Nie da się wygrać strzelając tylko jedną bramke.
Ale nie ma się co martwić, przecież wygraliśmy z Włochami poprzednie 4 mecze towarzyskie, więc chyba i tak jesteśmy do przodu, prawda?
-
-
Mistrzostwa Świata dyw. 1A Kraków 2015
Może IIHF nas awansuje do Elity na podstawie wyników meczów towarzyskich i tych turniejów... EE... coś tam ?
Na bandach to jednak łomot niezły był. Koszmarne przewagi, trochę pechowe strzały i dziwne błędy pod własną bramką. Zastanawiająca kara dla Radzika.
No to się dziura nie popisał.
stary numer w lidze przechodzi, ale nie na tym poziomie
Zieeeew. Straszne nudy.
Doping i atmosfera jak na wtorkowym meczu z Janowem. Publika hokejowa to do siatkówki czy szczypiorniaka ma tak daleko jak na Księżyc.
Makarony kontrolowały cały mecz. Moim zdaniem kara meczu za uderzenie w tył głowy.
Wydawało mi się, że Radzik z wiekiem zmądrzał, a tu taki zonk.
MŚ to turniej więc Włosi nie forsowali tempa.
No i Ch. nie było.
Podobała mi się za to bardzo reakcja hali na to kto będzie wręczał nagrody dla najlepszych zawodników meczu.
Dobrze to wróży przed wyborami.
Mam po tym meczu takie same odczucia jak Sterby.
Ten mecz przy choćby naszym z Sanokiem w PP to klasa niżej. Jak to będzie tak dalej wyglądało to skończy się w IB.
Czekaj, czekaj - ja nie ogladałem od początku bo nie moglem - to przyspawany nie zaszczycił MISTRZOSTW ŚWIATA (dywizji co prawda 1A, ale on przecież o tym nie wie) swoją obecnością???
Doping beznadziejny, praktycznie brak dopingu. Jakiś koleś z mikrofonem bez przekonania próbował zagrzewać, fatalnym głosem, fałszując i bez sensu, kompletnie niespójnie - możliwe, że był on głównym wkładem organizacyjnym PZHL-u w imprezę, po wykarkulowaniu cen biletów ;))) - na szczęście ma jeszcze jedną wadę, jest leniem, więc wiele się nie odzywał, a pod koniec całkiem odpuścił. Poza tym dopingu niewiele i niekonsekwentnym, szarpany, znacznie więcej pokazali Węgrzy na swoim meczu, miałem przyjemność siedzieć wśród nich...
Na pierwszych 2 meczach pustawo, zwłaszcza na drugim, gdzie nie było już Węgrów, tzn. byli niektórzy na wszystkich trzech, ale znacznie mniej, niż na własnym. Na naszym te 9,5 tys. prawdopodobne, mam wrażenie, że całkiem pełna była góra, gorzej z dołem. Niestety z racji cen, bojkotu itp., przekrój populacji na dole dziwny, mało kibicowski, bez szans i na jakiś doping "celowy" antyPZHL, i jakikolwiek udany... i dziwne, że ten A20 był naprawdę drogi, jakoś przecen nie widziałem, a towarzystwo w sumie zaskakująco mało kasowe się wydawało - jaki "myk", jak mnie podeszli? :)))
Wpuszczanie bez zarzutu, anegdotycznie dało się wejść nawet z 2 szklankami z McDonalda (nagroda za tankowanie kalorii przed 3 meczami jednego dnia, kalorie się przydały, szklanek nie użyłem ;)) i w koszulce Cracovii. Wyp...dalanie między meczami niezwykle kulturalne, mocno muskularni panowie bardzo grzecznie wypraszali, i to porządnie wyczekując, aż nudne się zrobiło czekanie, by przeszli do działania i by w końcu temat sprawdzić :D
Ja sobie bojkot odpuściłem, ceny może i księżycowe, ale chciałem iść... a "wałek" na rzecz Podhala nam zrobiono gdy karnety już miałem kupione. A karnety dlatego, że niewiele droższe, niż wszystkie bilety na samą Polskę, a chciałem zachować swobodę ruchów - np. wspomniane testowanie wyp...dalania ;) Oczywiście w pełni rozumiem motywację tych, którzy postanowili nie iść i kompletnie nie mam ochoty uruchamiać jakiejś debaty na ten temat :)
Z punktu widzenia kibicowskiego imprezę niepodważalnie zepsuto, przede wszystkim cenami i chaosem wokół biletów, jak też i późną reklamą. Szkoda, na miejscu czuje się, że to na pół gwizdka, oczywiście fajnie jest, ale... PP zostawił bez porównania lepsze wrażenie. A że wiem, że nie mnóstwa osób, które tam zdecydowanie powinny być... szkoda, okazja była niepowtarzalna, wyszło jak zwykle.
Heh Naród kocha POlityków :D
Frekwencja, jak by nie było i tak duża, stawiałem na max 7-8 tysięcy.
Dobra prognoza przed ewentualnymi Playoffami w Arenie(ceny 15-30zł) powinny ją wypełnić ;)
Przewagi to koszmar pt.Cracovia 2.0
Bramka na 1:2, dlaczego go do cholery nie faulował??
Nerwy Radzikowi puściły, ale i tak brawo za bombę w pysk Włocha :D
Było minęło, czas na Japończyków, walczymy o utrzymanie !
Kto twierdzi inaczej, to dla mnie totalny Janusz lub pożyteczny idiota.
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czekaj, czekaj - ja nie ogladałem od początku bo
> nie moglem - to przyspawany nie zaszczycił
> MISTRZOSTW ŚWIATA (dywizji co prawda 1A, ale on
> przecież o tym nie wie) swoją obecnością???
Z pierwszego garnituru pojawił się Sowa; prezydent miasta i min. sportu byli reprezentowani przez osoby z drugiego rzędu, pan z IIHF (Hans...?) powiedział jedno zdanie - że otwiera - a po meczu pojawił się poseł Raś, w odróżnieniu od pozostałych dość konkretnie wygwizdany, by wręczyć gifta za asa szpila czy jakoś tak. Nikogo absolutnie z PZHL-u.
Niejaki Chadziński pojawił się po pierwszym meczu, też w celu wręczenia nagrody za najlepszego meczu. Po drugim mnie nie było.
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Czekaj, czekaj - ja nie ogladałem od początku bo
> nie moglem - to przyspawany nie zaszczycił
> MISTRZOSTW ŚWIATA (dywizji co prawda 1A, ale on
> przecież o tym nie wie) swoją obecnością???
Nie no, na hali był. Nawet widziałem ja sobie robił zdjęcie z pewnym kandydatem na prezydenta. Ale przemową nas nie zaszczycił.
Spiker podał złą frekwencję.
Koleś z mikrofonem to była padaka, ale jak są mądrzy to taki 'doping' prowadzą. Na szczęście zgodnie z przepisami IIHF nie można tak robić i problem z siatkarskim prowadzeniem dopingu przez telefon został rozwiązany.
Radomirze, to jaka była frekwencja??
Moja żona stwierdziła, że mecz kompletnie żenujący. Na lodzie i na trybunach. Co do lodu to się nie będę wypowiadał bo było to przewidzenia. Ale za trybuny chciałem podziękować organizatorom. To dzięki Wam miałem dziś przyjemność brać udział w tym przepięknym widowisku. W hali wypełnionej w 2/3 zamiast po brzegi. Dzięki Wam, miałem przyjemność całą I i początek II wkurzać się na jakiegoś BARANA co się do mikrofonu dorwał. Żenada. Tyle zapamiętam z tego meczu. No, może jeszcze strzał Radzika w włoską facjatę, który choć miły jednak właściwie skończył nam mecz. Miałem nie iść bo mnie nie stać ale poszedłem. Nie żałuje bo to jednak Repra ale niesmak straszny.
Sporo Węgrów na naszym meczu było. :) W I tercji siedziałem niedaleko takiej kilkuosobowej grupki, która włączała się do iluzorycznego dopingu. Wyglądali na dosyć zdziwionych brakiem atmosfery i wsparcia dla reprezentacji Polski. Cóż, sam byłem zdziwiony :)
Radzik zmusił nas do rozgrywania praktycznie całego turnieju z Odrobnym. Niedobrze.
Po fajnym i udanym PP myślałem - ok, próba generalna zrobiona. Wyszły braki i niedociągnięcia, teraz tylko wyciągnąć wnioski i zrobić turniej z prawdziwego zdarzenia. Tymczasem już idąc na hale uderzyła mnie pierwsza rzecz. Jestem czepialski więc będzie o detalach. Świetlna elewacja hali daje duże możliwości - każdy rozsądny chętnie by z tego skorzystał. Wykorzystuje to Tauron tworząc oczojebny różowy billboard, wykorzystuje jakiś festiwal filmowy (??) robiac błękitny billboard, wykorzystuje turniej w ręczną waląc po oczach czerwoną ścianą -wszystko bardzo rzuca się w oczy w przestrzeni miejskiej i wszystko to było dziś wyświetlane. Natomiast promocja na elewacji hali MŚ1A to był sztywny tekst 2015 IIHF World Championship - biały tekst na czarnym tle, żywcem wzięty z Worda (czcionka pewnie Times New Roman). Na tym fragmencie HD wyświetlacza to logo MŚ i jakiś filmik chyba z promocji Krakowa (jakieś dzieciaki grały w koszykówkę czy coś takiego, nie przyjrzałem się bliżej, bo nic hokejowego tam nie było). Wyglądało to biednie i świetnie wkomponowało się w całą strategię promowania tego turnieju.
OK, pierdoła, pomyślałem. Ale potem zobaczyłem wyeksponowaną betonową posadzkę hali za bramkami. Usłyszałem "animatorów", którzy zamiast atmosfery hokejowej puszczali jakieś techno-rąbanki. Zrozumiałem, a w zasadzie tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że odbiór mój i PZHL-u turnieju finałowego PP diametralnie się różnił.
PS O samym meczu nie będę się mądrzył - każdy widział i wyrobił sobie opinię. W paru momentach poczułem się bardzo swojsko, np. przy grze w przewadze. ;) Włosi byli na pewno do ogrania dziś, sami miewali spore błędy - dużo strat itd. Szkoda niewykorzystanej okazji.
Ta porażka praktycznie zamyka temat awansu. I może lepiej. Balonik pękł, teraz trzeba się skupić na utrzymaniu. Wygrane mecze z Japonią i Ukrainą zapewnią nam to. Potem urwać punkt Kazachom i oddać mecz Węgrom walczącym o awans. ;)
Znajoma miała wolny bilet więc się wybrałem i powiem szczerze żałuje, dramatyczny piknik atmosfera fatalna jakaś tylko grupka u góry próbowała cokolwiek podkręcić atmosferę swoją drogą co to byli za kibice ??? A spiker który próbował coś tam podkręcać mega beznadziejny. Ogólnie na inne mecze już na pewno nie idę:)
Zapowiada się w tygodniu jeszcze "lepsza" atmosfera. Szkoda bo to jednak repra gra ale jak widać decydentom co innego w głowie. Najlepszy moment by dyscyplinę zacząć dźwigać chyba umoczony, choć zobaczymy. Wynikowo to chyba zawalczymy tylko z przegranymi z dwóch pozostałych dzisiejszych meczów. Przewagi nasze dzisiaj to była jawna profanacja hokeja.
gentlemen Napisał(a):
-------------------------------------------------------
(...)
> Świetlna elewacja hali daje duże
> możliwości - każdy rozsądny chętnie by z tego
> skorzystał. Wykorzystuje to Tauron tworząc
> oczojebny różowy billboard, wykorzystuje jakiś
> festiwal filmowy (??) robiac błękitny billboard,
> wykorzystuje turniej w ręczną waląc po oczach
> czerwoną ścianą -wszystko bardzo rzuca się w
> oczy w przestrzeni miejskiej i wszystko to było
> dziś wyświetlane. Natomiast promocja na elewacji
> hali MŚ1A to był sztywny tekst 2015 IIHF World
> Championship - biały tekst na czarnym tle,
> żywcem wzięty z Worda (czcionka pewnie Times New
> Roman). Na tym fragmencie HD wyświetlacza to logo
> MŚ i jakiś filmik chyba z promocji Krakowa
> (jakieś dzieciaki grały w koszykówkę czy coś
> takiego, nie przyjrzałem się bliżej, bo nic
> hokejowego tam nie było). Wyglądało to biednie
> i świetnie wkomponowało się w całą strategię
> promowania tego turnieju.
>
(...)
Właśnie. W biały dzień te litery były praktycznie niewidoczne, wrażenie białych liter na białym tle, jakaś biel z szarym czy coś - trzeba było najpierw zauważyć, że cokolwiek jest napisane, potem się uważnie wczytać zbliżając, że to te "MŚ"... to na zasadzie "o popatrz, coś tam chyba jest napisane", szliśmy od M1, więc frontalnie przez kilka minut patrząc na coraz bliższą Arenę...
Edit... mam więc wrażenie, że tekst nawet nie był na czarnym tle, ono było niewiadome, a czarne zrobiło się jedynie z nadejściem czarnej nocy ;) W dzień kompletnie nieczytelny tekst...
Zbyt nisko mi ręce opadły by napisać teraz cokolwiek o meczu, od strony organizacyjnej i atmosfery.
babie z ministerstwa sie wydawało ze jest na siatkówce i życzyla naszym awansu do ligi światowej ;)
spokojnie, dalej mamy szanse awansowac:)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)