Jest temat o bieganiu to niech też będzie o rowerze.
A więc wszystko o kolarstwie amatorskim . Trasy,przebiegi,wycieczki,maratony
-
-
Rower
Fajna trasa jest Kraków - Trzebinia. Dla amatorów w sam raz :)
moja srebrna kolarka, na oko 30 lat, made in Belgium, nowy osprzęt i ogólny lifting na piątkę z plusem w punkcie serwisowym przy Wileńskiej, wiem - wiślacka dzielnica ale rowery przygotowują na cycuś-glancuś, pzdrw
Dr.Oetker Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Fajna trasa jest Kraków - Trzebinia. Dla
> amatorów w sam raz :)
To chyba trzeba cały dzień poświęcić na taką wycieczkę w obie strony :)
Miszczu2007 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Dr.Oetker Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > Fajna trasa jest Kraków - Trzebinia. Dla
> > amatorów w sam raz :)
>
>
> To chyba trzeba cały dzień poświęcić na taką
> wycieczkę w obie strony :)
Można wrócić pociągiem :) W tych regionalnych są specjalne miejsca na rowery
Daleko od szosy :)
Ponoć trasą rowerową wałami Wisły można dojechać aż do Spytkowic - planuję zrobić tę trasę, ale już nie w tym roku raczej.
Polecam Ojców i okolice. Może ktoś doradzić amortyzator w granicach 400-500 zł ??
Do Ojcowa dolinką tego małego potoczku nie pamiętam jak się nazywa jest bardzo fajna wyprawa. Powrót przez obserwatorium. Wypad na cały prawie dzień.
Dolina Prądnika lub Kluczwody. Nie byłem tam wieki i wyleciało mi z głowy
Mi w tym roku udało się zrobić parę "dalszych" wypadów (dalszych w cudzysłowie, bo to są dalsze dla mnie ;) a dla innych mogą być bliskie :) ). A trasy? Takie standardowe to chyba Lasek Wolski, jak ktoś bardziej woli kolarstwo górskie; bulwary do Tyńca. W tym roku byłem też w Ojcowie; fajne tereny są w okolicach Zabierzowa, Liszki, Mników (chyba nie popełniłem błędu w nazwie:) ), Rybna i tamte okolice. Ogólnie miałem bardziej ambitne plany na ten rok ale trochę średnio wyszło :) W każdym razie w bliskiej okolicy Krakowa jest naprawdę sporo fajnych miejsc by sobie pojeździć, praktycznie z każdej strony Krakowa można coś znaleźć :)
Las Wolski, kopce, Tyniec, Rynek, Kazimierz. Taka trase pokonuje sie przyjemnie i bezproblemowo.
Jesli jestes dobrym rowerzystá i potrafisz wyjechac pod ZOO na raz (bez zatrzymywania sie) tzn ze twoja forma jest ok i mamy o czym gadac :)
[quote=koriksc]
Jesli jestes dobrym rowerzystá i potrafisz wyjechac pod ZOO na raz (bez zatrzymywania sie) tzn ze twoja forma jest ok i mamy o czym gadac smiling smiley
[/quote]
Ja wyjadę ale znudziła mi się ta trasa. Gorzej jest chyba wyjechać pod górkę z Krakowa do Świątnik Górnych, jak tam wyjedziesz bez odpoczynku to jesteś kozak :)
mam sąsiada także Pasiak co kolarką jeździ: kalwaria olkusz aż po katowice zakopane tarnów, wycieczki jednodniowe rzecz jasna :)
Miałem jedną próbę z wyjazdem pod ZOO po tej trasie co jedzie autobus, ale to było w ubiegłym roku i się udało bez zatrzymania, choć momentami miałem wrażenie że rower stał w miejscu ;) Dziś bym chyba nie dał rady, bo ostatatnio miałem przerwę od roweru, ale liczę że jeszcze uda się gdzieś pojechać, właśnie o kierunku na Świątniki myślałem :) W tym roku jakoś dalsze wypady, to u mnie były głównie tereny zachodnie i północne, więc pasowałoby zmienić kierunek :)
Pamiętam jak woziłem pizze rowerem. Jak poleciałem z kumplami od Waszyngtona do zoo przez las to gdy dojechałem pod kasy zjadłem frytki na luzaku, a kumple dopiero dojeżdżali cali mokrzy.
a koledzy też wtedy jechali z pizzą czy na pusto?
Dużo jeżdżę i brakowało mi takiego tematu ;)
W tym roku w wakacje z kolegami pojechałem trasę Kraków-Rabka Rabka-Krościenko (tam kilka dni Palenica, Kluszkowce, Ochotnica Dolna/Górna, Czerwony Klasztor) i z powrotem do Rabki a potem przez Myślenice do Krakowa.
W Krakowie jest strasznie dużo tras, oprócz oklepanego ale najlepszego moim zdaniem Lasku Wolskiego dobre są okolice Zabierzowa, Modlnicy, Ojcowa (z wszystkimi dolinkami obok), dobre też trasy w stronę puszczy Dulowskiej i Tenczynka i trasa która mi się ostatnio spodobała - na Chorągwice przez Wieliczkę i stamtąd do Dobczyc. Wszystkie trasy liczone od centrum miasta.
Jeżdżę na górskim, ale przeważnie po trasach asfaltowych, choć lubię czasem odkryć nowy zjazd na Bielanach ;)
Polecam sprawdzić swoją formę (ja niestety pod koniec tabeli, bo dopiero co odkryłem tą stronę, a już mniej jeżdżę niż w wakacje ;) )
http://rowerowanie.pl/czasowka/zoo
Piękna pogoda na rower dziś. Niestety czasu brak, więc jedynie 25 km tempem lekko wyższym niż rekreacyjne.
Ten sezon niestety mam niesamowicie w plecy. Jeszcze dwa lata temu nie było tygodnia, by przynajmniej jedna setka nie pękła. A w tym ledwie parę turystycznych trasek (bo trasami tego nawet nazwać nie można).
Rekordu 1-dniowego dystansu nie mam jakiegoś rewelacyjnego - 185 km po szosie. Przy czym nie do końca można to nazwać 1-dniem, bo do celu dojeżdżaliśmy ok. 2. w nocy ;) Cóż, wszystko do poprawienia.
114 dni później
Zimo wyp..
Jeszcze 2 miechy i smarowanie lancuchow, marathonki, ciemny przylegajacy okular i ... za Lechem przemierzamy caly swiat
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)