Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Katolik, agnostyk, ateista..? Porozmawiajmy o istnieniu Boga

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 20.12.2007 o 17:34
      Ostatnia aktywność 16.09.2017 o 18:20
      65204 wyświetleń
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 22.12.2007 o 17:33
      Post #396779 22.12.2007 17:33
    Ktoś jednak musiał być na początku.... Skądś ludzie sie wzięli....
    • maaciek

      3K
      480
    • 22.12.2007 o 17:38
      Post #396780 22.12.2007 17:38
    a Ja napisałem że zmniejszanie się ilosci katolików jest przez emigrantów i przez tworzone przez nich sekty i inne wymysły
    • Andrzej_CRAC

      333
      0
    • 22.12.2007 o 17:46
      Post #396781 22.12.2007 17:46
    zubereg Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Ktoś jednak musiał być na początku.... > Skądś ludzie sie wzięli.... To już prędzej mogę zaakceptować, istnienie jakiejś wyższej siły czy jak to nazwać, chociaż znów nie jest to żaden dowód - jeżeli przyjmiemy, że ludzie musieli być stworzeni przez jakąś wyższą istotę (czyli nie mogli wziąć się z niczego), to skąd wzięła ta wyższa istota? Z niczego? To dlaczego niby Bóg mógł zostać stworzony z niczego, a nasz Wszechświat (i ludzie w nim) nie mógł powstać z niczego? Dochodzimy do absurdu... Po prostu człowiek nie może tego zrozumieć i w jakikolwiek sposób tej kwestii rozstrzygnąć na tak, ani na nie, więc z całą pewnością nie rozwiązuje tego pytania żadna religia, w której istnieje tzw. "Bóg osobowy", czyli właśnie Jahwe, Allah itd. - każda z nich tak samo nie ma sensu. Dlatego też przestrzeganie jakichkolwiek przykazań i zaleceń tych religii również nie ma sensu - nikt mnie nigdy nie przekona, że jeżeli nawet jakiś Bóg istnieje, to zależy mu na tym, aby chodzić do kościoła czy do meczetu, nie jeść mięsa w piątek czy wieprzowiny w ogóle (jak muzułmanie) itd. i przestrzegać wszystkich pozostałych, najczęściej niesamowicie skomplikowanych zaleceń. Dlaczego miałoby mu na tym zależeć? Poza tym np. Bóg chrześcijański musiałby być potwornie okrutny, bo skazywałby na potępienie i piekło wszystkich pozostałych ludzi - muzułmanów, buddystów itd. - czym oni zawinili, że urodzili się w kraju, w którym wyznawana jest inna religia (i oczywiście odwrotnie - jeżeli prawdziwy byłby Allah, czym zawinili chrześcijanie?) A poza tym, co z ludźmi, którzy urodzili się i żyli przed powstaniem tych religii? Przecież chrześcijaństwo ma dopiero 2 tys. lat, a islam powstał jeszcze sześćset kilkadziesiąt lat później... Najbardziej smutne jest tylko to, że w imię tych wierzeń i stworzonych przez siebie religii ludzie od wieków mordowali się wzajemnie i mordują się nadal.
    • Andrzej_CRAC

      333
      0
    • 22.12.2007 o 18:13
      Post #396787 22.12.2007 18:13
    maaciek Napisał(a): ------------------------------------------------------- > a Ja napisałem że zmniejszanie się ilosci > katolików jest przez emigrantów i przez tworzone > przez nich sekty i inne wymysły Liczba katolików we Francji zmniejszała się już wcześniej, przed napływem imigrantów, a poza tym imigranci nie tworzą tam raczej żadnych sekt - jak już pisałem, są to w większości muzułmanie, bardzo przywiązani do swojej religii.
    • maaciek

      3K
      480
    • 22.12.2007 o 19:02
      Post #396797 22.12.2007 19:02
    To jest jakiś koszmar: A kto napisał że muzułmanie nie są przywiązani do religii. Andrzej pokaż jakieś żródła że liczba katolików zmniejszała się wcześniej przed falą imigracji. O mało się zresztą nie rozpłakałem z powodu wojen religijnych.Jakoś najbardziej krwawe ostatnie dwie wojny światowe nie miały podłoża religijnego a komunizm wręcz afirmował ateizm i był najbardziej zbrodniczą formą rządów ,więc jako ateista powinieneś siedzieć cicho jeśli tak bardzo kochasz życie ludzkie i nie pisać głupot małego Kazia. Co do wynurzeń czym Bóg jest i czym nie jest to do tego mam Pismo Święte.Mnie to wystarczy Ty szukaj dalej żebyś przypadkiem czegoś nie znalazł bo to dopiero będzie rewolucja.
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 22.12.2007 o 19:13
      Post #396799 22.12.2007 19:13
    Andrzej W takim razie skąd wzięli się ludzie? I sprawa kolejna to Jezus chyba nikt nie twierdzi ze go nie było. Jako że żył w państwie żydowskim, pod władzą Rzymu jak wiemy oba te środowiska były mu wrogie. Ludzie wtedy żyjący z nim nie byli chrześcijanami, podchodzili krytycznie do tego co robił. Jak wiec to możliwe że pamięć o jego życiu przetrwała tyle lat????? "Dlatego też przestrzeganie jakichkolwiek przykazań i zaleceń tych religii również nie ma sensu - nikt mnie nigdy nie przekona, że jeżeli nawet jakiś Bóg istnieje, to zależy mu na tym, aby chodzić do kościoła czy do meczetu, nie jeść mięsa w piątek czy wieprzowiny w ogóle (jak muzułmanie) itd. i przestrzegać wszystkich pozostałych, najczęściej niesamowicie skomplikowanych zaleceń. Dlaczego miałoby mu na tym zależeć?" Tu sie mylisz... Jak ktoś jest wierzący to czymś sie odróżnia od ateisty.. Religia zakłada zbawienie i pomaga w jego uzyskaniu. Ja kktoś kiedyś powiedział Ateisci pochądzą od małpy, katolicy od Boga. Tu jest sedno.
    • ian thorpe

      17.8K
      14.2K
    • 22.12.2007 o 19:35
      Post #396804 22.12.2007 19:35
    Ja chrześcijanin,wierzę w pewne rzeczy. Bóg,w swojej wielkiej miłości dał mi coś najlepszego-wolność wyboru drogi.Powiedziane jest,że najpierw było "slowo"Bóg ucieleśnił się, w postaci Chrystusa. Inni bogowie....mamona,egocentryzm,władza itp.rzeczy.Wszystko to,co odsuwa mnie od wierzenia,że jestem tylko narzędziem dzięki któremu ta "plecionka" powstaje.Oczywiście ja dobrowolnie,z własnego wyboru, staram się współpracować w tym dziele np.będąc dobrym mężem,ojcem,pracownikiem firmy. To nie jest tak,że ktoś niewierzący-ateista jest zły.Ja chrześcijanin wierzę,że wiara jest łaską.Wierzę też w słowa Jezusa który powiedział,bądźcie zimni albo goracy nigdy letni.Jezus nie potępił ateistów raczej skrytykował tych którzy wierzą ale....tą wiarę mają na pokaz,wybiórczo traktują przykazania.Dostosowują slowa Chrystusa do siebie a nie dostosowują swojego postępowania do wskazań-drogii Jezusa.Letni....nijacy. Sw.Augustyn powiedział: "Nie wszyscy co należą do Kościoła należą do Boga i nie wszyscy co do Kościoła nie należą,nie należą do Boga."Jest to jedna z tajemnic Boga,dlaczego tak jest-nie wiem.Złem jest,gdy ateiści-racjonaliści np.walczą z moją wiarą,zabraniając mi np.praktyk religijnych.Gdy jednak oni mnie szanują a ja ich, to jest chyba oki. Kiedyś pewna żona znanego aktora-ateistka- rozmawiając za mną przy kawie stwierdziła."Wy wierzący w Boga macie lepiej,bo gdy wam jest ciężko,zawsze macie się do kogo zwrócić o pomoc,porozmawiać.Ja jestem sama ze swoimi problemami,trudnościami" To jest prawda-ja mam lepiej wierząc,jest mi lżej wiedząc,że wszystko ma sens.Nawet cierpienie drugiego człowieka bo tylko ono jest w stanie czasem poruszyć sumienie, by zastanowić się nad kruchością tego wszystkiego co tutaj,na ziemi posiadamy. Myślę,że dochodzimy powoli do setna sprawy w pojęciu Boga.JUż nikt nie nawraca siłą,mieczem itp.Nie straszy Bogiem np.bądź grzeczny bo Bóg cię ukarze.Wiek XXI mówi że Bóg jest Miłością a Jego największa łaska to niezgłębione Miłośierdzie.Oczywiście człowiek do tego Miłosierdzia musi się odnieść.Jak ten konający obok na krzyżu łotr. Kult Bożego Miłosierdzia, poteżny w Łagiewnikach pokazuje, dokąd ludzkość została doprowadzona.Widząc pielgrzymki z całego świata (ostatnio miałem okazję widzieć modlących się ludzi z Cejlonu-moja wiara jest słaba przy nich,a okazywanie moje mizerne) czuję,że za parę lat będzie tu centrum odnowy duchowości człowieka. Mógłbym tak piasać i zanudzać.Ważna rzecz-w każdym człowieku,też w ateiście,jest Bóg.Każdy człowiek ma w sobie miłość.I z tej miłości do bliźniego będzie rozliczony.Z miłości a nie z wiary-bo wiara jest mi dana od Boga.Jeżeli ktoś nie wierzy,więc widocznie Bóg ma inne plany wobec niego.To ,że jestem wierzący ,nie czyni mnie lepszym od ateisty,stąd tylko mały kroczek i....pycha-grzech główny.Egocentryzm,pycha JA KATOLIK.Wy na wysypisko śmieci. Ja,chrześcijanin, dając przykład MIŁOŚCI,mam PRZYCIĄGAĆ do wiary.Wtedy ten zachęcony,dobrowolnie, będzie silny w wierze.....tyle... Pozdro ateiści :-) ----- Ps.Narodziny Chrystusa a tu taki temacik.Można powiedzieć,że nic się nie dzieje przez przypadek, nawet podszepty do kontrowersyjnych zdań.Ludowe przysłowie mówi - zło nie śpi :-)
    • ISR

      347
      20
    • 22.12.2007 o 19:45
      Post #396807 22.12.2007 19:45
    Santo...będziesz chyba musiał zmienić nick :)...bo nijak nie pasuje do Ciebie po tym co piszesz:)
    • dev

      4.9K
      359
    • 22.12.2007 o 19:55
      Post #396809 22.12.2007 19:55
    Tak z moich kontaktów z kościołem ,jak tak dalej pójdzie to zmierzam w kierunku całkowitego odrzucenia tej organizacji jako łącznika z Bogiem. Po prostu w paru sprawach , sami sie gubią ( księża), albo nie podążają z duchem czasu i są w pewnych sprawach ślepi i niereformowalni.
    • Maggo proko

      1.3K
      406
    • 22.12.2007 o 20:32
      Post #396824 22.12.2007 20:32
    [img]http://i7.tinypic.com/7yez7uu.jpg/[/img] WSZYSTKIEGO NAJEPSZEGO Z OKAZJI SWIAT :)
    • Dementor

      10.2K
      2
    • 22.12.2007 o 22:07
      Post #396845 22.12.2007 22:07
    SaNtO Napisał(a): ------------------------------------------------------- > jakto niewiadomo? nie ogladasz m jak milosc? juz > dwa razy cycki pokazywala ostatnio Miriam też cycki pokazywała... ja też kochasz ?? :P
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 22.12.2007 o 22:28
      Post #396855 22.12.2007 22:28
    ISR podpisywałem się zawsze "SaNtO" i to chodzi właśnie o takiego świętego zresztą to chyba nick mnie ukształtował :) Miriam nie kocham ale o Muche jakos sie nie boje ;) wracając do tematu. sam nie wiem poco jest religia w szkole wkońcu ona niczego nie uczy przynajmniej u mnie w liceum. zaden ksiadz nie potrafił mi udowodnic że Bóg istnieje że wiara jest słuszna i że należy chodzić do kościoła. nie powiem bo odczuwam satysfakcje z tego powodu ale daleki jestem od "nawracania" innych wierzących. ktoś chce wierzyć to ok. mówi się że człowiek musi w coś wierzyć a ja wierzę w siebie. nieprawdą jest że niewierzący nie ma z kim porozmawiać o swoich problemach. rozmowa z Bogiem tak czy tak jest monologiem. o problemach rozmawia się z przyjaciółmi czy rodzina
    • ISR

      347
      20
    • 23.12.2007 o 09:21
      Post #396872 23.12.2007 09:21
    Wydaje mi się że sama rozmowa o Bogu, jest dowodem na to że On istnieje, bo nie dyskutuje się o kimś kogo nie ma. Bóg żyje w świadomości każdego, nawet nie wierzącego, bo ten zastanawia się czy Bóg istnieje,ewentualnie go odrzuca (w sensie że nie wierzy w Niego). Co do Boga to wierze że jest jeden tylko każda religia nazywa go inaczej.
    • JeyJey

      1.4K
      0
    • 23.12.2007 o 12:34
      Post #396893 23.12.2007 12:34
    Więc tak po pierwsze pochwale [b]ian thorpe[/b] za bardza mądre słowa. Jeżeli chodzi o słowa Św. Augustyna, to wydaje mi się, że nie chodziło Mu o to, że nie wszyscy należą do Boga, tylko o to gdzie trafią po śmierci. Przecież Ci chodzący do Kościoła też mogą po życiu trafić do piekła. I działa to w dwie strony - ateiści, przez to że byli dobrymi ludźmi za życia mogą trafić do Nieba. Ale zaznaczam że jest to tylko moja interpretacja. co do tego czy Religia jako przedmiot jest potrzebna w szkole, to uważam że tak, bo Księża nawet jeżeli nie namawiają bezpośrednio do bycia wierzącym, to przedstawiają Ewangelię, tradycja Chrześcijańskie. A po za tym mółwią o swoich przeżyciach, doświadczeniach. Zależy to również od Księdza bo np. ja przez dwa pierwsze lata w technikum miałem Księdza który nie zrealizował żadnego tematu. Za to można było porozmawiać o PiSie, gazetom rozdawanym na ulicach i kawałach. Nie znam Cię [b]SaNtO[/b] ale nawiązując do tego co napisałeś to jak ktoś nie chce uwierzyć to i tak nie uwierzy. Myśle że wiara nie polega na tym żeby mieć dowody na istnienie Boga, bo to by była pewność. Ja wierze Biblii. W Ewangelii jest napisane, jak Chrystus mówi do Św. Tomasza, który nie wierzył w Jego Zmartwychwstanie, "że Błogosławieni Ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli." Cytuję z pamięci więc mogłem się troszke pomylić ale o to chodzi w Tych słowch. I uważam, że rzeczywiście wierzący mają lżej. Mi dużo daje modlitwa, po za tym że dodaje pewności, to czuję że nie raz udało mi się coś wyprosić. I dla mnie pojęcie "fart" nie jest do końca prawdziwe.
    • thunderlord

      659
      35
    • 23.12.2007 o 13:25
      Post #396899 23.12.2007 13:25
    ISR - nie rozumiem, możemy porozmawiać o krasnoludkach, czy to dowiedzie ich istnienia? JeyJey - nie jest prawdą, że ateiści nie chcą wierzyć w Boga, ja na przykład chcę, tylko nie potrafię; może byłoby mi łatwiej, gdyby zasady wiary były bardziej logiczne i nie miały tylu słabych punktów i wątpliwych wyjaśnień. Generalnie jestem otwarty na przekonywanie, ale poznałem już chyba prawie wszystkie argumenty za istnieniem Boga i to nadal dla mnie za mało... ian thorpe - o ile mi wiadomo to nadal jedną z prawd wiary jest: "Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze", chociaż swoją drogą to karanie i nagradzanie jest też wątpliwe, wizje piekła i nieba, w której w niebie jest wieczne szczęście, a w piekle wieczne cierpienie, odpychają mnie jednakowo - i tu i tam musi być potwornie nudno, zresztą sama wizja życia wiecznego jest też dosyć przerażająca (wbrew pozorom). A powiem Ci jeszcze, że ja (agnostyk) też byłem niedawno na pielgrzymce - do Santiago, ale też mi się udało odnaleźć Boga w jej trakcie...
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 23.12.2007 o 13:48
      Post #396901 23.12.2007 13:48
    odnosicie sie tak cały czas do Biblii a jej nauki moralne zazwyczaj są dobre ale czasem też złe na przykład Samuel rozkazał Saulowi w czasie wojny zabić nie tylko każdego mężczyznę kobietę i dziecko wroga ale także owce i bydło. Saul jednak pozostawił owce i bydło żywe, i dlatego każą nam go potępiać. to chyba trochę dziwne jak na nauki moralne?
    • Miszczu2007

      10.1K
      4.1K
    • 23.12.2007 o 14:40
      Post #396906 23.12.2007 14:40
    Ja uważam że Biblia to zwykły wymysł ludzi i nie ma nic wspólnego z Bogiem. Za dużo tam niejasności i faktów zaprzeczających sobie. Niby Bóg jest taki miłosierny i sprawiedliwy, to czemu wyznawcy innych religii mają dalszą drogę do zbawienia niż np jakiś bandzior-katolik, który się nawrócił?
    • Kajak

      8.9K
      9.4K
    • 23.12.2007 o 18:07
      Post #396924 23.12.2007 18:07
    Ja uważa ze to forum schodzi na psy .Nawet nie potrafimy uzgodnić czy Bóg istnieje czy nie!!Co się z Nami dzieje !!Dawniej to było.......... Acha i rzyczę Wam , aby nowonarodzony Pan miał Was w swej opiece bez wzgledu na kolor skóry ,wyznanie i inteligencje i żeby Gts szlag trafił . Dloria in excelsis Geo !
    • zubereg

      13.7K
      7.7K
    • 23.12.2007 o 21:04
      Post #396950 23.12.2007 21:04
    dev Masz rację, ale nie chodzi sie do kościoła dla księdza.
    • dev

      4.9K
      359
    • 23.12.2007 o 21:16
      Post #396957 23.12.2007 21:16
    Nie chodzę do kościoła dla Księżny . Uważam , ze oni powinni służyć pomocą , dobrą rada być kimś takim który jakby pomagał w "kontakcie" z Bogiem.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie