ludzie ale pieprzycie, slask nie byl slaby tylko został przez nas zamkniety na swojej połowie, bo to my zagralismy dobre zawody.
przestancie biadolic to byl dopiero pierwszy mecz a gra byla bardzo dobra, braklo szczescia.
z lechia zdobedziemy komplet
-
-
Śląsk Wrocław - Cracovia
Santo graliście dobrze ale skuteczność na tym samym poziomie została. To trzeba poprawić bo bez tego punktów nie przybędzie a za wrażenie artystyczne nie dają punktów. Tak jak pisałem, jestem optymistą ale skuteczniej Panowie!
kiedy ostatni raz Cracovia grala taki mecz,chodzi mi o styl,,,,,,ja nie bardzo pamietam ,moze ten z Polonia Warszawa......Slask mial cholerne szczescie ,3 strzaly i dwie bramki,wierze ,ze Cracovia zacznie wygrywac a co jeszcze ,ze nauczy sie grac na wyjazdach o czym juz wczesniej pisalem....oczywiscie ,ze brak stopera od dawna i rasowego napastnika,Frankowski odmowil i byl tylko jeden powod, bal sie kibicow zarowno naszych jak i Wisly a tak na spokojnie mam pytanie czy Frankowski mogby grac w Cracovii czy nie.
ostatni tak dobry mecz to ja pamietam chyba za stefana co wygralismy 3-0 z gornikiem u siebie.
szkoda ze nie padly bramki, a nie padly nie przez brak skutecznosci(tzn mozna to tak nazwac) ale przez brak szczescia. gdyby szczotka wlozyl z metra i plastic wladowal z wolnego to dzisiaj rozmowa w tym temacie bylaby inna
dajcie im czas do 5 kolejki
Jak my 3 kolejne mecze realnie 1 pkt zdobędziemy
Lechia dom-1pkt
Legia wyjazd-0pkt
Korona wyjazd-0pkt
Jak będzie inaczej,pozytywnie się rozczaruję
Największy sukces tego meczu to, że się w ogóle odbył i trzeba się cieszyć, że przegralismy ze Śląskiem zamiast zwycięstwa z Wartą.
Styl gry cieszy i widać w wypowiedziach pomeczowych, że piłkarze są świadomi tego, że zagrali dobrze. Wynik identyczny jak ze startu poprzedniego sezonu, ale wtedy porażka zasłużona, bez walki ze słabszym przeciwnikiem niż w sobote.
Martwiła gra zmienników, bo po wejściu Moskały i Witkowskiego gra kompletnie siadła dlatego pod nieobecność Kaszuby i Grzegorzewskiego nie jestem w tej chwili zwolennikiem zmiany wyjściowego składu. Dobrym posunięciem wydawałoby mi się odsunięcie od wąskiej kadry Kłusa i na jego miejsce powołanie Klicha.
rozrabiaka ------gdyby pilka byla przewidywalna to bysmy nie chodzili na mecze tylko do teatru ,co w polskiej pilce czesto sie dzialo i jeszcze dziac bedzie ,ja po cichu licze na niespodzianke ze strony pilkarzy i na wiecej niz 1 p.na poczatku Cracovia ma naprawde przeciwnikow z ktorymi wygrac nie jest latwo ale jak to Gorski Kazio mowil pilka jest okragla a bramki sa dwie.......
Z tym że prawdy Kazimierza Górskiego dotyczą drużyny 11 piłkarzy to raczej nie nas :( I podaj tych przeciwników z którymi to łatwo nam będzie wygrać bo w zeszłym sezonie nie szło rozróżnić.Klepał nas lub urywał nam punkty kto chciał...Skład w zasadzie ten sam i trener też więc wypada chyba przyjąć rozsądny scenariusz nakreślony przez rozrabiakę :(
pasiasty68 moze i tak bedzie ale zawsze jest mozliwosc wygrac mecz nawet z bardzo silnym przeciwnikiem,Cracovia naprawde zagrala dobry mecz,podobnie zagrala z Gornikiem u siebie kiedy grala jak weszli do I ligi skonczylo sie wtedy 0-0 az wkoncu Gornik niepokonany przegral nawet u siebie wazne aby wierzyc w wygrana bo jesli nie to po cholere wychodzic na murawe ,moze oddac walkowerem i spokoj....
Historie zostawmy na gawędy i bajania przy ogniskach.Jak my mamy wygrać z bardzo silnym przeciwnikiem skoro piłkarsko jesteśmy za słabi żeby pokonać słabeuszy ??? Niepewność związana z licencyjnymi zawirowaniami z pewnością nam nie pomogła ale w końcu piłkarze sami ją sobie/nam zafundowali własną nieudolnością...
Pasiasty - to nieprawda. Całemu zawirowaniu nie są winni nasi piłkarze bo Ci, dbając o nasze spokojne wakacje po prostu sobie spadli. To wszystko przez PZPN i ten durny ŁKS który nie potrafił kilku papierków przygotować.
A Związek nie dał im licencji - skandal
:)
Pierwszy mecz i spory szum medialny, forumowiczów i skrajne osądy.
Symptomy nadziei, zadowolenia i poprawianie stanu ducha.
Czyli poprawka z rozrywki która na od wielu lat drąży.
Powraca choroba co nas przez wiele lat dołuje- nadzieja.
Zeby cokolwiek powiedzieć o tej kolejce, konieczna była
obecność na młodzierzówce, a ilość znikoma , by póżniej
czytać mądre rady. Powielane w nieskończoność te same zaklęcia.
Wystarczyło być i sobie porównać.
A, jak wyglądała gra we Wrocławiu. Jak na nasze zdechłe nastroje-
nie najgorzej. Wysokie krycie / plus dla praktykanta/ ale z tego wynika
gonitwa, dla naszych asów to ponad miarę, Sląsk się nie dał nabrać , wiec
taki wynik.
Personalnie , choć się tego spodziewałem , nawet byłem pewny, to Cebula
i Szczoczarz to sporo wiatru z przodu. Lepszy wariant niż granie na
2-ch defensywnych nie wchodząc w szczegóły- kto z tyłu. Tylko ta
poprzeczka, której w tym sezonie nie przeskoczą. Nie te możliwości, a
wymogi nawet słabej ligi coraz wyższe.
Taka mała odskocznia od środkowych, trochę się kolegom dziwiłem.
Zachłyśniecie się Sasinem , same superlatywy, zero zastanowienia, a mnie
ta myśl drążyła. Nie wchodząc w opisy , tylko podaje jedną myśl pod rozwagę,
czy nie jest prawdą , że wartość pilkarza warto ocenić po ostatnim.
podaniu. W tym punkcie może znajdziecie odpowiedż.
Media i klub dzisiaj żyją Baranem. Szacunek i miejsce w kronikach mu się
należy. Sygnały, że chlopak Wojciecha itp. to w czasach duprokracji sygnały normalne
Tylko, że to ma być klub zawodowy, jeszcze te globalistyczno- kapitalistyczne wartości, tutaj są sentymenty , czyli częściowo nietrzeżwe myślenie.
choć wolę hierarchie wartości nie w tej kolejności.
A jak sie miewa wartość Arka jako piłkarza do konkurentów w drużynie.
Kłus jeszcze częściej korzysta z okazji , by kopać do tyłu i nie
brać na siebie zadania grania do przodu , czyli kreacji i odpowiedzialności.
W destrukcji przeważnie ogląda / żle się ustawia/ plecy przeciwników.
Kłus w kadrze , wiec się rodzi pytanie, czy to jest sprawiedliwe i właściwe.
Pół meczu w ME. solidne i przyzwoite. Taka znana marka "BARAN"
Tylko, że nie ma kreacji, wyjścia z pila, zrobienia przewagi, kopnięcia w tempo
prostopadłego podania, a są i pozostaja stare nawyki , do tyłu i na bok . I taka
jest prawda. Jako kibica nurtuje mnie pytanie, czy w tej drużynie już nie ma
dla niego miejsca. Dla mnie odpowiedż jest prosta. Wszystko zależy od klocków w jaki sposób będą poukładane.
W miejsce Barana wszedł młody Klich, na to samo miejsce z obowiązkiem grania
w podobnych strefach jako ten defensywny.
Strzelił bramkę, miał jeszcze dwie okazje i wypracował 3-4-ru okazję prostopadłym
podaniem. Taki mały wyczyn za jedną połowke to bym sobie życzył , by nasi inni grajkowie
mieli w pół sezonu.
To jest jedyny chłopak na obecną chwilę, który na odpowiednim poziomie
jest w stanie prowadzić grę. Tego nikt nie zakłamie , to trzeba dostrzec i tutaj
Płatkowi nie jest po drodze. Jeszcze jedna uwaga. Chłopak o wyjątkowych predyspozycjach
do grania jako wysunięty pomocnik, a Majewski i Płatek chcą ze szupłego 19- latka zrobić
przecinaka. Pomylenie pojęć, totalna ślepota, a gdzie jest ten cały sztab szkoleniowy.
Na dzisiaj starczy. Pozdrawiam.
Klich to wielki talent,który rządził w juniorach,teraz mam nadzieje,że bedzie rządził w ME,ale w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu,kiedy dostawał szanse w seniorach zachowywał się jak dzieciak,czyli jestem młody,utalentowany,nie wyszlo mi coś,wiec skoncentrujcie sie na starszych i doświadczonych zawodnikach,bo ja dopiero zaczynam kariere.Zresztą wiadomą sprawą jest,że sodówka Mateuszowi odbija.
Mam nadzieje że Klich pokaże w tym roku nie skończy jak Dudzic... było nie było Bartek też był okrzyknięty jednym z większych talentów...
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)