Panie Podoliński czy ma pan jakikolwiek pomysł na gre tych marnych piłkarzy bo widzimy ze nie ma planu pomysłu z realizacją oraz konsekwencją jest dramat, w tych piłkarzach nawet woli walki nie widać. Po wczorajszym meczu odechciewa sie patrzyć na to co sie dzieje nie potrafią przeciwstawić sie drużynie z 3 ligi koszmar!!!!
Jestem kibicem od ponad 35lat i tak słabego poziomu gry jak obecnie nie widziałem dawno.
-
-
ROBERT PODOLIŃSKI - treningi, taktyka, itp.
fajne zestawienie http://www.weszlo.com/2014/10/29/kto-najlepszym-trenerem-ekstraklasy-w-xxi-wieku-sprawdzamy-2/
Podolińskiemu jeszcze daleko do "pięćdziesiątki" - z obecną średnią byłby piąty od końca. mam nadzieję, że to poprawi, i że do pięćdziesiątki dobije na naszej ławce, bo to będzie oznaczało brak dramatu.
a dwoma wyróżnieniami dla LO i JZ1 jak najbardziej się zgadzam.
(najbardziej pasowałby tu wątek giełda trenerów, ale nie będę go otwierał.)
Trener mało optymistyczny :
http://www.krakow.sport.pl/sport-krakow/1,115699,16888461,Cracovia__Robert_Podolinski__Nie_jest_zbyt_wesolo.html#indeks_news
[url]http://www.krakow.sport.pl/sport-krakow/1,115699,16890129,Jak_Cracovia_popelniala_bledy_w_Ostrowie___ANALIZA_.html#indeks_news[/url]
Brakuje koncepcji. Na taką grę to właśnie antykoncepcja jest potrzebna. :P
jeśli amatorzy z Ostrowa trenując w wolnych chwilach potrafią wypracować powtarzalne schematy stałych fragmentów gry, to dlaczego trener z zawodowcami, którzy nie mają nic innego do roboty, nie potrafi wypracować dobrych nawyków przy bronieniu się przy wolnych i rogach rywali?
ostatnio w lidze gra obronna wyglądała nieco lepiej, i teraz jesteśmy "tylko" na czwartym miejscu w lidze, jeśli chodzi o stracone bramki (ex-aequo z Pogonią i Łęczną). ale obraz gry w obronie zamazuje dobra postawa Pilarza - jest jedynym naszym zawodnikiem w top-10 każdej pozycji w rankingu Weszło (a np. nie ma tam bramkarzy Pogoni czy Łęcznej).
trener musi pracować nad obroną tym ciężej, że ma obrońców specjalnej troski, z Żytką na czele. tymczasem wygląda to z boku tak, że zarządził grę trójką w obronie, a potem marudzi o pornografii w obronie.
Czterech piłkarzy Cracovii nie zagra z Zawiszą. "Musimy wykrzesać dodatkowe pokłady sił"
Spore problemy kadrowe przed niedzielnym spotkaniem z Zawiszą Bydgoszcz ma szkoleniowiec Cracovii Robert Podoliński. Na boisku nie zobaczymy bowiem aż czterech piłkarzy Pasów. Co więcej - nie zanosi się na to, by niebawem sytuacja ta miała ulec zmianie. - Nie jest wesoło - stwierdził opiekun krakowian.
Serb Miroslav Covilo wciąż dochodzi do siebie po kontuzji mięśnia przywodziciela, Adam Marciniak pauzuje za kartki, Mateusz Cetnarski co prawda niedawno wyszedł ze szpitala po zapaleniu spojenia łonowego, jednak nie będzie zdolny do gry jeszcze przez kilka tygodni, zaś Dawid Nowak został tymczasowo zawieszony w prawach zawodnika przez Komisję Dyscyplinarną PZPN.
- Do tego dochodzi dogrywka w Pucharze Polski, której się nie spodziewaliśmy. W niedzielę będziemy musieli wykrzesać dodatkowe pokłady sił - dodał opiekun Pasów pytany o sytuację przed niedzielnym pojedynkiem.
W środę Pasy po słabym spotkaniu i dogrywce pokonały w 1/8 finału Pucharu Polski trzecioligową Ostrowię Ostrów Wielkopolski 2:1. Podoliński nie ukrywa, że mecz ten obnażył kolejne braki jego drużyny. Chodzi przede wszystkim o formę rezerwowych graczy, którzy mogliby być wartościowymi zamiennikami piłkarzy grających w pierwszej jedenastce.
- Sam nie wiem, może zbyt wiele od nich wymagam? Trzeba jednak przyznać, że Puchar Polski to najlepsze miejsce, by przebojem wskoczyć do składu, a nie wszystkim się to udało - zaznaczył były trener Dolcanu Ząbki.
Jedynym zawodnikiem, jakiego pochwalił Podoliński był Bartosz Kapustka, który strzelił gola i był najlepszy na boisku. - Nie chciałbym jednak, byśmy robili z niego zbawcę Cracovii, bo nie taka jest jego rola w drużynie. Uczy się, jest spokojnie wprowadzany do zespołu. I zdaję sobie sprawę, ile krzywdy wyrządzilibyśmy mu, gdybyśmy narzucali mu za duże obciążenia - podsumował Podoliński.
No to mamy sklad, mój typ
Pilarz
Rymaniak Żytko Jaroszyński
Dabrowski Szeliga
Deleu Kapustka Buba
Budziński
Rakels
Kapustka jeśli ma grać to albo od początku i będzie do zmiany, albo wejdzie na końcówkę. RP wspominał o obciążeniu, więc tak to widzę. Od początku Rakels pewnie ze Zjawińskim, reszta tak jak podałeś.
Mi się wydaje, że chodziło o obciążenie psychiczne, żeby nie zrobić po jednym meczu z niego gościa od którego wszystko zależy.
W grę zapewne wchodzi i jedno i drugie .
o micie stałych fragmentów gry
[url]http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/478582/stale-fragmenty-gry-cracovii-mit-i-przypadek[/url]
Mity to tworzy konfident-gołym okiem widać że obrona traci coraz mniej bramek. Wliczanie do tego meczy w PP jest śmieszne, gramy wtedy zmiennikami. Gdyby nie sędzia Kwiatkowski mielibyśmy dwie bramki mniej stracone
juz odpisywalem ale rzucilem okiem na nick i zrozumiałem, że nie ma poco :)
Brawa za kondycje drużyny
Trenerze, jak to jest możliwe że zawodnik drużyny przeciwnej jest sam w naszym polu karnym i ma jeszcze czas na spokojne przyjęcie piłki?!
Zbyt długo zwlekał z ostatnią zmianą (Kita oddychał juz rękawami) i gdzie jest Zejdler?
P.S. Graty za zwyciestwo!
po raz kolejny kłaniają się stałe fragmenty gry. dzisiaj wyjątkowo nas nie zabolały ale to tylko kwestia czasu.
zamiast chwalić się nieprawdziwymi informacjami czas cos z tym zrobic. w drugiej połowie wraz z Arro przyglądaliśmy się co nasi zawodnicy robią w naszym polu karny. Najpierw 2 razy kompletnie nie pilnowany przez NIKOGO w polu karnym był carlos - dwa razy do niego poszłą piłka to powiedzieliśmy sobie, że może specjalnie. Potem jednak dwukrotnie tami sam los spotkał Kadu (czy jak mu tam) a to co wyprawia w polu karnym np Kita to woła o pomstę do nieba.
Ustaliliśmy, że to krycie na poziomie A klasy. Ja tak kryje na tym poziomie rozgrywkowym. Mam chłopa, niby kryje - zazwyczaj i tak piłka dochodzi do innego a jak już dojdzie do rzadko trafia w bramkę albo zdobywa gola. Statystycznie zdarza mi się to pewnie tak raz na 20-30 spotkań i pewnie z takiego samego założenia wychodzą nasi zawodnicy.
Założenie jak widać jest by każdy krył swego. nie dość, że tego nie robią to jeszcze często gubią krycie jak Rymaniak tego czarnego klocka czy wspomiany Kita. A często zawodnicy nie mają krycia W OGÓLE.
gdyby to była Ostrovia to by nam pewnie włożyli ze 3. czas się wziąć za robotę trenerze !
A jak kryje profesor, Santo? ;)
zdecydowanie lepsza gra w defensywie. W ostatnich 5 meczach strata tylko 3 bramek (w pozostałych 9 meczach - strata 17 bramek)
Ofensywa raczej bez zmian (niewykorzystywanie sytuacji) w ostatnich 5 meczach strzelono 4 bramki, co dało nam 9 punktów ( w pozostałych 9 meczach strzelono 10 bramek, ale dało to tylko 8 punktów)
Pracy prze trenerem jeszcze wiele - poprawić skuteczność ataku i do przodu(GLOS)
hmm Szuwarku, efekt końcowy jak najbardziej podążany, owszem, nawet 7 defensywa ex aequo ;) tyle że popatrzyłbym na to trzeźwiej ;) w drugiej połowie jakby faktycznie opanowano chaos, ale pierwsza to masakra, podziękować indolencji Zawiszowców oraz Pilarzowi :) sytuacje które mieli z niczego, wołają o pomstę do nieba, jakbyśmy głupieli w obronie, ich setki, nasze "50-tki" i mogło równie dobrze być do przerwy 2-3 ;)
punkty cieszą, mnie osobiście styl w miarę zadowala również, sporo składnych akcji, ogólnie meczyk do oglądania bez większego bólu zębów, choć nie obraziłbym sie na jakieś zdecydowane zwycięstwo, pomijając te ich setki, przeciwnik był naprawdę strasznie słaby, co również można obrócić, my byliśmy dużo lepsi, ale nie protrafimy ciągle tego poprzeć wynikiem ;)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)