Niestety, ale takie mecze to trzeba wygrywać. Jeżeli się nie punktuje słabeuszy, to się mecz kończy jak ostatni frajerzy skarceni w przypadkowej akcji. Mam nadzieję , że ta dzisiejsza lekcja nie pójdzie na marne, choć 2 punkty poszły się jebać :(
-
-
(GLOS)[3. kolejka] GKS Katowice-CRACOVIA 18 sierpnia 19.45 (sobota)
winiak1 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Jak widzę komentarze co poniektórych to
> widać,że czekają tylko na wpadki Stawowego.
> Wyluzujcie panowie.
Nie czekają na wpadki Stawowego ale nie pompują balonika jak Stasiek "świety dres" i jego drużyna. Dzisiejszy mecz pokazał, że I liga to walka i gryzienie murawy a nie opierdalanie się. Czekam na jęki dezyderego i jemu podobnych jak to przeciwnicy wąsatego szukają dziury w całym.
Stawowy to sie bawi w Smude z tymi zmianami. Danielewicz do zmiany już w 60 minucie.
Pomoc całkiem dobrze (oprócz Suworova który nie wiem po co wchodził na boisko jak nic mu się nie chciało), atak też. Dudzic nieźle szarpał, Boljević bramka + dobre zgranie głową, szkoda że nikt nie nadbiegł. Obrona dramat. Cała. Pilarz to co miał złapać nie złapał, tylko odbił.
Szkoda, bo cygany są strasznie słabe, a do 3 pkt brakło 3 minut.
myslałem, że takich jest nie wielu.
ale własnie dzisiaj odezwał się Zibiland.
nie było go w trakcie przygotowań, nie było po zwycięstwie w PP. i teraz nagle jak Filip z konopi wyskoczył. obrona chu... od kilku lat, nie mamy napastnika i takie tam.
gosciu, rajcuje cię to? napi..erdalanka na Cracovię.
bilet na Bełchatów na pewno masz, WNR !
uff wyszliśmy ze strefy spadkowej !
Spokojnie, potrzebny nam jeszcze bramkarz i będzie dobrze. GKS przez cały mecz nie stworzył ANI JEDNEJ dobrej sytuacji i strzelił gola. Prosta piłka leciała prosto w ręce Pilarza a ten zamiast złapać to nie wiadomo po co odbił. Może zagraliśmy gorzej niż z Zawiszą ale nie sądzę żebyśmy mieli takiego pecha w innych meczach. Z drugiej strony też powinniśmy stworzyć więcej sytuacji i by wpadło bo poziom w tej lidze jest dramatyczny.
miszczuniu, widać, że piłkę kopałes tylko na WF.
co miał zrobić, złapać w zęby piłkę po przewrotce z 6 metrów?
Widać gołym okiem że drużyna jest w budowie .
Tak na chłodno -Pilarz nie popisał się przy golu .Takie piłki się powinno łapać a jeśli nie to wypijać do boku .Wybił do przodu i dał szansę na dobitkę .
Kilka wielbłądów w obronie Kosanovica .Pozwolenie w pierwszej połowie na to by zawodnik Gks go holował piłkę przez 30 metrów biegł obok Kosanowica i ten stanął nie robiąc nic woła o pomstę do nieba.Nie wiele brakowało i byłby gol.
Słabość w ataku POTRZEBUJEMY NAPASTNIKA NA WCZORAJ!!
squier strat Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> miszczuniu, widać, że piłkę kopałes tylko na
> WF.
> co miał zrobić, złapać w zęby piłkę po
> przewrotce z 6 metrów?
Ty widać też wielki piłkarz.
Przecież jak już nie możesz złapać (a powinien to chociaż próbować złapać) to nie odbija się przed siebie tylko do boku.
Naprawdę dawno tak grającej Cracovii nie widziałem, gdyby nie wpadła ta bramka to pialibyście z zachwytu tutaj. Szkoda niewykorzystanych sytuacji przy prowadzeniu, można to było rozwiązać do 70 minuty. Straus się nieźle pokazał.
PS. Nieźle sobie wołają za bilety w Katowicach
Wiadomo było, że to nie będzie jakieś Aj Waj, tylko wyjazd na specyficzny teren, gdzie nie dość że gramy 1 mecz, to jeszcze z drużyną grającą twardy futbol, bardziej siłowy, nieco z innej bajki ;)
Postawa w 1 połowie na plus natomiast w drugiej za dużo klepania, za mało pressingu...brak ostatniego podania i pomysłu na wykończenie się zemścił niestety...grając z rywalem leżącym na łopatkach należy strzelić gola na dobicie 2,3,4..a jak się zaczyna bawić w dziadka to czasem los pokara ;)
Ale tak samo nie należy dramatyzować mówiąc że było beznadziejnie i piłkarze to pipki, to nie ekstraklasa, atakowaliśmy, przeciwnik bronił, więcej ostrej gry, inny świat ;)
ogarną się chłopaki i z Brzeskiem będzie dobrze :)
Fotogaleria z meczu GKS KATOWICE - Cracovia
http://www.foto.gieksiarze.pl/thumbnails.php?album=630
Zapraszamy!
Zlekceważyli przeciwnika. Liczyli, że wygrają na stojąco. Dobrze. Przyda się zimny prysznic, bo po Zawiszy obrośli w piórka. Z Okocimskim powinny być 3 punkty.
potter Napisał(a):
-------------------------------------------------------
-Pilarz nie popisał się przy
> golu .Takie piłki się powinno łapać a jeśli
> nie to wypijać do boku .Wybił do przodu i dał
> szansę na dobitkę .
>
Wiekszej bzdury juz nie mogles napisac!!! Gosc strzela z przewrotki a ty chcesz zeby zlapal pilke??????Otrzasnij sie bo to ty sie nie popisales teraz a nie Pilarz!!!
Mecz wyglądał całkiem nieźle. Widać było, że w tym meczu w piłkę chciała grać tylko jedna z drużyn.
Mam jednak pretensje do Wojtka i piłkarzy o zbytnie zachłyśnięcie się jednobramkowym prowadzeniem. Krew mnie zalewała, gdy wychodząc z kontrą w przewadze, nagle zwalniali akcję i wycofywali piłkę. Przecież w takim momencie kluczowe było podwyższenie prowadzenia! 1-0 nie oznacza nic, do momentu końcowego gwizdka i nasi się o tym dziś przekonali bardzo boleśnie.
Oby to było nasze frycowe, oby z tego remisu zostały wyciągnięte odpowiednie wnioski, bo przecież większość naszych meczów w I lidze może właśnie tak wyglądać...
Stracona w 90 minucie bramka zj...ała mi całą sobotę. Ale jak mi nerwy nieco opadną, to może się wybiorę rano na rezerwy...
Redcclise Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Przecież jak już nie możesz złapać (a
> powinien to chociaż próbować złapać) to nie
> odbija się przed siebie tylko do boku.
Obejrzyj sobie powtórkę i powiedz mi gdzie Pilarz odbił piłkę, jeśli nie do boku :)
Nie miał szans przy bramce i tyle.
Miszczu2007 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
GKS przez cały mecz nie stworzył
> ANI JEDNEJ dobrej sytuacji i strzelił gola.
hm no jak nie? w pierwszej polowie poszla kontra prawa, na srodku byo 2 gosci niekrytych , tylko indolencji podajacego zawdzieczamy ze sie nie skonczylo bramka, a potem ten strzal po ziemi tuz kolo slupka kiedy nasi dali gosciowi podejsc pod 16tke , 2 bardzo grozne sytuacje, my kontrolowalismy gre, mielismy akcje, ale de facto zagrozenia jako takiego nie bylo prawie
ps. Pilarz przeciez stal na srodku i odbil do boku, za malo moze ale nie przed siebie
heh, frajerstwo w kazdym razie, mam nadzieje ze nauczka, spacerku nie bedzie, trzeba dobic przeciwnika a nie pitolic sie a potem zdziwko
Dobra otrzeźwiałem trochę bo tamten post pisałem na wkurwieniu po kilku piwach.
squier strat - strzał nie był zbyt mocny więc bramkarz mógł go może nie złapać ale przynajmniej odbić na rzut rożny. Może za dużo wymagam od bramkarza w 1 lidze ale w końcu Pilarz grał w Ekstraklasie i to całkiem nieźle.
Diabel nie uważam tego za 100% sytuacje. Z drugiej strony my też takich nie mieliśmy, a gol dla nas też nie padł z wypracowanej akcji tylko po strzale z dystansu Boljevicia. Przewaga była duża ale nie przekładało się to na gole i sytuacje.
W każdym razie to był pierwszy mecz i na następny raz trzeba wyciągnąć wnioski bo sama tiki-taka i pozytywne myślenie nie wystarczy. Oprócz tego trzeba jeszcze walczyć na 110% bo każdy podchodzi do nas podwójnie zmotywowany. Mimo to myślę, że w pozostałych meczach nie będziemy tracić takich bramek i będzie dobrze.
Czy ktoś pamięta podobne irytujące wpadki Stawowego z jego pierwszego okresu 2002-2006, kiedy Cracovia prowadząc 1-0 ze Stalą Rzeszów (2002r.) przegrała 1-2, 2-0 z Sandecją zaledwie zremisowała 2-2 (2002r.), 2-0 z Amicą przegrała 2-3 i straciła szanse na puchar UEFA (2005r.).
Niestety ten trener się od tamtego czasu nie zmienił, a miał wtedy silniejszą kadrę w ofensywnych formacjach m.in.z Gizą, Piotrem B. i Marcinem B. Jednak dziś jest się czym martwić bo straciliśmy punkty z zespołem (raczej zlepkiem!) amatorskim prezentującym poziom A-klasowy, który tydzień temu przegrał z beznadziejnym ŁKS. Pamiętajmy, że GKS rozegrał drugi mecz po trzech dniach a mimo to miał więcej sił w końcówce.
Żadnym argumentem nie jest, że reprezentacja Polski też przegrała z amatorami z Estonii.
[b]Cracovii brakuje żądła w ofensywie czyli napastników z prawdziwego zdarzenia, którzy przy stanie 1-0 powinni dobić rywala![/b]
Pytanie: [b]Dlaczego Zejdler dziś nie zagrał o którego głośno upominał się Stawowy? Czyżby był słabszy od opadającego z sił z minuty na minutę Stebleckiego?[/b]
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)