- Edytowany
Ten "zagraniczny bramkarz" to trochę slogan moim zdaniem, a nie jednoznaczna deklaracja woli była. Tzn wiecie - bramkarze to nie są podgrzybki na wiosnę, że jest ich wielu. Wydaje mi się, że oczywistym dla każdego było, że z "polskich bramkarzy" to "na odpowiednio wysokim poziomie" nie ma nikogo wolnego do wzięcia na rynku. No... nikogo z jednym wyjątkiem, bo podobno nieprzerwanie od 4 lat wciąż gotowy do gry jest Korea, tylko niestety (cytując Ferdynanda K. z pewnego serialu) "w klubach w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z jego umiejętnościami i doświadczeniem".
Hasło "bramkarz z zagranicy" jak dla mnie było więc oczywistą deklaracją "bramkarz ma być na wysokim poziomie", bo taki mógłby być tylko zza granicy, ponieważ "krajowych" takowych nie ma (nie było).
Pojawi się na pewno opcja Murraya, bo klubów zbyt wielu dla niego nie będzie, więc proponowany będzie każdemu i na wybrzydzanie za bardzo sobie pozwolić nie będzie mógł. Będzie miał kilka ofert na pewno, ale to będzie kilka, a nie kilkanaście lub kilkadziesiąt. Decyzja należy do "naszych decydentów". Opcja Murray ma pewne plusy i ma pewne minusy. Na pewno "bonusowym plusem" dla każdego klubu w plastikowej byłoby, że Murray gdyby został w lidze, to "miałby coś do udowodnienia". Tylko, że wagi tego aspektu też nie ma co przeceniać. Jestem pewien, że ofertę mieć będziemy, czy się zdecydujemy to inna sprawa, a jeszcze inną jest czy powinniśmy. Nie mi decydować. Obsada bramki to jest w ogóle "temat wagi ciężkiej" i tutaj niech nasi podejmą decyzję na chłodno, po głębokim przemyśleniu i bez żadnych sentymentów. Ma być najbardziej top jak to tylko możliwe.