Moja jak widzi ze wláczylem "tá szará strone" to já szlak trafia :)
-
-
Czy jesteś uzależniony od forum CK.PL ?
Też jestem uzależniony chyba.... dowody?
1. Też pamiętam poprzedni wątek na ten temat :)
2. Jestem na forum od jakichś 6 lat
3. Liczba postów....
p.s. Chociaż nie czytam i nie pisze w każdym temacie... dział Piłki nożnej raczej omijam, interesują mnie Trybuny, Hokej i niektóre rzeczy w HP :)
wrzo.ksc Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Też jestem uzależniony chyba.... dowody?
>
> 1. Też pamiętam poprzedni wątek na ten temat
> :)
> 2. Jestem na forum od jakichś 6 lat
> 3. Liczba postów....
>
>
> p.s. Chociaż nie czytam i nie pisze w każdym
> temacie... [b]dział Piłki nożnej raczej omijam,
> interesują mnie Trybuny, Hokej i niektóre rzeczy
> w HP :)[/b]
witaj w klubie mam tak samo :D
to ja omijam hokej i malo pisze w glosie bo tam za duzo nowych forumowiczow sie pojawia co po chwile z ktorymi nie za bardzo potrafie dyskutowac
zawsze jak wchodze na internet to otwiera mi się ta strona sam nie wiem czemu, nie czytam książek ani czasopism czytam forum i moge powiedziec ze jestem oczytany :D
Staram się leczyć .
Jestem bracia z Wami.
Moje uzależnienie objawia się czytacyzmem. To nie jest tak groźne jak pisacyzm, a już na pewno nie - jak forumowe ADHD.
Jest tu kilku gości w stadium nieuleczalnym, którzy piszą wszędzie, o wszystkim, a najczęściej o niczym nie mają pojęcia.
Jeżeli powstanie kiedyś Klub Anonimowych Forumoholików właśnie owymi trza się zająć w pierwszej kolejności.
5-6 wejść dziennie to już uzależnienie? To nie wiem jak nazwać swój przypadek... ;)
ja osobiście zawsze mam na zakładce włączone forum.
5-6 wejść dziennie to jest łagodny początek. Forumoholizm zaczyna się wtedy, kiedy:
1. siedzisz 5-6 godzin dziennie na forum;
2. kiedy masz włączony komputer z dostępem do sieci zawsze masz otwarte okno z forum;
3. rodzina i znajomi źle reagują na szary kolor na ekranie;
4. Ty- wręcz przeciwnie, uspokajasz się i relaksujesz;
5. kojarzysz ludzi tylko po ich nickach z forum.
To ja mam w takim razie pierwsze symptomy
131 dni później
jak już pisałem wcześniej ograniczyłem NK do zera (usunięcie konta), przed kompem nie spędzam wcale mniej czasu, bo to co siedziałem na NK teraz jestem na forum :)
Ja postanowiłem w tym roq pisać co najwyżej 100 dni na forum i pić alkohol co najwyżej 100 dni. Mam w zeszycie 265 kółeczek odnośnie Forum i 265 dni odnośnie alkoholu. Jak mam dzień wolny od Forum lub alkoholu to qłeczka skreślam.
Napisanie choćby jednego wyrazu na Forum lub wypicie choćby pół piwa już oznacza dzień forumowy/alkoholowy i nie mogę go skreślić.
Postanowiłem w tym roq:
(pomijam postanowienia religijne i inne że się tak wyrażę intymne, których nie wypada upubliczniać):
- 2 razy dać jakąś kasę chrześniakowi
- 265 dni bez alkoholu
- każdy miesiąc jedna całodobowa głodówka o wodzie (od 00 do 24)
- 30 głodówek dziesięciogodzinnych (poczatek od 5.30 do 10.30)
- 20 głodówek 16.00 - 6.00
- 40 dni nie słodzić kawy, herbaty, kakao
- 30 całodobowy wegetarianizm (jem tylko rośliny)
- 365 punktów sportowych (skomplikowana tabela, więc pominę szczegóły)
- być na terenie 60 powiatów lub analogicznych jednostek administracyjnych za granicą (można nie wysiadać z pociagu lub auta, tzn nie trzeba powiatu dotykać)
- 1000 godzin Nauka Duża
- 200 godzin Nauka Mała
- 200 godzin nauka dowolnych języqw
- dokończyć 2 xiązki
- napisać 6 artyqłów
- 200 x zabawa tabelką ekonomiczną lub sportową (plany treningowe, produkcja wirtualnych państw etc)
- kupić 50 xiążek
- skorzystać z 4 dowolnych bibliotek
- co najmniej 1 godzinna lektura 16 dowolnych pisarzy
- obejrzeć 40 flimów
- 4 imprezy qlturalne
- 10 imprez sportowych
- wysłać 20 listów (ponad 10 zdań)
- wysłać 20 maili (ponad 10 zdań)
- wyprać 1200 jednostek włókienniczo - odzieżowych (np skarpetki)
- wyczyścić 40 razy buty
- 40 razy obciąć paznokcie
- 2 razy być u lekarza
- 12 razy apteka
- 12 razy bankomat
- 12 razy qpić jakieś wyroby cukiernicze
- 8 razy qpić kwiatki w kwiaciarni
- 50 razy ugotować zupę
- 20 razy podsmażyć kiełbasę
- 10 razy usmażyć mięso
- 5 razy usmażyć ryby
- 10 razy zrobić jajecznicę
- 20 razy ugotować ziemniaki
- 20 razy zrobić surówkę lub sałatkę
- 10 razy zrobić kompot
- 10 razy usmażyć grzyby
- 600 godzin pracy fizycznej
- wsiać lub zasadzić na farmie w Wodziu 1000 nasion lub sadzonek drzew lub krzewów
- 200 razy zmierzyć ciśnienie
- zejść poniżej 105 kilogramów
- raz zmierzyć wzrost
- 12 godzin nauki technik komputerowych
- 265 dni nie wysłac nic na to Forum
- kupić sobie 10 z 20 sprzętów, które wypisałem
Poważnie mam takie tabelki i cały czas robię i skreslam.
Przypominam również, że kiedyś doliczyłem pisemnie do miliona (13 potężnych, grubych brulionów zapisałem)
mam na imię Ian i jestem Anonimowym Forumowiczem. Jestem uzależniony od forum ale nie chcę się leczyć.
Moja żona twierdzi, że mi się wartości popieprzyły bo dzień zaczynam od wejścia na forum, kliknięcia "Pajacyka" przeczytania wieści. Wszystko inne - później. Jestem nerwowy jak ktoś mi przeszkadza. Nawet prośba mojej 3,5 letniej córki o bajkę na kompie w trakcie czytania wpisów o Cracovii, jest cięźkim wyrzeczeniem. Jutro znikam na dwa tygodnie - podobno powroty po długiej abstynencji są straszne ;)
CRACOVIA PANY !!! X(
Ja kiedyś odnosiłem takie wrażenie, że to nie ja jestem uzależniony od Forum, ale jest wręcz przeciwnie: to Forum jest uzależnione ode mnie.
Mówię poważnie: kiedyś o3mywałem priwy, w których zachęcano mnie do tego, żebym coś napisał na przykład o swoich wycieczkach na mecze.
Te czasy już dawno bezpowrotnie minęły minęły, teraz jestem w swoim pisarstwie upierdliwy i nudny, choć jakieś dwa lata temu byłem jeszcze upierdliwszy i nudniejszy niż teraz. Może więc ewoluuję w dobrym kierunq i znowu uzależnię od siebie Forum.
nie pamiętam, żebym przez ostatnie pół roku choć raz nie zajrzał na forum :) teraz praca przed kompem więc forum odwiedzam nawet kilkanaście razy w ciągu dnia
Ian- na urlopie ratuje tylko smartfon z dostępem do netu i forum. ;)
to wcale nie jest śmieszne Rmszar ;)
Prawdziwy problem zaczyna się jak w sprawach biznesowych dzwoni do ciebie gość i opowiada coś o innym gościu i zamiast jego prawdziwego nazwiska (Lasek) mówi "Leszeczek" :D:D:D
Oczywiście p. Lasek i p. Leszeczek to dwie różne osoby.
To nie jest problem, z niektórymi znajomymi nie mówimy o innych znajomych wyłącznie ich nicków z forum. Problemem jest, kiedy żona wymusza zostawienue forum na czas urlopu. Wtedy nadaje się z kibla. :D
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)