3-4 kary (w tym uderzenie Svitany, Słabonia i Sinagla, plus łokieć na jednym z naszych z pierwszych minutach) dla Sanoka nie odgwizdane. Nam kary nie dali "sędziowie" może 2 razy.
Płacz Kosteckiego (którego szanowałem, za to, że grał w Pasach) porażający. Ale on jest przynajmniej kapitanem, wiec płakać może. Na czołowego płaczka wyrósł Brown. Przebija nawet Dantona i to zdecydowanie.
Kontrola antydopingowa by nie zaszkodziła.
-
-
(GLOS) PLAY - OFF 2016 (temat zbiorczy) | Chcemy złota na 110 - lecie!!! (GLOS) Finał jest nasz !!! (GLOS) Walczyć ...
Nie wiadomo, ale powszechnie znaną prawdą jest, że Amerykanie mają do odżywek inne podejście, więc może tak prewencyjnie raczej...
Ciarko generalnie wczoraj się obraziło - treneiro na konferencję nie przyszedł, przysłał asystenta, który generalnie miał postawę "oficjalną" i "lekko urażoną", ktoś tam prosił o wywiad z Dantonem, ale o ile widziałem to Majk Alcatraz nie przyszedł, za to (szacunek) porozmawiać przyszedł Cichy, więc gdzieś wywiad z Cichym się po tym meczu ukaże na pewno.
Ja bym jeszcze swoje słówko chciał dodać do tematu "Kostecki dyskusji uczy się od Dantona". Nie do końca się z tym zgodzę. Tzn. Kostecki jest chyba kapitanem, prawda? Jeśli jest kapitanem lub asystentem, to jakkolwiek by na to nie patrzeć on ma święte prawo z sędzią dyskutować i żądać wyjaśnień. A Danton nie. I taka jest różnica. Co to sytuacji z karnym, pewien nie jestem, ale krążek tam do bramki chyba wpadł, tyle że już po zderzeniu, które bramkę przestawiło. Gola nie było, ewidentne, ale każdy normalny kapitan na świecie w tej sytuacji by jechał do sędziego i żądał obejrzenia powtórki. Czy to by nas dotyczyło, czy każdego klubu w każdej lidze świata. No po prostu kapitan jedzie i stara się wydębić ile się da, takie ma prawo i z niego korzysta. Co do sytuacji po meczu - na moje oko Kostecki pojechał do boksu i przy wjeździe się zorientował, że nie pojechał pod stolik uścisnąć zwyczajowo graby z sędzią i kapitanem gospodarzy. No to się wrócił. Nie wiem jak było, ale czepiać bym się go nie czepiał, na moje oko nie szukał tam konfliktu, a po prostu wrócił się odrobić pańszczyznę, na którą prywatnie pewnie ochoty w gruncie rzeczy nie miał. Zwyczaju chciał dochować i tyle, a nadział się na naszego, mecz był dość "elektryczny" i sytuacja w rywalizacji jest generalnie napięta... Wyszło jak wyszło, ale wg mnie dyskutowanie Kosteckiego, a dyskutowanie Dantona to są dwie różne kwestie. Zakładając że Kostecki ma literkę C lub A - czy ma? Bo jak nie ma, to jest ten sam poziom co Danton, ale jak ma, to ma do tego prawo. Inna sprawa czy robi to skutecznie czy swoją postawą i stylem dyskusji oraz tego prawa nadużywaniem wręcz sędziów zniechęca do pozytywnej dla siebie reakcji - ale to już jest jego problem. Natomiast na Dantona sędziowie się już uodpornili i wiedzą jak reagować - "taka jest decyzja i miejsca na dyskusję z Tobą nie ma, dziękuję, odjedź, koniec tematu".
Przy okazji, z tego że Danton wczoraj 2 minut za nurkowanie nie dostał to niech się naprawdę cieszy.
tak dla informacji: Kostecki ma "C" a Danton "A" na koszuli.
Hmmm, Danton ma A? To w sumie trochę zmienia postać rzeczy, bo to oznacza że jak by na to nie patrzeć to on jednak do dyskusji jakieś prawo ma...
Choć to że z nim sędziowie dyskusji za bardzo nie podejmują zrozumieć też się da. No on tego prawa już tak wynadużywał, że sędziowie się "nieco uodpornili" na niego, sam przyznaj karampuku - no nie jest tak?
Ale powiem Karampuku ,że jak czytasz komenty waszych "mędrków" na hokej.net
to ręce opadają. Rozumiem "pieprzyć 3 po 3" zaraz po meczu w emocjach. Ale pisanie teraz
coś w stylu "SZKODA ŻE WSZYSTKIE DECYZJE NA SZKODĘ SANOKA" w sytuacji jak jest na necie cały mecz
, mozna zobaczyć uderzenie wysokim kijem w twarz Sinagla przez Rapałe. Ewidentnego dodatkowego zawodnika na lodzie tuż obok krązka itp. to świadczy o "poziomie" "dyskutantów" o niczym więcej
Obie strony są siebie warte - słowa Lema najlepiej oddają jakość wypowiedzi w internecie.
ps. karampuk, przepraszam że odpisałem na pytanie skierowane bezpośrednio do Ciebie.
Khalid ja mysle, ze po prostu sedziowie sa slabi i tyle. Tez doszukiwalbym sie np kary za nadmierna ilosc zawodnikow na lodzie, gdy krazek trafil w noge schodzacego do boksu Sinagla:
"A player is off the ice when he has one skate off the ice at the bench. Until that time, if the puck hits him or he plays the puck, he is considered on the ice."
Oni po prostu nie potrafia lepiej sedziowac i to wszystko.
Nie tam kary chyba nie było, przynajmniej na mój gust. Nasi się ostro pilnowali i gdy krążek był w okolicy boksu to nowy wchodził dopiero jak poprzedni był w boksie. Trzeba byłoby powtórkę obejrzeć dokładnie i policzyć, ale na żywo widziałem i decydując "na szybko" a tak musi sędzia zgodzę się z nim, że naszych na tafli wtedy 6 moim zdaniem nie było.
Inna rzecz, że jak nowy jest na tafli, a schodzący już łyżwami stoi w boksie i krążek trafi w niego przez otwarte drzwi, to jest krążek poza taflą, a nie gra w 6ściu. Generalnie nasi się pilnowali przy tych zmianach i tu im duże brawo za to.
Tak Sinagl dostał w łyżwe ale nikt z boksu nie wyjechał na szczescie.
Sędziowie sa słabi tak jak Polski hokej od wielu lat...
Przecież gdyby nie zagraniczne grojki 3-o rzutu ogladalibyśmy
juz całkiem amatorskie popychanie kija w drużynach majacych pewnie niepełne 3 piatki.
...a sędziów nie transferujemy.
ps: ciekawe jak skończy sie z tą kontrola antydopingową.
Temat koksu wraca w tej fazie rozgrywek już kolejny rok, i jak zwykle bez konsekwencji. Dla mnie jest jednak niepojęte, że przeciętni jednak gracze (jak na standardy światowe, bo w naszej lidze się wyróżniają) grając od kilku meczów na 3 ataki kręcą w końcówce 3 tercji, bądź co bądź, połową polskiej kadry. Nie ja ten wątek zacząłem, ale cóż, stawiam kropkę nad i. No i pozwolę sobie dodać, że nie jestem nowicjuszem, łatwo podejrzeń nie rzucam (a jak już, to smród niestety się rozchodzi niezależnie od mojego widzimisię).
Chciałbym po zakończonym półfinale móc pogratulować ekipie z Sanoka sportowej walki na naprawdę niezłym poziomie. Ale... skoro nawet pięknej Marii zdarzyło się wciągnąć przez nos, co nie trzeba, to czemu kontroli nie miałby się poddać atrakcyjny Mike czy zawadiacki Jared?
Khalid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> >
> Zdaniem MKS Cracovia SSA, na tym poziomie
> rozgrywek kontrole antydopingowe są niezbędne,
> by zachować rywalizację zgodną z duchem
> fair-play, co powinno stanowić naczelny cel
> każdego związku sportowego.
> Niestety Polski Związek Hokeja na Lodzie nie jest
> zainteresowany rozgrywkami oraz dbaniem o
> medialność jak i rozwój tej dyscypliny sportu,
> a Polska Hokej Liga stwierdziła, że nie jest w
> tym temacie kompetentna.
> Z przykrością informujemy, iż głos klubów w
> dalszym ciągu jest lekceważony przez Polski
> Związek Hokeja na Lodzie. Prowadzi to do
> wycofywania się sponsorów z zasłużonych
> polskich klubów, problemów organizacyjnych i
> finansowych oraz postępującej marginalizacji
> rozgrywek hokeja
>
>
> Oczywiście kolejna odsłona naszej wojny z
> "bajkopisarzem" ale swoja drogą ciekawe czy nasi
> gracze/trenerzy podejrzewają import amerykański
> o grę "na dopalaczach".
Nasi, chyba tez cos fuknęli , bo od drugiej tercji grali na pełnej pizdzie :)))>:D<
No tak, nasi fuknęli doping ... z trybun ! (:D
docent Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Temat koksu wraca w tej fazie rozgrywek już
> kolejny rok, i jak zwykle bez konsekwencji. Dla
> mnie jest jednak niepojęte, że przeciętni
> jednak gracze (jak na standardy światowe, bo w
> naszej lidze się wyróżniają) grając od kilku
> meczów na 3 ataki kręcą w końcówce 3 tercji,
> bądź co bądź, połową polskiej kadry. Nie ja
> ten wątek zacząłem, ale cóż, stawiam kropkę
> nad i. No i pozwolę sobie dodać, że nie jestem
> nowicjuszem, łatwo podejrzeń nie rzucam (a jak
> już, to smród niestety się rozchodzi
> niezależnie od mojego widzimisię).
> Chciałbym po zakończonym półfinale móc
> pogratulować ekipie z Sanoka sportowej walki na
> naprawdę niezłym poziomie. Ale... skoro nawet
> pięknej Marii zdarzyło się wciągnąć przez
> nos, co nie trzeba, to czemu kontroli nie miałby
> się poddać atrakcyjny Mike czy zawadiacki Jared?
świadczy to o tym jaki poziom prezentuje ta kadra, o czym przekonamy się za miesiąc z kawałkiem ;)
Ja bym jeszcze chciał zwrócić uwagę koleżanek i kolegów, na pewną bardzo ciekawą ironię losu. Otóż na Naszą Cracovię lecą nie raz i nie dwa podobno gromy w temacie "szkolenie" na takim jednym portalu co o hokeju (wcale nie) wie wszystko. Jak ktoś ma rzeczywiście taką drobną perwersyjną przyjemność uczestniczyć w tamtejszych dyskusjach, to przy następnej okazji jak ruszą ten temat to podajcie im proszę tą serię jako przykład i to obiektywnie w zasadzie kończy dyskusję.
Otóż jakby na to nie patrzeć to w tej serii przepis o młodzieżowcach gra zdecydowanie na naszą korzyść i my go realizujemy tak że daje nam on konkretny zysk, natomiast Ciarko ewidentnie miga się, byle tylko wypełnić obowiązek. W każdym w zasadzie meczu ten przepis daje nam bonus, nam, którzy wg nich podobno szkolenie zarzynamy, a działa na szkodę Ciarko, które wg nich podobno szkoleniem stoi i robi doskonałe. W każdym meczu różnica szkolenia jest na naszą korzyść, a jakby tak popatrzeć na konkretne liczby, to np. wczoraj dla przykładu ten przepis w jakiś wymierny sposób do naszej wygranej się przyczynił. Ot taka ironia losu.
karampuk Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Khalid ja mysle, ze po prostu sedziowie sa slabi i
> tyle. Tez doszukiwalbym sie np kary za nadmierna
> ilosc zawodnikow na lodzie, gdy krazek trafil w
> noge schodzacego do boksu Sinagla:
>
Gdy Sinagl dostał krążkiem, to na lodzie było 4-ch hokeistów Cracovii. A Wasz trenejro od razu 6 palców pokazuje. I tak dwukrotnie chyba było.
Prawda, że sędziowie są słabi, ale wczoraj częściej mylili się - IMO - na korzyść Sanoka. Całe to więc nap.... na h...net i obrażanie się trenera Sanoka jest żenujące.
PS. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że piszących u nas od dawna Karampuka i Wojcieszka za płaczków nie uważam (to odnośnie mojego poprzedniego wpisu).
Zawodnik, który miał wejść na lód stał cały czas w boksie i czekał aż Sinagl zejdzie więc karampuku mylisz się.
Sprawa jest prosta - w meczu nr4 Ciarko było lepsze i wykorzystało nasze błędy, wczoraj my byliśmy lepsi i wykorzystaliśmy ich błędy. Sędziowie są jacy są, ale tak jak po meczu nr4 pisałem jasno, że nie widzę żadnego wypaczenia wyniku przez sędziów tak wczoraj było dokładnie tak samo.
A że słabi są? No są. Gdzie się mają nauczyć dobrej gry? Największe błędy sędziowskie wczoraj zresztą to były jak zatrzymywali krążek obu drużynom, bo nie potrafili przeskoczyć, albo się odsunąć - parę razy im się wczoraj trafiło i tu się kłania nawet nie tyle znajomość przepisów, co po prostu umiejętność jazdy na łyżwach. Jaka liga tacy sędziowie, skąd i jakim cudem oni by mieli być lepsi? Są jacy są, ale trzeba im oddać, że drukować nie drukują. Jadą ile fabryka dała. A że fabryka dała niewiele? No to już nie ich wina. Tzn. po części ich, ale to jest szeeeeerooooki temat jak wszyscy wiedzą i na to się wieeeeleeeee aspektów składa.
Co do tego jacy sędziowie są "daremni" i jak to wykorzystują zawodnicy to taką ciekawostkę zaobserwowałem. Rzecz się działa w 1 lub 2 meczu u nas. Po uwolnieniu drużyna Sanoka zrobiła sobie spokojnie zmianę. Danton powolutku jechał sobie do boksu i nie doczekawszy się reakcji sędziów wszedł do boksu, usiadł a za niego wyjechał ktoś inny.
Niepomna ostrzeżeń odwiedziłam ten portal. Oni tak zawsze? Przecież to żenujące.
Kostka to ja się nie czepiam, bo wciąż gościa lubię. Ale fakt, odkąd wrócił do domu konsekwentnie równa w dół.
Emerycki doping świetny:D
Mam nadzieję, ze jutrzejszy mecz będzie ostatnim, Radzik pozdrowi licznie zgromadzonych sanockich wielbicieli i wrócimy do domu.
Powiedzcie mi proszę, czy formalnie za krytykowanie arbitrów jest w plastikowej jakaś kara? Tzn. żebyśmy mieli jasność - ja nie postuluję żeby jakaś była, tzn. w granicach rozsądku, dopóki ktoś nie mówi "moim zdaniem sędzia sprzedał mecz', nie mając na to twardych dowodów, to kar żadnych moim zdaniem być nie powinno. Dla przykładu - ktoś dostał karę, albo uznano czy nieuznano gola, podyktowano czy niepodyktowano karnego i trener czy zawodnik mówi "moim zdaniem sędzia zrobił błąd, bo nie faulowałem / byłem faulowany a sędzia odgwizdał inaczej i nie zgadzam się z tą decyzją, wg mnie był jego błąd", czy "moim zdaniem sędziowie się mylili na naszą niekorzyść" - to są wypowiedzi normalne i za takie nikt do nikogo się czepiać nie powinien bo są na poziomie i w sumie czasem oczywiste, nie ma co udawać, że nie.
Ale pytam serio - formalnie to dozwolone jest czy nie jest? Bo taką ciekawostkę dostrzegłem, porównując dwie oficjalne strony klubowe. Sami popatrzcie, to jest fajny numer, bo przecież jakby nie patrzeć to jest zapis tej samej wypowiedzi, z tej samej konferencji prasowej :)
oficjalna klubu nr1 podaje taką treść:
[i]"Tomasz Demkowicz (Ciarko PBS Bank Sanok): (...) Moim zdaniem jedna kara była podyktowana niesłusznie."[/i]
natomiast oficjalna klubu nr2 podaje treść nieco inną:
[i]"Tomasz Demkowicz, II trener Ciarko PBS Bank STS Sanok: (...) Nie chcę się wypowiadać czy te kary były czy też nie."[/i]
No i powiem wam że to jest ciekawe, bo wiecie... albo akwarium, albo rybki. Tzn nie będę pisał który klub się kryje pod nr1, a który pod nr2, ani też nie chcę się jednoznacznie wypowiadać, który klub cytuje dokładnie, a który postanowił sobie wypowiedź przekręcić na odwrotną, ale bezsprzecznie - temat jest prosty, oczywisty i łatwy do sprawdzenia, pomimo to jedni na pewno napisali jak było, a drudzy przeinaczyli w przekazie tego co trener wyraził na całej konferencji. I pytanie po co?
Powtarzam, nie postuluję żadnych kar i myślę, że sprawa nawet żadnego ciągu dalszego miała nie będzie, bo w sumie to i po co, ale temat jako ciekawostka jest naprawdę fajny. Po co ktoś cytuje słowa przekręcając ich znaczenie o 180 stopni na przeciwne do tego które zostało powiedziane naprawdę? :)
PS: Może mała podpowiedź: tak 100% dosłownie to nie zacytował nikt. Ale ktoś jednak ewidentnie kręci. Bo temat kary był nie tylko na początku wypowiedzi, ale w swoim pytaniu drążył go. red. Białoński. Jak będzie nagranie proszę zwrócić uwagę na ok 2 minutę i 30 sekundę nagrania - dokładnie tam padnie wprost "tu wrócę do tej pierwszej kary, gdzie...". Nagranie będzie wieczorem dostępne, ale zróbmy sobie małą zgadywankę - [b]co padło po słowie "gdzie..."?[/b]
a) "... nie chcę się wypowiadać czy ta kara była, czy nie"
b) "... uważamy że tej kary nie było, myślę że pochopna decyzja"
No i jak obstawiacie - która oficjalna przeinacza rzeczywistość? Żeby było obiektywnie, to napisałem - nr1, czy nr2? Która? I dlaczego? :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)