dzisiaj? - ja bym powiedział: cudowny weekend!!! Dawno takiego nie było.
-
-
GKS Tychy - CRACOVIA
Islander Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> dzisiaj? - ja bym powiedział: cudowny weekend!!!
> Dawno takiego nie było.
Prawda to ,aż łeb pewnie pęka ze szczęścia ;)
Kompleks tyszan w tym sezonie przełamany.... Myslę, że ta wygrana będzie dalekim krokiem do przodu i teraz będzie juz tylko co raz lepiej....
pasowało by teraz walnąć stocznie i wskoczyć na drugie miejsce.
6 punktów do lidera ...
jak wygramy ze stocznią a tychy przegrają w toruniu to tak.
Pasy" wygrywają z liderem w Tychach
Wojciech Todur2006-11-19, ostatnia aktualizacja 2006-11-19 21:52
Hokej. Zwycięstwo ComArchu/Cracovii w Tychach i porażka Wojasa/Podhale w Gdańsku - to najważniejsze rozstrzygnięcia w Polskiej Lidze Hokeja. W grupie słabszej oświęcimska Unia przegrała w Sanoku.
Część tyskich kibiców uknuła teorię, że ich ulubieńcy przegrali (po raz pierwszy w tym sezonie na własnym lodowisku) z "Pasami", bo nie mogą się doczekać wypłaty zaległych pensji. Wojciech Matczak, szkoleniowiec wicemistrzów Polski, protestował przeciwko takiemu stawianiu sprawy: - W zeszłym tygodniu klub płacił pensje. Może nie dostali w 100 procentach tego, co gwarantują im kontrakty, ale dostali - przekonywał szkoleniowiec.
Cracovia wyszła na prowadzenie dzięki gapiostwu Tomasza Wołkowicza, który chyba zapomniał, że jego zespół gra w osłabieniu i, będąc w tercji ataku, niefrasobliwie podał krążek wprost na kij rywala. Szybka i składna kontra gości zakończyła się powodzeniem, a podenerwowany Wołkowicz zrugał sędziego i na 10 minut trafił na ławkę kar. Tyszanie ustępowali krakusom szybkością i dynamiką, czego efektem była druga bramka Leszka Laszkiewicza. Gdyby zawodnicy GKS-u byli w formie z początku rozgrywek, gdy potrafili odrobić pięć bramek różnicy w meczu z Podhalem, przewagą Cracovii nikt nie zawracałby sobie głowy. Osłabiony skład, ciężkie nogi tyszan i upływający czas to wszystko przemawiało jednak na korzyść zespołu z Krakowa.
- Przerwa w rozgrywkach dobrze nam zrobiła. Kilku zawodników odpoczęło, inni wyleczyli kontuzje. Nam doszedł czwarty atak, tyszanie go stracili. Do końca sezonu zostało jeszcze wiele spotkań, może uda się dogonić GKS? - zastanawiał się Damian Słaboń, napastnik Cracovii.
W trzeciej tercji goście kontrolowali przebieg spotkania, a tyszanie niewiele mogli na to poradzić. - Przewyższaliśmy dziś GKS szybkością. Graliśmy lepszy, kombinacyjny hokej - podsumował Rudolf Rohaczek, trener Cracovii.
GKS Tychy - Comarch/Cracovia 3:6
Tercje: 1:3, 1:1, 1:2.
Bramki: 0:1 - Pinc (13., Hartman), 0:2 - L. Laszkiewicz (15., Csorich) , 1:2 - Parzyszek (16., Ślusarczyk), 1:3 - Galant (18., Pinc), 1:4 - Piekarski (26., L. Laszkiewicz), 2:4 - Justka (28., Wołkowicz), 2:5 - Słaboń (47.), 3:5 - Parzyszek (48., Bagiński), 3:6 - Prokop (60.)
------------------------------------------------------
no ten Prokop narazie dla mnie rewelka 2 mecze i dwie bramki (widzialem w kronice )krazek odbity od bandy wpadl do pustej bramki ,pierwszy raz widzialem taką akcje
Pięknie!!! To wkońcu kto strzelił ostatnią bramkę Landowski czy Prokop?
"...Tyszanie przystąpili do dzisiejszego spotkania osłabieni brakiem trzech podstawowych zawodników: Michała Belicy, Robina Bacula oraz Piotra Sarnika. Oficjalnym powodem ich absencji jest choroba." - za hokej.net a ciekawe czy jest jakiś nieoficjalny :)
Cosik się tam mówi o jakiś zatorach płacowych.
A co do barmek to ostatnią strzelił Prokop,pierwszą Laszka, a nie Pinc ,natomiast jest jeszcze problem z 4 bramką,bo w niektórych gazetach piszą ,że Hartman.Ja oglądałem relację w TV Kraków i na bramkę strzelał Piekarski ,ale jak krązek wpadł do siatki to szybko podjechał z gratulacjami chyba właśnie do Hartmana,który być może lekko dołożył kija i trącił strzelony przez Piekarskiego krążek.
Byliśmy lepisi, bardzie agresywni w grze i mieliśmy więcej cheć żeby wygrać ten mecz - wpełni zasłużone zwycięstwo, piękna akcja, Słabonia:)
Cudownie było ogładac pierwsze zwycięstwo w tym sezonie w Tychach przy pełnej hali
ostatnia bramka Landowskiego z własnej tercji od bandy na pustą bramkę :)
Jesli chodzi o strzelcow bramek to strona GKSu Tychy podawala to za spikerem, ktory podaje to co uslyszy od sedziego... tak tez powinno byc w protokole. Na oko ciezko rozstrzygnac kto strzelil czwarta, faktycznie wydawalo sie, ze ktos ten krazek musnal po drodze. Jesli chodzi o ostatnia bramke... to bardziej przypadek :) choc przyznam, ze tez takiej nie widzialem. Wasze zwyciestwo jak najbardziej zasluzone. W bardzo dobrej formie Leszek
i Hartmann. Prokop poki co nie blyszczal, ale ma czas... Pozdro i gratulacje !
.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)