Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Wypady w okolice Krakowa

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 21.04.2013 o 09:32
      Ostatnia aktywność 24.08.2014 o 00:39
      10410 wyświetleń
    • sterby

      20.6K
      22.6K
    • 17.06.2013 o 12:33
      Post #914057 17.06.2013 12:33
    Łokietka Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Proszówki- bardzo fajna okolica, pływalnia, > mostek łańcuchowy i miejsce na spacery idealne łańcuchowa to może być piła, ten most od zawsze nazywał się mostem wiszącym :P ;)
    • new211

      1.5K
      19
    • 17.06.2013 o 21:50
      Post #914129 17.06.2013 21:50
    A ja polecam okolice Myślenic i Poręby, dużo miejsc na 2-3 godzinną wycieczkę - spacer. Sucha Polana/ Kudłacze/góra Chełm. Ładne widoczki, trochę się zmęczysz, ale nie jest to wycieczka górska :)
    • Łokietka

      30
      0
    • 18.06.2013 o 10:36
      Post #914157 18.06.2013 10:36
    No dobra masz rację :D [url=http://fotopolska.eu/Proszowki/b72057,Most_wiszacy_.html]Most wiszący[/url]
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 19.06.2013 o 05:48
      Post #914238 19.06.2013 05:48
    Na zachód od Krakowa, między Krakowem a Opolem jest konurbacja katowicka. Żeby sobie pooglądać zabytki na ogół się jeździ w takim kierunq: Katowice -> Kraqw. Można jednak raz na jakiś czas zrobić wycieczkę Kraqw -> Katowice. Turystyka poprzemysłowa jest w tej chwili bardzo popularna. Zwiedza się zamknięte kopalnie, nieczynne zakłady przemysłowe, osiedla robotnicze. Sam widziałem przerobioną na muzeum kopalnię węgla w Dortmundzie. Narzędzia i maszyny były w takiej pozycji w jakiej znalazły się po ostatniej szychcie. Z osiedli robotniczych polecam Nikiszowiec (trochę przypomina fourierowski falanster) i Giszowiec (niestety w 2/3 zburzony przez Zdzisława Grudnia, trochę przypomina howardowskie miasto - ogród). Qltowych osiedli jest tu więcej: Zandka w Zabrzu, esesmańskie osiedle Wilcze Gardło na peryferiach Gliwic i wiele innych. Można zwiedzić i przejechać się łódką w Sztolni Czarnego Pstrąga kołoTarnowskich Gór, zwiedzić kopalnię Guido w Zabrzu. Dawniej węgiel z Zabrza wywożono łódkami, które wypływały wprost spod ziemi. Teraz ma się uruchomić ten wodny szlak dla turystów. Są specjalne szlaki łączące zabytki techniki. Organizuje się wycieczki szlakiem efemerycznej granicy polsko-niemieckiej, która biegła w okresie międzywojennym przez środek konurbacji. Najpierw proponowałbym sobie trochę poczytać w Internecie, a potem przjechać. To byłby niezły numer, jakby po Zabrzu czy Chorzowie chodziły wycieczki z Krakowa.
    • gentlemen

      4.6K
      355
    • 19.06.2013 o 14:12
      Post #914298 19.06.2013 14:12
    Nie wiem jakim sposobem Geoś przeszedł od okolic Krakowa do GOP-u, ale jeśli... No to po kolei: 1. Ten Giszowiec to jednak mocno średnio turystyczno-widokowy, raczej nie na spacery. No chyba, że na 20 minut. Nikiszowiec już jak najbardziej tak - niepowtarzalny klimat. Niestety cała dzielnica mocno się "skansenuje" i traci na tym jej autentyczność. Ale architekturę i urbanistykę tego miejsca zdecydowanie warto ogarnąć (oczywiście pamiętając, że sympatie są tam ekstremalnie pro-chorzowskie ;) ). 2. Sandkolonie (Zandka) to już bodajże zabudowa pruska, jeśli dobrze kojarzę. Warto zatrzymać oko. Gliwickie Wilcze Gardło - ma swój fajny swojski, sielankowy, willowo-ssmański klimat, natomiast jest ekstremalnie małe i raczej nie rzuci na kolana osobę, która zachwycała się wcześniej wrocławskim Sępolnem - absolutnym kompletnym arcydziełem urbanistyki (pod kątem urbanistyki z powodzeniem, moim zdaniem, może być porównywane do takich perełek jak Stara Huta). Przy czym czytałem, że Wilcze Gardło (czy jak kto woli Glabuenstadt ;) ) zanieczyszczane jest nową architekturą, nie do końca przemyślaną pod kątem zagospodarowania i kreowania przestrzeni, ale to niestety typowe dla dzisiejszych realiów polskich. :( Jak już się jest w Gliwicach to warto chyba pominąć ul. Zwycięstwa i gliwicki rynek, które kompletnie niczym się nie wyróżniają, a przejechać się na drugi kraniec (w stosunku do Wilczego Gardła) miasta i posiedzieć chwilkę w pobliżu gliwickiej Radiostacji i bardzo fajnie odnowionego terenu wokół. 3. Jeśli chodzi o kopalnie. Guido raczej odradzam - byłem tam jakieś 4 lata temu. Atrakcja w postaci zjazdu pod ziemię dostępna zdecydowanie bliżej - Wieliczka. Natomiast pod ziemią w ciągu godzinki czasu ogląda się jakiś cepeliowaty skansen z manekinami górników, figurką konia i jakiegoś prastarego wózka górniczego. Zdecydowanie ciekawsze byłoby przedstawienie maszyn górniczych - kombajnów, samobieżnych zmechanizowanych osłon ścianowych itd., niż klimatów z "Łyska z pokładu Idy". Ale to tylko moje zdanie. Natomiast w samych Tarnowskich Górach (swoją drogą, dosyć często nazywanych Krakowem Śląska - całkiem przyjemny rynek i najbliższe okolice), jeśli już zdecyduje się na spływ "Pstrągiem", to warto wcześniej lub później spędzić trochę czasu w parku w Reptach (gdzie ten spływ się znajduje). Wspaniały, stary park bukowy ze starymi, niesamowicie wyrośniętymi drzewami. Zresztą w samym środku parku znajduje się jakiś ośrodek dla zawałowców. Śląsk generalnie oferuje wiele miejscówek do takiej turystyki, nazwałbym to: mniej estetycznej. Trzeba to oczywiście lubić. Choć trzeba się przygotować, że ciężko się momentami pozbyć "syndromu Izabeli Łęckiej" - inny świat. Spacery po takich miejscach jak Bobrek czy Karb (gruby hardcore) w Bytomiu, czy po Chebziu mogą być sympatyczne, a na pewno ciekawe. :) Rudę Śląską lubię o tyle, że ze wszystkich śląskich miast, to właśnie tam czuję się najbardziej futbolowy klimat, a rywalizacja między Górnikiem a Ruchem jest wręcz wyczuwalna w powietrzu. Zresztą w Rudzie ma się wrażenie, że kibicuje prawie każdy. Czy to przedszkolak, czy babcia na straganie - praktycznie każdy opowie się za którąś ze stron i bynajmniej nie jest to związane z modą na "subkulturę kibicowską", tylko trwa to od lat. Ale to być może tylko moje błędne wyobrażenie. ;)
    19 dni później
    • pawelski

      1.4K
      1.4K
    • 08.07.2013 o 21:58
      Post #916401 08.07.2013 21:58
    Się mi przypomniało. Nadchodząca niedziela to druga niedziela lipca. W tym dniu jako jednym z 12 w roku, kobieta może przekroczyć furtę klasztoru Kamedułów na Bielanach. Także jesli zona/dziewczyna/kolezanka-warta-uwagi jest wierząca to wbrew pozorom niezły motyw na randkę. Średnio jestem pobożny... ale gdy bylem tam swego czasu z rodzina, to pierwszy raz od Papieża na błoniach w 2002, wyszedłem ze mszy ni to zmieszany ni to odmieniony... sam nie wiem. Przy okazji polecam wygooglowac jak ci mnisi spędzają dzień... napomkne tylko ze pobudka o 3:30 :|
    40 dni później
    • koriksc

      2K
      362
    • 18.08.2013 o 21:42
      Post #924254 18.08.2013 21:42
    5 rano pobudka, 2h jazdy do Zakopanego i sru na Koscielec. Bardzo przyjemna gorka do wyjscia, start od Kuznic o 8 rano, piana w schronisku przy czarnym stawie gasienicowym, Karb(wspaniale widoki) i wyjscie na szczyt o 12. polecam [IMG]http://i42.tinypic.com/2ai31om.jpg[/IMG]
    • KsC*eNHa

      178
      0
    • 19.08.2013 o 11:20
      Post #924300 19.08.2013 11:20
    Polecam wybrać się do doliny mnikowskiej, piękne wapienne skały i lasy, dużo szlaków pieszych jak i rowerowych. Dojazd : jadąc od strony Krakowa skręcić w prawo w Mnikowie na skrzyżowaniu przy OSP, a następnie ok. 3 km za drogą i nie sposób nie zobaczyć na lewo parkingu szutrowego i tablicy informującej, że to już tu. Jak komuś mało to mówi to powiem tyle, że to najbliższe okolice Rybnej. Polecam...
    • jurassic

      7K
      1.5K
    • 19.08.2013 o 14:18
      Post #924328 19.08.2013 14:18
    Ja polecam wycieczki piesze do wszystkich Dolinek Podkrakowskich w trójkącie Kraków - Krzeszowice - Olkusz ! Piękno przyrody i klimat - rewelacja ! Praktycznie do każdej z nich można dojechać busem z Krakowa, przejść szlakiem cały dzień, czy mniej, jak kto woli i z drugiego miejsca wrócić też busem do Krakowa ! Ja uwielbiam takie wycieczki, jak tylko jest pogoda i jestem w Krakowie, no i oczywiście jak termin nie koliduje z meczami Cracovii ! :)
    • BlokowEsencja

      61
      0
    • 19.08.2013 o 15:48
      Post #924344 19.08.2013 15:48
    W Olkuszu niedawno otworzono na nowo rynek. Ponoć można zwiedzać podziemia, ponoć :). Tak to fontanny i scena co wygląda jak szubienica. Olkusz ciekawe stare miasto, tak przejazdem polecam zobaczyc, np w Bazylice Mniejszej pw. Św. Andrzeja Apostoła znajdują się najstarsze organy (sprawne do dziś!) z 1633 roku, oraz piszczel Św. Andrzeja Ap.
    17 dni później
    • bolek_krk

      584
      17
    • 06.09.2013 o 11:32
      Post #927710 06.09.2013 11:32
    Camron Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Ojcowski Park Narodowy to dobry teren na takie > mini wycieczki: http://www.ojcow.pl/ i w to bym chętnie uderzył! :) czy ktoś może zaproponować, z którego miejsca zacząć trasę i co obowiązkowo musi się w niej znaleźć? wstępnie myślałem o trasie nr 5. http://www.ojcow.pl/wycieczki/wycieczki_piesze.htm
    • Aston1906

      15.4K
      2.8K
    • 08.09.2013 o 01:25
      Post #927917 08.09.2013 01:25
    koriksc Napisał(a): ------------------------------------------------------- > 5 rano pobudka, 2h jazdy do Zakopanego i sru na > Koscielec. Bardzo przyjemna gorka do wyjscia, > start od Kuznic o 8 rano, piana w schronisku przy > czarnym stawie gasienicowym, Karb(wspaniale > widoki) i wyjscie na szczyt o 12. > polecam To ja polecam moją dzisiejszą wyprawę, tym bardziej, że w całkowicie lajtowe Tatry Zachodnie. Pobudka jw., parking na Zamoyskiego w Zakopcu, Kuźnice, Hala Kondratowa, Czerwone Wierchy po kolei, polana Cudakowa, Przysłop Miętusi, przebieżka Drogą pod Reglami, Krokiew (był jakiś konkurs), Szymanowskiego, Sabały i powrót. Bonusem do zejścia z Ciemniaka na ścieżkę pod Reglami w godzinę i dziesięć minut było nieoczekiwane spotkanie trenera Wieretelnego (z całkiem młodziutką córką) i informacja o tym, że Justyna jest w dobrej formie i trenuje w Krynicy ;) Aha, czterdziestominutowe wejście z Hali Kondratowej na przełęcz pod Kopą Kondracką trochę irytujące z uwagi na uciążliwe wyprzedzanie całej masy letników. Gdyby nie żleby byłoby słabo.
    • bsk.wk

      332
      0
    • 10.09.2013 o 21:06
      Post #928260 10.09.2013 21:06
    Jade z zonka na jeden dzien do Zakopca i napewno skorzystam z jednej z tras. Jak myslicie da rade? Zona pochodzi z okoli Lodzi i ostatnio jak byla u mnie pod Wieliczka to wychadzac pod jakis pagorek dyszac pyta ,,dlugo jeszcze,,? :)
    • agent44

      6.1K
      1.7K
    • 10.09.2013 o 21:44
      Post #928267 10.09.2013 21:44
    Wybierz "ceprostradę", ale raczej nie tą prowadzącą na Szpiglasowy Wierch, tylko tą na Gubałówkę i dalej na Butorowy Wierch, a z Butorowego to już możecie zjechać koleją linową.
    • bsk.wk

      332
      0
    • 10.09.2013 o 21:48
      Post #928268 10.09.2013 21:48
    No tak ale mi teskno za tymi wierchami i turniami. Moze jednak damy rade:)
    • Wojto

      329
      6
    • 10.09.2013 o 23:38
      Post #928280 10.09.2013 23:38
    odciąż ją, nie każąc brać plecaka i powinno być dobrze. btw też cisnę do zakopca na weekend:)
    • new211

      1.5K
      19
    • 12.09.2013 o 01:58
      Post #928422 12.09.2013 01:58
    A ja w weekend byłem w Tatrach. O 5 rano wyjechaliśmy z Krakowa, by tradycyjnie załapać się na miejsca w Murowańcu. Niestety trochę się przeliczylismy i doszliśmy do schroniska pół godziny za późno. Miejsc już nie było. Szybka zmiana planów - nocujemy w Pięciu Stawach. Trasa jaką wcześniej założyliśmy jednak bardzo się nie zmieniła. Czarny Staw Gąsienicowy, stamtąd na Zawrat (straszny tłum, nie polecam chodzenia tam w słoneczne weekendy - trasa na 2- 2:30h zajęła nam aż 5h!, głównie stojąc i czekając...). Z Zawratu postanawiamy pójść w lewo, czyli w stronę Koziej Przełęczy (przez Zamarłą Turnię), czyli bardzo eksponowana trasa przez część Orlej Perci. Byłem tam pierwszy raz i muszę przyznać - wrażenia nieziemskie. Trzeba każdy ruch i każdy krok stawiać uważnie, ponieważ błąd może nie zostać wybaczony ;) Na podniesienie adrenaliny 10 metrowa drabinka w dół do Koziej Przełęczy i schodzenie w stronę Pięciu Stawów. Polecam tą trasę wszystkim, którzy mają jakieś doświadczenie w chodzeniu po górach, oraz nie mają lęku wysokości ;) Docieramy nad 5 stawów około 19 (5h na zawrat dało znać o sobie). W schronisku zastajemy wielki tłok.Okazuje się, że nie ma już miejsc na podłodze w środku, dlatego "wynajmujemy" koce i karimaty i wraz z kilkudziesięcioma ludźmi kładziemy się na marmurowej werandzie przed wejściem - pod gołym niebiem. Noc piękna, bezchmurna. Takiego nieba nigdzie idziej w Polsce się nie zobaczy - jak przez teleskop :) Niestety temparatura oscylowała w granicach 3-4 stopni i nawet zakutany we wszystkie ubrania i koc, nie dałem rady się wyspać. Rano postanawiamy nie isć już w wysokie góry, wracamy na dół do Doliny Roztoki, w schronisku jemy obiadek i wracamy na Łysą Polanę, a stamtąd jedna osoba wraca busem po samochód i przyjeżdża po nas. Przygoda całkiem spoko, lecz następny raz wolałbym nocować w Murowańcu bez takiego tłoku i zimna ;) Do tego mam jedno spostrzeżenie - w Tatrach na większosći tras tych asfaltowych (np. do Morskiego Oka, czy Roztoki) obowiązuje zakaz jazdy na rowerze. Rozumiem - były wypadki, lecz przykre jest to że nic się z tym nei robi. Trasy są naprawdę super to jazdy na rowerze (długie podjazdy - trening idealny, i potem zjazdy), a można tylko dostać mandat. Czy naprawdę trudno byłoby zrobić z prawej strony drogi ścieżkę rowerową oddzieloną małym krawężnikiem od asfaltu dla ludzi, tak jak np w trasie do Czerwonego Klasztoru? Niestety w najbliższym czasie się chyba nie doczekamy, a szkoda.
    332 dni później
    • Aston1906

      15.4K
      2.8K
    • 10.08.2014 o 02:07
      Post #1002982 10.08.2014 02:07
    Wczoraj Palenica-5 Stawów (czarnym)-Szpiglasowa-Szpiglasowy Wierch-"ceprostradą" na dół-Palenica Mimo, że na koniec, wiadomo, polecam :)
    12 dni później
    • 19cracovia06

      960
      260
    • 23.08.2014 o 00:39
      Post #1004782 23.08.2014 00:39
    jak Zakopane to obowiązkowo Atma, Pęksowe Brzyzko i (do końca VIII) wystawa prac Rubensa w MN - polecam
    • ancymon

      1.5K
      2.2K
    • 23.08.2014 o 11:50
      Post #1004816 23.08.2014 11:50
    Koskowa Góra. Beskid Makowski. dojazd od strony Pcimia w stronę Bogdanówki lub od Makowa Podh. można wjechać samochodem na sam szczyt, prawie 900m npm, widok na Kraków, Kalwarię, Babią Górę, Tatry. ze szczytu rozchodzą się szlaki wiadomo w różne strony. lasy bogate w grzyby i bórówki. mnie kobieta wwozi na szczyt wozem 4x4 (sugeruje taki typ :) ) a mountain bike'iem w błocie, deszczu, po kamiewniach, przez potoki, polany, zagajniki wsród zajęcy i saren transportuje się np w stronę Makowskiej Góry z docelowym punktem w kawiarni na rynku w Makowie gdzie czeka na mnie rodzinka, piwo i kremówka... Polecam :)

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie