Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Fotogalerie
    • Regulamin
    • Fotogalerie
    • Styl Cracovii

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 15.05.2010 o 11:30
      Ostatnia aktywność 23.07.2010 o 14:49
      2442 wyświetleń
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 15.05.2010 o 11:30
      Post #614133 15.05.2010 11:30
    Wątek "cele na przyszły sezon" został skutecznie rozwalony dzięki wisielczemu humorowi Tytusa, Romka i Atomka. Należałoby tego posta wydrukować i rozesłać prezesowi, trenerowi i zawodnikom. Proponuję jednak udać, że tego posta nie było. Pierwsze pytanie: na czym polegał styl Cracovii w najlepszych meczach 1 rundy Lenczyka ('cudotwórca', 'Orest wielki')? Drugie pytanie: czy z obecnych graczy Cracovii można wykrzesać jakikolwiek styl? Trzecie pytanie personalnie do Knura: jak takiś mądry, to coś zaproponuj, a my to zrecenzujemy:)
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 15.05.2010 o 12:41
      Post #614154 15.05.2010 12:41
    Czemu tylko czytacie, a żaden fachowiec się nie wypowiada? Santo, Potter? No co jest? Żeby trochę doprecyzować, powtórzę to, co już parę razy mówiłem wcześniej. Na pewno dla większości z nas punktem odniesienia jest styl Cracovii za Stawowego, bo później KSC grała już bez stylu:( Ten styl miał parę cech charakterystycznych, ściśle powiązanych: 1. doskonałe wyjście do ataku po przechwycie w obronie. Cracovia Stawowego prawie nigdy nie wykopywała piłek na pałę do przodu; były krótkie podania po ziemi, zwykle od Skrzyńskiego lub Radwańskiego do Nowaka albo Barana albo od Wacka do Bojarskiego/Pawlusińskiego. 2. w tym momencie następowała akcja do przodu, teren był zdobywany rzadziej dyblingiem, raczej krótkimi podaniami z klepki w trójkącie. 3. większość akcji rozgrywana była skrzydłami, częściej lewym (Baster lub Radwański z Nowakiem), na prawym Bojarski z Gizą (wariant techniczny plus szybkość Bojara) lub Pawlusiński na przebój (wariant dynamiczny, bez fajerwerków technicznych) 4. I to jest najważniejsze: o stylu Cracovii decydowała 2 linia Nowak-Baran-Giza-Bojarski lub Pawlusiński. Nie mieliśmy przez cały czas wybitnych napastników, najlepszy egzekutor Bania rzadko się mylił, choć artystą nie był, za to nie sposób było mu odebrać piłkę. Para Matusiak - Ślusarski jest od niego lepsza, poza... skutecznością Jest więc kilka pytań: - czy jesteśmy w stanie stworzyć na nowo 2 linię o takiej samej charakterystyce (dynamiczna gra z 1 piłki)? - kto z obecnych zawodników się do tego da 'przyuczyć"? - kogo pod kątem takiego stylu należałoby dokupić z naszej ligi (na razie bez oglądania się na cenę zawodnika)? - czy Orestowi pasuje taki styl?
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 15.05.2010 o 12:44
      Post #614155 15.05.2010 12:44
    pada deszcz, wszystko nie tak, smętnica ogólna....;)
    • Biedron

      797
      12
    • 15.05.2010 o 13:16
      Post #614157 15.05.2010 13:16
    Panie Docencie! ale po co zaraz tak konkretnie? nie lepiej pisać, że Stawowy to dresiarz, Nowak pies, a Orest jest najlepszy? ;)
    • Khalid

      20.9K
      13K
    • 15.05.2010 o 14:57
      Post #614178 15.05.2010 14:57
    Cracovia jest drużyna na dziś zupełnie bez stylu. Zwykle mamy problemy nawet z poprawną kontra , celnymi podaniami itp. elementami abecadła piłkarskiego. W pierwszej kolejności powinien na to Lenczyk odpowiedzieć i przedstawić wizje zmiany tej sytuacji. W przyszły sezonie wchodzi mocny Widzew i (oby jednak Sandecji się udało) najprawdopodobniej Zabrze. Mało będzie kandydatów do spadku. Widzew już w kończącym się sezonie walczylby o 1-ą 6-ę gdyby nie korupcujne sprawy. Musimy koniecznie poprawić jakość gry.
    • sterby

      20.7K
      22.8K
    • 15.05.2010 o 15:06
      Post #614180 15.05.2010 15:06
    Trzeba też pamiętać, że wspominany tu z taką atencją "styl Stawowego" został po pewnym czasie rozszyfrowany nawet przez takie potęgi futbolowe jak Hydrozagadka Włocławek czy Skalnik Gracze.
    • Biedron

      797
      12
    • 15.05.2010 o 15:39
      Post #614182 15.05.2010 15:39
    sterby Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Trzeba też pamiętać, że wspominany tu z taką > atencją "styl Stawowego" został po pewnym czasie > rozszyfrowany nawet przez takie potęgi futbolowe > jak Hydrozagadka Włocławek czy Skalnik Gracze. porażki lub żenujące mecze z takimi tuzami zaliczyliśmy chyba za kadencji każdego z trenerów :(
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 15.05.2010 o 16:02
      Post #614185 15.05.2010 16:02
    no tak, ale Stawowego to były "epokowe" ;)
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 15.05.2010 o 16:15
      Post #614190 15.05.2010 16:15
    Eeee no, proszę nie rozmywać:( mnie nie chodzi o apoteozę Stawowego. Konkurencja zza miedzy też chyba nie chce nosić na rękach Kasperczaka, zwłaszcza że ma go znowu:) a nie da się zaprzeczyć, że gts miał wtedy styl - co nie przeszkadzało im przegrywać z Dynamem Tbilisi i z Valerengą. Czyli, jak mamy być poważni, to mówmy o najlepszych meczach, a nie o najgorszych. Nie chcę się zniżać do poziomu Khalida:D:D Kto z obecnych naszych graczy jest w ogóle w stanie zagrać z pierwszej piłki, względnie ma potencjał, żeby się tego nauczyć?
    • mcz_

      3.2K
      2.9K
    • 15.05.2010 o 16:46
      Post #614196 15.05.2010 16:46
    Faktycznie, za Stawowego mieliśmy swój styl, drużyna grała bardzo widowiskowo, a porażki to były "piękne" porażki. Jeszcze za Białasa potrafiliśmy pięknie przegrywać,gdzie nawet 3-bramkowe prowadzenie nie dawało gwarancji, że wygramy... Później ze stylem było coraz gorzej. Na dzień dzisiejszy uważam, że skład nawet mamy na papierze mocniejszy niż za czasów Wojtka. Ale czegoś wyraźnie brakuje, piłkarze tak jakby byli minimalistami i walka o utrzymanie, taka bez stylu ich całkowicie satysfakcjonuje. W niektórych meczach problemem było zagranie kilka celnych podań. Wydaje mi się, że Lenczyk przygotowywał w przerwie zimowej drużynę wyłącznie pod względem fizycznym, nastawiając sie, że samą walką bez stylu uda się obronić przed spadkiem. Zobaczymy jak będzie w rundzie jesiennej,bo zdecydowanie mamy piłkarzy potrafiących grać z klepki, z pierwszej piłki. Są to Goliński (bardzo dobrze wyszkolony technicznie, lecz w tym sezonie zdecydowanie brakowało mu szybkości i kondycji,prawdopodobnie przez częste kontuzje), Klich, Suvorov, Pawlusiński, Sacha. Atak też w tej chwili mamy teoretycznie lepszy niz kiedyś. Matusiak-Ślusarski to piłkarze o uznanych w Polsce nazwiskach i grać w piłkę zdecydowanie potrafią. Jeszcze jeśli chodzi o ofensywny styl to bardzo ważna jest gra bocznych obrońców. Mamy tu Derbicha, Mierzejewskiego, z konieczności grali na tej pozycji też Sasin i ostatnio Moskała. A zatem te boki obrony też nie wygladają gorzej niż kiedyś (Radwański, Baster, Wacek). Reasumując- nie wiem dlaczego Cracovia gra teraz teraz bez stylu...
    • mcz_

      3.2K
      2.9K
    • 15.05.2010 o 16:56
      Post #614201 15.05.2010 16:56
    Dodam jeszcze tylko, że być może przyczyna tkwi w tym, że teraz nie mamy lidera, kogoś kto podrywa kolegów do walki. W zasadzie poza ostatnimi derbami, to jak pierwsi traciliśmy gola to było po meczu. Kiedyś mieliśmy Węgrzyna i Bojarskiego.
    • luka

      528
      93
    • 15.05.2010 o 17:06
      Post #614206 15.05.2010 17:06
    Moim skromym zdaniem-tamta drużyna osiągnęła apogeum swoich możliwości; zarówno jako drużyna, jak i indywidualnie żaden z graczy nie grał póżniej na takim poziomie-to samo dotyczy sztabu szkoleniowego.Natomiast teraz to nie wiem czy można z nich coś więcej wycisnąć-ale są osoby co za to biorą pieniądze i to oni powini coś z tym zrobić.
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 15.05.2010 o 17:07
      Post #614209 15.05.2010 17:07
    M-cz : Zgodzę się z tą analizą, jeśli chodzi o Golińskiego (ale niestety w całości, tzn. nieprzygotowany do tej rundy, co stawia pod znakiem zapytania jego profesjonalizm). Na pewno można tego oczekiwać od Klicha, choć on woli poholować piłkę i podać prostopadle, często niecelnie. Sacha? w obecnej formie, o czym tu gadać - nie istnieje na boisku, ucieka od gry. Pawlusiński - tylko do pewnego stopnia, przy takiej grze miał zawsze dużo strat, bo jednak technika nie ta, co trzeba (chodzi mi o przyjęcie i panowanie nad prowadzoną na szybkości piłką) Suworow? być może, choć tego na razie nie pokazuje. Do takiej gry trzeba mieć pewną dynamikę, przyśpieszenie, także zadziorność w kontaktowej walce o piłkę, bo przecież nie jesteśmy Barceloną - a on w tej chwili tego nie ma za grosz. No i jeszcze jedno: nie wystarczy, że tak próbuje grać 1-2 zawodników, to musi być element pomysłu na grę całej drużyny. Do wyżej wymienionych dołączyłbym Matusiaka i Sasina (głównie z powodu dobrej dynamiki i refleksu). Doskonale w grze kontaktowej radzi sobie Ślusarski, ale w tym na razie jest więcej przepychanki niż gry, brak mu szybkości. Musiałby zostawać z kimś regularnie po treningach, czy to w jego stylu? To jeszcze zobaczmy, kto z podstawowego składu tego na pewno [b]nie umie[/b]: Niestety Szeliga - to jego podstawowy mankament, między innymi nieumiejętność szybkiego rozegrania powoduje, że jest tylko przyzwoitym, a nie dobrym grajkiem; Niestety, już nie Arek Baran - brak dynamiki, nie nadąża za akcją. Na pewno nie Owsiannikow.Raczej nie Moskała, choć kiedyś już tak grał, ale teraz woli holować piłkę i się przewracać:( nie wiem, czy w tym wieku da sie wyplenić taka manierę. Prawie na pewno nie Wasiluk, nie wierzę. Na razie nie Polczak, choć na pewno dałby radę na poziomie Plastika, a może nawet dawnego Arka? Główny problem to chyba chcieć tak grać, mam wątpliwości, czy dla Lenczyka treningi techniczne to jest priorytet?
    • mcz_

      3.2K
      2.9K
    • 15.05.2010 o 17:35
      Post #614221 15.05.2010 17:35
    Arek Baran nigdy nie był piłkarskim wirtuozem, był człowiekiem od czarnej roboty,podobnie jak teraz Sławek Szeliga. Niestety nie mamy i nie mieliśmy defensywnego pomocnika klasy Sobolewskiego,który nie tylko potrafiłby przerwać atak przeciwnika, ale też rozegrać piłkę w ataku, czy uderzyć silnie i celnie z dystansu. Od stoperów też nie ma co wymagać kreatywności,mają wymiatać i ewentualnie wykorzystać atut swojego wzrostu przy stałych fragmentach gry. Pozostali których wymieniłeś, będąc w formie potrafią nadać drużynie styl, tylko czy kiedyś sie tego doczekamy?
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 16.05.2010 o 13:24
      Post #614683 16.05.2010 13:24
    A skoro jesteśmy przy rozważaniach, kto ma zostać, a kto nie, to sugeruję zastanowić się nad postem miesiąca (przeklejam: the Winner is... Tytus, Romek i Atomek!!!!!). Ma to również niejaki związek ze sprawą "stylu": W przyszłym sezonie cele są planowane jak następuje: 1 mecz: dobrze wypaść w inauguracji po tylu przej
    • wojtek.pasiak

      80
      0
    • 16.05.2010 o 13:54
      Post #614696 16.05.2010 13:54
    Orest powiedział w jakimś-tam wywiadzie, że drużynę zaczyna się od obrony. Ma rację czy nie ma, u nas jest z tym problem. Ja żadnym znawcą piłki nie jestem, ale mam swoją mała teorię dlaczego gramy bez stylu - a głównę miejsce w niej zajmują Polczak i Wasiluk. Obydwaj grają lepiej lub gorzej w destrukcji, ale wyprowadzanie piłki do najczęsciej dalekie wykopy(celne lub niecelne), bardzo rzadko celne podania po ziemi. Jak już próbują tego drugiego, to kończy się to najczęściej komiczną stratą i sytuacją dla przeciwnika. Uważam też, że w środku pola mamy porządnych zawodników, raczej nie ustępujących tym z czasów Stawowego - Klich, Suvorov, czasem Goliński. Jesli chodzi o Szeligę czy Barana, to mam takie samo zdanie jak o naszych stoperach. Naszą drużynę cechuje minimalizm, wynikający, moim zdaniem, z powyższych rzeczy. Nie potrafimy przejąć inicjatywy, przejść do "ataku pozycyjnego" czy zdominować przeciwnika. Tylko bronimy się, wykopujemy piłki i jakąś tam akcję sklecimy. Polczak myśli bardzo wolno i zanim dobrze wyprowadzi piłkę, to albo mu zabiorą, albo będzie to bardzo czytelne, Wasiluk czasem pośle jakiegoś crossa, ale to za mało, natomiast Baran i Szeliga umieją podawać tylko do tyłu(do Cabaja!). Przez to nie możemy sprawnie rozgrywać piłki, bo jak nasi piłkarze tylnich formacji ją mają, to kibice Cracovii gryzą paznokcie, który ją zaraz straci i co z tego będzie dla przeciwnika. Najlepiej szybko piłkę do Ślusarskiego, Suvorova, czy innego Matusiaka. Brakuje w naszej drużynie spokoju, pewności u obrońców. O to mam największe zarzuty do Polczaka i Wasiluka, że są na boisku bezmyślni. Dlatego uważam, że trzeba nam jakiegoś porządnego środkowego obrońcy i defensywnego pomocnika, obdarzonych umiejętnością zwaną szybkość decyzji, żeby wprowadzili do naszej drużyny spokój i to, że jak Cracovia ma piłkę, to przeciwnik, a nie my, ma się bać. Na podstawie tego myślę, że uda stworzyć się jakiś styl.
    • knur

      8.9K
      182
    • 16.05.2010 o 13:54
      Post #614697 16.05.2010 13:54
    docent Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Trzecie pytanie personalnie do Knura: jak takiś > mądry, to coś zaproponuj, a my to zrecenzujemy:) wiadomo, długa na Moskałę i jedziemy z programem. przy takiej skoczności Moskita nic prostszego ;) a poważniej: trzeba się zastanowić, czy z tych kopaczy można coś ciekawego stworzyć. jeśli nie, to widziałbym coś takiego - absolutnie żelazna konsekwencja w defensywie, każdy kopacz rywala rozpracowany, kryty jak należy, ustawiany na słabszą nogę, itd. bronimy już od napastników, zaś pomoc ściśle wspomaga obronę, trzeba załatać tę cholerną dziurę między formacjami. atakujemy z kontry, plus mamy kilka perfekcyjnie dopracowanych wariantów rzutów rożnych i wolnych. dośrodkowania i strzały z wolnych kopacze ćwiczą do wyrzygania. plus WALKA o każdy centymentr boiska, tak, żeby panienki z Legii czy inne gwiazdy ligi zwczajnie się bały z nami grać. i tak wyszarpujemy punkty. bo styl drwala czy rzemieślnika to też styl. jeśli zaś można coś stworzyć, to może zaproponować coś takiego: do upadłego ćwiczy się grę w trójkątach. głównie z klepki*. i tak kilkoma podaniami jesteśmy stanie wyjść z obrony, przenieść piłkę na środek pola i tam coś rozegrać. zdobywać teren bocznymi sektorami boiska, jak swego czasu Arsenal - piłka po ziemi na dobieg do schodzącego na bok napastnika, który z boku może rozegrać piłke z nadążającym za akcją bocznym obrońcą lub wspierającym go pomocnikiem. * chodzi mi np. o coś takiego: gramy 4-3-3, w obronie od lewej Sasin - Wasiluk - Polczak - Mierzejewski, w pomocy w trójkącie Szeliga - Klich - Suworow, w ataku szeroko Ślusarski Matusiak Sacha, przy dużej zmienności pozycji. i teraz: stoi taki Wasiluk, [b]ma piłkę i wie, co z tym zrobić[/b], bo ma to wyćwiczone. pod niego podchodzi Szeliga, jednocześnie może zagrać do Sasina. powiedzmy, że gra do Sasina, ten do Szeligi, jednocześnie ruszając do przodu. Piłkę ma Szeliga, [u]tworzy się nowy trójkąt[/u]: Szeliga - Sasin - Suworow (albo Klich). dajmy na to Szeliga gra do Sasina, który już nieco podciągnął, a ten gra wzdłuż linii do zbiegającego Ślusara. i do Ślusara podchodzi Sasin i Suworow. i tak dalej: ten, co jest z boku, ma dwie, a nawet więcej możliwości: dośrodkować (na krótki i długi słupek), lub wycofać. i tak w koło. chodzi o to, żeby wyćwiczyć pewne schematy, dzięki którym w każdym momencie każdy zawodnik wie co może zrobić, że zawsze ma co najmniej dwie możliwości, żeby mogli grać w ciemno, podaniami po ziemi, dokładnie. plus dalekie dokładne przerzuty na drugą stronę. nawet przy obecnym składzie wierzę, że jest to wykonalne. tak na szybko to pisałem, lepiej byłoby to rozrysować, może kiedyś w jakimś barze po meczu w przyszłym sezonie ;)
    • docent

      8.8K
      3.4K
    • 16.05.2010 o 14:35
      Post #614711 16.05.2010 14:35
    Zgadzam się z przedmówcami. Diagnoza naszej gry obronnej, Wojtek P. - no niestety tak to wygląda. Pytanie, czy przesunięcie Polczaka do pomocy plus doświadczony stoper poprawiłoby ten stan rzeczy? Granie z charakterem zamiast stylu - jak z gts i Piastem - pewnie, że lepsze to, niż 'piękna' gra z legią, a zwłaszcza paskudna i dodatkowo prze@#$&#& gra z Polonią. Oczywiście, że podstawą jest wyćwiczenie solidnych schematów w stałych fragmentach, ale i w sposobie rozgrywania ataku pozycyjnego. Oczywiste, że równie ważne jest ćwiczenie do upadłego wyjścia z obrony pod presją na zasadzie szybkiej klepki w trójkącie, i to przy założeniu, że piłkę można stracić i trzeba powtórzyć z zimną krwią wszystko od nowa, zamiast wyrypać piłkę na 4o metr. Myślę zresztą, że wypadałoby tu oddać sprawiedliwość Stawowemu, bo takie rzeczy 'same' się nie robią i jego zespół musiał wylać sporo potu na treningach. Skoro tego wszystkiego na razie nie ma, pytanie brzmi: czy za mało było typowo piłkarskiego treningu w okresie przygotowawczym, czy też forma kluczowych zawodników (Sacha, Goliński) padła ze względów pozasportowych ? Ponadto - Knurze, bazujesz na tych zawodnikach, których już mamy (ciekawe, że bez Golińskiego). A jakby tak wariant z 1-2 wzmocnieniami na zasadzie - pomarzyć wolno, w granicach rozsądku? Co by nam dali przy takich założeniach Pietrasiak? Kowalczyk? Wilczek czy Ława? Bojarski??? Czy ktoś inny jest realny?
    • knur

      8.9K
      182
    • 16.05.2010 o 19:48
      Post #614839 16.05.2010 19:48
    ale ja nie oglądam polskiej ligi poza naszymi meczami, i się nie znam na niej, nie znam zawodników. bazuję na tym, co mamy, na mocnych punktach, które trzeba wykorzystać. a te moim zdaniem to Klich Suworow w środku, z przodu Ślusar i Matusiak (ten drugi warunkowo). dwóch ofensywnych środkowych pomocników (jakoś słabiej widzę Suworowa z boku) wymusza wręcz grę trzema lub pięcioma pomocnikami, bo w czwórce w linii powinien w środku pojawić się ktoś defensywny. a jak pięciu w pomocy to w ataku jeden - a to przerabialiśmy, czyli szedłbym w stronę ustawienia 4-3-3, w pomocy Klich, Suworow a za nimi defensywny pomocnik (ale POMOCNIK, a nie tylko przecinak, drwal), może Kostrubała? w ataku też trójka, ale tam radosna mobilność, brak przywiązania do pozycji, zmiany pozycji, ogólne zamieszanie - szczególnie w szeregach wroga ;) co do Golińskiego - gość więcej nie gra niż gra, więc dlatego go nie biorę pod uwagę. aha, no i wydaje się, że faktycznie za dużo podczas treningu było kondycji, a za mało gry. za dużo piłek lekarskich, a za mało piłek do gry.
    • izbik

      7.7K
      86
    • 16.05.2010 o 20:41
      Post #614882 16.05.2010 20:41
    DRUZYNA PILKARSKA CRACOVII ma styl - nazywa sie to " BEZ STYLU"..............

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie