[quote='CP 1906' pid='1219003' dateline='1487013407']
[quote pid='1218941' dateline='1487006168']
Obecni neoliberałowie podkopują dotychczasowe dogmaty gospodarcze (co widać nawet na przykładzie artykułu, który wkleiłeś). Ja jednak trzymał się ich będę, bo jak napisałem "ekonomistom nie jestem". Oczywiście mógłbym udawać tutaj eksperta i wklepać "negatywne skutki deflacji" w google i wkleić pierwszych 10 artykułów (bo akurat na temat negatywnych skutków deflacji jest myślę że niewspółmiernie więcej opracowań niż o pozytywnych skutkach tego zjawiska) i przekopiować co na wikipedii pisze. Jednak z szacunku do Was tego nie zrobię :D Pozwól więc, że zostanę przy "tradycyjnej" wiedzy z podręczników, ale kłócił się nie będę.
P.S. Pozwól, że zapytam, tak kompletnie z ciekawości (nie musisz oczywiście odpowiadać) bo widzę zafascynowanie myślą liberalną i krytykę obecnych partii jako "wyznających" dogmaty Keysenowskie - blisko Ci pewnie ideowo do KNP bądź Korwina?
[/quote]
[/quote]
Ja nie zamierzam udowadniać czy deflacja jest lepsza od inflacji. Patrząc wstecz skutki inflacji dla przeciętnego obywatela są dużo gorsze niż deflacji. Inflacja to jest nic innego jak psucie waluty, a takim psuciem waluty jest dodruk pustego pieniądza,.
Według zwolenników ekonomii Keynesa to państwa stwarza możliwość pobudzenia gospodarki. A ja bardziej wierzę, ze prywatny sektor przyczynia się do rozwoju gospodarczego i istnieją inne możliwości pobudzenia gospodarki jak np. mniejszy fiskalizm. Niech państwo obniży podatki, bo jest z czego obniżać.
Na koniec listopada deficyt budżetowy wynosił 27,6 mld. W listopadzie zakładano, że na koniec roku będzie wynosił ok 40,0 mld. Upłynął 1 miesiąc (30 dni) i okazało się, że deficyt na koniec roku wyniósł 46,3 mld. (oczywiście to jest mniej od zakładanego na 54,6 mld). Wpływy z Vatu były mniejsze od prognozowanych o ok 5 mld. większe wrażenie robi %, były mniejsze o 50% od wpływów w listopadzie. Okazuje się, że nikt nie wie dlaczego.
Zróbmy sobie inflacje na poziomie 3%, a żeby to tak łatwo dało się kontrolować. dodruk pieniądza, mniejsze wpływy od zakładanych i z 3% robi się 6%.
Ekonomia Keynesa uważa, że wzrost cen zwiększa konsumpcje, inwestorzy chętniej inwestują i w ten sposób dochodzi do obniżenia bezrobocia. A praktyka pokazuje, że wraz ze wzrostem inflacji zwiększa się bezrobocie. I kto wtedy najbardziej odczuwa skutki inflacji?
Pierwsza wypłata jaką otrzymałem w 10/1989 wynosiła 600,0 tys zł, po 4-5 miesiącach już byłem milionerem. Ponad 1 mln zarabiałem na miesiąc. Dokładnie nie pamiętam ale co miesiąc to była podwyżka rzędu 100,0 - 150,0 tys zł.
W inflacji życie to walka o przetrwanie.
-
-
PIS wszystkiemu czyli...........
[quote='sterby' pid='1219131' dateline='1487071990']
@CP Szuwarek może dojebać chrześcijaństwu nawet w temacie o kebabach, tak więc spoko luz.
[/quote]
To są efekty czytania Pisma św w samotności :)
Na forum masoneria też musi mieć swojego przedstawiciela. ;)
[quote='garry' pid='1219194' dateline='1487091218']
[quote='sterby' pid='1219131' dateline='1487071990']
@CP Szuwarek może dojebać chrześcijaństwu nawet w temacie o kebabach, tak więc spoko luz.
[/quote]
To są efekty czytania Pisma św w samotności :)
Na forum masoneria też musi mieć swojego przedstawiciela. ;)
[/quote]
[img]https://4.bp.blogspot.com/-tN91hTmG7Zg/VuHcbLGvNmI/AAAAAAAAAaU/wjArAooaOG0p2-wLF1E5sKRc8Ip258ceA/s1600/1234.jpg[/img]
Diabeł w ornat się ubrał i ogonem na mszę dzwoni. :D
[i]Z Twittera[/i]
[i]W TVN pokazali właśnie nowe nagranie z monitoringu w Oświęcimiu, Odległość między autami 20m,szybkość 50km/h,koguty włączone Jak pech to pech[/i]
hahahahaha...lewaki ze sprawcy prostego zdarzenia jakich wiele, robią ofiarę :) A już kupowanie auta dla 21-letniego młodzieńca, wg mamusi świetnego kierowcy, jest po prostu śmieszne. Ale cóż, ten świat po prostu tak ma. Mogą mu kupić nawet Bentleya od Filipiaka, brać go do studia TVN jako eksperta, robić z niego męczennika systemu itd. Ciekawi mnie, jak by się zachował kierowca samochodu wiozącego prezydenta USA, gdyby jakiś człowiek mu wyjechał na drogę. Pewnie by również w celu uniknięcia zabicia jegomościa, wyjebał w drzewo narażając na utratę zdrowia lub życia swojego głównego pasażera. Słusznie dzisiaj powiedział jeden z ekspertów, czym innym jest uratowanie w jakimś stopniu zdrowia kierowcy cieńkusia, a czym innym jest zachowanie wobec ochrony przewożonej osoby. Ale by o tym dyskutować, trzeba mieć bardziej otwarty umysł niż lewactwo.
Taki przykład krańcowego zidiocenia w słynnym już artykule u Lisa. Jak go czytam, to mam wrażenie, ze to jest już choroba, typowy socjopata
[img]https://scontent-amt2-1.xx.fbcdn.net/v/t34.0-12/16736391_1429880310416581_46329928_n.jpg?oh=474ccd727b2f0702ad591339b6b14938&oe=58A53DB2[/img]
to już są objawy paranoi :D
- Edytowany
[img]https://pbs.twimg.com/media/C4o2TgsWQAAvIED.jpg[/img]
Świadkowie TVN
Jeżeli Janicki został awansowany na generała po Smoleńsku, to robienie z 21-latka z seicento bohatera nie jest już niczym zadziwiającym
Rząd szykuje się do repolonizacji mediów
http://prostozmostu.pl/powstanie-gigant-wykupujacy-niemieckie-udzialy-w-mediach-rzad-szykuje-sie-do-repolonizacji-mediow,4193.html
[img]http://static.prsa.pl/images/3e6cd4bd-bec0-4122-a007-11f243dcc360.jpg[/img]
Powrócimy do lat dziecięcych i młodości :)
- Edytowany
[quote='garry' pid='1219192' dateline='1487090667']
Ja nie zamierzam udowadniać czy deflacja jest lepsza od inflacji. Patrząc wstecz skutki inflacji dla przeciętnego obywatela są dużo gorsze niż deflacji. Inflacja to jest nic innego jak psucie waluty, a takim psuciem waluty jest dodruk pustego pieniądza,.
Według zwolenników ekonomii Keynesa to państwa stwarza możliwość pobudzenia gospodarki. A ja bardziej wierzę, ze prywatny sektor przyczynia się do rozwoju gospodarczego i istnieją inne możliwości pobudzenia gospodarki jak np. mniejszy fiskalizm. Niech państwo obniży podatki, bo jest z czego obniżać.
Na koniec listopada deficyt budżetowy wynosił 27,6 mld. W listopadzie zakładano, że na koniec roku będzie wynosił ok 40,0 mld. Upłynął 1 miesiąc (30 dni) i okazało się, że deficyt na koniec roku wyniósł 46,3 mld. (oczywiście to jest mniej od zakładanego na 54,6 mld). Wpływy z Vatu były mniejsze od prognozowanych o ok 5 mld. większe wrażenie robi %, były mniejsze o 50% od wpływów w listopadzie. Okazuje się, że nikt nie wie dlaczego.
Zróbmy sobie inflacje na poziomie 3%, a żeby to tak łatwo dało się kontrolować. dodruk pieniądza, mniejsze wpływy od zakładanych i z 3% robi się 6%.
Ekonomia Keynesa uważa, że wzrost cen zwiększa konsumpcje, inwestorzy chętniej inwestują i w ten sposób dochodzi do obniżenia bezrobocia. A praktyka pokazuje, że wraz ze wzrostem inflacji zwiększa się bezrobocie. I kto wtedy najbardziej odczuwa skutki inflacji?
Pierwsza wypłata jaką otrzymałem w 10/1989 wynosiła 600,0 tys zł, po 4-5 miesiącach już byłem milionerem. Ponad 1 mln zarabiałem na miesiąc. Dokładnie nie pamiętam ale co miesiąc to była podwyżka rzędu 100,0 - 150,0 tys zł.
W inflacji życie to walka o przetrwanie.
[/quote]
Garry, myślę że z tym co napisałeś nikt o zdrowych zmysłach nie będzie dyskutował (chyba że mamy (oby nie) na forum jakiś zapalonych komunistów, którzy uważają że zabranie wszelkich oszczędności ludziom jest w porządku i potrzebne)
Za [i]Kim Dzong Ila właśnie w Korei Północnej, doszło do przewalutowania na mocy którego mieszkańcy musieli wymienić swoją starą walutę, lecz maksymalna wartość nowego pieniądza którą mogli otrzymać, wynosiła realnie w przeliczeniu na czarnym rynku 35$.[/i] Ale to taka ciekawostka. W każdym razie myślę, że jest to rzecz oczywista, że [b][u]niekontrolowana inflacja jest dla gospodarki zabójcza.[/u][/b]
Pytanie jest jednak takie - [b]co jest lepsze dla stabilnej gospodarki?[/b] [b]Deflacja czy tzw. pełzająca inflacja?[/b] Postaram się w mocnym skrócie przedstawić rozumowania, których się niegdyś tam uczyłem.
Deflacja wywołana jest brakiem pieniądza na rynku - spada przez to [b]popyt[/b]. Wraz ze spadkiem popytu wzrasta konkurencja między przedsiębiorcami a co za tym[b] obniżają oni ceny[/b] swoich towarów na rynku. Oczywiście pozornie wydaje się że jest to sytuacja pożądana przez zwykłego konsumenta, spadają ceny jednak w dalszym ciągu i nagle okazuje się że producentom nie opłaca się produkować. Prowadzi to niekiedy do bankructw, bądź też w mniej drastycznych przypadkach powoduje to, zwyczajnie brak kolejnych inwestycji. Brak inwestycji natomiast sam w sobie powoduje zmniejszenie wzrostu PKB, bądź spadek tego wskaźnika. Skutkiem jednak jest także zmniejszenie eksportu.
Pozornie więc wydaje się że dla zwykłego konsumenta jest to dobre zjawisko, polegające na spadku cen towarów i usług, jednak w długofalowej perspektywie powoduje ono obniżenie wskaźników gospodarczych, obniżenie wzrostu PKB itp. co odczuwamy wszyscy.
Dlatego państwa uznają deflację za niekorzystne zjawisko, które występuje w cyklach koniunkturalnych w fazie[b] recesji[/b]. Walczy z nim choćby Japonia (bądź walczyła) bo aż tak na bieżąco, żeby stwierdzić co tam się teraz dzieje.
Bardziej pożądana jest więc inflacja. Nie da się bowiem utrzymać stałych cen - to rzecz oczywista. Nie chodzi też, rzecz jasna, o wielką, niekontrolowaną inflację. [u]Mowa jest o inflacji tzw. pełzającej tj. do 5%, bądź też bardziej optymalnej do poziomu 3%[/u], która jest najbardziej pożądana. Bowiem realnie takowa inflacja (do 3%), jej negatywne skutki nie są odczuwalne, a obywatele nie tracą specjalnie, gdyż ich straty ponoszone na oszczędnościach wyrównywane są poprzez obligacje lub lokaty.
Do tego dochodzi tzw. [b]premia inflacyjna.[/b] Zachęca ona do brania kredytów, gdyż spłaca się go w pieniądzach mających nominalnie mniejszą siłę nabywczą. Pożyczki jak wiadomo są chętnie brane przez inwestorów, więc ma to pozytywne skutki jeśli chodzi o wzrost wskaźników gospodarczych w państwie. Zazwyczaj taka inflacja występuje w okresie ożywienia gospodarczego.
No i na koniec, coś z czym być może nie do końca się wszystkim zgadzam, ale wspomniany przez Ciebie Keynes. [u][b]Jeszcze raz podkreślam że się ze wszystkimi jego twierdzeniami nie zgadzam,[/b][/u] ale przedstawiam żeby każdy mógł przeanalizować.
Dokładnie jak napisałeś, uważał że rząd przez choćby inflację powinien spowodować, że ludzie wyjmą swe oszczędności z "skarpet", gdyż nie będzie opłacało się trzymać pieniędzy, gdyż realnie ich siła nabywcza będzie spadać. To spowoduje wzrost popytu (bo na coś ludzie muszą te pieniądze wydawać). Wzrost popytu powoduje że przedsiębiorcy zaczynają inwestować, więc także zatrudniać więcej osób. Same te inwestycje same w sobie powoduje wzrost PKB i innych wskaźników, a także wzrost eksportu. Tyle w największym skrócie o Keynesie. [b]Ale to tak na marginesie.[/b]
W każdym razie uciekając z marginesu - to napisałeś że [i]"[/i][i][color=#000000][size=small]A praktyka pokazuje, że wraz ze wzrostem inflacji zwiększa się bezrobocie" - [/size][/color][/i][color=#000000]i ja się z tym po części zgadzam. W państwach, gdzie w XX leciu międzywojennym inflacja [/color][b][color=#000000][size=small]galopowała[/size][/color][/b][color=#000000] - faktycznie zwiększało się bezrobocie. Jednak jest przykład USA, gdzie założenia Keynesa został wcielony w życie przez[i] New Deal[/i] Roosvelta, bezrobocie wyjątkowo mocno spadło (z 25% do 9%) w 1941 i 1,9 w 1945 ( to już skutki wojny).[/color]
[color=#000000]W każdym razie podsumowując, ja również nie mam na celu ukazania że inflacja jest dobrym zjawiskiem. Chodzi tylko o to że większość ekonomistów uważa że deflacja jest także groźna, a optymalną sytuacją jest inflacja do 3%.[/color]
[color=#000000][u]Oczywiście łatwo z 3% żeby zrobiło się 6%[/u], ale na razie jest 1,8% więc ja bym jeszcze na alarm nie bił.[/color]
[color=#000000]P.S. Przepraszam za ewentualne błędy, czy niezrozumiałe myśli, ale i tak straciłem sporo czasu na pisanie tego (bo mi się raz przez przypadek skasowało), więc naprawdę nie mam ochoty jeszcze tego sprawdzać i redagować :D.[/color]
[color=#000000]P.P.S. I jeszcze prośba Garry, nie wnioskuj z tych moich twierdzeń powyżej moich poglądów politycznych, bądź gospodarczych :D. Bo ja ogólnie zgadzam się z tym co piszesz, z wyłączeniem właśnie kwestii tego czy optymalna jest minimalna inflacja czy deflacja. [/color]
[quote='ian thorpe' pid='1219215' dateline='1487097520']
Rząd szykuje się do repolonizacji mediów
http://prostozmostu.pl/powstanie-gigant-wykupujacy-niemieckie-udzialy-w-mediach-rzad-szykuje-sie-do-repolonizacji-mediow,4193.html
[/quote]
RSW Prasa (rzecz jasna pod nową, prawą i sprawiedliwą nazwą)? To już było ;). Czy ktokolwiek ma jeszcze jakiekolwiek wątpliwości,że pod światłym przewodem Jedynie Słusznej Partii cofamy się o około 70 lat?
tomex TU JEST POLSKA !! i naprawdę dobrze jakby media były w Polskich rekach a nie obcego kapitału
Media we Francji są francuskie. Media w Niemczech - niemieckie. A w Polsce? Niestety, są głównie zagraniczne...
http://niewygodne.info.pl/artykul7/03354--Dlaczego-media-w-Polsce-sa-zagraniczne.htm
*REVENATOR* to co PiSzesz to bzdety. Problem nie polega na tym czy media są w rekach polskich czy zagranicznych, ale czy są obiektywne czy nie. Oczywiście można wyznawać teorię międzynarodowego spisku itd. ale PiSdzielcom nie chodzi o to by media były obiektywne, ale aby były posłuszne jedynie słusznej partii. Za PRL media były w 100% w polskich rękach i co, było fajnie? O takie właśnie media chodzi obecnej ekipie.
[img]https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSWbfIL_tO1bWeAIvneibeehGbU8sFzeSn3PLqp8Ma43NmFVbsFQnQfbgXO[/img]
...marzenia PiS-u :D
- Edytowany
[quote='sterby' pid='1219203' dateline='1487093607']
[i]Z Twittera[/i]
[i]W TVN pokazali właśnie nowe nagranie z monitoringu w Oświęcimiu, Odległość między autami 20m,szybkość 50km/h,koguty włączone Jak pech to pech[/i]
[/quote]
Przecież TVN kłamie. :)
"Otrzymaliśmy nagranie z monitoringu, które pokazuje, jak kilka chwil przed wypadkiem poruszała się kolumna wioząca premier. Choć szef MSWiA podkreślał, że auta jechały prawidłowo, wideo może budzić pewne wątpliwości.
Nagranie pochodzi z ul. Wąskiej, która jest oddalona od miejsca wypadku o około 70 metrów. Widać na nim, że pierwsze auto oddzieliło się od reszty kolumny; dalej jechała limuzyna szefowej rządu. Eksperci uważają, że między pierwszym a drugim autem w kolumnie mogła wynieść nawet 70 metrów - ich zdaniem to zbyt dużo."
Powinny być sygnalizacje świetlne i sygnalizacje dźwiękowe, powinni blisko siebie jechać. Tak się szkoli kierowców. Widocznie coś było nie zachowane, skoro ten samochód seicento mógł wjechać pomiędzy te samochody..."
Skoro zacząłeś traktować TVN za wiarygodne źródło informacji, pozwoliłem sobie zacytować inne :)
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21374327,nowe-nagranie-pokazuje-kolumne-rzadowa-chwile-pozniej-doszlo.html#MT
Pani premier przyleciała do Krakowa wojskową Kasą. Czy to aby nie dziwne, że cywile korzystają z wojskowych samolotów??? Czy naprawdę musi "naciągać" budżet wojskowy chcąc wrócić do domu na weekend?
Czy musi angażować całą armie "goryli" i trzy limuzyny? Czy musi narażać życie i zdrowie swoje, Borowców i bogu ducha winnych postronnych ludzi gnając po małopolskich drogach? Czy .....
Ja nie oglądałem tego filmiku. Zacytowałem tylko głos z twittera, który pokazuje, że w kłamstwie też można się zapętlić.
[quote='leszeczek' pid='1219227' dateline='1487099980']
*REVENATOR* to co PiSzesz to bzdety. Problem nie polega na tym czy media są w rekach polskich czy zagranicznych, ale czy są obiektywne czy nie. Oczywiście można wyznawać teorię międzynarodowego spisku itd. ale PiSdzielcom nie chodzi o to by media były obiektywne, ale aby były posłuszne jedynie słusznej partii. Za PRL media były w 100% w polskich rękach i co, było fajnie? O takie właśnie media chodzi obecnej ekipie.
[/quote]
Brednie i herezje Ty wprowadzasz ja tylko chcę by było z mediami ,tak jak we Francji czy Niemczech
Co myślisz ze Niemiec wie lepiej co jest najlepsze dla Polaka ?Niemiec przede wszystkim pilnuje swojego biznesu ,co zresztą jest całkiem zrozumiałe w dzisiejszych czasach
[img]http://www.mpolska24.pl/images/pictures/tvn.jpg[/img]
Waldemar Kowal @waldekk0
Nowe nagranie kolumny BOR z premier B.Szydło, blisko miejsca wypadku. Prędkość 50-60km, pierwszy 20 metrów przed PBS, trzeci "na zderzaku".
http://niezalezna.pl/93906-rewelacja-z-tvn-swiadkowie-widzieli-ale-nie-slyszeli-internet-parsknal-smiechem
Dzisiejsza opozycja więcej czasu poświęca wyjaśnieniu wypadku z premier w samochodzie niż katastrofy smoleńskiej. Im głębiej jednak grzebią tym gorzej na tym wychodzą, a nieświadomy chłopak (sprawca bądź nie) pada ofiarą gierki politycznej naszej sceny politycznej. Myślę że zamiast zakończyć sprawę głupim mandatem, w zemscie politycznej skończy się wyrokiem, pytanie tylko w imię czego?
Zaraz znajdą kolejne nagranie albo bezpośrednich świadków, opozycja zacznie powoli milczeć a kierowca seja zostanie sam na polu bitwy, bitwy w którą wpakowali go polityczni karierowicze.
vikingink napisał:
"Dzisiejsza opozycja więcej czasu poświęca wyjaśnieniu wypadku z premier w samochodzie niż katastrofy smoleńskiej.."
Katastrofa smoleńska jest już dawno wyjaśniona. To pis-owska komisja Macierewicza od 1,5 roku bezskutecznie szuka bomb, sztucznej mgły, itp, obciążając nas podatników milionowymi kosztami.
Zgadzam się, że temu chłopakowi należy współczuć, bo Ziobro z jego prokuratorami i Płaszczak z jego funkcjonariuszami zrobią wszystko by się "wybielić"
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)