to miejsce od tamtego czasu darzyłem i nadal darzę sentymentem. A Ślązacy to fantastyczni ludzie! Jestem z Żywca, ale szybko znalazłem z nimi wspólny język. Na ich dobre słowo trzeba zapracować, ale przekonałem się że warto, bo chwil jakie spędziłem w Górniku nikt mi nie odbierze. Żałuję, że nie miałem wtedy szansy dokończyć dzieła. Źródło: Sport - Zbigniew Cieńciała i Krzysztof Kubicki
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 10.07.2008 o 11:53
      Post #439010 10.07.2008 11:53
    Zagłębie Lubin żąda ukarania Legii i Śląska Zagłębie Lubin domaga się kar dla Śląska Wrocław i Legii Warszawa za nielegalne negocjacje z dwoma piłkarzami swojego klubu: Szymonem Pawłowskim i Patrykiem Klofikiem. Jeśli PZPN przyzna lubinianom rację, obu klubom ekstraklasy grożą grzywny. Menedżerowi zawodników Markowi Citce - grozi kara finansowa lub nawet pozbawienie licencji agenta. - Obaj zawodnicy mają ważne kontrakty z nami, tymczasem są inspirowani przez kluby i menedżera Citkę do ucieczki - oburza się dyrektor Zagłębia Jakub Jarosz. Lubinianie zostali niedawno karnie zdegradowani z ekstraklasy za korupcję. Gra w nowej pierwszej lidze nie uśmiecha się ani Pawłowskiemu, ani Klofikowi. Zagłębie żąda za obu piłkarzy cen idących w miliony złotych (nie mają w kontraktach klauzul odstępnego). Tymczasem stołeczny klub niedawno proponował za tego pierwszego 100 tys. euro, a Śląsk jest skłonny zapłacić za Klofika nie więcej niż 400 tys. zł. Obaj piłkarze złożyli w Wydziale Gier PZPN pozwy o rozwiązanie kontraktów z winy klubu. Źródło: PS - MIG
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 10.07.2008 o 12:46
      Post #439022 10.07.2008 12:46
    Jarka pod lupą Grenoble Wczorajszy sparing Górnika z Panathinaikosem obserwowali przedstawiciele Grenoble, beniaminka ligi francuskiej. Chcieli zobaczyć Jarkę. W Zabrzu nie kryją, że gdyby oferta była interesująca dla klubu, transfer Jarki do Francji byłby sfinalizowany bardzo szybko. Miał swoje pięć minut - Na pewno możemy rozmawiać. Pytanie, czy Francuzi będą zainteresowani Dawidem - twierdzi Krzysztof Hetmański, dyrektor sportowy Górnika, który wczoraj przebywał jeszcze w Austrii. Rok temu Jarka był tylko jednym z ligowców. Młodym napastnikiem z krótkim stażem w lidze, który specjalnie nie był nawet materiałem na gwiazdę ligi. Wszystko zmieniło się w rundzie jesiennej, kiedy imponował skutecznością. Strzelił trzy gole Polonii Bytom, cztery Zagłębiu Sosnowiec... Miał swoje pięć minut, nawet jeżeli jego gole nie zrobiły wrażenia na Leo Beenhakkerze. Cena za piłkarza rosła, tymczasem w końcówce roku Jarka wysunął pod adresem klubu oskarżenie, że kontrakt, który podpisywał niewiele miał wspólnego z tym umową, którą światu przedstawia Górnik. Chodziło o zapis sumy odstępnego, która miała zdaniem piłkarza i jego menedżera wynosić 200 tysięcy euro. Klub twierdził, że takiego zapisu nie było. PZPN przeglądając papiery przyznał rację Górnikowi. Jarka w klubie został, przekonywał, że o sprawie zapomniał i zrobi wszystko, by wiosną grac podobnie jak jesienią, ale rzeczywistość okazała się mniej optymistyczna. Wiosna w jego wykonaniu była kompletnie nieudana, napastnik, który trafił na Roosevelta z Gwarka