Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Polskie gangi pokonały Rosjan

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 07.07.2005 o 09:56
      Ostatnia aktywność 24.12.2005 o 10:10
      2511 wyświetleń
    • HOWI

      91
      0
    • 07.07.2005 o 09:56
      Post #237205 07.07.2005 09:56
    Polskie gangi pokonały Rosjan 07.07.2005 06:39 "Życie Warszawy" pisze, że rosyjskiej mafii nie udało się podbić Polski. "Stało się tak za sprawą waszych przestępców, którzy Rosjanom stawili zbrojny opór" - twierdzą analitycy prestiżowego brytyjskiego pisma Jane's Intelligence Review. "Stosunki między rosyjską mafią a polskim półświatkiem są dziś bardziej partnerskie niż klienckie. Polacy zajmują dominującą pozycję na rynku produkcji amfetaminy i ecstasy, mają silną pozycję w Niemczech" - głosi raport Jane's Intelligence Review, wydawnictwa analiz wojskowych i wywiadowczych. Raport wyraźnie stwierdza, że za sprawą policji i gangsterów znad Wisły Rosjanom nie udało się podbić naszego kraju, do czego przymierzali się w połowie lat 90. - podaje dziennik. "Jesteśmy jedynym krajem regionu, w którym ruska mafia nie podporządkowała sobie lokalnego półświatka. Jak za mocno chcieli wejść na nasz teren, to dwóch ich rezydentów zostało odstrzelonych. Zrozumieli, że lepiej jest się dogadać, bo nie odpuścimy" ­ - wyjaśnia Jarosław S. ps. Masa, świadek koronny w procesie "Pruszkowa". Jeszcze do połowy lat 90 wydawało się, że rosyjska mafia, znana z bezwzględności, szybko podporządkuje sobie gangi znad Wisły. "Dzięki nam ruscy mieli dostawy kokainy od Kolumbijczyków. Podobnie było z autami, które tysiącami szły za granicę. I Ruscy uznali, że oni będą tym kierować" - opowiada "Życiu Warszawy" jeden z warszawskich mafiosów. Przestępcy znad Wisły, uznali, że nie będą się dzielić pieniędzmi z "ruskimi" i nie będą ich marionetkami. Stawili zdecydowany opór. W styczniu 1997 r. w Szczecinie sześć kul trafiło Wiktora Fiszmana. Ten 33-letni Białorusin był jednym z najważniejszych rezydentów rosyjskiej mafii w Polsce. Kontrolował operacje związane z handlem narkotykami. Fiszman, zginął bo jego mocodawcy chcieli przejąć większość bandyckich interesów na Pomorzu. Pięć miesięcy później w Poznaniu nasi gangsterzy zabili Aleksandra Isajewa ps. Malowany - informuje gazeta. "Kilka tygodni wcześniej mafioso przygotował dla wschodniej mafii listę gangsterów, których warto porwać" - opowiada rozmówca "Życia Warszawy". "Po jego śmierci nikt nie został porwany" - dodaje. Polacy znaleźli też prosty sposób na pozbycie się gangsterów. "Jak któryś z Ruskich pojawiał się w Polsce, od razu anonimowy donos trafiał do straży granicznej. Tak załatwiono kilkudziesięciu wschodnich" - mówi mafioso dziennikowi. (PAP)
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 07.07.2005 o 10:47
      Post #237209 07.07.2005 10:47
    Ja mam raczej z ruskimi bandziorami niemiłe wspomnienia. Jakieś 10 lat temu Ja, Edo Macura, jego brat Rudi (jak jeszcze żył) i Azor byliśmy na Krymie. Byliśmy w dyskotece pod gołym niebem w Jałcie (która i tak się źle kojarzy Polakom). W pewnej chwili zaczęły nas wyrywać dziewczyny do tańca. Mi jedna mówiła, że ją chłopak opuścił i że chciałaby się ze mną zabawić. No to poszedłem z nią tańczyć. I nagle dup, mnie ktoś w żołądek, kop mnie ktoś w plecy, jak już leżałem to mnie jeszcze kopali, zdążyłem się tylko zwinąć w kłebek. Pozabierali nam kasę i spierdolili. Te nawijki dziewczyn, to był tylko pretekst, żeby nas rozdzielić. Azorowi wybili dwa przednie zęby. Mnie tak skopali plecy, ze resztę wczasów chodziłm połamany jak colsztok. Dziękuję za wycieczki do Russlandu czy na Kaukaz. (Krym to wprawdzie Ukraina, ale wypoczywają tam i żyją głownie Kacapy). A tak nawiasem mówiąc moja koleżanka z pracy Iwona S. zrobiła, na Ujocie Jagiellońskim zresztą, doktorat o Tatarach krymskich z socjologii. Geopijatyk
    • tacy dwaj

      10.5K
      1
    • 07.07.2005 o 12:18
      Post #237219 07.07.2005 12:18
    oj putin tego nie daruje, kolejna zniewaga dla Rosji z naszej strony ... :):)
    • cracovia_nh

      370
      23
    • 07.07.2005 o 16:52
      Post #237287 07.07.2005 16:52
    I dobrze jebac rusków :D
    4 dni później
    • As_ksc

      1.2K
      0
    • 12.07.2005 o 13:28
      Post #237819 12.07.2005 13:28
    Szkoda, że nasi politycy nie biorą wzoru z tych gangsterów. :D :)
    • Milus

      401
      0
    • 12.07.2005 o 19:59
      Post #237856 12.07.2005 19:59
    W 1990 roku po derbach, gdyby nie cykorstwo gtsu można było zafundować światu legendę kibiców z Krakowa. Szkoda.
    • CRACOVIACZEK_KsC

      149
      0
    • 12.07.2005 o 21:31
      Post #237862 12.07.2005 21:31
    Jebac ruskich nigdy nielubialem tych skurwysynow woogule co oni teraz odpierdalaja to porazka
    • north

      515
      0
    • 13.07.2005 o 14:25
      Post #237950 13.07.2005 14:25
    Milus Napisał(a): ------------------------------------------------------- > W 1990 roku po derbach, gdyby nie cykorstwo gtsu > można było zafundować światu legendę kibiców z > Krakowa. Szkoda. O widzę Pan Miluś pisze nową historię kibicowską Krakowa Oświeć mnie Panie gdzie to Wisła zcykorzyła. Może podaj proporcje Wisły i Cracovii jakie wyszly ze stadionu a jakie doszły do dworca
    • Brock

      290
      0
    • 13.07.2005 o 18:46
      Post #237989 13.07.2005 18:46
    Cracovia jeszcze pokaze swoją siłe. North-spokojna twoja rozczochrana.
    • Kocur77

      183
      0
    • 13.07.2005 o 20:11
      Post #238002 13.07.2005 20:11
    Brock - ale dajmy się Milusiowi wypowiedziec bo sam jestem cholernie ciekawy co wymysli ;) ps. Ruskich też nie lubie
    • Milus

      401
      0
    • 14.07.2005 o 16:43
      Post #238106 14.07.2005 16:43
    Pozdrawiam moich stałych wielbicieli z drugiej strony błoń :) North: w 1990 Wisła była (jeszcze) potęgą ogólnopolską. Nie zaprzeczam. Aczkolwiek był to kolos na glinianych nogach, co pokazało życie. Natomiast jak na ich zdolności to atak na konsulat CCCP był w 60% wykonany przez dzieci z KSC. I naprawdę było bardzo, bardzo przykro patrzeć na setki "chuliganów" gts stojących jak barany na plantach przy zajebistej akcji kilkunastu wariatów tego dnia. Heh, pozdo dla nich.
    • north

      515
      0
    • 14.07.2005 o 22:32
      Post #238148 14.07.2005 22:32
    Wiesz Miluś nie będę się wykłócał bo mnie przy tym nie było (miałem 13 lat) ale pierwszy raz słyszę taki zarzut a historię tej afery słyszałem od uczestników z dwóch stron Błoń. I słyszałem też zarzuty w drugą stronę że Was np mało do dworca dotarło gdzie mogły być kolejne starcia.
    • marcin_ksc

      9.1K
      629
    • 17.07.2005 o 12:19
      Post #238395 17.07.2005 12:19
    miałem 10 i byłem :P...choć tak bardziej z boku :D
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 18.07.2005 o 01:43
      Post #238493 18.07.2005 01:43
    miałem dużo więcej i byłem proporcji nie pamietam, bo nie o to chyba tak naprawde chodziło, nespa?
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 18.07.2005 o 03:05
      Post #238499 18.07.2005 03:05
    Tak było.
    • marcin_ksc

      9.1K
      629
    • 18.07.2005 o 10:33
      Post #238519 18.07.2005 10:33
    a jeszcze pamiętam demonstracje pod kurią i na grodzkiej jak z bratem dostaliśmy chustki na twarz i dostarczaliśmy kamienie ale który to rak to niepamiętam ale cheba coś przed '89
    • north

      515
      0
    • 18.07.2005 o 12:40
      Post #238542 18.07.2005 12:40
    ======== Proszę northa o załatwienie tej sprawy ponieważ z zasady nie wpisuję się na Waszym forum a zmieniać zasad nie lubię i nie będę nawet w tak ważnej sprawie. Doszły mnie słuchy, że próbujecie stworzyć nową historie co do wydarzeń pomeczowych związanych z derbami roku 90. Otóż miałem wtedy trochę więcej niż 10 czy 13 lat i bardzo dobrze pamiętam tamten dzień. Tradycyjnie, jak przed każdymi derbami zebraliśmy się na Dworcu Głównym w Krakowie. W sile ok. 2000 przemaszerowaliśmy stałą trasą przez Rynek pod Wasz stadion na ulicy Kałuży (pomijam tu wydarzenia czysto huligańskie związane ze zbiórką i przemarszem). Zasiedliśmy pod zegarem. Myślę, ze uzbierało nas się ok. 3.500. Mecz już trwał kiedy delegacja zaprzyjaźnionych kibiców białostockiej Jagiellonii w asyście kilkunastu Wiślaków (w sumie ok., 30 osób) weszła na stadion od strony Waszego sektora, który oceniam na ok. 700-800 osób. Oczywiście nastąpił atak z Waszej strony i doszło do starcia obu ekip (pomijam wynik). Oczywistym jest też, że we wszystko wmieszała się milicja/policja, która doprowadziła naszych na sektor. Od tego momentu zaczął się dym między Wami a psiarskimi (nie wiem czy powodem było uderzenie przez pałę dziewczyny Abbadona w momencie interwencji podczas starcia Jaga/Wisła-Cracovia). W momencie jednej z mocniejszych pacyfikacji Waszego sektora przez pały, cały nasz sektor huknął gromkim Cracovia, Cracovia..., by dalej i pałą, i pałą..., co za chwilę zaczęło się przeplatać z M O gestapo. W drugiej połowie w którymś momencie, zainicjowaliśmy: Wszyscy na Błonia, do czego przyłączyliście się i Wy. Do końca meczu słychać było tylko wspólne lżenie milicji z obu stron (Błoń). Po meczu wszyscy ruszyliśmy na Błonia. Wy z jednej strony, my z drugiej. Was ok. 600, nas ok. 3000. Obie ekipy szybko wymieszały się i w takiej scenerii ruszyliśmy na Rynek. Do pochodu mogły dołączyć tzw (wtedy) dziadki a liczba mogła wzrosnąć do ok. 4000. Wspólny przemarsz upłynął na bluzganiu pał i chóralnych śpiewach Wisła/Cracovia/Kraków. W pewnym momencie ktoś wpadł na pomysł by niszczyć wszystko co się da. Więc przewracano wszystko wokół, co stało na drodze i zaczęto rozbijać wystawy sklepowe. Oczywiście amatorów darmowych gadżetów nie zabrakło, więc wpadało do kieszeni wszystko co człowiek znalazł na wystawach. W takiej oto patriotycznej scenerii czoło pochodu dotarło na Rynek, by następnie ruszyć pod konsulat radziecki. Na widok zbliżającego się tłumu uciekł z budki przed konsulatem milicjant, który uniknął zlinczowania. Zaraz po tym budka uległa zniszczeniu, po czym tłum fale agresji skierował na konsulat, w który poleciał grad kamieni. Zbyt długo akcja nie trwała, bo w obronie przyjaciół ze wschodu stanęły oddziały ZOMO, które praktycznie bez większego problemu rozgoniły demonstrantów spod konsulatu. Rozbici kibice skierowali się na dworzec, gdzie zaczęły się regularne bitwy z zomolami. Mniejsze grupy co rusz atakowały, bądź były rozganiane przez zmechanizowane oddziały milicji obywatelskiej. Po kilkudziesięciu minutach starć udało się zaprowadzić spokój. Miluś-pod konsulatem nie widziałem bojówki Wisły tak jak i bojówki Cracovii. Wg mnie w głównej roli z naszej strony wystąpiłi tam młodzi kibice Wisły oraz Ci, którzy w roku 88 i 89, i wcześniej, uczestniczyli w demonstracjach antykomunistycznych. Bardzo dobrze pamiętam kilkunastu tam walczących Wiślaków związanych z ruchem antykomunistycznym, którzy byli na czele podczas ataku na konsulat. Osobiście mogę przedstawić zdanie zgoła odmienne od Twojego, tzn, że pod konsulatem w zdecydowanej większości wystąpili kibice Wisły (80 do 20% w wersji optymistycznej dla Was). Na dworcu natomiast, gdzie doszło do największych starć nie było Was widać praktycznie w ogóle. Najbardziej uwidocznieni podczas całego tego zamieszania byliście w momencie (z całym szacunkiem) okradania wystaw sklepowych. Tak to już jest, ze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Natomiast z całą świadomością można powiedzieć, ze gdyby nie my w ogóle do takich wydarzeń by nie doszło ponieważ motorem napędowym i ogniskiem zapalnym stali się kibice Wisły. Pomijam tu sprawę podjęcia decyzji ruszenia pod konsulat, bo tego kto ją podjął pewnie się nigdy nie dowiemy. I jeszcze jedno. Pochód miał zwykły charakter chuligański i antymilicyjny (co było bardzo widoczne) a dopiero później przerodził się w anty radziecki. Rosomak ========
    9 dni później
    • Milus

      401
      0
    • 28.07.2005 o 12:21
      Post #240307 28.07.2005 12:21
    Rosomak Wyjście na błonia od strony Focha faktycznie było ryzykiem, ci z pacjentów którzy to zrobili byli głupi i tylko Opatrzność zachowała ich w opiece :) Odnośnie proporcji nie ma co dyskutować - Wisła juz na derbach była okolo 1,5 -2 liczniejsza. Ale co do meritum: nie mogę się powstrzymać od złośliwości Waszych zebrań / pożegnań na Dworcu Gł. - - co było powodem (poza zamiłowaniem do makiet kolejkowych PIKO z NRD) tak licznych (w tysiącach) pochodów na dworzec ;) ????????????? Wawrzeńczyce, Słomniki, Krzeszowice, Igołomnia, Kłaj.......... :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • north

      515
      0
    • 28.07.2005 o 19:53
      Post #240393 28.07.2005 19:53
    ... Wieliczka, Krzeszowice, Niepołomice, Kaszów, Kryspinów, Liszki, Piekary, Zielonki, Miechów, Proszowice, Skawina, Andrychów, Trzebinia ...
    • Milus

      401
      0
    • 29.07.2005 o 02:19
      Post #240458 29.07.2005 02:19
    north Co już nie organizujesie pochodów do/z dworca? Większość szalikowców wisełki chyba się poryczy.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie