No widzisz Kruszyna, o to mi po części chodzi. Gdyby była ekipa z młyna to by zaraz wywalili obcokrajowców na bok i ci co przyszli szukając rozrywki w weekend (a nie dla Cracovii) by zaraz zjeżdżali z młynka. Co by nie mówić byłby pewnie lepszy doping bo ten jednak trzeba umieć prowadzić i trzeba mieć autorytet. Myślę też że akurat pewnie też mieli by więcej szacunku dla prostej, a na pewno by się na kibicach tam siedzących nie wyżywali.
Więc jeśli mogę prosić o to żeby w piątek oni prowadzili doping.
Do młodych nic nie mam to też od razu muszę powiedzieć, bo widzę ile się starają i się starali. Ale to jednak nie ten poziom i nie ta klasa, gdy przyjeżdża GKS w 1000 osób i dopingują tak, że się nie słyszy co śpiewamy i że aż chce się do nich dołączyć
-
-
Play - Off 2017 !!! Walczymy o 12-te złoto !!!
Co do wczorajszego meczu, przewagi to jest naprawdę kryminał tego nie dało się oglądać, jak można mieć problem ze skleceniem zamka??
Tychy potrafiły to zrobić grając 5 na 5.
Druga sprawa kary, no cóż ewidentnie naszym psychika siadała bo łapanie kar w tercji Tychów.
A co do dopingu, to wiele macie racji, ale odniosłem też inne wrażenie.
Starsi panowie co często gdy przychodziła garstka(kilka osób) młodych i próbowała dopingować(choć nie zawsze im to wychodziło) ich krytykowała, że za cicho, za słabo, czemu nie cały czas,
Wczoraj i dzień wcześniej siedzieli i pary z pyska nie puściła.
Łatwo jest krytykować, ale jak przychodzi co do czego i jest młyn co zagrzewa nasz Team przez trzy tercję już wtedy siedzą cicho, nie mają siły??
Serce podpowiada, że będziemy w piątek walczyć u siebie, ale rozum jasno kalkuluje i cóż...
[quote='Blizzy' pid='1229619' dateline='1490608568']
Serce podpowiada, że będziemy w piątek walczyć u siebie, ale rozum jasno kalkuluje i cóż...
[/quote]
A dejże stary spokój z rozumem. Kibicowanie i rozum?
Jedziemy do Tychów popsuć jak rok temu fetę i gramy :)
Myśleć będziemy PO MECZU!
[quote='marczek' pid='1229614' dateline='1490605682']
ciężko o optymizm...chociaż wcale Tychy nie odskakują nam o lata sweitlne, sytuacje mamy tylko brakuje tego blysku z soboty....może wroci-oby
[/quote]
Tylko, ze ten blysk z soboty MUSI juz teraz wrocic nie tylko w srode, ale i w piatek, a pozniej w niedziele...
Troche duzo, bo to az 3 blyski :)
3 błyski to już stroboskop ;)
wystarczą 3 nasze błyski na żaden ich...wystarczy że wygramy te 3 razy po 1:0 po najbrzydszych meczach jakie można tylko obejrzeć- czy to naprawdę tak wiele? ;)
takie zyczenia na Swieta nadchodzące :)
[quote='Blizzy' pid='1229619' dateline='1490608568']
Co do wczorajszego meczu, przewagi to jest naprawdę kryminał tego nie dało się oglądać, jak można mieć problem ze skleceniem zamka??
Tychy potrafiły to zrobić grając 5 na 5.
Druga sprawa kary, no cóż ewidentnie naszym psychika siadała bo łapanie kar w tercji Tychów.
A co do dopingu, to wiele macie racji, ale odniosłem też inne wrażenie.
Starsi panowie co często gdy przychodziła garstka(kilka osób) młodych i próbowała dopingować(choć nie zawsze im to wychodziło) ich krytykowała, że za cicho, za słabo, czemu nie cały czas,
Wczoraj i dzień wcześniej siedzieli i pary z pyska nie puściła.
Łatwo jest krytykować, ale jak przychodzi co do czego i jest młyn co zagrzewa nasz Team przez trzy tercję już wtedy siedzą cicho, nie mają siły??
Serce podpowiada, że będziemy w piątek walczyć u siebie, ale rozum jasno kalkuluje i cóż...
[/quote]
A może to tyszanie doskonale grają w obronie ? Nie jestem hokejowym ekspertem ale w oczy rzuciło mi się , że kiedy my gramy w osłabieniu przeciwnikowi przeszkadza jeden zawodnik - reszta jest ustawiona w pobliżu własnej bramki , natomiast Tyszanie mają w pobliżu bramki 2 zawodników a pozostała dwójka jest ustawiona dość wysoko skutecznie przeszkadzając w rozgrywaniu krążka czy uniemożliwiając strzały .
Dziwi mnie brak strzałów. Zigardy WSZYSTKO odbija, to słaby bramkarz. A my zamiast strzelać, tak jak w sobotę, wozimy ten krążek i pykamy z metra. Nie mogę na to patrzeć.....
- Edytowany
[quote='zubereg' pid='1229635' dateline='1490616177']
Dziwi mnie brak strzałów. Zigardy WSZYSTKO odbija, to słaby bramkarz. A my zamiast strzelać, tak jak w sobotę, wozimy ten krążek i pykamy z metra. Nie mogę na to patrzeć.....
[/quote]
Chcą wejść z krążkiem do bramki.
Powinni więcej strzelać z daleka.
Bramkarz z najwyższą w lidze średnią obronioną liczbą strzałów- słaby. No nic dziwnego, że później jedyny wniosek to zwolnić trenera ;-)
szaleniec
To popatrz jakie ob bramki puszcza. Potem napisz co zobaczyłeś
ze strzałami to niestety prawda - bo jak w sobote próbowaliśmy z praktycznie każdej pozycji to zawsze się gdzieś odbił i któryś z naszych miał szanse dobić...ten najlepszy bramkarz puszcza bramki z zerowego kąta...także pytanie na ile statystyki biorą się z jego niewiarygodnych umiejętności a na ile z "niewiarygodnych" umiejętności strzeleckich jego przeciwników...
bo spektakularnych obron nie kojarze, za to dobrze pamiętam bramki Kapicy, Kalusa, Domogały...ale to z wożenia krążka za bramką ani wrzucania go tam się niestety sytuacje dla nas nie stworzą...
oby wróciła szybkość i składność z soboty
[quote='zubereg' pid='1229635' dateline='1490616177']
Dziwi mnie brak strzałów. Zigardy WSZYSTKO odbija, to słaby bramkarz. A my zamiast strzelać, tak jak w sobotę, wozimy ten krążek i pykamy z metra. Nie mogę na to patrzeć.....
[/quote]
Słaby, nie słaby - bez różnicy, ale racja - wypluwa przed siebie i to trzeba wykorzystać. Zobaczcie bramki z soboty. Na 7 strzelonych tylko Paczkowski z najbliższej odległości po indywidualnej akcji, no i Kalus z karnego. Nie ma prostszej gry niż strzał, dobitka strzał, dobitka, strzał..... prędzej czy później wpadnie :)
Najbardziej z naszej porażki to się chyba policja ucieszy, bo w razie naszej wygranej będą mieli do ogarnięcia w mniej więcej pokrywającym się czasie dwie poważne imprezy masowe, finał hokeja i mecz Lecha z czymś tym tam ;)
Tak się zastanawiam, czy nasi hokeiści o tym nie wiedzą ? [WINKING FACE]
Z kibicowaniem jest jak z zakładem Pascala.
Po prostu opłaca się wierzyć w zwycięstwo Cracovii we środę ;)
Ale czy wierząc faktycznie nic nie trace? Idąc z małymi oczekiwaniami gorycz bedzie mniejsza, idąc pełen nadziei moge przezyc gorzka pigułkę...
[quote='CP 1906' pid='1229616' dateline='1490607520']
Nie no, Marczku analogicznie można to odwrócić: "rozumiem że My możemy, a u nich się oburzamy..."
Druga rzecz to w sumie myślałem czy na ten temat pisać ale: o tym co Wy tu wszyscy narzekacie. Ja z taką w sumie prośbą, że jak można to żeby na piątek (jeśli zagramy, a wiem że tak) przyszła Nasza ekipa z młyna (chłopak prowadzący doping wczoraj to Nasz bębniarz na ligowych, no ale jeszcze tłumu porwać nie umie). Więc co by nie mówić to na pewno większy posłuch będą mieli niż młodzi i wiedzą dużo lepiej jak prowadzić doping. Na pewno by było chociaż jako tako.
To raz w tym temacie, dwa to zgadzam się że wołanie na kibiców na prostej kompletnie głupie.. Ale trochę usprawiedliwię młodych (bo na nich mocno najeżdżacie, choć Wam się nie dziwię) - jeden z nich (ten co większość meczu prowadził doping) akurat chodzi bardzo często na mecze hokejowe. W tamtym sezonie (bądź dwa sezony temu) nawet próbował ogarniać doping, na zwykłych - zasadniczych. Nawet w pięć osób. W tym też bardzo często był na meczach hokeja.
Natomiast sytuacja była taka, że to co mówię - nie mają oni posłuchu i cały mecz próbowali z tego co widziałem wygonić babki co na bezczela siedziały tuż przed nimi na Naszym młynku. I w trzeciej tercji ta ich frustracja poszła z tych bab (które nadal siedziały) na całą halę. Do tego zaczęły dorywać się do megafonu coraz to nowe osoby i... wyszło jak wyszło.
Ale już dajcie spokój z tym że ludzie stali na schodach, jak miejsc nie było. Z tym że ktoś nie wiedział jak się kiełbasę zamawia, czy w koszulkach piłkarskich przychodzi. No dajcie spokój, grunt że przyszli Nasi fani (choćby Ci z kopanej). Moim zdaniem dużo gorzej że masa przypadkowych osób była, co po prostu nie miała co robić w wekend.
Tyle w temacie. Jedziemy na tym samym wózku, więc prośba do Was - nie obrażajcie się na swoich. Wiem że wyszło nie tak jak powinno, ale tym chłopakom też zależy na Cracovii.
[/quote]
Byłem w sobotę na młynku. Większość osób, które tam siadła przed meczem nie miała pojecia, że to jest młyn. Myślę, że mogli nawet nie wiedzieć co to znaczy. Już chyba lepiej by było zrobić młyn na prostej. Albo ekipa dopingująca powinna zjawić się wczesniej (i oczywiście liczniej) i zająć sektor. Co więcej akustyka jest niestety taka, że kiedy siedzę na prostej, to po prostu nie słyszę, co ma "cała hala śpiewać z nami".
Trzeba chyba zrobić młyn, tam gdzie siedzieli Tyscy - tam musi być dużo lepsza akustyka - no nie widzę innego uzasadnienia, że ich tak było słychać ;)
[quote='mk' pid='1229714' dateline='1490646166']
[quote='CP 1906' pid='1229616' dateline='1490607520']
Nie no, Marczku analogicznie można to odwrócić: "rozumiem że My możemy, a u nich się oburzamy..."
Druga rzecz to w sumie myślałem czy na ten temat pisać ale: o tym co Wy tu wszyscy narzekacie. Ja z taką w sumie prośbą, że jak można to żeby na piątek (jeśli zagramy, a wiem że tak) przyszła Nasza ekipa z młyna (chłopak prowadzący doping wczoraj to Nasz bębniarz na ligowych, no ale jeszcze tłumu porwać nie umie). Więc co by nie mówić to na pewno większy posłuch będą mieli niż młodzi i wiedzą dużo lepiej jak prowadzić doping. Na pewno by było chociaż jako tako.
To raz w tym temacie, dwa to zgadzam się że wołanie na kibiców na prostej kompletnie głupie.. Ale trochę usprawiedliwię młodych (bo na nich mocno najeżdżacie, choć Wam się nie dziwię) - jeden z nich (ten co większość meczu prowadził doping) akurat chodzi bardzo często na mecze hokejowe. W tamtym sezonie (bądź dwa sezony temu) nawet próbował ogarniać doping, na zwykłych - zasadniczych. Nawet w pięć osób. W tym też bardzo często był na meczach hokeja.
Natomiast sytuacja była taka, że to co mówię - nie mają oni posłuchu i cały mecz próbowali z tego co widziałem wygonić babki co na bezczela siedziały tuż przed nimi na Naszym młynku. I w trzeciej tercji ta ich frustracja poszła z tych bab (które nadal siedziały) na całą halę. Do tego zaczęły dorywać się do megafonu coraz to nowe osoby i... wyszło jak wyszło.
