Czesław Michniewicz: Niczego nie obiecuję
Od obiecywania i składania deklaracji punktów nam nie przybędzie. Co z tego, że powiem, iż walczymy o mistrzostwo Polski? Czy takie wyznanie w czymkolwiek nam pomoże? - mówi Czesław Michniewicz, trener Zagłębia Lubin
==
Mariusz Wiśniewski:
Czuje Pan szczególną satysfakcję po zwycięstwie w Poznaniu z Lechem?
Czesław Michniewicz:
Mam satysfakcję, bo w Poznaniu każdemu się ciężko gra, a my tam wygraliśmy, i to w niezłym stylu. Niewielu drużynom udało się tam zdobyć trzy punkty, a nawet zremisować. Oprócz nas wygrała tam tylko Cracovia, a walczący o mistrzostwo Bełchatów i krakowska Wisła ledwie zdobyły po punkcie. Mam w Poznaniu wielu przyjaciół, znam zawodników Lecha, ale gra się po to, aby wygrywać. Wygraliśmy i z tego powodu mogę czuć dumę.
Mariusz Wiśniewski:
Pytam, bo Lech obchodzi w tym roku 85-lecie powstania, a na liście zaproszonych na obchody nie ma Pana nazwiska.
Czesław Michniewicz:
O liście zaproszonych gości nic nie wiem. Ale nawet jeśli mnie na niej nie ma, nie przykładam do tego faktu wielkiego znaczenia. Najważniejsze, że doceniają i pamiętają mnie kibice Lecha. To jest dla mnie największa nagroda za pracę, jaką wykonałem. Coś przez ten czas pracy w Poznaniu dla Lecha zrobiłem, po 19 latach zdobyliśmy Puchar Polski i to się liczy. A że ktoś mnie nie lubi lub inaczej ocenia, to już jego sprawa. Nic na to nie poradzę.
Mariusz Wiśniewski:
W Poznaniu Zagłębie wygrało w dobrym stylu. Ale w pierwszym spotkaniu z Odrą Wodzisław, mimo zwycięstwa, styl gry nie był zadowalający.
Czesław Michniewicz:
Nam zawsze lepiej się gra na wyjeździe, bo łatwiej się nam atakuje, kiedy rywal nie jest skoncentrowany tylko na obronie swojej bramki. Potwierdzają to wyniki. W ostatnich czterech meczach wyjazdowych w lidze odnieśliśmy cztery zwycięstwa. U nas rywal cofa się na własne pole karne i jesteśmy zmuszeni do ataku pozycyjnego, a ten element gry nie wychodzi nam tak dobrze. Zresztą w polskiej lidze nikt nie potrafi rozgrywać ataku pozycyjnego. Cieszę się z dwóch zwycięstw i sześciu punktów, ale w tej chwili już zapominamy o meczach z Lechem i Odrą i myślimy tylko o pojedynku z Cracovią. To bardzo wymagający rywal, który bodajże od roku w lidze nie przegrał na własnym stadionie. Rozmyślania o wcześniejszych meczach są przyjemne, ale nie dadzą nam zwycięstwa na stadionie przy ul.Kałuży.
Mariusz Wiśniewski:
Zagłębie wygrywa i jego zawodnicy błyszczą, ale są to ciągle te same nazwiska. Poza Zbigniewem Grzybowskim, z pozyskanych graczy praktycznie nikt się nie wyróżnił.
Czesław Michniewicz:
Spokojnie z ocenianiem transferów. To dopiero początek rundy i jeszcze bardzo dużo grania przed nami. Poza tym w Krakowie w Pucharze Ekstraklasy Rui Miguel i Anderson zagrali i wypadli dobrze. Na pewno będą przydatni i jeszcze się pokażą. Mamy kadrę 20 wyrównanych zawodników, aby w przypadku jakichś urazów, kartek mógł wejść inny zawodnik, który będzie równie dobry. Poza tym jest konkurencja w zespole, co na pewno służy i zawodnikom, i drużynie.
Mariusz Wiśniewski:
Można jednak było sprowadzić zawodników młodych, którzy tworzyliby konkurencję, a przy okazji ogrywali się i w przyszłości klub miałby z nich pożytek.
Czesław Michniewicz:
Ale przecież sprowadziliśmy też młodych zawodników. Jeżeli chce się bić o wysokie cele, to nie można jednak mieć tylko samych młodych graczy. Rui Miguel i Anderson to doświadczeni, ograni zawodnicy i jestem spokojny o ich formę. W każdej chwili mogą stać się kluczowymi zawodnikami zespołu. Jak pod koniec rundy jesiennej wypadło mi kilku graczy, to nie miałem kim grać. Teraz nam to już raczej nie grozi. Wszystko się rozstrzygnie w maju, kiedy przyjdzie rozegrać nam osiem meczów, i wtedy będzie można oceniać kadrę.
Mariusz Wiśniewski:
Mówi Pan: "bić się o wysokie cele..." - czyli walczyć o mistrzostwo Polski?
Czesław Michniewicz:
Śmieszą mnie te wszystkie deklarację. Od obiecywania i składania deklaracji punktów nam nie przybędzie. Co z tego, że teraz zadeklarujemy, iż walczymy o mistrzostwo Polski? Czy w czymś nam to pomoże? Nie będę składał tego typu obietnic, bo nie mają one znaczenia. Gramy w każdym meczu o trzy punkty, chcemy wygrywać z każdym, także w sobotę w Krakowie i zamierzamy wywalczyć jak najwyższe miejsce w lidze.
Mariusz Wiśniewski:
Zagłębie jest gotowe na odniesienie sukcesu?
Czesław Michniewicz:
Każdy, kto na koniec sezonu będzie pierwszy w lidze, jest gotowy na odniesienie sukcesu. Aby wygrać ligę, potrzebnych jest około 60 punktów, a my mamy 33. A więc potrzebnych jest jeszcze 27 punktów i jeżeli je zdobędziemy, to będzie znak, że jesteśmy gotowi na sukces.
Mariusz Wiśniewski:
Jak to wytłumaczyć - Zagłębie jest wiceliderem, a w dalszym ciągu mówi się i pisze o Wiśle Kraków, Legii Warszawa czy Koronie Kielce? Canal+ nie transmituje waszego meczu z Krakowa.
Czesław Michniewicz:
Rozumiem i znam tę sytuację. Podobnie było we Wronkach, kiedy pracowałem w Amice. Byliśmy wyżej od Lecha, odnosiliśmy większe sukcesy, ale i tak więcej się pisało i mówiło o Lechu, bo wzbudzał większe zainteresowanie. I tak samo jest w tym przypadku. Legia czy Wisła to kluby z dużych miasta, ludzie się są ciekawi, co się tam dzieje, i dlatego jest o nich więcej w mediach. Lubin liczy około stu tysięcy i tym samym Zagłębie wzbudza mniejsze zainteresowanie.
Mariusz Wiśniewski:
Czy może się to zmienić? Jest szansa, że Zagłębie wyjdzie z cienia, czy nadal będzie się kojarzyć z brakiem atmosfery na brzydkim stadionie?
Czesław Michniewicz:
Zdaję sobie sprawę, że ludzie z dużych miast tak mogą postrzegać Zagłębie, ale jest szansa, aby się to zmieniło. Zmienią to dobre wyniki i nowy stadion. Jeżeli Zagłębie będzie grało widowiskowo, skutecznie i na nowym stadionie, to na pewno klub będzie inaczej postrzegany. Tak było w Kielcach po wybudowaniu nowoczesnego stadionu. Jest fantastyczna atmosfera na każdym meczu i bardzo często spotkania z Kielc są transmitowane. Podobnie może być w Lubinie.
Mariusz Wiśniewski:
Zagłębie pod Pana wodzą jeszcze nie przegrało w lidze, co przekłada się na wysokie miejsce w tabeli i szanse na mistrzostwo Polski. Balon został mocno nadmuchany i wiele osób się teraz zastanawia, jak zespół zareaguje na pierwsze niepowodzenie?
Czesław Michniewicz:
Nie ma co panikować, bo balon został napompowany dobrymi wynikami. Na pewno zdarzy nam się słabszy okres i do tego się przygotowujemy. Nikt nie jest w stanie zagrać całej rundy na równym, bardzo wysokim poziomie. Są słabsze i lepsze momenty. Przygotowujemy się do tego mentalnie i nawet jeżeli taki mecz się nam zdarzy, a zdarzy się na pewno, to nie rozbije zespołu. Prędzej czy później przegramy - mam nadzieję, że dojdzie do tego jak najpóźniej - ale później musimy grać dalej swoje, i tak będzie.
Mariusz Wiśniewski:
Czuje Pan presję wyniku - jeżeli nie teraz, to kiedy?
Czesław Michniewicz:
Kiedy przychodziłem do Zagłębia, dostałem półtora roku na zbudowanie drużyny, która ma się bić o najwyższe cele. Wszystko poszło szybciej, niż zakładaliśmy, ale w dalszym ciągu jest co poprawiać. Zespół powinien być uzupełniony między innymi lewym obrońcą, bo na razie z konieczności na tej pozycji gra Zbyszek Grzybowski. Nie ma też konkurencji na pozycji stoperów. I cały czas będziemy pracowali nad poprawą gry całego zespołu. Liga jest bardzo wyrównana i wszystko wskazuje, że przez najbliższe lata taka będzie, bo nie sądzę, aby Legia czy Wisła były w stanie sprowadzać lepszych zawodników za jeszcze większe pieniądze. Dlatego nie należy wywierać niezdrowej presji i zachować spokój, a już na pewno nie podchodzić do tego sezonu w stylu - teraz albo nigdy.
Mariusz Wiśniewski:
Czyli nie jest to jeszcze Zagłębie Czesława Michniewicza?
Czesław Michniewicz:
Jeszcze nie. Chodzi nie tylko o sposób gry zespołu, nad którym będziemy cały czas pracowali, ale także o rozsądne gospodarowanie i personalne sprawy. Wyczyściliśmy już częściowo zimą kadrę, ale nadal trzeba się pozbyć kilku zawodników, z których nie ma i nie będzie pożytku. Chodzi między innymi o Sundaya i Jovanovicia, mających duże kontrakty, a którzy nie będą nam przydatni.
Mariusz Wiśniewski:
Interesuje się Pan aferą korupcyjną i myśli Pan o ewentualnych karach, jakie mogą spaść na Zagłębie?
Czesław Michniewicz:
Nie myślę o czymś, na co nie mam wpływu. Dla mnie nie ma to znaczenia, czy Zagłębie jest w to zamieszane i czy zostanie ukarane. Trzymam się tego, co powiedzieli działacze - mamy z piłkarzami o tym nie myśleć i koncentrować się na grze.
Mariusz Wiśniewski:
To na koniec jeszcze jedno, nieco przewrotne pytanie: Kiedy Zagłębie przegra pod wodzą Michniewicza pierwszy mecz?
Czesław Michniewicz:
(śmiech) Jak tak kraczecie, to w końcu wykraczecie. Mam nadzieję, że jak najpóźniej. Na pewno przyjdzie takie spotkanie, ale im później, tym dla nas lepiej. Musimy też zdawać sobie sprawę, że każdy kolejny mecz będzie dla nas trudniejszy. Tak jak kiedyś nastawiano się na Wisłę czy Legię, kiedy seryjnie wygrywali, tak dziś na nas będą się zespoły specjalnie szykowały.
Źródło: gazeta.pl - rozmawiał Mariusz Wiśniewski
-
-
Cracovia- Zagłębie Lubin 2 : 4
Robert Kolendowicz po raz pierwszy w oficjalnym meczu założy dziś koszulkę Zagłębia Lubin
Były zimą w Orange Ekstraklasie transfery za sumy, od których kręciło się w głowie. Nie było jednak głośniejszego od przeprowadzki Roberta Kolendowicza z Łodzi do Lubina. Raz - że sprawa oparła się o PZPN. Dwa - bo szło przecież o świeżo upieczonego reprezentanta Polski. I trzy - że "na dzień dobry" zawodnik zmierzyć się musiał ze złamaniem ręki. To wszystko sprawiło, że - prócz jednego sparingowego występu podczas obozu w Pogorzelicy - dopiero dziś w meczu z Cracovią otrzyma szansę oficjalnego debiutu w ekipie "miedziowych". Albo i... nie otrzyma, bo skład na spotkanie z Cracovią Czesław Michniewicz poda dopiero w południe.
- Jest pan gotowy - w sensie zdrowotnym - na grę?
- Jak najbardziej. No i wreszcie już całkowicie zdjąłem opatrunek z ręki. Kontuzja nie piłkarska, najpierw gips, potem specjalna łuska - kompletnie nie umiałem się do tego przyzwyczaić. Dosyć się w tym nachodziłem.
- Czuje pan niepokój związany z ewentualnym występem na Kałuży? Tak na zasadzie: nie wiem, na co mnie stać?
- Ale ja właśnie wiem, na co mnie stać! Znam swoją wartość. A kontuzja - i przerwa w grze - niewiele w tej materii zmienia. Zresztą może rehabilitacja skończyłaby się wcześniej, ale ja chciałem przez cały czas być w treningu, i to przedłużało leczenie.
- Jak się oglądało kolegów z boku? To drużyna, na której grę patrzy się z przyjemnością?
- Zdecydowanie tak. Byłem pod wielkim wrażeniem meczu w Poznaniu. Ten z Odra u siebie rzeczywiście drużynie wyszedł niespecjalnie, ale już przeciwko Lechowi forma wzrosła i nasza ekipa zagrała świetnie.
- Skoro tak, to szykuje się ciężka walka o miejsce w składzie...
- "Zwycięskiego składu się nie zmienia"... Tak, tak, znam tę zasadę. Powiem więcej: jestem przygotowany na to, że w Krakowie trener Michniewicz może się jej trzymać. Dopóki odbywać się to będzie z korzyścią dla drużyny, Robert Kolendowicz będzie zaciskać zęby i robić swoje.
- Na pańskiej pozycji do tej pory - trochę z konieczności - grywał Łukasz Piszczek. Jego też pan pochwali?
- A dlaczego nie? Przecież może się zdarzyć, że rywalizacja między nami toczyć się będzie nie tylko w klubie, ale i w kadrze. Ja mogę tylko przekonywać trenerów na zajęciach, że gdybym to ja biegał po lewej stronie boiska, korzyść byłaby większa.
Źródło: Sport
Dziś 0:2 dla Zagłębia na Cracovii. W drodze po tytuł, nie ma mowy o stracie punktów z ligowymi przeciętniakami.
Tak żeby było wam mniej smutno, zaniedługo przyjedziemy też oklepać GTS ...
Pozrdowienia z Lubina
No to przynajmniej z tym Gtsem osłodziłeś mi gorycz porażki. ;)
HiFi_SuperStar - w ekstraklasie nie ma miejsca dla kupczyków, już w piątek zobaczymy czy cale wrocławskie dochodzenie jest coś warte.
HiFi_SuperStar dziękujemy za tak niski wymiar kary, bo przecież mogliście dowalić z 0:5. A tak z czystej ciekawości : ile teraz kosztuje 0:2 ? bo słyszałem, że od czasu jak się chłopaki z Wrocławia zaczęli czepiać to ceny ostro poszły w górę. No ale KGHM zapewne stać...
Wielkie Załębie jest fajne, kupuje co chce i jak chce , zabiera punkty ligowym przecietniakom , dzieli rządzi , korumpuje , gromi, zmierza po kolejny tytuł i w ogóle za potege robi.
Acha i do Tesco maja blisko nie to co My.........
Hoho jaki szybki odzew :D
Taka mała prowokacyjka z mojej strony - chyba wybaczycie.
A tak swoją drogą to żeby ktoś mógł kupić - ktoś musi sprzedać.
Tak więc bądźcie grzeczni i nie dajcie się skorumpować złemu Zaglębiu ;)
Heheh, jak to bzdury z brukowców potrafią zrobić prostym ludziom wodę z mózgu.
No offence, Pozdrawiam.
HiFi_SuperStar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A tak swoją drogą to żeby ktoś mógł kupić -
> ktoś musi sprzedać.
Jasna sprawa, a najwięcej tych co sprzedawali jest juz we Wrocławiu. Dlatego ceny poszły w górę. Tak czytałem w brukowcu :P
> Heheh, jak to bzdury z brukowców potrafią
> zrobić prostym ludziom wodę z mózgu.
> No offence, Pozdrawiam.
>
> Wielkie Zagłębie!
Dokładnie. Mam nadzieję, że kibice Wielkiego Zagłębia stawią się w godnej liczbie w Grodzie Kraka (to taka mieścina koło Wieliczki) i przyniosą prostym ludziom tu mieszkającym, kaganek oświaty.
zobaczymy co bedzie z tą wodą juz niedlugo ! ale to nie nasza sprawa ,, a czy Cracovia to ligowy przecietniak zwlaszcza u siebie ? no smiem sie nie zgodzic , nikt nie wygral na Kaluzy jeszcze , ale po tym co w tym tyg. dzieje sie z druzyna rozum mowi ze przegramy, bedzie pieknielnie ciezko na pewno , ale jestem pewny ze to bedzie trzeci pod wzgledem atrakcyjnosci spotkania i walki mecz w tej rundzie u nas!
Cóż myślę że tak "ogromna" liczba w jakieś wy stawiliście się na jesień u nas jest chyba nie do osiągnięcia.
A co do prostaków to pełno ich wszędzie dookoła, nie bierzcie tego tak do siebie. Mówią, że tylko głupiec obraża się gdy nazwą go głupcem.
A wysłanie biletów do Lublina zamiast do Lubina to był majstersztyk :)
z tego co wiem to zawinil kurier.
HiFi_SuperStar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Cóż myślę że tak "ogromna" liczba w jakieś
> wy stawiliście się na jesień u nas jest chyba
> nie do osiągnięcia.
> A co do prostaków to pełno ich wszędzie
> dookoła, nie bierzcie tego tak do siebie.
> Mówią, że tylko głupiec obraża się gdy
> nazwą go głupcem.
> A wysłanie biletów do Lublina zamiast do Lubina
> to był majstersztyk
to wina kuriera byla a nie klubu , nie bede pisal o waszych liczbach u nas od 3-4 sezonow , 0 + 0 + 0 + ? wiec moze nie wytykaj nam , bo az w Twoich ustach to brzmi smiesznie !!
HiFi_SuperStar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Cóż myślę że tak "ogromna" liczba w jakieś
> wy stawiliście się na jesień u nas jest chyba
> nie do osiągnięcia.
i to pisze "przedstawiciel" ekipy która nigdy w swojej historii nie zaliczyła wyjazdu na Cracovię ...
HiFi_SuperStar Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Mówią, że tylko głupiec obraża się gdy
> nazwą go głupcem.
> A wysłanie biletów do Lublina zamiast do Lubina
> to był majstersztyk
Mówią też, że głupota polega właśnie na tym, że głupi sobie z własnej głupoty sprawy nie zdaje. Mam tu rzecz jasna na myśli kuriera który zawiózł bilety do jakiegoś Lublina. A wydawało się, że każdy głupi wie, gdzie jest Lubin. Bo jak to mówili już starożytni, wszystkie drogi prowadzą do Lubina.
pasiak na zawsze Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>nie bede pisal
> o waszych liczbach u nas od 3-4 sezonow , 0 + 0 +
> 0 + ? wiec moze nie wytykaj nam , bo az w Twoich
> ustach to brzmi smiesznie !!
Gdzie wytknąłem ? Zacytuj. A jeśli nawet - nie ja zacząłem.
W każdym razie mam nadzieje na niezłe widowisko piłkarskie dziś na stadionie przy ul. Kałuży, i jak zwykle pełnych trybunach rozentuzjazmowanych kibiców.
PS. Ja tu jeszcze wrócę ;)
ale pogoda wiatr taki ze normalnie maaaaaaasakra , a do tego coraz bardziej ulewny deszcz ,,, a zimno jaaaak ;/;/;/ bedzie dzisiaj slabo z frekwencja , oj bedzie slabo , mamy pecha w tym roku do tej pogoooody !! ale na boisku na pewno atrakcji nie zabraknie , graja 2 dobre zespoly , jakbym mial obstawic za pieniadze to dalbym win Zaglebia , a tak to licze na DOBRY MECZ :) i tak PP najwazniejsze heh
HiFi...
O żesz AWRUK !
A po co ?
Leesior
PS. A co do wytykania to czyje to słowa:
"Cóż myślę że tak "ogromna" liczba w jakieś wy stawiliście się na jesień u nas jest chyba nie do osiągnięcia." - data 17.03, godz.10.22... Ledwo godzinę temu... Rekordowo krótka pamięć...
Hehe dawno temu przed którymśtam meczem na forum pojawił się nick typu Miedziowa Zagłada czy coś takego, napinał się chłopaczyna i puszył. A potem Zagłębie dostało trzy lub dwie bramki o ile dobrze pamiętam.
Tym razem może byc tak samo, Hifi_superstarze będzie ci głupio czy nie odezwiesz się już tak samo jak ten Miedziowy Zagłada heh
pasiak na zawsze Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> ale pogoda wiatr taki ze normalnie maaaaaaasakra ,
> a do tego coraz bardziej ulewny deszcz ,,, a zimno
> jaaaak ;/;/;/ bedzie dzisiaj slabo z frekwencja ,
> oj bedzie slabo , mamy pecha w tym roku do tej
> pogoooody !! ale na boisku na pewno atrakcji nie
> zabraknie , graja 2 dobre zespoly , jakbym mial
> obstawic za pieniadze to dalbym win Zaglebia , a
> tak to licze na DOBRY MECZ i tak PP
> najwazniejsze heh
nie no wiadomo ,że w naszej sytuacji zdrowotnej Lubin jest pewnie 99% faworytem...ale własnie często dla takiego 1 % chodzi się na mecze nie zważajac na pogodę:)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)