piotrek67 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> W trampkarzach i juniorach Tomek grał jako
> lewoskrzydłowy strzelając zresztą duzo bramek
> dopiero później w seniorskiej piłce zrobiono z
> niego obrońce.Swoja droga jego ojciec do dzisiaj
> chodzi na mecze Cracovii i to nie tylko 1
> druzyny.Brat tez
> jest od małego za Pasami.
Znalem ojca Tomka i wielokrotnie z nim rozmawialem, kiedy Tomek gral w trampkarzach. Do roku 1986 (wtedy wyjechalem z Polski), Tomek nie mial brata. Czesto zartowalem z jego tata, ze przydalby sie nam jeszcze jeden taki chlopak, ale tata wtedy twierdzil, ze drugiego nie ma.
Tomek mial wtedy 13 lat.
-
-
Tomek RZĄSA
Z tego co pamiętam pierwszym juniorem z tamtych czasów, ktory zadebiutował w pierwszej reprezenatacji Polski był Arkadiusz Kubik.Drugim i ostatnim był Rząsa.
Też mi się tak wydaje - Kubika od nas z 3 ligi kupił chyba ekstraklasowy Widzew
Jim Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Też mi się tak wydaje - Kubika od nas z 3 ligi
> kupił chyba ekstraklasowy Widzew
zaden Widzew, a Górnik Zabrze
Wywiad ze "zmartwionym" dyrektorem Tomkiem Rząsą
- Jestem odpowiedzialny w klubie za sprawy sportowe dotyczące pierwszej drużyny. Nie jestem w sztabie szkoleniowym, ale jak wszystkich, sytuacja, z jaką mamy do czynienia, mnie martwi. - mówi Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Cracovii w rozmowie z Jackiem Żukowskim.
Czuje się Pan odpowiedzialny za obecną sytuację Cracovii, zamykającej ligową tabelę?
Oczywiście, że tak, jestem odpowiedzialny w klubie za sprawy sportowe dotyczące pierwszej drużyny. Nie jestem w sztabie szkoleniowym, ale jak wszystkich, sytuacja, z jaką mamy do czynienia, mnie martwi.
Na czym polega Pana zakres obowiązków?
Jest taki jak chyba każdego dyrektora sportowego w klubach. Mam dbać o to, by kadra, z którą ma pracować trener, spełniała jego wyobrażenia, by jego żądania były realizowane. Absolutnie jest rozgraniczenie, ja nie mieszam się do spraw czysto piłkarskich, które są w gestii trenera, natomiast moim zadaniem jest współpraca, choćby jeśli chodzi o transfery, nad którymi pracujemy wspólnie, to znaczy z trenerem Rafałem Ulatowskim i wiceprezesem Jakubem Tabiszem, a ostateczne "klepnięcie" należy do profesora Filipiaka.
Skoro wywołał Pan temat transferowy, jesteśmy niedługo po zamknięciu okienka transferowego, jak Pan ocenia wasze ruchy na rynku?
Sądzę, że były one przemyślane i zrobione z głową. Zacznę od tych, których sprowadziliśmy najwcześniej, czyli Serbów Kosanovicia i Budakovicia. Ponieważ mieliśmy deficyt w środku obrony, stąd sprowadzenie Kosanovicia, chcieliśmy też mieć trzeciego bramkarza, perspektywicznego, który będzie bronił za dwa lata. Absolutnie chcieliśmy ich kupić już teraz, wiedząc, że mogą grać w Młodej Ekstraklasie, a nie w pierwszej drużynie. Ale to inwestycja przyszłościowa, za 2-3 lata musielibyśmy płacić za nich kilkaset tysięcy euro. Podjęliśmy małe ryzyko, stawiając na zawodników, którzy mogą wejść do drużyny.
Jednym z filarów nowej Cracovii miał być Arkadiusz Radomski, czy stał się nim?
