Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Wojciech Stawowy - treningi, sparingi, taktyka...

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 07.07.2013 o 13:20
      Ostatnia aktywność 12.05.2014 o 15:37
      259479 wyświetleń
    • SaNtO

      31K
      16.2K
    • 16.11.2013 o 19:26
      Post #945031 16.11.2013 19:26
    ja tak generalnie :) zastanawiam się ciągle czy jesteśmy w stanie przełożyć to na mecz z Lechem bo bardzo bym chciał zobaczyć niezłą pociągową krakse w najbliższej kolejce :)
    • jankes76

      906
      101
    • 16.11.2013 o 19:31
      Post #945032 16.11.2013 19:31
    zagrali bardzo dobry mecz i cieszy taka forma:) mam nadzieje, że z Lechem zagrają tak samo i będzie taki sam wynik:) tak przy okazji Santo- jak tam nasze stałe fragmenty?;) od naszej ostatniej rozmowy minęło z miesiąc czasu (tak mi się wydaje) i dalej twierdzisz, że je ćwiczymy? bo moim zdaniem dalej nie ma żadnych efektów a w między czasie koszmar wrócił...
    • SaNtO

      31K
      16.2K
    • 16.11.2013 o 19:57
      Post #945033 16.11.2013 19:57
    czy je ćwiczymy? pewnych rzeczy nie da się przećwiczyć bo potrzeba koncentracji i nie jest winą, Stawowego, że ktoś zgubi krycie albo, że przegra głowę. Przegrana głowa też nie jest wg mnie problemem bo ktoś tą główke musi wygrać i nie ma obrońcy, który wygrywa wszystkie główki, nawet najwyższy i najsilniejszy. Wszystko co można zrobić w obronie to lekko szturchnąć, wybić z rytmu i skoczyć do głowy - czy się ją wygra? To już kwestia tego z kim się skacze. Widzę, że w obronie zmieniono krycie na mieszane (częśc kryje indywidualnie, reszta strefą) więc jest to jakiś pomysł i jest chyba lepszy od samej strefy i krycia indywidualnego. W ataku mieliśmy 2 nowe schematy ale nie widziałem ich w kolejnych meczach więc nie wiem z czym to związane. Zauważyłem, że nowym pomysłem jest bicie piłek dochodzących dlatego z prawej strony robi to Kosa - czy słusznie? Wg mnie nie
    • izbik

      7.7K
      86
    • 16.11.2013 o 19:58
      Post #945034 16.11.2013 19:58
    paluch Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Oglądając ostatnio Derby Bawarii doszłem do > wniosku że Cracovia gra identycznie jak Bayern > Monachium może nie tak dobrze ale takim samym > systemem. To ciekawe, hm a ich cos nie laczy czasem z Barcelona :D ?
    • raf_jedynka

      3.3K
      25
    • 17.11.2013 o 11:02
      Post #945071 17.11.2013 11:02
    ian thorpe w odpowiedzi na wpis szuwarka o treści: > > nie tym razem, tylko po raz setny o naszym klepaniu napisał Kmita :P napisał: > a to coś zmienia w ocenie samego fajnego "klepania" i pozytywnego przekazu obrazu gry > Cracovii na dość nośnej stronie ? No jak nie wiesz? To byłoby przyznanie że Maciej Kmita działa w interesie Cracovii A to przecież nie jest trendy na tym forum
    • rmszar

      11.7K
      789
    • 17.11.2013 o 11:59
      Post #945076 17.11.2013 11:59
    Zasadniczo Kmita działa w swoim interesie- z tego się przecież utrzymuje. Akurat odkąd związał się z Malcem, po przyjściu do klubu trenera Stawowego, ma dostęp do informacji z pierwszej ręki, co daje mu przewagę nad dziennikarzami z konkurencyjnych tytułów. Przy okazji- tekst w DP o przyjściu Burlikowskiego z polecenia Bońka, po którym klub zareagował na stronie, a DP opublikował sprostowanie, był działaniem w interesie Cracovii? Zostawiając już powyższe dygresje na temat kłamcy należy przyznać, że bardzo cieszy postawa drużyny w sparingu. To dobrze rokuje przed końcówką pierwszej połowy rundy wiosennej. Po dwóch meczach, w których straciliśmy 5 punktów z drużynami z dołu tabeli, liczę na dobrą grę i wyniki w najbliższych meczach.
    • stary kibol

      5.4K
      2.2K
    • 18.11.2013 o 11:34
      Post #945278 18.11.2013 11:34
    http://sport.interia.pl/klub-cracovia/news-wojciech-stawowy-cracovii-nikt-sie-nie-boi,nId,1058167#commentReplyForm-main
    • szymciuKSC

      1.9K
      6
    • 18.11.2013 o 15:11
      Post #945303 18.11.2013 15:11
    rmszar Napisał(a): ------------------------------------------------------- >... przed końcówką pierwszej połowy rundy > wiosennej... Proszę Was, piszcie o rundzie rewanżowej a nie wiosennej. Troche realizmu w wypowiedziach. P.S. Sorry Radek że padło na Twój post :)
    • kkk_84

      10.7K
      360
    • 18.11.2013 o 15:44
      Post #945312 18.11.2013 15:44
    hm raczej runda wiosenna bardziej pasuje, bo rewanzowa juz sie zaczela ;)
    • SaNtO

      31K
      16.2K
    • 18.11.2013 o 16:09
      Post #945322 18.11.2013 16:09
    przeklejam bo dwa razy się zmienia nazwa w linku powyżej: "Pasy" po 16 kolejkach T-Mobile Ekstraklasy zajmują szóste miejsce, co oznacza, że gdyby na takiej pozycji ukończyły fazę zasadniczą, to grałyby w grupie walczącej o mistrzostwo Polski. INTERIA.PL: Czy śledzi pan tabele wyjazdów i meczów u siebie? Wojciech Stawowy: - Nie śledzę takich rzeczy z tego względu, że nie za bardzo lubię statystyki. Mnie najbardziej interesuje statystyka na koniec sezonu, czyli miejsce tabeli. Nie śledzę stosunku bramek, tego gdzie ktoś jest w tabeli po jakiejś części rundy, czy po rundzie, czy też statystyki meczów wyjazdowych i u siebie. Natomiast wiem, ile my mniej więcej punktów robimy na własnym stadionie, a ile na wyjazdach. Wydaje mi się, że w statystyce meczów wyjazdowych jesteśmy w górnej części tabeli. Na pierwszym miejscu. - No, proszę. Natomiast w statystyce meczów u siebie, to pewnie zajmujemy trzecie-czwarte miejsce od końca. Przedostatnie. - Czyli jest to znacząca różnica. Generalnie powinno być odwrotnie - mecze u siebie powinny być tymi, które się gra łatwiej i w nich częściej się punktuje. Mnie to z jednej strony nie przeraża, a wręcz przeciwnie - utwierdza w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku. Nie popieram tego, że nie punktujemy u siebie, ale generalnie problemem drużyn, i to nie tylko w Polsce, są mecze wyjazdowe. Mówi się o twierdzach u siebie, a z wyjazdów, to jak przywieziemy remis, to będzie dobrze. Trzeba jednak u piłkarzy wyrabiać taką mentalność, że bez względu na to, gdzie się gra, z kim i o co, trzeba walczyć o zwycięstwo. Trzeba grać najlepiej, jak tylko się potrafi. Myślę, że nauczymy się regularnie punktować u siebie, a to że punktować na wyjazdach potrafimy, to Cracovia cały czas pokazuje, i to pozostanie. Skąd bierze się ta różnica? Czy jest to spowodowane tym, że zespoły przyjeżdżające trochę się boją, są wycofane, a przed własną publicznością muszą się odkryć, by walczyć o zwycięstwo i łatwiej wam o przestrzeń, o stwarzanie sytuacji? - Myślę, że Cracovii nikt się nie boi, z tego względu, że jest beniaminkiem. Cracovia ma jeszcze wiele do zrobienia, żeby można było mówić, że ktoś się jej boi. Nie jesteśmy jeszcze znaczącą siłą w Ekstraklasie. Mocno chodzimy po ziemi. Mamy świadomość swoich braków i tego, że trzeba nad nimi bardzo mocno pracować. Mamy też świadomość tego, że zanim będziemy mogli mówić o sobie, że jesteśmy drużyną, która naprawdę, która liczy się w Ekstraklasie, to trzeba wykonać jeszcze ogrom pracy. WOJCIECH STAWOWY: MISJA NAWAŁKI MUSI SIĘ POWIEŚĆ! Wojciech Stawowy: Misja Nawałki musi się powieść! - Nawałka, to trener, który duży nacisk kładzie na strategię, taktykę gry, a to jest bardzo ważne, jeśli chodzi o reprezentację. Poza tym, jest szkoleniowcem z ogromną charyzmą, który umie scementować zespół, czego najlepszym przykładem Górnik Zabrze - drużyna, z której co chwilę ktoś odchodził,... czytaj więcej - Natomiast łatwiej się gra, gdy przeciwnik też chce grać w piłkę, atakować. Z reguły w meczach wyjazdowych drużyny nastawiają się na grę z kontry, na to żeby przede wszystkim bronić swojej bramki. Przy tym poziomie, jaki jest w Ekstraklasie, jeżeli zespół jest dobrze zorganizowany w obronie, stanie w jedenastu zawodników na 30-40 metrze, to ciężko przebić się przez taki mur, pomimo że jest się zespołem, który stawia na atak pozycyjny. Tak jest w przypadku Cracovii. Temu poświęcamy najwięcej czasu, bo ten element wymaga naprawdę ciężkiej pracy, cierpliwości, powtarzalności i czasu. I być może stąd się to bierze, że w Krakowie drużyny częściej się bronią niż nas atakują, a na wyjazdach jest odwrotnie i tam gra nam się łatwiej. Za nami 16 kolejek sezonu zasadniczego, a więc więcej niż połowa części podstawowej. Jak na dzisiaj oceni pan reformę Ekstraklasy z podziałem punktów? Teraz jeszcze praktycznie każdy może walczyć o wszystko, no może poza ostatnim i przedostatnim zespołem. - Bardzo podoba mi się ta reforma, z tego względu, że cały czas gramy o coś i nikt nie może być praktycznie pewny. Cały czas toczy się walka o pierwszą ósemkę. Każdy chce się w niej znaleźć, ale ten kto zajmuje miejsca pierwsze, drugie, czy trzecie w bardzo znaczący sposób oddalił się od przykładowo miejsca ósmego czy dziewiątego, wcale nie może być pewien, że zdobędzie mistrzostwo Polski, bo trzeba pamiętać o tym, że po zasadniczej części tego sezonu następuje podział na grupy i podział punktów. Dlatego teraz wszyscy gromadzą punkty, żeby znaleźć się w pierwszej ósemce. Natomiast po tym podziale, jak zobaczymy, jakie będą różnice, to każdy postawi sobie kolejny cel. Czy będzie walczył o mistrzostwo, wicemistrzostwo Polski lub puchary, czy też zadowoli się miejscem piątym, siódmym czy ósmym. Oczywiście, takie cele stawiają sobie też drużyny przed sezonem, bo nie wierzę, że Legia, Lech czy Śląsk stawiają sobie za cel zajęcie miejsca w ósemce. Te drużyny mierzą w mistrzostwo Polski, a pierwsza ósemka jest czymś, co jakby powinno należeć się im z urzędu. Ale są też inne zespoły, tak jak przed sezonem mówiło się o Lechii Gdańsk czy Jagiellonii Białystok, które za cel stawiają sobie pierwszą ósemkę, ale mają apetyt na coś więcej. Dlatego ta reforma bardzo mi się podoba. Patrząc na to, czego pana drużyna dokonała w pierwszych 16 kolejkach, sądzi pan, że jesteście w stanie stanąć do walki nie tylko o ósemkę, ale o coś więcej, o puchary, do których w poprzednim pana etapie pracy w Cracovii zabrakło tak niewiele? Tych kilku minut z Wronek... - Dokładnie, zabrakło kilku minut z Wronek i doświadczenia trenerskiego. Powiem nieskromnie, że dziś jestem mądrzejszy o te lata, które przepracowałem w piłce i pewnie takich błędów nie popełniłoby się, ale po to się je popełnia, żeby się na nich uczyć. Dzisiaj nie złożę deklaracji, że stać nas na puchary, bo byłaby to zbyt duża śmiałość z mojej strony, bo jeszcze nie utrzymaliśmy się w Ekstraklasie. Musimy przede wszystkim patrzeć na to, żeby utrzymać się w lidze. Cracovia przez parę sezonów walczyła o to, aby pozostać w Ekstraklasie. Ciągle miała z tym problem, trzeba było walczyć o to do ostatniej kolejki. Wtedy nie było reformy rozgrywek ligowych, ale o punkty grało się tak samo, jak dzisiaj. Cracovia miała z tym problemy, a ja chcę tego uniknąć. Celem strategicznym jest dla mnie właśnie to, aby Cracovia spokojnie się utrzymała i spokojnie budowała zespół, aby o takich celach jak mistrzostwo, wicemistrzostwo Polski, europejskie puchary mówić za dwa sezony. Wtedy, gdy w tej lidze naprawdę okrzepniemy, zbudujemy tu naprawdę silny zespół o silnych podstawach, kiedy nie będę mówił cały czas, że przed nami jeszcze dużo pracy i wiele rzeczy do poprawienia, tylko będę mówił, że zawsze trzeba coś poprawiać. Dzisiaj chcemy się utrzymać w Ekstraklasie i naszym celem strategicznym jest pierwsza ósemka, a życie pisze scenariusze, których nie znamy i poznajemy dopiero w trakcie, więc zobaczymy co będzie po tej części zasadniczej. Na pewno, jeżeli dane nam będzie znaleźć się w pierwszej ósemce, nie powiem kibicom, że Cracovia zrealizowała zadanie. Zostało siedem kolejek do rozegrania i teraz możemy wszystkie mecze przegrać, bo już się utrzymaliśmy w lidze. Tylko będziemy grali, aby w siedmiu kolejnych meczach pokusić się o jak najlepszy wynik. Czytaj więcej na http://sport.interia.pl/klub-cracovia/news-wojciech-stawowy-cracovii-nikt-sie-nie-boi,nId,1058167?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    • rmszar

      11.7K
      789
    • 18.11.2013 o 17:26
      Post #945341 18.11.2013 17:26
    szymciuKSC Napisał(a): ------------------------------------------------------- > rmszar Napisał(a): > -------------------------------------------------- > ----- > >... przed końcówką pierwszej połowy rundy > > wiosennej... > > Proszę Was, piszcie o rundzie rewanżowej a nie > wiosennej. Troche realizmu w wypowiedziach. > > P.S. Sorry Radek że padło na Twój post :) W sumie faktycznie ciężko nazywać to rundą wiosenną, ale skoro przez lata mieliśmy rundę jesienną- jesienią, a wiosenną- wiosną, to ciężko się przestawić. Niech będzie- runda rewanżowa.
    • Bartossus

      155
      6
    • 19.11.2013 o 23:08
      Post #945592 19.11.2013 23:08
    Na naszym forum spotkałem się z opiniami, że w tym sezonie jesteśmy dobrze przygotowani fizycznie do sezonu (znaczy się piłkarze). Mam podobne odczucia. Ale czy aby na pewno nie mylimy się? Może tylko nam się tak wydaje. Może nasze wrażenie, wynika bardziej z faktu gry na jeden kontakt a nie z "super przygotownia kondycyjnego" drużyny w obecnym sezonie? Poniżej link do ciekawego wywiadu z Ryszardem Szulem, fizjologiem Legii, oraz fragment dotyczący przygotowania kondycyjnego piłkarzy. artykuł: http://bieganie.pl/?cat=16&id=1814&show=1 "Parę pytań mam związanych z naszą piłka nożną, mimo, że jestem z bieganie.pl. Pracujesz teraz z Legią Warszawa, powiedz jak oceniasz przygotowanie fizyczne naszych zawodników czy oni rzeczywiście tak odstają od tego, co reprezentują Ci zawodnicy z bundesligi czy ligi angielskiej. Cały czas jest pytanie, co rozumiemy przez przygotowanie fizyczne piłkarzy. Czy bieganie bez piłki czy bieganie z piłką. Moim zdaniem to jest jedno i drugie. Jeżeli weźmiemy pod uwagę bieganie i pomiary robione na boisku w trakcie meczu przez niezależny system ?Amisco?, na Legii jest to zamontowane, to okazuje się, że nasi piłkarze mam na myśli Legię, nie biegają wcale mniej i wolniej niż piłkarze lig zachodnich. Kibic powie zaraz powie, że facet mówi herezje, bo jeżeli popatrzeć gołym okiem to widać od razu, że nasi biegają wolniej. [b]Ja mówię to w oparciu o maszynę, która liczy. Natomiast to, co my widzimy to jest wypadkowa poruszania się piłki i zawodnika. Jeżeli zawodnik w biegu przejmuje piłkę, wychodzi na wolne pole to ta gra jest szybsza, jeśli piłka często krąży, nie jest trzymana pod nogą nie zatrzymuje się to gra wygląda na szybszą.[/b] Ale okazuje się, że zawodnicy Realu Madryt, Barcelony biegają najmniej. Maja perfekcyjna technikę i jest taki parametr mierzony tym urządzeniem - to jest liczba kontaktów z piłką na jedno podanie. Okazuje się, że średnia kontaktów naszego zawodnika to jest ok. 1,9 do 2,5 w zależności od meczu a u najlepszych drużyn ta wartość to ok. 1,5 kontaktu na jedno podanie. Chodzi i liczbę kontaktów w trakcie meczu? Nie, chodzi o średnią liczbę kontaktu od momentu przyjęcie piłki do jej podania. Czyli przyjął piłkę, jeżeli piłka idzie do niego a on ją od razu oddaje to jest to jeden kontakt. Jeżeli przyjmuje, poprawia i oddaje to są trzy. Najlepsi mają średnia od 1.3 do 1.5, to znaczy, że grają na jeden kontakt, ta piłka krąży, wtedy bardzo szybko i gra wygląda na szybką. Problem naszych zawodników, to jest to, o czym mówiłem, motor jaki mamy wewnątrz, czyli wrodzone predyspozycje wytrzymałościowe. Zawodnik w piłce nożnej musi być i wytrzymały i szybki. Szybkość i wytrzymałość to są dwie cechy, które się gryzą ze sobą, które ciężko jest równocześnie wytrenować, to musi być ktoś, kto ma predyspozycje wrodzone i do szybkości i do wytrzymałości. I takich zawodników jest bardzo mało, nawet, jeśli wytrenujemy zawodnika on zagra mecz da z siebie wszystko to czas regeneracji przy jego słabej wydolności będzie dłuższy niż zawodnika z dużym potencjałem. I często mamy tak, że gramy o dobry mecz potem potrzebujemy kilka dni na odpoczynek. Brakuje nam wydolności, która umożliwia grę przez cały sezon co trzy dni. Na zachodzie to wygląda w ten sposób, że selekcja jest robiona na dużo wcześniejszym etapie. Zawodnik, który nie ma vo2max 65 mililitrów nie ma szans przepchania się wyżej do najwyższej ligi, chyba, że jest wybitnym technikiem albo jakimś snajperem. Testowałem przez prawie 10 lat niektórych naszych najlepszych piłkarzy. Część z nich to byli wybitni zawodnicy w naszej lidze i biegali 1500m na poziomie 5:40 - 5:20 to znaczy ich pochłanianie jest w granicach 54 - 48 mililitrów na kg masy ciała. Takie pochłanianie świadczy o niskiej wydolności i ci zawodnicy nie są w stanie grać co 3 dni i trenować na najwyższych obrotach. Na zachodzie w klubie jest trzydziestu zawodników, czasami nawet więcej i to robi konkurencję. Grają tam najlepsi z najlepszych, śmietanka całej populacji. Nie przez przypadek jeden zawodnik kosztuje 20 mln euro a inny 100 tys. Tak naprawdę oprócz możliwości motorycznych konieczne są umiejętności czysto piłkarskie i w tym nasi piłkarze odstają od najlepszych. Czyli to wszystko kwestia selekcji, tak jak zresztą w bieganiu Tak, selekcji na poziomie juniora, na poziomie młodzika i tych niższych kategorii wiekowych. Tam powinni być najlepsi trenerzy powinni być najlepsi fachowcy, którzy przede wszystkim dostrzegą talent, nie zabiją tego talentu obciążeniami seniorskimi. Nasi trenerzy, którzy pracują z młodzieżą są słabo opłacani i znowu jest negatywna selekcja; najlepsi dostają pracę lepiej płatną. Z młodzieżą pracują pasjonaci, dla których jest to dodatkowa praca albo pracują rodzice, którzy próbują szkolić zawodników i nie znają się na tym. No i brak jest bazy, boisk. Jak zawodnik może uczyć się gry na jeden kontakt, jeżeli piłka mu skacze, bo to nie trawa tylko jakieś klepisko. To od razu determinuje umiejętności zawodników, determinuje poziom piłki seniorskiej. Potem nasi seniorzy wyjeżdżają za granicę i odpadają. Odpadają bo nie wytrzymują konkurencji, obciążeń. U nas byli gwiazdami. Każdy trener opiekował się nimi indywidualnie a na zachodzie są w trzydziestce zawodników i muszą znosić dużo większe obciążenia niż te do jakich są przyzwyczajeni. Nikt się z nimi nie cacka. Jest naturalna selekcja ? zostają ci najwydolniejsi, najlepsi
    • szuwarek

      17.8K
      1K
    • 22.11.2013 o 15:43
      Post #945998 22.11.2013 15:43
    Większość drużyn ekstraklasy i I ligi przedstawiła plan przygotowań do wiosennej (zapewne w zimowej scenerii) rundy, a u nas cisza.
    • 3lvis

      6.5K
      6.3K
    • 22.11.2013 o 15:45
      Post #945999 22.11.2013 15:45
    Przyjemnie się czyta. Mariusz Piekarski dla weszło: "Problemem polskiej piłki nie jest "brak przygotowanych wariantów rozegrania piłki", jak czasami słyszę. Problemem jest brak odpowiedzialności za piłkę. Gdy w młodości pojechałem do Brazylii, rozejrzałem się wokół i zastanowiłem: czym ja się tu mogę wyróżniać na plus? Co może być moim atutem? Wokół grali wielcy piłkarze, ale ja musiałem znaleźć pomysł na siebie - jak grać, żeby na tle tych świetnych zawodników jednak błyszczeć. I szybko zrozumiałem: oni wspaniale improwizują, natomiast brakuje im europejskiej odpowiedzialności. I postanowiłem, że będę grał tak, by piłek nie tracić. Będę odpowiedzialny, mając piłkę przy nodze. Okazało się, że nos mnie nie zawiódł, bo zapracowałem na transfer do Flamengo Rio de Janeiro. U nas na boisku jest? Grunwald. Bum, bum, jedni w jedną, drudzy w drugą, sześciu leży, siódmy się podnosi, ósmy zamroczony szuka piłki wzrokiem. Przywożę na mecze polskiej ligi wysłanników z różnych krajów i wychodzą wstrząśnięci. Mówią: - To nie jest piłka nożna! U nas w ekstraklasie - ale też przekłada się to na reprezentację i na europejskie puchary - nikt nie bierze odpowiedzialności za posiadanie piłki. Wszyscy pchają grę do przodu, bezmyślnie, byle w ciągu trzech sekund wrzucić piłkę w pole karne albo chociaż w okolice pola karnego. A czasami trzeba powiedzieć: stop. Trzeba patrzeć, rozglądać się, a wtedy często widać: tędy się nie przedostaniemy. W piłce potrzebna jest cierpliwość. Musisz grać tak długo, aż gdzieś ktoś odpuści krycie, spóźni się, poślizgnie, zagapi, pobiegnie nie w tę stronę - i wtedy taki błąd przeciwnika wykorzystujesz. Ale pchać się bezmyślnie, byle szybciej? [b]Dlaczego tak dobrze ogląda się Cracovię? Meczów Cracovii staram się nie opuszczać. To jedyny zespół w lidze, który naprawdę gra w piłkę, a nie w dwa ognie. Czasami jakość piłkarska jest niewystarczająca, aby wygrać, ale jakość pomysłu na grę - taka jak trzeba.[/b] Reprezentacja jest taka jak cały nasz futbol - narwana. Zaczekaj, chłopie, zawróć, wymień pięć podań, a jak trzeba - to dwadzieścia, poklep troszkę, rozejrzyj się, nie idź w bezsensowne zwarcie, gdzie przeciwnik ma przewagę liczebną. Rozczytali twój zamysł? Zawróć, jeszcze raz, spokojnie, pyk, pyk. Bez dzidy na Lewandowskiego, bez grania wszystkiego do skrzydłowego na zasadzie: niech się martwi. A jak już skrzydłowy widzi, że jest zapędzony w kozi róg - niech wycofa, zrobimy to jeszcze raz. A później jeszcze raz. Spiesz się powoli - stare mądre przysłowie."
    • BLADY

      44
      0
    • 22.11.2013 o 16:45
      Post #946009 22.11.2013 16:45
    3lvis Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Przyjemnie się czyta. Mariusz Piekarski dla > weszło: > > "Problemem polskiej piłki nie jest "brak > przygotowanych wariantów rozegrania piłki", jak > czasami słyszę. Problemem jest brak > odpowiedzialności za piłkę. Gdy w młodości > pojechałem do Brazylii, rozejrzałem się wokół > i zastanowiłem: czym ja się tu mogę > wyróżniać na plus? Co może być moim atutem? > Wokół grali wielcy piłkarze, ale ja musiałem > znaleźć pomysł na siebie - jak grać, żeby na > tle tych świetnych zawodników jednak > błyszczeć. I szybko zrozumiałem: oni wspaniale > improwizują, natomiast brakuje im europejskiej > odpowiedzialności. I postanowiłem, że będę > grał tak, by piłek nie tracić. Będę > odpowiedzialny, mając piłkę przy nodze. > Okazało się, że nos mnie nie zawiódł, bo > zapracowałem na transfer do Flamengo Rio de > Janeiro. > > U nas na boisku jest? Grunwald. Bum, bum, jedni w > jedną, drudzy w drugą, sześciu leży, siódmy > się podnosi, ósmy zamroczony szuka piłki > wzrokiem. Przywożę na mecze polskiej ligi > wysłanników z różnych krajów i wychodzą > wstrząśnięci. Mówią: - To nie jest piłka > nożna! U nas w ekstraklasie - ale też przekłada > się to na reprezentację i na europejskie puchary > - nikt nie bierze odpowiedzialności za posiadanie > piłki. Wszyscy pchają grę do przodu, > bezmyślnie, byle w ciągu trzech sekund wrzucić > piłkę w pole karne albo chociaż w okolice pola > karnego. A czasami trzeba powiedzieć: stop. > Trzeba patrzeć, rozglądać się, a wtedy często > widać: tędy się nie przedostaniemy. W piłce > potrzebna jest cierpliwość. Musisz grać tak > długo, aż gdzieś ktoś odpuści krycie, > spóźni się, poślizgnie, zagapi, pobiegnie nie > w tę stronę - i wtedy taki błąd przeciwnika > wykorzystujesz. Ale pchać się bezmyślnie, byle > szybciej? Dlaczego tak dobrze ogląda się > Cracovię? Meczów Cracovii staram się nie > opuszczać. To jedyny zespół w lidze, który > naprawdę gra w piłkę, a nie w dwa ognie. > Czasami jakość piłkarska jest > niewystarczająca, aby wygrać, ale jakość > pomysłu na grę - taka jak trzeba. > > Reprezentacja jest taka jak cały nasz futbol - > narwana. Zaczekaj, chłopie, zawróć, wymień > pięć podań, a jak trzeba - to dwadzieścia, > poklep troszkę, rozejrzyj się, nie idź w > bezsensowne zwarcie, gdzie przeciwnik ma przewagę > liczebną. Rozczytali twój zamysł? Zawróć, > jeszcze raz, spokojnie, pyk, pyk. Bez dzidy na > Lewandowskiego, bez grania wszystkiego do > skrzydłowego na zasadzie: niech się martwi. A > jak już skrzydłowy widzi, że jest zapędzony w > kozi róg - niech wycofa, zrobimy to jeszcze raz. > A później jeszcze raz. Spiesz się powoli - > stare mądre przysłowie." Z przyjemnością to przeczytałem! Pzdr!
    • janczer

      4.3K
      3.2K
    • 22.11.2013 o 17:34
      Post #946024 22.11.2013 17:34
    Ale czy musisz do tego jednego, jakże wiele wnoszącego zdania, całego długiego posta cytować?
    • runkle

      1K
      668
    • 23.11.2013 o 13:03
      Post #946228 23.11.2013 13:03
    Kiedy będzie konferencja, przed meczem z Lechem ?
    • leszeczek

      23.8K
      28.2K
    • 23.11.2013 o 14:35
      Post #946247 23.11.2013 14:35
    runkle Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Kiedy będzie konferencja, przed meczem z Lechem ? Pytanie zawierające odpowiedź:) Mało precyzyjną, to fakt.
    • runkle

      1K
      668
    • 23.11.2013 o 14:49
      Post #946251 23.11.2013 14:49
    Myślałem że będzie przed rozpoczęciem kolejki. :)
    • eredin

      9K
      4K
    • 23.11.2013 o 16:17
      Post #946263 23.11.2013 16:17
    Konferencja będzie jutro ok 12

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)

    Goście (2)
    • Główna
    • Działy i kategorie