zrobiłem sobie ostatnio w Anglii kanapki,
były z pasztetem,
smakowały mi,
a wam? jakie smakują najbardziej?
wpisujcie się,
pozdrówka
-
-
Kanapki: z serem, pastą jajową, szynką, z czym najlepsze?
nam nie bo zjadłeś wszystkie i sie nie podzieliłeś ;)
no co ty, dzwoniłem do ciebie!
roman czy ty masz coś z głową???
Chyba nieopatrznie zakąsił drinka kanapką z corhydronem. :)
dwa tygodnie temu jadłem w Limerick w zachodniej Irlandii coś co się nazywało się roboczo Typical Irish Breakfast a składało się na to fasolka w sosie pomidorowym, pieczarki, smażony boczek, tost, frytki, ketchup, sos chefa, musztarda, dwa jajka sadzone, kiełbaska,
a dwa dni temu w Oxfordzie zjadłem coś co się nazywało roboczo Typical English Breakfast a składało się również z fasolki w sosie pomidorowym, pieczarek, smażonego boczku, tosta, frytek, ketchupu, sosu chefa, musztardy, dwóch jajek sadzonych i kiełbaski,
czy ktoś powie mi o co w tym wszystkim chodzi?
dlatego założyłem temat o kanapkach,
tutaj komplikacji nie ma,
z pasztetem i kropka,
z pastą jajowa i kropka,
z szynką i kropka,
pzdrw
[i]czy ktoś powie mi o co w tym wszystkim chodzi?[/i]
to proste. Irlandczycy i Angole kłamią, to co jadłeś to jest Typical Scottish Breakfast
jedź do Edynburga, to sie przekonasz
;)
w Edynburgu też to mają?
o żesz w bańkę!
a w Dublinie? byłem parę miesięcy temu ale za krótko, zjadłem tylko tajską kolację
no i rano kanapki..
Polak jadł tajską kolację w Dublinie ??? A przyrządził Ci ja pewnie emigrant z Burkina Faso ? Ten świat schodzi na psy... A co do kanapek, to faktycznie najlepsze są z pasztetem. Spróbuj smarować z obydwóch stron - takie są najlepsze.
alocha Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Polak jadł tajską kolację w Dublinie ??? A
> przyrządził Ci ja pewnie emigrant z Burkina Faso
> ? Ten świat schodzi na psy... A co do kanapek, to
> faktycznie najlepsze są z pasztetem. Spróbuj
> smarować z obydwóch stron - takie są najlepsze.
i z keczupem :D i z zasmażką :D taaaaaaaak! dużo zasmażki :D
niedobre było, a restauracja była obleśnie zielona i zamiast uroczej tajki w srodku pracowała oczywiście Polka z Augustowa,
ale racja z tymi kanapkami z pasztetem, spróbuję smarowaźć z obu stron i polewać górę ketchupem,
dzięki
a co sądzicie o kanapkach z pasta jajową? moim zdaniem sa swietne tylko pasta nie może być zbyt sucha,
a jak jest waszym zdaniem?
Najlepsze sa kanapki z kotletem mielonym na zimno , zwłaszcza do flaszki rozpijanej z kumplami na skarpie nad rudawa z tyłu za stadionem Zwierzynieckiego w ciepła czerwcową noc;)
Zżera kanapki i nie płaci: postrach kelnerów w Dublinie
Roman X. zjadł kolację w hotelu George. Jak zwykle nie zapłacił. Roman X. to jak postać z filmu Jacka Borusińskiego "Hi Way". Stosując zmyślne fortele, nie płaci za kolacje i obiady. Po Dublinie gruchnęła wieść, że jest kibicem Cracovii. W Polsce zwany jest Wesołym Romkiem. Pisaliśmy już kiedyś o jego krakowskich "atakach" na kanapki w restauracjach.
W poniedziałek późnym wieczorem mężczyzna pojawił się w restauracji hotelu George. Zamówił campari. Kanapkę ze stekiem popił piwem. Kolację zakończył filiżanką kawy. Nieświadomy niczego kelner pojawił się przy jego stoliku z rachunkiem. Roman C. tradycyjnie odmówił płacenia. I jak zwykle wezwano do niego policję.
- Był w stanie uniemożliwiającym komunikację - mówi oględnie posterunkowy Tietz. - Zachowywał się tak, jakby w ogóle nie kontaktował. Dlatego policjanci postanowili zadzwonić do lekarza - wyjaśnia.
Psychiatra stwierdził u Romana X. zespół maniakalny. Smakosz, zamiast do aresztu, został wypuszczony. - Ale kary za szalbierstwo nie uniknie - deklaruje Tietz. Czy rzeczywiście? Krakowski wymiar sprawiedliwości nie daje sobie rady z Wesołym Romkiem już od paru miesięcy.
To była pierwsza odnotowana przez mundurowych wizyta Romana w Dublinie. Krakowskich restauratorów mężczyzna regularnie odwiedzał od wiosennych derby. W komendzie policji na Rynku Roman X. miał nawet "swoją" policjantkę. Po jednym z przesłuchań Wesoły Romek przybiegł do pani Violetty z bukietem czerwonych róż (niewykluczone, że kwiaty zginęły którejś z krakowskich kwiaciarek). Zapytany przez policjantów w Dublinie o telefon do kogoś, kto mógłby potwierdzić jego dane, Wesoły Romek podał namiar na krakowski staromiejski posterunek.
Aby jadać za darmo, Roman X. stosuje rozmaite fortele. Przebiera się za księdza, podaje za prawnika lub zwariowanego artystę. Jako dziennikarz wyposażony w fałszywy identyfikator odwiedza konferencje prasowe. Lubi chwalić się wypchanym portfelem. Nosi w nim jednak jedynie pocięte gazety. Ale w knajpie potrafi zjeść nawet za $400.
Jego ofiarami padają nie tylko restauratorzy. Jakiś czas temu Roman X. kazał się wieźć taksówką aż do Sopotu na krajowy zjazd starostów. Wysiadając z auta, zaproponował kierowcy, by ten rozliczył się z organizatorami imprezy. Czasem Wesoły Romek podaje też adres redakcji, w której nie tak dawno pracował jako obiecujący żurnalista.
- Odbieramy po kilka telefonów dziennie - potwierdza dawny współpracownik, zaskoczony informacją, że Wesoły Romek zawędrował aż do Dublina. - Ciekawe, skąd teraz będą do nas dzwonić? Może Roman pójdzie z wizytą do samego prezydenta? - pyta rozbawiony. Ale zaraz dodaje poważnym tonem: - To był dobry kolega. Ale dwa lata temu wszystko mu się poprzestawiało. A taki zdolny był. Szkoda.
źródło: g****a.pl
niezłe ;)
ale temat do wycięcia,
pzdrw
Na podstawie powyzszego artykułu juz wiemy jak powstaja pewne teksty w SE, Fakcie i GW!!! :D Niezle to bylo! :P
mi smakuja strasznie z filetem z kurczaka a dotego jakis pomidorek lub korniszon :D
"dwa tygodnie temu jadłem w Limerick w zachodniej Irlandii coś co się nazywało się roboczo Typical Irish Breakfast a składało się na to fasolka w sosie pomidorowym, pieczarki, smażony boczek, tost, frytki, ketchup, sos chefa, musztarda, dwa jajka sadzone, kiełbaska"
Również byłem w Limericku,ale parę miesięcy temu, jadłem coś podobnego ale w wersji "domowej", dostałem w przerwie w pracy, razem z guinnessem.
A co do Rodaków, to sztuką jest nie spotkać Polaka w jakiejś knajpie czy restauracji w Irlandii, jak nie na piwie, to w pracy na zmywaku,czy jako kelner etc.
Mieszkałem przez jakiś czas w miasteczku Kilrush, też w tamtych okolicach, gdzie mieszkańców było ok 2000,plus 400 polaków na kontrakcie w elektrowni.
Bardzo nas dużo na Zielonej Wyspie.
A co do Dublina to jest brudny i paskudny.
Nic tam fajnego nie ma.
a cos mi sie obiło o uszy ,że Dubli został wybrany jako najgościnniejsze miasto europy czy cos w tym stylu hehe
309 dni później
a gdzie jest ten temat o jedzeniu Ro Mana w różnych częściach świata?
bo od tej pory jak TEN temat się kończy byłem jeszcze w Porto, Lizbonie, Algarve, Sevilli, Maladze, itd.
po drodze była jeszcze Bratysława i sporo gór, ale naszych, polskich..
niestety kompletnie nie udało mi się odwiedzić Sardynii (wtajemniczeni wiedzą dlaczego :)
ale już fkrutce będzie sporo do opisywania bo przede mną Kastylia-La Mancha, Valencja, Pampeluna, Marsylia, Cannes, Paris (już 3 raz), Bretania, Mediolan (2 raz), Florencja, Pisa, Bolonia, Venecja, Wiedeń (4 raz), Lublana, Maribor, Istria, Zagrzeb..
a potem konferencja w Grazu i narty..
a potem znów Porto (2 raz) i tym razem szlak pielgrzymi do Santiago de Compostela,
a potem znów Londyn, Boże który to już raz (8 raz).. tym razem wyłącznie na zakupy..
a potem znów pięknie bo przez Wenecję (tam świetny festiwal teatralny) na... Maltę, stamtąd łódką raz na Sycylię a innym razem do Tunezji (zobaczymy czy dam radę, będę krótko, powrót przez Londyn (znów, masakra - to drugie miasto po KRK gdzie mnie co chwila zanosi),
a potem - marzec pewnie - (jeśli nie wyjdzie opcja z trudna przeprawa przez góry Atlas w Maroko) celuje jednak znów w Andaluzję (2 raz), na pewno Sevilla (2 raz), na pewno w bok do Granady, przelot przez Mediolan - bardzo tanio - polecam,
ech, zje się mnóstwo podczas tej podróży,
będę tu pisać co żrę, za ile i gdzie,
piszcie swoje doświadczenia kulinarne,
przyjmijmy że to ten temat,
pzdrw
zjadłem pół czekolady
Wedel mleczna
polecam
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)