Zabrze strzelił tylko jedną bramkę, w końcu siadł na ławce rezerwowych. Czwarty w kolejce? Już zimą pojawiały się oferty zagranicznych klubów, chcących sprowadzić do siebie mającego wtedy swoje pięć minut napastnika. Między innymi z Turcji. Z transferu jednak nic nie wyszło, co biorąc pod uwagę przebieg wiosny było chyba błędem. Tymczasem cena w ciągu minionych miesięcy na pewno spadała. Górnik buduje zespół, który ma walczyć o coraz wyższe miejsca w lidze i nie zakłada wyprzedaży piłkarzy. Można jednak odnieść wrażenie, że w wypadku Jarki zabrzanie tylko czekają na przyzwoitą propozycję. W sprzedaż piłkarza za miliony nikt chyba już nie wierzy. Tym bardziej, że zostając, Jarka, który od kilku tygodni na problemy z urazem stopy, byłby prawdopodobnie skazany na rolę rezerwowego. Drugiego rezerwowego. Napastnikiem numer jeden Górnika ma być Przemysław Pitry, wykupiony z poznańskiego Lecha. W sparingach spisuje się bardzo dobrze i jego pozycja w zespole będzie niepodważalna. Obok niego powinien grać Tomasz Zahorski, dziś najcenniejszy gracz Górnika, uczestnik finałów ME. Co prawda w razie konieczności Zahorski może grać na skraju pomocy, ale nawet trener Ryszard Wieczorek podkreśla, że Zahor to przede wszystkim napastnik. Wygranie rywalizacji z tą dwójką będzie dla Jarki bardzo trudne, a w kolejce jest jeszcze Leo Markowski. Inny typ napastnika, często cofający się i rozgrywający piłkę, ale nie po to Górnik zainwestował w Brazylijczyka, sprzedanego kilka lat temu do Japonii za 2 miliony dolarów, by nie dostawał szansy. Markowski ma spore zaległości treningowe i raczej będzie wchodził na boisko w trakcie meczów, ale to tym bardziej ogranicza szanse gry Jarki. - Odejście Jarki to na razie to tylko teoria. Klub walczący o wysokie miejsca w tabeli na pewno powinien mieć czterech napastników - uważa Hetmański. Można przez to zrozumieć, że w grę wchodziłoby nawet sprowadzenie jeszcze jednego gracza do przedniej formacji. Dziś to tylko teoria. Wiele zależy od wrażenia, jakie Dawid Jarka wywarł na Francuzach. W każdym razie nie jest on na liście piłkarzy, których Górnik będzie trzymał w kadrze za wszelką cenę. Źródło: Sport - Dariusz Czernik
    • Craxoholik

      1.5K
      739
    • 10.07.2008 o 16:14
      Post #439047 10.07.2008 16:14
    Wisła już wywiesza białą flagę w walce o LM? Przegląd Sportowy, pb /09:45 W krakowskiej Wiśle przed spotkaniem z Beitarem Jerozolima w ramach walki o piłkarską Ligę Mistrzów wzmocnień raczej nie będzie. Prezes Wisły już powiedział, że porażka z Beitarem jest wkalkulowana. - Na dwumecz z Beitarem będziemy raczej dysponować składem, który wywalczył mistrzostwo Polski - informuje prezes Wisły Marek Wilczek na łamach "Przeglądu Sportowego". - Mamy wkalkulowaną porażkę z Beitarem, który ma przecież trzykrotnie większy budżet niż my. Ale tak naprawdę nie wyobrażam sobie abyśmy mogli obawiać się drużyny z Jerozolimy. Jeśli odpadniemy tragedii nie będzie, pozostanie nam obrona mistrzostwa Polski - dodał Wilczek. http://sport.onet.pl/0,1248675,1786156,wiadomosc.html
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 10.07.2008 o 20:13
      Post #439075 10.07.2008 20:13
    panie kibicu GTSu , bardzo źle sie zapatrują bardzo , jeśli o mnie chodzi a zapewne wielu sie jeszcze znajdzie takich jak ja. Jak to mi napisał jeden z forumowiczów , teraz to w ekstraklasie bedzie DISCO POLONIA Warszawa
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 10.07.2008 o 23:49
      Post #439112 10.07.2008 23:49
    A my sie tak przejmujemy byle 0-2 z Hajdukiem: FC Basel 1893 6-1 Legia Warszawa Jürgen Gjasula 15, Carlitos 44, 56, Pascal Schürpf 67, Orhan Mustafi 85, 89 - Maciej Iwański 66 (k) :D
    • Rydwan73

      1.4K
      0
    • 11.07.2008 o 09:34
      Post #439140 11.07.2008 09:34
    Prawie nigdy drużyny które wygrywają wszystkie sparingi brylują później w lidze. Sparingi są od sprawdzania nowych zawodników, nowych ustawięn i eliminowania błędów.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 11.07.2008 o 12:50
      Post #439178 11.07.2008 12:50
    Rzecznik Legii siedzi w mamrze Legia nie ma rzecznika prasowego. Oficjalnie jest na dwumiesięcznym urlopie, ale pojawiła się informacja, że Paweł W. przebywa... w więzieniu lub zamkniętym ośrodku szpitalnym. Powód? Pracownikowi warszawskiego klubu uprawomocnił się wyrok sprzed lat za przekręty finansowe. W klubie nikt nie wie, gdzie przebywa Paweł W. Jego samego nie można o to zapytać, bo od kilku dni ma wyłączony telefon. Ale jak twierdzą dobrze poinformowani, jego nieobecność może mieć charakter związany nie tylko z wypoczynkiem. Od dawna tajemnicą poliszynela było, że przeszłość pana rzecznika nie była kryształowa i ma on na sumieniu różne grzeszki. Prawdopodobnie teraz przyszło mu zapłacić za jeden z nich, wiążący się z jego rolą w wyłudzeniu pieniędzy od straży pożarnej. Informacja, że rzecznik może przebywać za kratkami, wywołała wielkie zamieszanie w klubie. Wiadomość szybko dotarła także do piłkarzy, którzy przebywają na zgrupowaniu w Szwajcarii. Wielu z nich się dziwiło, że w ekipie zabrakło rzecznika, który znany był z tego, iż lubił paradować podczas takich wyjazdów w klubowym dresie ze swoimi inicjałami na bluzie. Źródło: Fakt, legialive.pl
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 11.07.2008 o 13:27
      Post #439187 11.07.2008 13:27
    Świr jednym z bohaterów książki Zdaniem autorów głośnej we Francji książki "Futbolowy biznes bez maski" były reprezentant Polski Piotr Świerczewski jest zamieszany w finansową aferę, a podpisana przez niego "lewa" umowa objęta jest śledztwem. - To bzdury! - przekonuje Świerczewski. Książka Jerome'a Jessela i Patricka Mendelewitscha to smutny obraz przesiąkniętej korupcją światowej piłki - pełnej defraudacji, ustawianych meczów, mafijnych układów i oszustw podatkowych. Niespodziewanie jednym z jej bohaterów jest... Piotr Świerczewski, który w latach 2001-03 był piłkarzem Olympique, klubu od dawna znanego z finansowych przekrętów (jego właściciel - miliarder Robert Louis-Dreyfus - został skazany za malwersacje). Pomóż nam w werbunku W 2003 r. "Świr" definitywnie stracił miejsce w składzie OM i władze klubu postanowiły pozbyć się zarabiającego krocie Polaka. Musiały jednak zapłacić mu ogromne odszkodowanie w wysokości 911 tys. euro plus podatek. Zdaniem autorów książki wymyślono wtedy sprytny sposób na oszukanie fiskusa, dzieląc tę kwotę na dwie części. Z jednej strony 500 tys. stanowiące odszkodowanie oficjalne, a z drugiej wymyślna umowa zawarta między klubem a graczem, w myśl której Świerczewski miał dostać 411 tys., a OM miał w zamian "korzystać z wiedzy i osobistego oddziaływania, jakie piłkarz ma w świecie futbolu zawodowego w Polsce i sąsiednich krajach, aby móc poszerzyć swe perspektywy werbunku, współpracy i wymiany (...)" - tak w oryginale miał wyglądać zapis w kontrakcie, pozwalający uwolnić się od obciążeń podatkowych. To pieprzenie głupot - Ta cała historia to zwykłe pieprzenie głupot - komentuje rewelacje "Świr". - Kwota się zgadza, za zerwanie kontraktu klub wypłacił mi prawie milion euro odszkodowania, ale dostałem po prostu jeden czek na tę kwotę i żadnego rozbijania sumy i podpisywania lewych umów nie było. Zresztą można to bardzo łatwo sprawdzić w banku, w którym ten czek zrealizowałem. Zdaniem autorów książki umowa Świerczewskiego z OM jest już przedmiotem wstępnego śledztwa francuskiej prokuratury. - A to ciekawe, bo ja o żadnym śledztwie nie wiem, nikt się do mnie w tej sprawie nie zwracał - twierdzi gracz Groclinu. - Ktoś próbuje wciskać kit i łączyć mnie z jakąś aferą. Źródło: SuperExpress - Michał Chojecki
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 11.07.2008 o 13:53
      Post #439192 11.07.2008 13:53
    Oto dlaczego Lech będzie mistrzem! Przewiduję że na zakończenie najbliższego sezonu "We are the Champions" będzie rozbrzmiewać na stadionie poznańskiego Lecha. Zespół Franciszka Smudy zostanie bowiem mistrzem Polski. Moje uzasadnienie ma kilka punktów. W rundzie wiosennej pomocnik Lecha Poznań Rafał Murawski z kolegami miał na wyciągnięcie ręki wicemistrzostwo Polski. Skończyło się tylko na rozczarowaniu i czwartym miejscu. Teraz ma być inaczej. * Ten zespół jest lepszy niż wiosną. Walka o mistrzostwo Polski z Lechem, to musi być nasz główny cel. Bo w Poznaniu brakuje wielkiego sukcesu. Nasi kibice zasługują na to, ten zespół jest chyba gotowy do walki o to trofeum. Boisko zweryfikuje znów wszystko, ale ta drużyna dojrzała do sukcesu - twierdzi lechita. * Jako jedna z nielicznych drużyn polskiej ekstraklasy "Kolejorz" zdecydowanie się wzmocnił. Do Lecha trafiło latem czterech nowych piłkarzy i letnie sparingi zespołu Franciszka Smudy pokazują, że wszyscy nowi zawodnicy mogą realnie myśleć o grze w pierwszej jedenastce. * Murawski, który gra w środku pola, patrzy na grę zespołu także pod kątem nowych piłkarzy. - Brakowało nam kilku ogniw w zespole do tego, by wejść na wyższy poziom. Teraz z mojej perspektywy, ze środka boiska wygląda to tak, że te ogniwa są. Że po przyjściu Peszki, Lewandowskiego, Stilića stwarzamy jeszcze więcej sytuacji bramkowych, że ta gra jest jeszcze płynniejsza w ofensywie. Że z Arboledą pewniejsza jest defensywa. Ci piłkarze rzeczywiście dali zespołowi nową jakość. Oby taką, która przyniesie nam mistrzostwo Polski - analizuje. * Trzeba też przypomnieć, że poznaniacy już zimą dokonali niezwykle udanego zakupu. Do drużyny dołączył Tomasz Bandrowski. Były gracz Energie Cottbus okazał się znaczącym wzmocnieniem linii pomocy Kolejorza. Doskonale wpasował się w taktyczną koncepcję trenera Franciszka Smudy. Na razie ligowi rywale za nic mają pragnienia Murawskiego. - Lech nie ma szerokiej kadry - mówi Tomasz Hajto z Górnika Zabrze. - Są słabsi od nas i od Wisły - wtóruje mu Aleksandar Vuković, gracz Legii. A Andrzej Niedzielan z broniącej tytułu Wisły Kraków jest bardzo dosadny: - W Poznaniu zawsze dmuchają balon, który potem pęka. Tak będzie i tym razem. Źródło: Przegląd Sportowy - Piotr Matyla
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 11.07.2008 o 14:18
      Post #439196 11.07.2008 14:18
    Wojna w Śląsku Wrocław Między trenerem Śląska Wrocław Ryszardem Tarasiewiczem, a prezydentem miasta nie ma konfliktu. Jest wojna. Trener zachowuje się jak król buszu. Śląsk to Tarasiewicz, Tarasiewicz to Śląsk. Nie liczy się zdanie rady nadzorczej, rady miasta. O wszystkim decyduje jednoosobowo Tarasiewicz - wypalił wczoraj wściekły prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. Prawdopodobnie po powrocie Śląska z obozu w Słowenii w przyszłym tygodniu, wezwie szkoleniowca na dywanik. Konflikt między obydwoma panami narasta od kilku tygodni. Kiedy są razem w towarzystwie, zachowują się spokojnie. W wypowiedziach dla mediów nie szczędzą sobie jednak złośliwości. Dutkiewicz zarzuca trenerowi, że ten prowadzi zupełnie samodzielną politykę, choruje na władzę i nie liczy się z niczyim zdaniem. Z kolei szkoleniowiec między wierszami daje do zrozumienia, że miejscy urzędnicy to dyletanci, którzy nie mają pojęcia, jak rządzić klubem. - Po prostu robię, co do mnie należy. A kto ma odpowiadać za losy drużyny, jeśli nie ja? A co, może transfery będzie przeprowadzał pan prezydent i panowie radni? - irytuje się "Taraś". Wczoraj rada miejska Wrocławia prawie jednomyślnie przegłosowała uchwałę, na mocy której klub dostanie dodatkowe pieniądze z gminnej kasy. W sumie do końca roku kalendarzowego Śląsk otrzyma od miasta 7,5 miliona złotych. Przy dużym zaangażowaniu sponsorów i dzięki wpłatom z Canal Plus pozwoli to na zbudowanie dużego budżetu, który w samej rundzie jesiennej może sięgnąć 12-13 milionów. - Te pieniądze należą do Tarasiewicza. Przecież on rządzi klubem - zakpił Dutkiewicz. Źródło: PS - Andrzej Lewandowski, Michał Guz
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 11.07.2008 o 14:23
      Post #439197 11.07.2008 14:23
    Nasz pierwszy przeciwnik grał dziś o godz. 11,15 w Gutowie Małym sparing z Arką. Jagiellonia Białystok - Arka Gdynia 1:0 (1:0) Bramka: Hermes 38 (karny za faul na Arifovićiu) Jagiellonia Białystok: Maciej Kudrycki (46 Rafał Gikiewicz) - Dariusz Łatka, Pavol Staňo, Andrius Skerla, Alexis Patricio Norambuena Ruz - Mariusz Dzienis, Everton, Hermes, Dariusz Jarecki (46 Robert Szczot) - Damir Kajošević, Ensar Arifović (46 Łukasz Tumicz). żółte kartki: Hermes, Łatka. W 45. minucie Ensar Arifović (Jagiellonia) nie wykorzystał rzutu karnego za zagranie ręką (bramkarz Arki obronił). źródło: Jagiellonia Białystok / Jagiellonia.net
    • Rabarbar_1

      2.6K
      543
    • 11.07.2008 o 15:58
      Post #439205 11.07.2008 15:58
    I tak Jagiellonia jeśli nie poleci za korupcje bedzie sie bronić przed spadkiem:) Tak mnie sie wydaje przynajmniej i na nic jej te transfery.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie