1:3
-
-
Cracovia vs. Ciarko Sanok
Moze, w trzeciej cos pogramy...:)
2:3
Koniec. Przegrana.
Szkoda, tej przegranej i pkt, u siebie.O przebiegu meczu sie nie wypowiadam..Podobno Wolski ,dostal kare meczu a my zostalismy okrzyknieci, najgorszymi kibicami w Polsce wg. Hokej,net :)))))
Wolski dostał 2+10, a że było już niewiele do końca, to zjechał z lodu, "czule" żegnany przez naszych kibiców.
Chwilę wcześniej Wolski przewrócił Valcaka, który wstał i zaczął się stawiać... Jakby sobie odpuścił to może nie dostałby kary (2 min) i gralibyśmy w przewadze.
Niby, staraja sie byc normalni...Ale, cos im nie wychodzi...Szkoda.,
No klątwa sanocka trwa nadal!!choć po drugiej tercji myslałem ze będzie gorzej ,w sumie na plus ze po tym jak przegrywaliśmy 3-0 podnieslismy się i walczyliśmy do końca i tylko szkoda ze w trzeciej najpierw Valcak ustrzelił słupek a puzniej Dudas zmarnował sam na sam !!!Myslałem ze po przegranej w Sosnowcu zagramy znacznie lepiej i ze w końcu przełamiemy Sanok !Moze taka ilość widzów spowodowała ze robiliśmy taką ilość błędów??
Tylko czytalem relacje, ale wyglada to tak, jakbysmy nie byli w stanie dalej nic "ugrac" w przewadze, a "setki" marnujemy zdecydowanie za czesto...
Ale moze to tylko subiektywny odbior pisanej relacji, na zywo moze bylo inaczej?
Jednostronne, nieobiektywne kibicowanie? Jasne, a jak inaczej? W takim meczu jestesmy kibicami CRACOVII, a nie polskiego hokeja!
Może chodzi o to, że nie uznaliśmy Wolskiego za boga, tylko go zwyzywaliśmy? Doping na meczu wręcz idealny, choć czasami brakowało pełnej mobilizacji.
Woski dla mnie nic nie pokazał jak na gracza z NHL żadna rewelacja i tylko chciał sprowokować Valcaka puzniej kibiców
W sumie po takim zawodniku spodziewałem się znacznie więcej ,a nie prowokacji
Uciszał kibiców jak schodził z lodowiska ;)
Zatem małe podsumowanie.
Strona sportowa.
Cała nasza drużyna wyglądała jakby calutką noc rozładowywała wagony z węglem. Przez dwie tercje graliśmy na stojąco i dlatego przegrywaliśmy 0:3. Sanok po prostu szybko jeździł, wyprzedzał, przechwytywał. Doszliśmy na 2:3, mieliśmy faktycznie te setki (Valcak , Dudas, Leszek), ale to była męczarnia. Nie wiem o co chodzi, ale cała ta ociężałość drużyny nie jest naturalna. RR coś przesadził..? Kardynalne błędy , bardzo często niewymuszone, w obronie. Panika (Myjak), nerwowość. Ale jednego nie można odmówić - serca. Z mojej perspektywy Cracovia walczyła całym sercem, będąc świadoma słabości fizycznej.
Organizacja.
Ku.rw.ości, czy naprawdę ciężko mieć w zanadrzu gotowe rozwiązanie jak akurat się zdarzy się, że przyjdzie prawie komplet? Mnie osobiście to akurat wali bo żem se zapodał karnet , ale kolejkę widziałem, w kolejce stali moi znajomi/znajome i weszli "już" bodajże w 11 minucie I tercji.
Pod bramką od wjazdu najpierw ciemno, a od III tercji bardzo ciemno. Jeszcze trochę i byłby problem.
Trybuny.
Fajnie, że w końcu prawie komplet. Szkoda, że spory procent nie czaił "po naszemu" o co w tym całym hokeju chodzi. I pewnie dlatego pomimo, że w końcu pojawił się młyn to doping był taki sobie.
W moim wieku zapewne nie przystoi, ale naprawdę z radością, gdy Wolski Wojciech po otrzymaniu kary 2+10 zjeżdżał z lodowiska, wraz z publiką krzyczałem .... yyyy .. ... "opuść halę !! , opuść halę !!, opuść halę !!" :D
No i kolejny po Rajskim Tomaszu, który dowiedział się prawdy o swojej orientacji seksualnej ;)
coś się działo i o to chodzi :)
Myślę że to był naturalny odruch, bo w lidze gdzie on gra to za krosa w bramkarza nie ma litości.
miał gość przeżycia w naszym Krakowie ;) będzie miał o czy opowiadać. A wywiad obok toi toia to już chyba będzie hitem Waszyngtonie ;)
nasi dziś jeździli jakby zalani opałem, ale ambicji im odmówić nie można. Walczyli jak mogli tylko nogi nie chodziły, a to nie ich wina.
Jak można posyłać 4 piątkę na pierwszą Sanoka to nie rozumiem. Raz się udało, ale na minutę do końca 1 tercji już nie.
Nie ma co robić tragedii. Nasi dziś trochę wolni i mało zwrotni ale może to tak ma być ?,martwi natomiast totalny brak koncentacji na początku drugiej tercji. Przegrywamy po pierwszej 0-1 gramy z mocnym rywalem a tymczasem tracimy dwa gole ślizgając sie po taflii. W trzeciej ciekawie, żal słupka Valcaka ale wjazd w tercje palce lizać, no i szkoda ze Valcak nie dojechał tego bożka Sanockiego bo coś mi się widzi że wielki Wojtuś mógłby los Józka Vitka podzielić.
A ja napiszę tak: świetna frekwencja dziś! :)
Szkoda dzisiejszego meczu, w pierwszej tercji prześladujący nas ostatnio pech tracenia goli w ostatnich sekundach tercji, w drugiej przeszliśmy koło meczu jak zółw ociężale i zrobiło się 0:3, w trzeciej podjeliśmy walkę i mało brakowało do wyrównania, szkoda słupków i poprzeczek, a najbardziej niewykorzystanej 100 % sytuacji przez Dudasa w ostatniej minucie meczu ! :(
Wolski ? Tak jak się spodziewałem, czyli jak Oliwa w Podhalu, nie pokazał nic, bardzo rzadko przebywał na lodzie, bęcki zarobił od Valcaka i w niesławie musiał opuścić naszą halę ! :D
Przynajmniej publika dzisiaj dopisała no i młyn, widać magia namiastki NHL przyciąga ! ;) Szkoda, ze tylko wtedy !
Zebraliśmy 1545zł i 5gr na operację Karola. Dziękujemy!!! :)
INFO Z OFICJALNEJ
2300 kibiców zasiadło na trybunach lodowiska przy ulicy Siedleckiego 7 przy okazji wtorkowego meczu Comarch Cracovii z Ciarko PBS Bank Sanok (2:3), tym samym bijąc rekord frekwencji w tym sezonie. Dziękujemy Wam za to!
- Nasi kibice są fantastyczni, a ich doping w czasie meczu był naprawdę świetny. Szkoda tylko, że nie wygraliśmy tego spotkania - przyznaje czołowy snajper ?Pasów", Leszek Laszkiewicz.
Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że część z Was musiała uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na kupno biletu. Przepraszamy Was za to. Dołożymy wszelkich starań, by podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości.
Korzystając z okazji dziękujemy Wam raz jeszcze za liczne przybycie na lodowisko przy ulicy Siedleckiego 7 i głęboko wierzymy, że już w najbliższy wtorek, przy okazji meczu z JKH GKS-em Jastrzębie, również doczekamy się pełnych trybun
D.G.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak na marginesie wypowiedzi ,fajnie jakby już podpisywać nowe kontrakty z zawodnikami takimi jak L.L
-
Sportowo to jest tak, że przegraliśmy bo byliśmy słabsi. Przez 45 minut toczyliśmy co prawda wyrównaną grę, często będąc nawet odrobinę lepsi, ale przez pierwszych 15 minut drugiej tercji byliśmy dużo dużo słabsi i to wystarczyło. Możnaby powiedzieć, że przez ten czas staliśmy i patrzyliśmy jak Sanok gra. Ale była walka, było podniesienie się i goneienie wyniku, a nawet krążki meczowe mieliśmy na lodzie sam na sam z Odobnym. I to dwa. Wystarczyło strzelić i byłoby zupełnie inaczej. Ogólnie są do złapania.
Zastanawia mnie natomiast nasza gra "wstrzel i goń". Jeśli to była taktyka nakreślona przez RR, to była to zła taktyka, bo byliśmy wolniejsi, jeśli natomiast nie była to taktyka trenera, to powinien reagować podczas meczu i im ją wybić z głowy. Graliśmy w te sposób całkiem sporo, a właściwie żadna sytuacja nie była efektem takiej gry.
Inna sprawa to oczywiście błędy indywidualne. To co się stało przy golu na 0:1 to parodia - takich bramek nie wolno puszczać 17 sekund przed syreną, no nie wolno i już. A gol na 0:2 i postawa Kłysa to też kuriozum jakieś. Nie mówię, że to on zawalił, bo Jarek został postawiony w sytuacji, że stoi sam na środku a dwóch gości się rozjeżdża i go obchodzą jak dziecko stojące na środku bez łyżew w ogóle. Ale on nawet nieszczególnie próbował się ratować i tu jest jego nawałka! Jak się połapał co jest grane, to oni byli już 5 m za nim.
Wolski? No cóż, to po prostu celebryta. Gość nie przyjechał grać w hokej tylko zarobić kasę i to było widać. Zupełnie przeszedł obok meczu. Ja wiem, zaraz napiszą "miał asystę, super" - no tak, tylko, że ta asysta była przyadkowa, on tego gola nie wypracował i taka jest prawda, a jedyne co pokazał ponadto to jeden raz dostał gumę sam na sam w trzeciej tercji i jak poczuł obrońcę na plecach to zgubił krążek z 6 m przed Radzikiem. Poza tym zajechał naszego od tyłu (sorry, ale ataku na Odrobnego nie było, obrońcy naszego też wpychali i to chyba nawet nie był Valcak więc lekko się mr WW pomylił w ogóle) i puściły mu nerwy. Nie wiem, może to była po części frustracja, bo na pewno miał świadomość, że lipę grał straszną, w każdym bądź razie sprowokował bójkę, dostał oklep i skończył ją na łopatkach, a zjeżdżając pokazał swój "profesjonalizm", no sorry, ale zawodowcowi nie mogą tak puszczać nerwy do publiczności, nawet w PLH, a co dopiero wielkiej gwieździe NHL. Ciekaw jestem tylko czy PZHL zajmie się jego zachowaniem podczas zjazdu z lodu, czy przypadkiem przeoczą sprawę bo chodzi o cahox i wielkiego pana gwiazdora? :) W ogóle jakby ktoś ze sztabu Waszyngtonu oglądał ten mecz i wiedział tylko tyle, że jeden jest zawodnikiem Capitals, a drugi wydraftowany, ale nigdy nie ściągnięty, to mur beton, że byłby pewien, że jego graczem jest Dvorak a nie mr star. Inna sprawa, że jakby się dowiedział, że ma wziąć sobie jednego gościa z Ciarka ze sobą za ocean, to na pewno nie zdecydowałby się na pana łądnego, tylko pewnie na Vozdeckiego...
A że na h*j.necie ogłoszono nas najgorszą publiką w Polsce? O rety, a któż by się tym przejmował, wielkie mi halo - wreszcie był doping, była temperatura i była atmosfera! Miodzio :) Zamiast przejmować się opiniami h*janeta lepiej popatrzeć że zawodnicy byli zadowoleni z wsparcia jakie mieli - to jest miernik naszego dopingu a nie jakieś tam frustracje, bo pan gwiazdka się nie spisał, co nas to obchodzi?
Jedynie punktów szkoda, ale było sporo lepiej niż wielu z nas się obawiało, że będzie! Są do ogrania,
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Wolski? No cóż, to po prostu celebryta. Gość
> nie przyjechał grać w hokej tylko zarobić kasę
> i to było widać
Co jak co ale kokosów to on w Polsce nie zarobi. A co do zachowania Wolskiego... miał się wam ukłonić? Zwyzywano człowieka, który moim zdaniem sobie na to nie zasłużył a w pewnym stopniu przyczynił się do ilości kibiców na trybunach, a co za tym idzie rekordowej frekwencji w tym sezonie.
Piękna promocja hokeja.
I pomyśleć, że on chce grać z orłem na piersi, dla Polski, dla takich "kibiców"...
lolipop Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Co jak co ale kokosów to on w Polsce nie zarobi.
No nie wiem, nigdzie indziej więcej dać nie chcieli...
> A co do zachowania Wolskiego... miał się wam
> ukłonić?
Nie wiem co miał, ale bardzo łątwo mogę Ci powiedzieć czego nie miał, a na pewno nie powinien zrobić jako zawodowiec. Między profesjonalnym zawodnikiem a publicznością jest drobna, aczkolwiek subtelna różnica i on ma chyba problem z wyczuciem tej różnicy. Teoretycznie on jest zawodowcem na lodzie, a zachowuje się jakby był na trybunie, rozumiesz?
> I pomyśleć, że on chce grać z orłem na
> piersi, dla Polski, dla takich "kibiców"...
A chce? Tzn zrobił coś w tym kierunku? Sorki, bo może sytuacja się zmieniła jakoś ostatnio i ja o tym po prostu nie wiem...
Żeby mieć szacun ,to zamiast prowokacji trzeba coś zrobić pozytywnego ,a nie tylko prowokować kibiców czy zawodników drużyny przeciwnej
Jak w Sanoku wyzywają Radzika czy innych naszych to jest ok ??
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A chce? Tzn zrobił coś w tym kierunku? Sorki, bo
> może sytuacja się zmieniła jakoś ostatnio i ja
> o tym po prostu nie wiem...
Żeby zagrać w reprezentacji musi najpierw zagrać w PLH - takie są przepisy IIHF. Poza tym on zawsze mówił, że chce zagrać dla Polski, że to będzie dla niego zaszczyt - bo czuje się Polakiem. Ale niestety przepisy są jakie są a lockout jest chyba jedyną szansą by Wojtek mógł zagrać w Polsce.
Wojtek miał wiele ofert ale wybrał Polskę. Nie patrzył na kwestie finansowe i powątpiewam by np Szwedzi chcieli dać za niego mniej kasy niż Sanok. Ale kasa to nie wszystko.
Wybrał Polskę i teraz ma... brak szacunku od kibiców. Bo on doskonale zrozumiał co krzyczeliście w jego stronę. Mimo, że wyjechał z Polski w wieku 3 lat to świetnie mówi po polsku - za co go podziwiam.
Rev, ale jest różnica:
- Radzik to klasa gość i profesjonalista przez duże P. Jakby Radzik tam podczas meczu zaczął się zachowywać jak dziecko tak jak pan gwiazdka u nas, to by się chyba popluli z oburzenia, a Radzik nie reaguje, bo wie jaka jest różnica między zawodowym graczem a kibicem i gdzie jest granica emocji, której zawodnikowi przekroczyć nie wolno. I to jest pierwsza rzecz.
- po Radziku tam jeżdżą jak po burej kobyle non stop i jemu to zwisa, a pan gwiazdka do momentu wybuchu frustracji nie usłyszał na naszym lodo ani jednego złego słowa i ani jednej zaczepki! Ani jednej - nasi sanoccy przyjaciele teraz piszą, że zwyzywano bohatera narodowego, tylko nie czają, że tego bohatera nikt nie prowokował - to co usłyszał było reakcją trybun na jego zachowanie, a nie jego zachowanie reakcją na to co usłyszał z trybun. Nie pozwólmy odwracać kota ogonem, no przecież tak było!!!! Ja rozumiem, że ktoś może teraz dorabiać do tego ideologię, ale przecież każdy widział i słyszał jak było, więc jak teraz ktoś próbuje fałszować kolejność zdarzeń, to mówmy wprost i otwarcie, że rozmija się z faktami. I to jest dwa
- a trzy to ta nieszczęsna kwestia kadry, że niby pan gwiazdka tak by chciał, tylko przez zły iihf nie może. A raczej gdyby mógł to by chciał, ale że nie może to tylko chce chcieć i bardzo lubi o tym mówić w mediach, zwłaszcza jak klub trzeba znaleźć, a popyt na usługi mały. Te same bajki opowiadał już za wczesnego Ingielewicza! No to co, nagle zapomniał że nie może czy jak? Bo wg mnie w tym przypadku nie ma przypadku akurat, ale może to tylko taki zbieg okoliczności... Tylko pozostaje jeszcze jedna mała, taka naprawdę malusieńka, ale jednak istotna kwestia. On być może i potrafi, ale jeśli mamy się opierać na faktach, tzn. na tym co dziś widzieliśmy, to nawet odkładając na bok zachowania rodem z rynsztoka emocjonalnego - trzeba się zapytać czy sportowo, za grę jaką pokazał on by się do tej kadry złapał? No widzieliście jak grał, to że bójkę zrobił zapominamy, że oberwał i skończył na łopatkach i jak to zniósł też zapominamy. Popatrzmy tylko na jego grę do tego momentu. No to jak - powołalibyście go na podstawie zaprezentowanych umiejętności? Hmm?
dla mnie gdyby nie ta przepychanka z Valcakiem to raczej mało widoczny ,choć trener często go wpuszczał na lód owszem asysta ,ale bardziej po naszym błędzie,niż po jego akcji .Nie ukrywam ze idąc na mecz spodziewałem się znacznie więcej po Wolskim ,w sumie jak dla mnie najlepszy w Sanoku był Odrobny i Bartos
miał rzucić grę w NHL i przylecieć do Polski? żeby potem móc zagrać w reprezentacji? wybacz, ale to jest śmieszne. Chyba nie rozumiesz sensu jego przyjazdu tutaj a także innych graczy grających w Europie na czas lockout'u. 1.Marketing, promocja hokeja. 2.Utrzymanie rytmu meczowego i szukanie formy, 3.Ewentualna gra w swojej ojczyźnie, która potem pozwoli na grę w reprezentacji.
Poza tym nic prowokującego w zachowaniu Wolskiego nie widziałam. To że chciał was uciszyć jak zaczęliście bezsensownie krzyczeć w jego kierunku? To było prowokujące zachowanie?? które de facto miało miejsce po waszych okrzykach.
lolipop Napisał(a):
> Żeby zagrać w reprezentacji musi najpierw
> zagrać w PLH - takie są przepisy IIHF. Poza tym
> on zawsze mówił, że chce zagrać dla Polski,
> że to będzie dla niego zaszczyt - bo czuje się
> Polakiem. Ale niestety przepisy są jakie są a
> lockout jest chyba jedyną szansą by Wojtek
> mógł zagrać w Polsce.
>
>
> Wojtek miał wiele ofert ale wybrał Polskę. Nie
> patrzył na kwestie finansowe i powątpiewam by np
> Szwedzi chcieli dać za niego mniej kasy niż
> Sanok. Ale kasa to nie wszystko.
> Wybrał Polskę i teraz ma... brak szacunku od
> kibiców. Bo on doskonale zrozumiał co
> krzyczeliście w jego stronę. Mimo, że wyjechał
> z Polski w wieku 3 lat to świetnie mówi po
> polsku - za co go podziwiam.
Ojojoj koleżanko - wybacz, ale fale fantazji poniosły Cię bardzo, bardzo mocno. Ja już nie mówię o "odczuciach", ale o twardych faktach. Szwedzi? A skąd tych Szwedów wzięłaś jeśli można? Pytam serio, bo o ile mi wiadomo to liga Szwedzka nie jest otwarta na zawodników podczas lokautu... Tzn mogą przyjść, ale muszą podpisać umowę na pełny sezon! Stąd tam nie poszedł chyba nikt, albo bardzo znikoma ilość graczy z NHL. Pytam serio - piszesz o Szwedach, to stawiam jasne pytanie - skąd tych Szwedów wzięłaś? To jest konkret, czy piszesz tak sobie co popadnie, żeby na dobrze dla pana gwiazdki wyszło a może ktoś to łyknie? Bo, wybacz ale postawię sprawę jasno - wg mnie robisz to drugie, za mało faktów, a za dużo chciejstwa i fantazji.
Poza tym jedyna jego wypowiedź, jego, a nie "z kręgów zbliżonych do niego" zanim przyszedł do Sanoka jaką ja znam była taka, że nie widzi sensu transferu do Polski, skoro nie może grać w kadrze. Jeśli była inna - napisz proszę, bo to rzeczywiście mogłoby coś zmienić, tylko z czasu przed transferem, bo po to już otoczka medialna i marketingowa była inna. No to jakie miał te inne opcje? Ale konkrety? Bo wiesz, to się tak wydaje, że nhl i w ogóle, ale jak ogłoszono lokaut, to budżety i kadry były w Europie raczej pozamykane. Najlepsi robotę znaleźli, ale średniacy już mieli problem - niektórzy nawet dopiero teraz znajdują klub w Europie, a wielu tego klubu nie znalazło do tej pory. O słabszych graczach już nie wspomnę. To podaj te konkrety - gdzie i kto mu dawał te miliony? Ze Szwecją już wiemy, że kit wciskasz, ale może drugi strzał? :)
Co do kadry to napisałem w poście powyżej - nie wierzę, że nagle zapomniał że takie są przepisy i w chwili potrzeby nagle znów go chęć gry w kadrze ogarnęła, do tego podczas naszych mś nhl wciąż gra, a na IO podczas których nhl stoi Polski nie ma, więc takie deklaracje są dosyć łatwe - nic nie kosztują, zero ryzyka nawet jakby przepisy zmienili, a błysnąć w mediach można. Tylko jeszcze zostaje temat czy z tą grą jaką dziś pokazał on by się do kadry złapał, no ale tak, to przecież Pan Wojtek Wolski, więc to oczywiście zmienia sytuację...
proszę, tu masz o ofercie ze Szwecji: http://sport.tvp.pl/inne/zimowe/hokej/polska-liga-hokejowa/aktualnosci/wojtek-wolski-w-sanoku-przygotuje-sie-do-gry-w-nhl/8819751
i tutaj http://www.isanok.pl/wojtek-wolski-wybior-najlepsz-ofert.html
Sorry, moze moja opinia troche za bardzo kibicowska, a za malo fachowa, ale... dla mnie Wolski jest tak slaby, jak Oliwa. Szum medialny, bo NHL, bo polskie pochodzenie, pozniej ciszej, az gosc zniknie...
Z polskim pochodzeniem to bylo w Polsce dwoch graczy dobrych, obaj grali z reszta w CRACOVII: [b]bracia Radzcy![/b] Tez gdzies tam zyli za oceanem, tez Polonusi, moze nie technicy pokroju Gretzky'ego, ale przynajmniej na pier dalac sie umieli na lodzie, jak przystalo na zawodowcow z NHL. A Wolski nawet tu odstaje strasznie :)
Czekaj, czekaj, bo ja tam widzę tylko, że pan gwiazdka mówi "dostałem ofertę", ale to w najmniejszym stopniu nie dowodzi, że ta oferta była. Masz może info o przecieku z jakiegoś klubu że nim byli zainteresowani? Bo tą Szecję to wg mnie sobie wymyślił, żeby podbić stawkę i też trafił kulą w płot bo chyba szczegółów przepisów nie znał, a ktoś to łyknął i puścił w artykule... Tylko że to w najmniejszym stopniu nie dowodzi, że tak było. To że zawodnik czy menago próbują podbijać stawkę w podobny sposób to przecież żadna nowość. Ale może jakieś info nie w stylu "dostałem ofertę", tylko z drugiej strony? W Szwecji hokej to topowy sport, to na pewno jakiś przeciek z jakiegoś klubu, że przymierzają ww do gry się pojawił przecież, podasz proszę? No cokolwiek więcej niż sam wywiad z zawodnikiem że chcieli go wszędzie? Bo wiesz, taki wywiad, no jakby to powiedzieć... no to nie do końca takie wiarygodne info jest po prostu, wiesz? Zwłaszcza jeśli jeden z nich jest podpisany "Sebastian Królicki" - nie to żebym miał coś personalnie do niego, wszak to mój prawie ulubiony dziennikarz hokejowy - zwykle profesjonalny, bezstronny i obiektywny jak mało kto, ale w tym wypadku to on trochę jakby "stroną zainteresowaną" był chyba...
Poza tym wciąż nie odnosisz się do meritum dzisiejszego zatargu i paraleli do Radzika u was? Radzika wyzywacie non stop i chłop jakoś daje radę, choć wg was to alkoholik, a pana ładnego nikt nie zaczepiał przez cały mecz, serio - zero jakiejkolwiek prowokacji czy ironii, a nawet głośnych komentarzynawet pomimo tego że nic nie pokazał. Sam buractwo odstawił, sprowokował bójkę i dostał oklep. Dopiero wtedy usłyszał, puściły mu nerwy i usłyszał jeszcze więcej. Odniesiesz się? Nie pomiń tego znów, proszę.
[b]Filmik z meczu:[/b]
http://www.youtube.com/watch?v=cPg5ZM47IME&feature=plcp
kaczko, Ty chyba inny mecz oglądałeś. Wolski nie dostał żadnego oklepu, bo do bójki nie doszło, zamiary przerwał sędzia. Rękawic nie rzucił w skutek jakies nadmiernej agresji, tylko w związku z "obyczajami NHL", które tak licznie przyszła publika oglądać. W innym wątku wałkowane jest, by nie srać w swoje gniazdo, by własne sprawy załatwiać w swoim gronie, a mnie wczoraj przyszła do głowy inna zasada, by gościa potraktować z szacunkiem. Niestety buractwo z piłki nożnej trafiło i na hokej. Wolski przeleci przez PLH jak burza, a niesmak po burakach, którzy go wyzywali pozostanie. Swoje hejterstwo i wyzywanie mogli skupić na jakimkolwiek innym zawodniku Sanoka, właśnie dlatego, że ten jest przede wszystkim gościem w PLH, a w drugim rzędzie zawodnikiem Sanoka. Kompleksy, skowyt, małostkowość i to u takich starych wyjadaczy tej dyscypliny, ehhh.
Z tego co ja widzialem to Wolski sam zaczal wszystko zakładajac Valczakowi krawatkę od tylu a skonczyl leżąc na lodzie i za to usłyszal, a potem jeszcze za gesty do nas, ale zamieszanie bylo to nie jestem pewien. Zanim skoczyl na Valczaka na pewno nikt nic do niego nie miał ani nie krzyczal wiec jakie hejterstwo i wyzywanie, sam jest sobie winien. Jak gość przyjechal do nas i atakuje naszego od tylu to musi usłyszeć, proste. O jego grze nie pisze bo tak naprawde to nie zrobil nic wybitnego
[quote=lolipop]
[...]I pomyśleć, że on chce grać z orłem na piersi, dla Polski, dla takich "kibiców"... [...]
[/quote]
W Krakowie nie ma "kibiców", są za to Kibole! :D
[quote=eplv]
Niestety buractwo z piłki nożnej trafiło i na hokej.
[/quote]
Nie masz racji.
Aha, jeżeli koleżanko lolipop masz wątpliwości kiedy zaczęła się "jazda" po Wolskim i co było jej powodem to zapytaj swoich ziomków co byli na meczu.
eplv Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> kaczko, Ty chyba inny mecz oglądałeś. Wolski
> nie dostał żadnego oklepu, bo do bójki nie
> doszło, zamiary przerwał sędzia. Rękawic nie
> rzucił w skutek jakies nadmiernej agresji, tylko
> w związku z "obyczajami NHL", które tak licznie
> przyszła publika oglądać. W innym wątku
> wałkowane jest, by nie srać w swoje gniazdo, by
> własne sprawy załatwiać w swoim gronie, a mnie
> wczoraj przyszła do głowy inna zasada, by
> gościa potraktować z szacunkiem. Niestety
> buractwo z piłki nożnej trafiło i na hokej.
> Wolski przeleci przez PLH jak burza, a niesmak po
> burakach, którzy go wyzywali pozostanie. Swoje
> hejterstwo i wyzywanie mogli skupić na
> jakimkolwiek innym zawodniku Sanoka, [b]właśnie
> dlatego, że ten jest przede wszystkim gościem w
> PLH, a w drugim rzędzie zawodnikiem Sanoka.[/b]
> Kompleksy, skowyt, małostkowość i to u takich
> starych wyjadaczy tej dyscypliny, ehhh.
Hłehłehłe, jak się nie znam na hokeju, to teraz przywaliłeś :) Skoro gość, to niech idzie do skyboxów, albo na vipy, a nie na lód.
Kaczko moze i sa do ogrania ale czy trafi sie druga taka okazja ze prosto po PK zagramy z Cracovia?
smieszny jest koles ktoremu przeszkadzaja okrzyki na Wolskiego, ale juz choralne: PIJAK na reprezentanta Polski u siebie nie przeszakdza nic a nic. co za palant.
Frekwencja nie była zasługą Wolskiego, tylko jakiejś akcji na uczelniach. 90% [b]nowych[/b] kibiców na trybunach to byli studenci, którzy o hokeju, a tym bardziej o graczu Wolskim, mają bardzo mgliste pojęcie.
Atmosfera i doping dobre.
Siedzę na wprost miejsca gdzie doszło do starcia Wolskiego z Valcakiem.
a) nie było ataku na Odrobnego
b) Wolski zrzucił rękawice (dostał za to karę meczu i dlatego zjechał do szatni), do żadnej bójki nie doszło, była to zwykła przepychanka po której Wolski wylądował na plecach.
c) Valcak jak na jego standardy zachował się bardzo spokojnie :D
Ktoś kto jest oburzony zachowaniem naszej publiki, nie rozumie hokeja.
Hokej to substytut wojny. Dla savoire vivre'u czas jest po meczu, co ładnie pokazali Radzik i Wiedźmin.
Płacze z Sanoka, gdzie caly mecz wyją: piiiiiiijaaak, piiiiiiiijaaak zalatują straszną hipokryzją.
Od początku sezonu gramy słabo i ja tego nie rozumiem. Wynik fałszuje rzeczywistość, bo wczoraj poza trzecią tercją bylimy o klasę słabsi. Graliśmy z MP, ale zmęczonym po turnieju PK, graliśmy niemal w najmocniejszym składzie, a mimo to niemal bez sztycha. Jeśli trafimy w półfinale na Sanok to nie mamy najmniejszych szans na udział w finale.
sterby Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> b) Wolski zrzucił rękawice (dostał za to karę
> meczu i dlatego zjechał do szatni), do żadnej
> bójki nie doszło, była to zwykła przepychanka
> po której Wolski wylądował na plecach.
Wolski nie dostał kary meczu a 2+10, po prostu nie wiedział, że w Polsce nie ma takiego "obyczaju" zrzucania rękawic jak w NHL i że za to jest już większa kara.
Ja jeszcze tylko dodam, że kibice Sanoka, chyba w dość sporej liczbie, czytają nasze forum :)
Wczoraj wpisałem u nas krótką opinię, a parę minut po już ją na shoutboxie hokej.net skomentowano :)
Dodam też że Szanowny Kolega Żółta Kaczka jest tam już słynny i aż cytuje się tam jego wypowiedzi :).. choć i moja skromna osoba doczekała się pierwszego (któż to wie ? :) ) cytatu. Musze się wiec dowiedzieć jaki IF (impact factor) ma strona hokej.net, coby się pracodawcy pochwalić :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)