Profi powinni mieć osobny wątek, bo inaczej wygląda to jak "żeński" boks na IO.
Ja 266 km robię tygodniowo.
-
-
Rower
Ja miesięcznie zakładając że 4 weekendy pod rząd się wybiorę. To założenie i tak optymistyczne.
[quote]#post1643452 Profi powinni mieć osobny wątek, bo inaczej wygląda to jak "żeński" boks na IO.
Ja 266 km robię tygodniowo.[/quote]
Dobra, już nie będę 😉
Piękna maszyna!
Właśnie wróciłem z urlopu w Puszczy Rominckiej.
Polecam tamte tereny do turystyki rowerowej. Co prawda oznakowanie w lesie sprawia wrażenie takiego co zostało zrobione, aby ruskich wyprowadzić na bagna, ale aplikacje, np. Mapy.cz dają radę. Cisza, spokój, dzika zwierzyna, teren silnie pofałdowany, na 20 km można zrobić 700 metrów podjazdów, nie są to jakieś straszne skarpy, ale żwir i piach podnoszą skalę trudności.
Koniecznie trzeba mieć ze sobą dokumenty, bo to strefa nadgraniczna, patrol SG można spotkać częściej niż łosia czy wilka.
Trzeba czytać co jest napisane na tablicach ostrzegawczych, bo można napytać sobie kłopotu, las naszpikowany elektroniką, przy samej granicy także inne atrakcje, ale nie będę pisał co, bo biały wywiad ruskich pewno czyta 😉
No i zero ludzi.
20 dni później
W niedzielę rozpoczęty został sezon na upierdalanie się w błocie, deszczu i glinie.
Było cudownie ;)
[img]https://cracovia.krakow.pl/uploads/media/2024-10/1000030867-jpg-09648351.jpg[/img]
100 dni później
Takie coś bym spróbował, ale na 3 blatowca nie ma co liczyć.
https://www.focus.pl/artykul/gora-lodowa-a23a-georgia-poludniowa
59 dni później
Sezon rozpoczęty, pierwsza 50-tka zaliczona, prostata rozmasowana, na szczęście licznik się zepsuł to i nie musiałem się stresować ślimaczym tempem.
Zauważyłem, że z wiekiem wzrok mi się wyostrza, tzn. dostrzegam podjazdy tam gdzie dawniej wydawało mi się płasko.
Też tak macie??
Dla mnie podjazdy są coraz bardziej strome 🤔. Ja już byłem dwa razy w tym raz w niedzielę 1,5 tyg temu gdy było 2-3 st. C. Zmarzłem jak jeszcze nigdy 😁 .
Podziwiam ludzi , którzy jeżdżą przy niskich temperaturach. Ja jakoś w tym nie mogę odnaleźć przyjemności,minimum +12 to aż się chcee kręcić.
- Edytowany
Kurczę też słyszałem to piękne powiedzenie "nie ma złej pogody na rower - są złe ciuchy" no ale za nic nie mój klimat.
25 dni później
Stary człowiek wciąż może 😄
30 dni później
Dziś o metr uniknąłem zderzenia z sarną męską wyposażoną w bardzo ostre poroże. Brrrr
- Edytowany
W Jaworniku, Beczarce i Krzywaczce pokazał się misio, więc uważaj na siebie.
6 czerwca 20.00 startuje nocny przejazd rowerowy przez Kraków, start muzeum narodowe. Trasa 17 km. Czy ktoś się wybiera?
17 km to szkoda z domu rower wyprowadzać. 17 km to można iść przebiec się 😂
[quote]#post1674707 17 km to szkoda z domu rower wyprowadzać. 17 km to można iść przebiec się 😂[/quote]
Dokładnie to miałem napisać. To dystans na spokojne bieganie, nie na jeżdżenie na rowerze. No chyba, że chodzi o dzieciaki, ale raczej przejażdżka nocą to nie dla nich
Chyba że chodzi o 17km spaceru z rowerem za kierownicę, to można to w innych aspektach towarzyskich rozpatrywać ;)
Znowu będą nocą blokować Kraków. Skaranie boskie z tym grupami z fejsa.
Nawet nie w nocy tylko wieczorem. O 20.00 jeszcze jasno jest. W nocy to powinno o północy być 😋
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)