Dzisiejsza opozycja więcej czasu poświęca wyjaśnieniu wypadku z premier w samochodzie niż katastrofy smoleńskiej. Im głębiej jednak grzebią tym gorzej na tym wychodzą, a nieświadomy chłopak (sprawca bądź nie) pada ofiarą gierki politycznej naszej sceny politycznej. Myślę że zamiast zakończyć sprawę głupim mandatem, w zemscie politycznej skończy się wyrokiem, pytanie tylko w imię czego?
Zaraz znajdą kolejne nagranie albo bezpośrednich świadków, opozycja zacznie powoli milczeć a kierowca seja zostanie sam na polu bitwy, bitwy w którą wpakowali go polityczni karierowicze.
vikingink
- Ostatnio 22.05.2017 o 10:26
- Dołączył/a 14.02.2017 o 20:46
- 2 postów
- 3 polubień
-
Odpowiedział w temacie PIS wszystkiemu czyli...........