Ale już dajcie spokój z tym że ludzie stali na schodach, jak miejsc nie było. Z tym że ktoś nie wiedział jak się kiełbasę zamawia, czy w koszulkach piłkarskich przychodzi. No dajcie spokój, grunt że przyszli Nasi fani (choćby Ci z kopanej). Moim zdaniem dużo gorzej że masa przypadkowych osób była, co po prostu nie miała co robić w wekend.
Tyle w temacie. Jedziemy na tym samym wózku, więc prośba do Was - nie obrażajcie się na swoich. Wiem że wyszło nie tak jak powinno, ale tym chłopakom też zależy na Cracovii.
[/quote]
Byłem w sobotę na młynku. Większość osób, które tam siadła przed meczem nie miała pojecia, że to jest młyn. Myślę, że mogli nawet nie wiedzieć co to znaczy. Już chyba lepiej by było zrobić młyn na prostej. Albo ekipa dopingująca powinna zjawić się wczesniej (i oczywiście liczniej) i zająć sektor. Co więcej akustyka jest niestety taka, że kiedy siedzę na prostej, to po prostu nie słyszę, co ma "cała hala śpiewać z nami".
Trzeba chyba zrobić młyn, tam gdzie siedzieli Tyscy - tam musi być dużo lepsza akustyka - no nie widzę innego uzasadnienia, że ich tak było słychać ;)
[/quote]
Poprostu zawsze jest tak, że ekipa przyjezdna skupia sie głównie na śpiewaniu, i pewnie dlatego czasem Nam to fajnie wychodzi jak się zjawiamy w wiekszej liczbie u Was:)
https://www.youtube.com/watch?v=hNb1KFsgwbU
[quote='mk' pid='1229714' dateline='1490646166']
Byłem w sobotę na młynku. Większość osób, które tam siadła przed meczem nie miała pojecia, że to jest młyn. Myślę, że mogli nawet nie wiedzieć co to znaczy. Już chyba lepiej by było zrobić młyn na prostej. Albo ekipa dopingująca powinna zjawić się wczesniej (i oczywiście liczniej) i zająć sektor. Co więcej akustyka jest niestety taka, że kiedy siedzę na prostej, to po prostu nie słyszę, co ma "cała hala śpiewać z nami".
Trzeba chyba zrobić młyn, tam gdzie siedzieli Tyscy - tam musi być dużo lepsza akustyka - no nie widzę innego uzasadnienia, że ich tak było słychać
[/quote]
No był właśnie problem, to trzeba było nieco zorganizować (może jakimiś taśmami) nie wiem czym. No w każdym razie żeby każdy kto zasiadał na rogu wiedział że tu się dopinguje. Ciężko jest śpiewać jak obok patrzysz i jakieś totalnie przypadkowe osoby nieznające przyśpiewek, jeszcze dziwnie na Ciebie patrzących jak śpiewasz, mimo że stoisz w środku rzekomego młyna... Choć ciężkie (te taśmy) to by było do zrobienia oczywiście bo nikt by nie wiedział o co z nimi biega. Zresztą, wyglądało by to komicznie.
Ale na pewno jakimś pośrednim rozwiązaniem byłoby też gdyby przybyła ekipa z piłki i ich objechała, to pewnie by nawet Chińczycy zrozumieli, żeby sobie lepiej pójść :D
Na prostej oczywiście niezbyt z młynem, bo tam karnetowicze...
Przyjście wcześniej też raczej w grę nie wchodzi, ciężkie do wyegzekwowania.
Może przesunięcie młyna jak najbardziej na skraj... Wiadomo do widoczność kiepska, ale nie o nią chodzi.
A czemu Tyscy tacy głośni? Myślę (a nawet graniczy to z pewnością) że to nie akustyka. Są świetnie zorganizowani, każdy wie po co jedzie na mecz. Mają super przyśpiewki, naprawdę - melodyczne, super do śpiewania (cały czas chodzą mi po głowie) i młynowego, który zna się na robocie (a nie z całym szacunkiem dla Naszych młodych, bo wiem że prowadzenie dopingu nie jest łatwe, ale śpiewanie "hej pasy gol" w podwójnym osłabieniu... No i ich liczba...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)