A swoją drogą to ciekawe kto jest odpowiedzialny za podpisanie kontraktów z dwoma zawodnikami (Brodawski, Seidler), z których jeden nie zagrał w żadnym meczu ligowym, czy pucharowym, a drugi ledwo dwa, czy trzy spotkania, po czym stwierdzono, że się nie nadają.
Nie przypominam sobie takiej sytuacji z wielu, wielu ubiegłych lat....
-
-
Drużyna hokejowa - aktualny status
Wydaje mi się, że przyjechali Rudolf ich sprawdził, ocenił, że się przydadzą i podpisano z nimi umowy. Z tym, że co do Brodavskiego sytuacja jest nietypowa - nie gra nie dlatego, że jest za słaby (może i jest, ale nic o tym nie wiadomo), tylko po prostu nie wytrzymał okresu przygotowawczego i odpuścił, więc Rohacek stwierdził, że w związku z tym nie bierze go pod uwagę. Swoją drogą może w sytuacji, w której obecnie się znajdujemy warto byłoby jednak dać mu spróbować zagrać - mieliśmy już mecze z Podhalem, Sosnowcem, czy Toruniem i to u siebie, ilościowo z obrońcami kuleliśmy, wypożyczony jeszcze nie jest, więc może należało go wpuścić...Kwestia ustalenia pryncypiów i trzymania się ich, trener tak zdecydował, więc na pewno tak jest dobrze.
Besch i Cmielewski- tylko tych dwóch jest wymiernym i istotnym wzmocnieniem drużyny.Pozostali którzy doszli są ledwo uzupełnieniem składu.Sucharski potrzebuje jeszcze trochę czasu by w pełni zaaklimatyzować się w lidze. Być może wówczas zobaczymy go w lepszej formie...Tak na prawdę,( może poza Dworzakiem z obcokrajowców i wspomnianym Beschem ) - nie mamy obcokrajowców na takim poziomie jak u naszych ligowych rywali. Prokop jest słabszy od niejednego Polaka. Jeżeli już się sprowadza zagranicznych zawodników - to powinni być lepsi od naszych, tymczasem siła Cracovii opiera się w dalszym ciągu tylko na piątce Leszka Laszkiewicza
Brodawskiego widziałem w jednym meczu i mi wystarczy! To zawodnik który nie nadaje się do gry w PLH, jest na poziomie ledwo I ligowym. Był beznadziejny...!
Leesior Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A swoją drogą to ciekawe kto jest odpowiedzialny
> za podpisanie kontraktów z dwoma zawodnikami
> (Brodawski, Seidler), z których jeden nie zagrał
> w żadnym meczu ligowym, czy pucharowym, a drugi
> ledwo dwa, czy trzy spotkania, po czym
> stwierdzono, że się nie nadają.
> Nie przypominam sobie takiej sytuacji z wielu,
> wielu ubiegłych lat....
Myślę że akceptuje zawodników trener przeciez nie profesor lub tabisz.
No cóż każdy może popełnić błąd czy się pomylić ,ważne by go odpowiednio naprawić (czyli zrobić w tym wypadku odpowiednie zakupy ,choć to co lepsze już raczej przebrane )
To ze sezon transferowy przespaliśmy(poza Beschem i trochę Sucharskim ??) to chyba się wszyscy zgodzimy ??
Apel Leszka Laszkiewicza w [b][url=http://www.pasy.tv]PASY.TV[/url][/b]
Poparcie dla L.L,ale mam takie pytanie do sterników co z kasą która była przeznaczona na Kostucha ,Brodawskiego i Seidlera??Co rozpłynęła się, ktoś ukradł ??BYŁA NA TEN SEZON i teraz nie ma ???i mamy grać na trzy piątki ??
Teraz wyczytałem ze Mateusz Kulig nasz trzeci bramkarz ma powrócic do Krynicy a co my z dwoma zostaniemy ???
co dalej osłabiamy mistrza ??
?http://www.sportowefakty.pl/hokej/2011/09/27/bartlomiej-gawlina-nie-zagra-w-kth-krynica/
*REVENATOR* Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Teraz wyczytałem ze Mateusz Kulig nasz trzeci
> bramkarz ma powrócic do Krynicy a co my z dwoma
> zostaniemy ???
> co dalej osłabiamy mistrza ??
> ?http://www.sportowefakty.pl/hokej/2011/09/27/bart
> lomiej-gawlina-nie-zagra-w-kth-krynica/
Wątpie żeby Rudek go puścił. Choć niby jest jeszcze bramkarz w wieku juniora.
Powiem szczerze ze jak słyszę o nawet ewentualnych osłabieniach hokejowej Cracovii to dostaję białej gorączki :P
TAK SIĘ NIE POSTĘPUJE Z MISTRZAMI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Joel Lenius. coraz bliżej Cracovii !!DOBRA WIADOMOŚĆ to też to ze ma,, polskie korzenie '' czyli mamy jeszcze jedno wolne miejsce dla zagranicznego zawodnika(po odejsciu Seidlera??)!!!
*REVENATOR* Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Teraz wyczytałem ze Mateusz Kulig nasz trzeci
> bramkarz ma powrócic do Krynicy a co my z dwoma
> zostaniemy ???
> co dalej osłabiamy mistrza ??
> ?http://www.sportowefakty.pl/hokej/2011/09/27/bart
> lomiej-gawlina-nie-zagra-w-kth-krynica/
A kiedy niby on ma grać? Jak drugiego nie ma kiedy wystawić, to niech lepiej w Krynicy chłopak pogra.
jaraduga Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> *REVENATOR* Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
> > Teraz wyczytałem ze Mateusz Kulig nasz trzeci
> > bramkarz ma powrócic do Krynicy a co my z
> dwoma
> > zostaniemy ???
> > co dalej osłabiamy mistrza ??
> >
> ?http://www.sportowefakty.pl/hokej/2011/09/27/bart
>
> > lomiej-gawlina-nie-zagra-w-kth-krynica/
>
>
> A kiedy niby on ma grać? Jak drugiego nie ma
> kiedy wystawić, to niech lepiej w Krynicy
> chłopak pogra.
Wiesz problem w tym ze my nie mamy drugiej druzyny czy nawet druzyny juniorskiej i jakby przyszła katastrofa na bramkarzy jak ostatnio z obroncami to co Witowski musiałby sie przebierać w struj bramkarza czy nawet bronić???
Nawet słabe a na pewno biedne ekipy mają po czterech golkiperów
przykład
Sosnowiec-Dzwonek,Nowak,Romanowski,Szydłowski
Toruń-Ciesielski,Plaskiewicz,Wąsik,Witkowski.
dodam ze te druzyny na pewno będą mieć mniej spotkań ,bo n.p. nie grają w Pucharze w Doniecku!!!
Problem w tym byśmy w ramach oszczędnośći nie pozostali tylko z Raszką i Radzikiem !!
Wydaje mi się, że Krynica to taka Cracovia 2, więc chyba go tam tylko wypożyczamy, a jak będzie trzeba to weźmiemy z powrotem. Więc jest dobrze, o ile będzie tam grał, a nie grzał ławkę.
W ostatnim sparingu pierwszoligowy GKS Katowice grał bez Brodawskiego ,czyzby nawet nie łapał się do tej klasy rozgrywek a myslał o reprezentacji :)Moze faktycznie oddać go do Krynicy ?!?
Nie wyobrażam sobie żebyśmy mieli mieć w składzie jedynie dwóch bramkarzy... Starczy kontuzja jednego i co ? Drugi musi bronić ze świadomością, że coby nie zrobił to i tak na bramce zostaje ?
Pamiętam taki mecz jak Stoczniowiec przegrał u nas 0:14 (Romek - 7 bramek)... Przyjechali z jednym bramkarzem i aż żal chłopa było, bo miał ochotę zjechać z bramki, ale nie miał go kto zastąpić.
przepisy hokejowe nie zezwalaja na granie jednym bramkarzem. nie przypominaj mi tego meczu, bo mnie glowa zaczyna n.ap.ier.dal.ac
Francuski łącznik
Matka - z urodzenia krakowianka - "wypchnęła" mnie na lód, kiedy miałem trzy lata. Już trochę zapomniałem o moich polskich korzeniach, ale teraz wszystko odżywa - mówi Nicolas Besch, nowa gwiazda Comarch Cracovii.
Rozmawiam z hokeistą francuskim czy polskim?
- (śmiech) W tej chwili ?pół na pół". Mam w Polsce korzenie, o których trochę zapomniałem. Teraz znowu tu jestem, zacząłem spotykać się z rodziną i czerpię z tego wiele radości.
Występuje pan jednak w reprezentacji Francji. Kilka tygodni temu wasza kadra grała z Polską drużyną narodową. Jak czuł się pan w takim meczu grając przeciwko biało-czerwonym?
- Było dobrze. Wtedy jeszcze był to dla mnie normalny mecz. Teraz powoli poznaję ludzi - choćby braci Laszkiewiczów, którzy grali w tamtym spotkaniu. Pamiętam, że dzięki kibicom - atmosfera była świetna.
Skąd wzięła się pana miłość do hokeja?
- Właściwie to moja matka wypchnęła mnie na lód, gdy miałem trzy lata. Od tego wszystko się zaczęło.
Młodzi zawodnicy mają we Francji większe perspektywy rozwoju niż w Polsce?
- Nie, nie. Myślę, że w Polsce też robi się wiele dla młodzieży. Jest sporo mocnych drużyn, notujących niezłe wyniki - a to jest dobre dla polskiego hokeja.
Teraz także pan trafia na ?polską taflę". Nie jest to pana pierwsza wizyta w Krakowie...
- Tu urodziła się moja matka, a sam ostatnio byłem tu jeszcze jako młody chłopak. Minęło już z dziesięć lat... Sporo się zmieniło, ale nadal mi się tu podoba. Kraków jest teraz prawdziwie nowoczesnym miastem.
Po występach w drugiej lidze fińskiej wybrał pan Cracovię. Ofert nie brakowało. Dlaczego zdecydował się pan na Kraków?
- Pierwsze rozmowy na ten temat prowadziliśmy już dwa lata temu. Pomysł wydał mi się interesujący - czekałem na rozwój wydarzeń w Finlandii. W tym roku względy sportowe i rodzinne zadecydowały o tym, że jestem tutaj, co bardzo mnie cieszy.
Rozmawiał pan jeszcze m.in. z Ciarko KH Sanok, ale podobno decydujący głos miała... pana dziewczyna?
- To tylko plotki (śmiech). Dziewczyna i tak miała przenieść się ze mną, by szukać pracy na miejscu. Nie mieliśmy nic przeciwko mieszkaniu w Sanoku - po prostu wybrałem Kraków.
Opowie nam pan coś o tej ?największej fance"?
- Ma 25 lat i pochodzi z Finlandii. To właśnie tam się poznaliśmy - na dodatek właśnie w... klubie sportowym. Nasze pierwsze spotkanie było dość zabawne, bo mieliśmy małą kłótnię (śmiech). To głupia historia. Nie doszło do rękoczynów, ale było ?nerwowo". Później się z tego śmialiśmy i zaczęliśmy spotykać się częściej...
Zaczynał pan jako napastnik, a jednak został pan obrońcą. Tak łatwo zrezygnował pan z przyjemności zdobywania bramek?
- Decyzja zapadła, kiedy miałem piętnaście lat. Trener powiedział mi, że mam lepsze perspektywy jako obrońca i zdecydowałem się na zmianę. Na szczęście w hokeju obrońca też może strzelać gole.
Kilka miesięcy temu grał pan na mistrzostwach świata elity, odbywających się na Słowacji. Jak wspomina pan walkę z najlepszymi zawodnikami na świecie?
- To był prawdziwy hokej i niezapomniane przeżycie grać przeciwko gwiazdom i jeszcze osiągać dobre wyniki...
W Cracovii spędzi pan dwa lata. Jakie nadzieje wiąże pan z grą w barwach tego klubu?
- Chcę wygrywać tak wiele meczów, jak to możliwe. Spróbować zdobyć z drużyną mistrzostwo Polski i osiągnąć jak najlepszy rezultat w Pucharze Kontynentalnym. Jestem szczęśliwy, że mogę tu być. Chciałbym zostać jak najdłużej, bo widzę, że tworzy się tu wielki hokej i chcę być częścią tego wszystkiego.
Rozmawiał Damian Juszczyk / Dziennik Sport
Tak w kontekście ostatniego meczu / aktuany status / pare uwag z mojej strony do tej wartości sportowej.
Tytułem wstepu podpowiem, że przed każdym sezonem robie sobie próbę , tej wolnomyślowej, czy do
przymiarki tej najważniejszej, czyli celu z aktualnym potencjałem w składzie, czy też tych pomniejszych, jak
to poskładać, by ten wynik był osiągnięty. Na te pierwsze pytanie z poprzedniego zdania, to właściwie Ci
czołowi na tym forum- odpowiadają, a na dokładkę moje zdanie które wcale nie musi być z ich racjami tożsame.
Decercja przed oceną par obrońców , może do tego powrócę, Mecz wczorajszy i zasada gry na cztery ataki
A, trener decyduje, bo nie ma jakości by z takim składem zapędzić się i ryzykować na cztery zmiany-ataki
A decyzja wyrażna, czyli po cholerę dyskusja, choć w III tercji dostali szansę. Mecz ten wykazał - choć zwycieski,-
że atualna moc jest taka jak pozycja w tabeli.I Zadne zaklinanie rzeczywistości w perspektywie dalszego grania.
Wiec pewna I trójka, a dalej wielka niewiadoma. Atak Piotrowski -Biela- Sarnik sam trener rozwalił, bo skutecznośc
znikoma pomimo wiatru i analogi do zamiatania.
Przed meczem i wcześniej tak mi siadło w łepetynie, że Sucharski z Chmielewskim i podparci jakimś dobrym zakupem
stworzą atak lepszy, lub w klasie podobny do tego pierwszegu. A tu niemiła niespodzianka. Aron przy szybszej
grze przeciwników znikł/ szkoda cytować analogie -porównania/ a Sucharski tylko potwierdził , że ma amunicje,
ale do kalibru ciężkiego mu daleko. Kto zostaje? Sarnik i Dworak. Jeden chce , a już nie może, drugi do Sucharskiego
w sposobie gry nie pasuje. Mordęga , albo męka. Może Kosidło, to taka szansa, jak fakt- Don-Donek - okiwa co drugiego
Z tego Kosidły może będzie dobry hokesta, tylko że może, a to nam w sezonie w grze o cele nie pomoże.
Wiec co mamy? Jeden pierwszy, Drugiego zarys / Chmielewski, Sucharski - Dworak?/ a reszta niewiadoma.
Dwa ostatnie-pozostałe bez mocy w starciu z tą mocną czwórką. Oj nieciekawie. Wniosek może być tylko jeden.
Jeden dobrej klasy to absolutne minimum, dwóch to konieczność, tak by liczyć na sukces rodem z powtórki
poprzedniego sezonu. A gwarancji też nie ma. Na obrońców to już nie mam siły, choć wpadło mi do ucha, że
są podchody , chćby na jakiegoś Fina. A może temat już nieaktualny. Kto to wie. Nadzieja zawsze w potrzebie.
Pzdr.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)