Pierwsze dwa mecze Arka były więcej niż poprawne, ze Śląskiem był najlepszy na boisku, na Legii wraz z Klichem rządził w środku pola. Został wybrany przez drużynę, podkreślam, przez piłkarzy a nie przez trenera czy kogokolwiek innego, kapitanem drużyny. Po to tu był sprowadzany, by świecić przykładem na boisku i poza nim. Przyszedł bezgotówkowo i ma służyć swoim doświadczeniem.
Na miejsce Barana?
Jest nowy sezon, przychodzi Radomski, ale czy na miejsce Barana? Bardzo cenię i szanuję Arka Barana. Odkąd wróciłem do Polski przyglądam się Cracovii, najpierw jako komentator telewizyjny, potem jako doradca prezesa. W tym sezonie, w którym Cracovia utrzymała się kosztem ŁKS-u, Baran był po operacji, wchodził do składu. Potem był przesunięty do Młodej Ekstraklasy. Przywrócił go do I zespołu trener Lenczyk. Zagrał bardzo dobry mecz na Legii. Czy zagrał w każdym spotkaniu? Czy był osobą wiodącą?
Czy nie zasługiwał na miejsce w szerokiej kadrze I zespołu?
Grałem wiele lat w piłkę w Szwajcarii, Holandii, Serbii, Austrii. Wszędzie było tak, że na pierwszym treningu zjawiała się grupa 30-35 piłkarzy i przed pierwszym obozem trener określał na kogo będzie stawiał, na kogo nie. Arek pojechał z drużyną na pierwszy obóz, na drugi już nie. To był czytelny sygnał. Dostał więc szansę czy nie? Szanuję go za to co zrobił dla Cracovii, zostawił dla niej serce, tak jak ja, ale takie były decyzje, zdaję sobie sprawę, że bolesne... Zadecydowały względy sportowe.
Czy uważa Pan, że klub rozstał się z nim elegancko?
Myślę, że może to potwierdzić. Wiemy, że chciał wystąpić na nowym stadionie, został więc zaproszony na mecz z TSV 1860 Monachium na oficjalne otwarcie nowego obiektu jako specjalny gość.
Cracovia ma trzech defensywnych pomocników - nie za mało?
Jest Radomski, o którym już mówiliśmy, Szeliga - doświadczeni piłkarze, i mogący się od nich uczyć Wojtek Łuczak. Rolę defensywnego może spełniać też Mateusz Klich. Stawiamy po prostu na innych zawodników.
Wracając do tych, którzy przyszli, spore wrażenie zrobił Saidi Ntibazonkiza, potencjalnie najbardziej widowiskowo grający piłkarz Cracovii.
To nasz najbardziej okupiony transfer. Jego przyjście zbiegło się od razu z kontuzją w końcówce pierwszego meczu i z początkiem ramadanu. Zapewne doszedłby szybciej do pełnej dyspozycji, gdyby mógł się normalnie odżywiać i pić, musimy jednak uszanować jego religię. Mało jest takich zawodników w lidze czy reprezentacji, którzy w pełnym biegu potrafią minąć obrońcę. W Polsce trzeba byłoby takich szukać ze świecą.
Chcieliście przede wszystkim wzmocnić defensywę, stąd transfery Jarabicy, Suarta i wcześniej Janusa.
Tak, patrząc co się działo z zespołem w ostatnich dwóch sezonach, potrzebna była przebudowa. Jarabica przyszedł do nas późno, ale był po okresie przygotowawczym, ma za sobą rok gry w lidze czeskiej. Pokazał w meczu z Legią, że potrafi grać, w dwóch kolejnych spotkaniach wypadł gorzej, ale usprawiedliwieniem dla tego chłopaka może być właśnie jego wiek. On nie ma być u nas tym piłkarzem, który będzie dźwigał zespół.
Czy nie warto było powalczyć o doświadczonego stopera?
Była taka koncepcja, ale zaryzykowaliśmy i postawiliśmy na młodość. Zdawaliśmy sobie sprawę, że para Polczak - Wasiluk potrzebuje kogoś doświadczonego. Były czynione starania, by pozyskać zawodnika doświadczonego, 28-letniego z zagranicy, kapitana zespołu. Dwa tygodnie namawiałem go do przyjścia, ale nie miałem wystarczających argumentów, wybrał inny klub. Mamy więc kolejnego młodego, który płaci frycowe.
Stoperzy z Polski też wchodzili w grę?
Oczywiście, ale żeby to źle nie zabrzmiało - nie chcieliśmy byle kogo. Interesował nas Pietrasiak, rozmawiałem z Łukaszem Skrzyńskim, przegraliśmy wojnę o Sadloka.
To powinien być priorytet transferowy.
Biję się w piersi, brakuje nam doświadczonego stopera, ale wybraliśmy inną opcję. Szkielet zespołu miał być oparty na stoperze, Radomskim i starszym napastniku. Może do sprawy wrócimy zimą.
Nie za dużo zawodników przyszło z zagranicy?
Jeśli można mi czynić zarzuty, to ten mógłby być drugim z nich. Mamy wielu nowych piłkarzy, z różnych krajów, jest nowy trener. Na pewno trudno wszystkim wpasować się od razu w zespół, a trenerowi poukładać to jak należy. Ale powtarzam, w ostatnich dwóch sezonach, w których zespół Cracovii oparto tylko i wyłącznie na krajowych zawodnikach, były kłopoty z utrzymaniem.
Dziwna jest sprawa Golińskiego, przesuniętego do Młodej Ekstraklasy...
To była decyzja zarządu klubu podjęta w porozumieniu ze sztabem szkoleniowym. Liczyliśmy na to, że Goliński to taki zawodnik, który będzie mógł nam pomóc. Wygląda jednak na to, że nie chciał i dlatego jest problem. Nie dał sygnału, że chce pomóc, mógł odejść do innego klubu, ale wybrał inne rozwiązanie. Nikt nie zamyka przed nim drogi do zespołu, musi tylko chcieć.
Grał Pan tyle lat w piłkę, drużyna podniesie się z nieciekawego położenia?
Mam takie przekonanie, że zacznie się podnosić od najbliższego meczu z Górnikiem. W tej chwili najważniejsza jest psychika, ona będzie grać główną rolę.
Holender Sergio Zijer będzie nowym piłkarzem Cracovii?
Pudło, ale nie wykluczam, że kogoś jeszcze pozyskamy. Okienko transferowe się zamknęło, ale w Holandii jest paru zawodników, którzy nie podpisali kontraktów.
Gazeta Krakowska
Brawo pseudo dyrektorze sporotowy, stopera brak, koleżka radomski śmiech, suart pomyłka
Zamiast ściągać jakiś Janusów, Suartów i Serbów z drugiej ligi wystarczyłby jeden doświadczony obrońca np. Pietrasiak.
Ja bym Rząsę wskazał jako współwinnego tego co mamy. Po pierwsze gdzie jest doświadczony, solidny stoper???!!! Wiadomo że taki był na potrzebny, to było wiadomo już od ho, ho. Gdzie jest ofensywny rozgrywający z prawdziwego zdarzenia? Takiego gracza nie ma w Cracovii od czasów Piotrka Gizy. Gdzie jest solidny napastnik, typowy sęp pola karnego? Gdzie są ci gracze????!!!! Wszyscy oprócz ludzi w klubie wiedzieli że takich zawodników nam potrzeba. Tymczasem przychodzi Radomski, który gra piach. A miał być liderem, przywódcą, kapitanem. Przychodzi nie potrzebny Jarabica, bo takich jak on już mamy (patrz Polczak, Wasiluk), potrzeba było solidnego stopera.
Brawo panie Rząsa!!!!
Rząsa jak Cię kiedyś lubiłem - wracaj do Holandii palić zioło - bo twoje obecne palenie głupa mnie już wk...a
Skończ p ierdolić, zacznij mówić.
Szrotu panie naściągałeąś i tyle, kto się z tym nie zgadza proszę zerknąć w tabele. A ten Radomski koleżka to już niezły skandal...
Radomski, Ntizabonkiza,Suart,Suvorov,Jarabica-to jest dla Ciebie szrot?.Można tak powiedzieć ewentualnie tylko o Serbach (melodia przyszłości), chodź w akcji ich nie widziałem.Przecież wszyscy grali w lepszych ligach od naszej E-klasy,ba nie którzy byli jednymi z lepszych zawodników w swoich klubach.W końcu mamy profesjonalnego dyrektora sportowego.
Pasiak Slv -Matthias 89 -wlaściwie specyzował potrzeby zespołu .
Nikt na te pozycje nie przyszedł!!!
Radomski -to największy niewypał w lidze.To jest kolega Rząsy który miał być kapitanem i przywódcą.
Jakim jest widzimy-dno i metr mułu
Janus -umiejętności 1 liga -dużo słabszy od Derbicha którego wypożyczono
Suart -technicznie świetny (ale na obronie dno)!!!!.A obrońcę w pierwszej kolejności rozlicza się z obrony
Jarabica -400 tyś euro nie wart bo to nie stoper ,ale materiał na stopera
Cracovia potrzebuje DOŚWIADCZONEGO STOPERA NA WCZORAJ -A NIE GRAJKA CO SIĘ BĘDZIE UCZYŁ GRAĆ !!!
Zresztą od kogo Jarabica ma zdobywać doświadczenie ?Chyba nie od Polczaka czy Radomskiego.
Saidi to jedyna wzmocnienie w tym okienku
Zwalanie winy na Tomka za obecną sytuację w drużynie to jakieś nie porozumienie. To trener odpowiada za wynik i piłkarzy jakich wystawia. Radomski jest beznadziejny to fakt, ale Ulatowski mógł zostawić w drużynie Barana a stwierdził że Arek mu nie jest potrzebny. Suart - gość praktycznie z marszu wchodzi do składu i gra lepiej niż piłkarze, którzy są w drużynie od lat. Saidi chyba nie trzeba mówić że to nasz najlepszy transfer od lat. Janus- taki drugi Sasin ale to ULATOWSKI go chciał. Jarabica - tak samo jak Suart wszedł do składu w ostatniej chwili. Zobaczycie jeszcze że ten facet się nam spłaci.
Rząsa sprowadził co mógł. To że w klubie nie ma scautingu i nie przeszukujemy innych rynków niż holenderski to raczej wina ogólnie naszego zacofania. Wracając do Radomskiego trzeba też wziąść pod uwagę że to głównie dzięki nie mu trafił do nas Saidi. Problemem jest to że Ulatowski zrobił z niego jakiegoś boga tej drużyny mimo że koleś nic nie pokazał. W dzisiejszym meczu widać było że przy tak ofensywnym stylu przydałby nam się Arek, który jeżdził by na dupsku po całym boisku żeby tylko odzyskać piłkę w razie straty.
P.S. Nie rozumiem czemu np. nie zatrudnimy w klubie takiego Węgrzyna, który na pewno mógłby nam też pomóc w transferach a i może obrońców by czegoś nauczył :)
Izon -Rżasa jest współwinny!!!
To dzięki niemu Filipiak pozbył się ekstraklasowego ,,starego lisa ''Oresta ,a zatrudnił 3 ligowego trenera ,,z pasją''
Co do transferów Rząsa pozostał głuchy ,ślepy i nieomylny na głos Oresta (w zasadzie zgodny ze zdecydowaną większością)kibiców o potrzebie ściągnięcia do Cracovii zawodników doświadczonych.
Przedewszystkim doświadczonego stopera i bocznego obrońcy.
Zamiast doświadczonego stopera od którego mogli by się uczyć inni ściągnął kolejnego młodego Jarabicę który jak na razie jest słabszy nawet od Tupalskiego.Brak mu doświadczenia ,źle się ustawia.
Orest nie jest to żadna tajemnica Radomskiego nie chciał -zwyczajnie nie widział go w kadrze.
Jak pokazuje czas nie pomylił się bo to największy niewypał ligi.
Najgorsze że poszło za tym pozbycie się Barana .Widać jak bardzo go brakujew odbiorze!!!Te 14 bramek to wypadkowa słabej gry obronnej ,ale gra obronna zaczyna się od defensywnego pomocnika którego nie ma!!!!
Bilans ,,pracy ''Rząsy
Ulatowski za Oresta -zamiana szkodliwa dla Cracovii
Radomski -największy niewypał ligi osłabienie kadry.Ocena podobna- odejście przez niego Barana to kryminał
Janus -dno i metr mułu
Jarabica ,Budakovic,Kosanovic na tą chwilę to co najwyżej uzupełnienia
Suart -gra obronna na poziomie Sasina i Derbicha .Jako obrońca w odbiorze słabiutki!!!
Saidi -jedyne wzmocnienie!!!
Podsumowanie .
Wydano 5 mln zł i drużyna słabsza od tej z wiosny.Orest chciał zostawić w klubie Ovsiannikowa ,Barana i miał rację .
To były walczaki i twardziele ,a nie mokre kluchy w pampersach.
Wypadkowa ,,pracy ''Rząsy to pozycja w tabeli ,gra i wyniki!!!!
Rząsa jest absolutnie odpowiedzialny za zaistniała sytuację jedynym wyjściem jest dymisja tego dyrektora "patałacha" sportowego
Głównym celem miał byc doswiadczony stoper wiedzieli o tym WSZYSCY !!!!!
Jaki efekt mamy? dwóch 21 letnich stoperów, a ten z rozbrajającą szczeroscią twierdzi ze chcielismy doswiadczonego stopera ale JAKOS nie wyszło
Radomski dramat grube pieniadze po znajomosci wpadły do kieszonki
Suart gosc nie nadaje sie do niczego co to jest ?
serbowie nikt ich nie widział a kasa poszła
WNIOSEK - IM SZYBCIEJ RZĄSA ZOSTANIE ZDYMISJONOWANY TYM LEPIEJ, TYM MNIEJ PORONIONYCH TRANSFERÓW
Profesor go nie zwolni, bo zna języki.
Dmitrij Lencevic (27), reprezentant Bialorusi byl kandydatem do Cracovii przed sezonem, cena - polowo tego co Jarabica, 8-10 000 / mies, mozliwosc wypozyczenia na rok. Wszystko uzgodnione z czeska strona. Oferta konkretna od czlowieka co sie na pilce zna (byly menago Viktorka, Sparta ...).
Dla pana Rzasy lepszy byl Jarabica bo "perspektywny" (chociaz mowilismy, ze to nie jest jeszcze gracz gotowy na pierwsza lige), no i mamy ... nastepnego Wasiluko - Polczaka.
linki:
[url=http://www.eurofotbal.cz/hraci/dmitrij-lencevic-5840]Dmitrij[/url]
[url=http://fotbal.idnes.cz/db_fotbal.asp?hrac=3007920]Lencevic[/url]
Dmitrij zostal wypozyczony do Ceskich Budejovic, ktore na Jarabicy zarobily i maja lepszego stopera i smieja sie z glupich krakusow, info potwierdzone :).
Sorry za moj polski
Suart ma umiejętności piłkarskie przewyższające wszystkich naszych dotychczasowych zawodników, ale bardziej chyba pasuje w pomocy ni z w obronie zwłaszcza, że po jego stronie gra bardzo ofensywny Saidi. Myślę, że przy porządnych stoperach i drugim doświadczonym bocznym obrońcy byłby bardzo przydatny - mało który nasz zawodnik ma taki ciąg na bramkę.
Jeżeli chodzi o kwestię stopera to jest to w 100% oczywisty błąd Rząsy i Prezesa.
Może niestety kosztować nas Ligę:(
Natomiast chwaląc Suarta zauważcie ,że chłop jest współwinny aż 3-ch bramek w 2-ch meczach .
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)