Tego megafonu wogole nie slychac lepiej jak bez niego prowadzicie doping.
-
-
Cracovia - GKS Ostateczna rozgrywka o Mistrzostwo Polski juz od 14 marca!!!
Ależ to było widowisko!!!
Dramaturgia, tempo, atmosfera - coś wspaniałego.
Oglądam właśnie na TVP Kraków powtórkę - i oglądam inny mecz. Abstra-kszoskujac od komentarza, to są zupełnie inne emocje, inny doping, inne doznania.
Hokej, w przeciwieństwie do piłki, tylko na żywo.
I tak apropos - co zrobić, aby na ten wspaniały sport przychodziło więcej ludzi w sezonie regularnym? Nie mówię o dzisiejszej frekwencji, ale żeby na każdym meczu było 1 - 1,5tys osób.
Niestety prosto z pracy wpadłem na około 5 minut przed rozpoczęciem.
Jutro wyciągnę zacnego Dyrektora z Poznania którego goszczę przez 2 dni i jako element spędzania czasu poza biznesowego zakupiłem mu bilecik na jutro, oni tam w WLKP nie kumają co to hokej ;) więc mam nadzieję że jutro będzie równie pięknie jak dziś :) i kumpel polubi hokej :)
meczyk super:)
wynik super:)
atmosfera super:)
I jak tu nie chodzic na Pasy:P
tacy dwaj,
a pewna gazetka (tj. jej portal) - jeszcze lepsza:
wieści na 1. stronę:
wiadomość DNIA:
Świeżowodny woli makaron. To kłamstwo - mówi ten o najczystszych rękach
POZOSTAŁE, jakżeż równie ważne:
obrabowano kopaczy stojących w kolejce popensję
zobacz akcję która zatrzęsła salą w Ostrowie (trzy dni temu)
Wpuszczak znowu na ławce
Platini: won z hameryjkańskimi łapami
Rozebrana fanka przerywa mecz (na dodaytek gw kłamie: g... tam rozebrana - w bikini)
Brazylijczycy precz z ŁKS
czy Kubica zawsze będzie przez głupotę BMW Sauber dostawł w tyłek?
i tylko jedna wiadomość, która powinna się w tej dziewiątce znaleźć: Radwańska w Indian Wells
Gratulacje za zwyciestwo, super szybki mecz , w zasadzie obydwie druzyny wyrównane....
Nas ponad 400 napewno a ile to niewiem dokładnie, pozdro i do jutra(a w zasadzie do dzisiaj)
Mzna juz gdzies zobaczyc fotki z meczu?
To My Królowie Śląska....
Podbijam słowa Fankiego. Co jest że Hej Pasy Gol umiera po minucie góra dwóch?
Jak Nasi maja przeprowadzić udany atak gdy doping tak szybko gaśnie? Mało to bramek wbiliśmy przy tym?
BartAcid Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Podbijam słowa Fankiego. Co jest że Hej Pasy Gol
> umiera po minucie góra dwóch?
> Jak Nasi maja przeprowadzić udany atak gdy doping
> tak szybko gaśnie? Mało to bramek wbiliśmy przy
> tym?
>
dzisiaj jedną wbiły Tychy przy tym ;)
osobiście nie widzę sensu śpiewania Hej Pasy gol przy naszej grze w osłabieniu, jak to się dziś często zdarzało
Z wypiekami na twarzy obejrzałem powtórke w TVP
i tylko utwierdziłem sie w przekonaniu,
ze to był najlepszy mecz w całym sezonie!
Akcja na 3-2 to kosmos!
Asysta Piotrowskiego mega, a gol Pasiuta nieprawdopodobny!
Miło tez zobaczyc i uslyszec pełna hale (w koncu!)...
Dementor Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Niestety prosto z pracy wpadłem na około 5 minut
> przed rozpoczęciem.
>
> Jutro wyciągnę zacnego Dyrektora z Poznania
> którego goszczę przez 2 dni i jako element
> spędzania czasu poza biznesowego zakupiłem mu
> bilecik na jutro, oni tam w WLKP nie kumają co to
> hokej więc mam nadzieję że jutro będzie
> równie pięknie jak dziś i kumpel polubi hokej
Jak to nie kumają...kumają ino inaczej...Oni tam w Poznaniu gadają ,że hokej to jak 22 zgarbionych facetów gania z króciutkimi laseczkami po trawie za malutką piłęczką;)
Nie jeden poznaniak juz sie zachwycił pięknem hokeja.
Jak gramy w osłabieniu to faktycznie słąba chwila do rozpoczynania. Co innage wznowienie czy nasz atak i ciągnąc przez kilka-kilkanaście anwet minut. Było nieźle dziś jednak boki nie słyszą co prze szczekaczke sie krzyczy. Gdy środek głośno nie zacznie to reszta nie pociągnie.
Podziękowania dla kibiców którzy machali flagami i po meczu odłożyli je na miejsce. Jutro hala też będzie wyglądać równie pięknie :)
Meczyk pierwsza klasa. Szkoda ze 4 bramka nie siadła. Ale liczy się wygrana.
Moim zdaniem najlepszy mecz hokejowy jaki widziałem
(tj. częściowo widziałem bo staliśmy w 2-ch rzędach i to upchnięci jak śledzie na jednym betnowym schodku. PANIE MAJCHROWSKI I PANOWIE RADNI. ZRÓBCIE WRESZCIE PO 40-latach TRYBUNY NA MIEJSKIM LODOWISKU!!!! To wstyd dla miasta i nas wyborców w jakich warunkach zmuszacie nas do oglądania hokeja!!!)
w tym sezonie. Podobnie gadał zresztą Jobczyk w TV. Znakomity mecz. Tyscy grają lepiej drużynowo od nas w hokeja. Wchodzą łatwiej w naszą tercję obronną, dużo lepiej rozgrywają przewagi....nasz atut to aż kilkunastu graczy z których KAŻDY, znienacka w dowolnym momencie meczu może błysnąć i strzelić gola. Dziś choćby sam na sam z Sobeckim nie poradził sobie Laszka , Mihalik (w pierwszej tercji dwa razy pod rząd wrzucął nad Sobeckim i nie wrzucił)...no to zrobił to w końcu Pasiut a idealnie przymierzył koło słupka Noworyta.
Cóż jak narazie okazało się ,że Tyszan nie da się złamać psychicznie , po laniu w pierwszym meczu 1-5 następnego dnia byli nie do poznania.
Dzisiejszy mecz pokazał ,ze wbrew temu co oczekiwaliśmy to chyba Tyszan nie da się też zagonić szybkim tempem. Wytrzymali 60 minut bardzo szybkiej gry.
Wygląda,że jedyna droga do mistrzowstwa to po prostu przez 60 minut meczu wydzierać Tychom wygraną z przysłowiowego "gardła" tak jak to było dzisiaj.
Nie wiadomo kto zostanie mistrzem ale jak my wygramy to to mistrzowstwo będzie smakowało dużo bardziej niż 2 lata temu. Mamy przeciwnika najwyższej klasy jaką sobie w Polsce można wyobrazić.
Khalid, mądrze waść prawisz. Poza jednym. Z tym "wytrzymaniem"
Gra była rzeczywiście cholernie szybka. Po bramce Noworyty był prawie 3 minutowy okres bez przerw i o wyjątkowej szybkości (w obie strony)
ale to tempo "wylazło" pod koniec. Bardziej z GKS. Np. gdy tuż przed ostatnią karą dla Tychów nasi zostawili Krzaka przed bramką i ten dostał krążek. Strzelił, Radzik obronił. Ale... gdyby Krzak miał siły i uderzył tak mocno jak chciał, to nawet Radzik by nie pomógł. To było 3 metry od bramki. A i Sarnik "walnął" z niebieskiej tak, że krążek się do Radzika doturlał i przez to nie miał problemu ze złapaniem. A ja już widząc Sarnika składającego się do tego strzału wrzasnąłem słowo powszechnie uznane za, poprzedzone literką "o".
A jak dostali na koniec karę to już było widać, że jadą już tylko ambicją licząc na to że "cud z Sosnowca się powtórzy".
Mnie też denerwowało, to, że oni rozgrywali, a my uprawialiśmy solówki. Ale uwierz - to mniej męczy niż gra drużynowa, zwłaszcza, gdy się prowadzi krążek krótko przy kiju (coi nasi umieją) , a nie wklada siły w podawanie i odbieranie, lub doganianie nie tak podanego krążka.
niemniej ich decydenci są mądrzy. GKS nie wraca na noc do domu, tylko śpi w Krakowie. (jak w Oriencie, to się jeszcze dodatkowo odnowią ;). Stąd jutro mogą te siły mieć
bardzo dobry mecz,
mnóstwo emocji,
przyprowadziłem nową pasiaczkę na halę,
była pod wrażeniem,
moim zdaniem Tyscy będą dość zmęczeni po dzisiejszym meczu,
nasi jeździli mniej wyczerpująco, ależ Tychy zagrały do 15 minuty III tercji, bardzo mi sie podobali,
i właśnie wtedy padła bramka dla nas - fantastyczna zresztą,
jutro będzie lepiej dla nas, tak czuję,
pozdrawiam
Ze względu na chorobę (grypa) oglądałem retransmisję w TVP3 oczywiście nie znając wyniku meczu żeby nie utracić nic z pełni emocji a było ich mnóstwo.... Zatem jakie są moje wrażenia:
1) Przede wszystkim obraz TV - WZORCOWY (odległość od lodowiska w 100% trafiona).... Hokej niestety nie jest grą telewizyjną ze względu na małe rozmiary krążka, którego często nie widać.... Wygląda to tak jakby zawodnicy jeździli na łyżwach niewiadomo po co.... Często też niestety nie widać jak krążek wpada do siatki i dopiero po reakcjach zawodników można poznać, że padła bramka.... Wczoraj było zupełnie inaczej i właśnie tak powinna wyglądać każda transmisja TV.... Brawa dla operatorów....
2) To był mecz, który poziomem wykraczał poza bariery PLH.... Zabójcze tempo - 200% jak na ligę polską i całkiem przyzwoite sędziowanie tego wcale nie łatwego meczu....
3) Wyobrażam sobie jaka musiała być atmosfera w hali....
4) Przy stanie 2-2 nerwówka była straszna, że aż mnie korciło żeby zaglądnąć do netu i sprawdzić jaki był końcowy wynik:)
5) Po pierwszym meczu wydawało się, że jesteśmy bardzo blisko MP, ale ostatnie dwa mecze pokazały, że droga do złota jeszcze jest daleka, choć na pewno jesteśmy bliżej od Tychów w tej chwili.... W każdym razie walka trwa dalej....
Niestety dzisiaj też nie będzie mi dane oglądać meczu na żywo:( ale mam nadzieję, że zakończymy tą rywalizację w poniedziałek, choć nie jestem pewny czy nawet do poniedziałku zdążę się wykurować:(
niestety pomimo posiadania biletu nie przyszedłem na mecz. od wczoraj szlak mnie trafia, że nie mogłem być tam z wami, a komentarze mnie dobijają: najlepszy mecz, świetna atmosfera, komplet publiczności - serce mi pęka no ale cóż.. tutaj od razu zadam pytanko - gdzie można znaleźć fotki z wczorajszego meczu ? ( z góry dzięki za odpowiedź )
o godzinie 20 włączyłem na TV kraków i co ? jakieś debaty polityczne... chyba nie dotarło do mnie info co i jak.
dzisiaj obowiązkowo się stawiam na hali :) i mam nadzieję na jeszcze lepsze klimaty niż wczoraj.
A tak na marginesie, to ile trwa końcówka meczu w hokeja, bo wg wyborczej to chyba sporo...."
"...Na końcówkę meczu Janusz Filipiak, prezes Cracovii zszedł ze swojego miejsca i stanął w boksie zawodników. Gdy Grzegorz Pasiut zdobył decydującą bramkę, profesor wpadł w euforię: krzyczał, skakał z radości i przybijał piątki swoim hokeistom..."
Gratulacje i "gratulacje". Te pierwsze dla naszych Hokeistów, a drugie dla "dziennikarzy".
Ściągnąłem na mecz kolegę, który nie był na hokejowym meczu Pasów 20 lat! Był pod tak wielkim wrażeniem, że już zapowiada swoją obecność w "Pałacu Lodowym" na kolejnych meczach!
Niech to zachęci do przyjścia tych co jeszcze nie widzieli hokeja na żywo!!!
Wszyscy na mecz!!!
Ktoś napisał żeby przenieść młyn pod blachy. Nie róbcie tego bo wtedy Tychy nas już całkiem zagłuszą. Siedziałem dzisiaj nie tam gdzie młyn tylko z drugiej strony i jak GKS krzyczal to nie aż ciary po plecach przechodziły. A nas było słychać tylko przy lokomotywie i po strzeleniu goli. A tam pod blachami będzie krzyczeć tylko kilka osób, tak jak było na Zagłębiu, gdzie po przeniesieniu młynu na środek był o niebo lepszy doping.
Meczyk super - co prawda niewiele widziałem bo tłok sakramencki ale atmosfera niesamowita, wydaje mi sie że było więcej ludzi niż dwa lata temu - w ogóle hala była zapchana do granic niemożliwości, tyszanie grali naprawdę super, ale mimo wszystko wygraliśmy zasłużenie, właśnie o tę jedną bramkę byliśmy lepsi.
Co do dopingu - z perspektywy łuku Tychy było słychać głównie po bramkach, ale podobnie jak prowadzącego nasz doping - moja sugestia jest taka żeby młyn przesunąć tak mniej więcej na wysokości bulików w tercji od strony ławki przyjezdnych i tam tez winien usytuować się prowadzący - wtedy mógłby ogarnąć całą halę a nie tylko część prostej...
Dzisiaj mam nadzieję na powtórkę z zastrzeżeniem że doping będzie jeszcze lepszy, tempo szybsze, a nasza wygrana wyższa :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)