Przeklejam post z innego tematu :
odnośnie snów, ostatnio odkryłem że spanie bliżej okna, skąd dochodzi dźwięk samochodów, ruch ulicy w nocy sieje straszny zamęt w głowie
kiedy moje łóżko znajdowało się dalej od okna, moje sny były monotonne, mdłe, ciągnęły się w nieskończoność, teraz gdy moja głowa znajduje się prawie na ulicy - ciągła akcja, zmiany scenariuszy, jak kilka filmów naraz
co z tego że w nocy budzi mnie kilka razy warkot silników jakichś tam zabijaków z osiedla :)
sen bowiem stał się nadzwyczajny, a dążymy do tego by całe nasze życie było nadzwyczajne
a sen jest większą częścią naszego życia
spróbujcie, polecam jeżeli mieszkacie przy ruchliwej ulicy, trudno zasnąć, ale jednak są wrażenia
stwierdzone naukowo :)
myślę, że jest to bardzo ciekawy temat, szczególnie w sezonie na ciekawe tematy ( o ile takiego jeszcze nie było)
-
-
Co Wam się dzisiaj śniło? Sezon Ogórkowy :)
O KURWA!!! Miałem dokładnie taki sam temat założyć. Już nawet kończę opisywac mój sen ( strasznie długi :D ) ,ale pojawić sie miał na forum hokejowym.
rano mam nadzieję zobaczę kilka wpisów :)
U mnie sny są związane z poziomem moczu w pęcherzu , czym bardziej chce mi się sikać tym gwałtowniejsze i głupsze sny.Raz śniło mi się że jestem otoczony kibicami towarzystwa w przegrywanym meczu przez Cracovię z reprezentacją Łotwy rozgrywanym na stadionie Millwal, ledwo zdążyłem do kibla.....
widzę, że jakoś muszę poruszyć temat
ktoś mi w nocy zamknął okno :(
[u]najpierw gdzieś na rynku w knajpie próbowaliśmy grać w piłkę :), mój kolega zostal pobity przez jednego z kelnerów, więc zażądaliśmy kontaktu z menadżerem lub kierownikiem. Niestety nasze żadanie nie zostały spełnione, więc kelnerowi Grzegorzowi sami wymierzyliśmy sprawiedliwość. Później, a moze wcześniej odbyło się tam moje jakieś spotkanie rodzinne, do końca nie pamiętam o co chodziło, lecz potem rozmawiałem dosyć długo z ex-facetem mojej ex-dziewczyny :).Tylko rozmawiałem...ze słodkiego letargu wyrwał mnie mój telefon, a z nim dzwonek z Ojca Chrzestnego, któy słyszałem jeszcze śpiąc i śniąć, a także zaraz po[/u] obudzeniu
Mi się śnił Zubereg wykładający historię myśli społecznej na Sorbonie. W pierwszym rzędzie słuchaczy siedzieli: Platon, Anaksymenes z Miletu, Bergson, Kartezjusz, Lew Bronstein - Trocki, Pamela Anderson i Jarosław Haszek.
wiesz jak oni wszyscy wyglądają? podziwiam :]
Platona poznałem po łysinie, Anaksymenesa po powietrzu które wypuszczał różnymi częściami ciała, Bergsona po intuicyjnym spojrzeniu, Kartezjusza po wystającej z mózgu szyszynce w którą się notorycznie drapał, Bronsztejna - Trockiego po rozwalonej siekierą głowie, Pamelę Anderson..., no wiadomo po czym, a Haszek palił fajkę i pił piwo.
a mój najbardziej kretyński sen wyglądał tak:
pewnego dnia wychodząc z Enigmy (R.I.P.) zobaczyłem jak pewien koleś w koszulce w pasy, ( :( ), okłada pięściami dziewczynę mocno związaną z Enigmą. Ponieważ do tejże laski czułem (w realu) pewną sympatię - ruszyłem jej na pomoc. Teoretycznie nie miałem szans, bo kolo był napakowany, ale wściekłość dodała mi sił. Niestety mimo, że go położyłem na chodnik - nie wygrałem. Koleś wyciągnął majchra i wbił mi w okolice serca. Czułem jak wchodzi jak w masło i nawet czułem ukłucie. Na szczęście nóż minął o milimetry ten szlachetny organ. Po długim pobycie w szpitalu powlokłem się do E. i pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem to wychodzący "w objęciach" bohaterowie mojego snu. W tym momencie się obudziłem.
a potem było nawiązanie w realu:
Uznałem sen za znak. Zacząłem traktować tę dziewczynę jak powietrze, a potem nawet przestałem chodzić do E. Pojawiłem się tam jeszcze raz (akurat jak graliśmy PO w Nowym Targu [nie ten sezon, poprzedni, dwie bramki Tomasa]. Poniewaz nie mogłem wtedy jechać do NT, wydzwaniałem (spod kibla, bo tylko tam był zasięg) o wynik, który przekazywałem zgromadzonym. Ale nie poiszedłem tam w tym celu, tylko, po to aby dać tej panience mały "pożegnalny" prezencik.
Trzy miesiące później dowiedziałem się, że E. zamyka podwoje. Zjawiłem się na stypie w towarzystwie kilku zacnych forumowiczów. Ale tej dziewczyny już tam wtedy nie było
Ja kiedyś miałem sen horror. Śniło mi się, że Wisła Kraków doszła do finału Ligi Mistrzów gdzie pokonała Real Madryt. Jak się obudziłem długo nie mogłem dojść do siebie.
No ja sny miewam dosyć rzadko, często w jakiś sytuacjach napięcia mi się śnią.. ale ostatnio taki sen miałem: stadion Korony (stary), mecz Korona - Wisła .. razem z kumplami stoimy koło ławki GTS, nawzajem się obrzucamy wyzwiskami z ławką Wisły i Petrescu.. wynik meczu bodajże 1-1, Korona prowadziła, a Wisła za minutę wyrównała.. nawet sektor wiślacki był, jakąś kartoniadę robili ;).. a potem to już zupełnie chore kminy - kilka browarów po meczu i powrót na nogach do domu :)...
ja miałem dzisiaj pięęęęęęękny sen /mam nadzieje że proroczy !!/
wolna chata - impreza u mnie w domu ja sam i 30 pięknych dziewczyn :D masa alkoholu i takie tam. wszystko z tym związane :)
Czyli rzyganie, plywanie na nogach i impotencja?:D
tak własnie panie lopez :P
zarcik :) niewyszukany przyznam :)
ja lepiej dzisiejszego snu nie będę opowiadał, zbyt pikantny
dawaj :D lubie o jedzeniu sny :D
bardziej o ssaniu :)
rano obudziłem się strasznie wypluty :)
Kraba jadles?:)
niestety nie odpowiem na Twoje zaczepne pytanie, gdyż w pokoju obok właśnie rozpoczyna się widowisko sportowe, którego nie mogę przegapić, a żeby odpowiedzieć na to pytanie musiałbym uruchomić nieco mózg :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)