Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Brawa dla chłopaków

    • Forum sympatyków i k
    • Rozpoczęto 02.05.2005 o 22:19
      Ostatnia aktywność 04.05.2005 o 20:03
      1024 wyświetleń
    • gtx

      2.3K
      532
    • 03.05.2005 o 11:21
      Post #219761 03.05.2005 11:21
    knur Napisał(a): ------------------------------------------------------- > zgłoszę votum separarum - to nie był dobry mecz > naszych, dobre były przebłyski, początek (10 min) > i krótki okres po 2 giej bramce, wreszcie ambicja > po kartce dla Citki. ale po pierwsze grali bez > pomysłu, po drugie - wolno biegali, po trzecie - > taktycznie Groclin nas rozłożył. to nie był brak > szczęścia - Groclin był dużo lepszy. niepewnie w > obronie, dużo głupich strat, pomoc kiepko, atak > jeszcze gorzej (oprócz Bojara)... wreszcie dobra > murawa i co? nie widziałem olśniewających akcji z > klepki, krakowskiej piłki z czasów choćby > jesiennej rundy... wtedy przegrywaliśmy, ale > graliśmy pięknie! a teraz przegrali po kiepskiej > grze... a już o rogach nie mówię - to były > baloniki, jedynie Skrzynia raz uderzył jak > trzeba. > > dlatego wszystko zależy od punktu widzenia: jeśli > chcemy pucharów, to było słabiutko. jeśli patrzymy > jak na beniaminka, to obraz meczu może lepszy, ale > nie zgodzę się, że to był dobry mecz. Podpisuję się obydwoma rękami.
    • pmx7

      1K
      0
    • 03.05.2005 o 11:34
      Post #219766 03.05.2005 11:34
    Rzecz jasna 'wszystko zalezy od punktu widzenia', tym samym miary, którą sie przykłada do oceny meczu. z perspektywy dziejszej, wieczornej potyczki The Reds i Chelsea, wczorajszy mecz mozna pewnie nawet ocenić jako bardzo kiepski ;) Od poziomu europejskiego obie druzyny niestety sporo jeszcze dzieli...
    • gtx

      2.3K
      532
    • 03.05.2005 o 11:39
      Post #219771 03.05.2005 11:39
    A ja to drogi PMX-ie już od jakiegoś czasu widzę całkiem inaczej. Futbol w Polsce i na świecie to dwie zupełnie odmienne dyscypliny i nie ma co tu w ogóle porównywać :D
    • tomasz1963

      612
      317
    • 03.05.2005 o 11:45
      Post #219773 03.05.2005 11:45
    Oczywiście PASY zagrały bardzo ambitnie i walecznie.I za to należą się im brawa. Zwłaszcza pierwsze 15 min to było to . I była 100 Bani - oczywiście nie wykorzystana.Potem do końca I połowy GROCLIN pokazał,że musimy się jeszcze sporo uczyć (może więcej wyrachowania, a mniej hurra optymizmu Panie Wojtku Stawowy). II połowa to już bezwładna kopanina i naprawdę duża szansa na wywiezienie 1 punkty. Niestety potwierdziły się opinie, że nie mamy napastników (Bania dalej bez formy), zmiennicy grają źle, pojedyńcze błędy rzutują na wynik drużyny(BARAN i jego wkład w 2 bramkę.Słabo zagrali stoperzy (zarówno KAZIO jak i SKRZYNIA). Szkoda szansy, ale przecież to ta drużyna 2 lata temu grała w III lidze, a teraz w dalszym ciągu ma szansę na 3 miejsce.Zresztą nawet środek tabeli to dla mnie, odrzucając porywy serca, jest wynikiem super.Teraz derby i WALKA DO UPADŁEGO O KORZYSTNY WYNIK. Myślę,że PUCHARY w tym roku jeszcze nie dla nas, no i dobrze - musimy się wzmocnić, nauczyć cwaniactwa boiskowego (mam pewność,że za 1, 2 sezony to GROCLIN będzie uczył się od nas i marzył o korzystnym wyniku). PS.Słuchając naszego pseudodopingu, żałuję że stadiony nie są zamknięte dla "KIBICÓW????" gości!!!!
    • pmx7

      1K
      0
    • 03.05.2005 o 12:40
      Post #219799 03.05.2005 12:40
    gtx Napisał(a): ------------------------------------------------------- > A ja to drogi PMX-ie już od jakiegoś czasu widzę > całkiem inaczej. Futbol w Polsce i na świecie to > dwie zupełnie odmienne dyscypliny i nie ma co tu w > ogóle porównywać toż to zupelnie tak jak ja - i w tym sensie uważam, ze wczoraj nasi zagrali całkiem dobrze (a moze percepcje miałem obnizona przez fakt kilkudniowej laby, pieknej pogody, piwska oraz fantastycznego dopingu jaki towrzyszył naszym przez całe 93 minuty??? ;) )
    • Ulu?ka

      34
      0
    • 03.05.2005 o 17:32
      Post #219871 03.05.2005 17:32
    Bylam na meczu i nie wygladalo to za dobrze ale juz we wtorek o 11,50 ogladnelam powtoreczke i jestem pod wrazeniem. jak zwykle braklo ostatniego kopniecia i troszke szczesci ale nie jest zle. Groclin byl wymagajacym przeciwnikiem a my stanelismy na wysokosci zadania. Waski jak to Waski kilka razy popisla ale znowu jego skutecznosc nie wynosila 100%. Widac ze chlopaki chca i graja z zaangazowaniem o czym swiadcza ich miny po przegranym po meczu no ale nie mozna miec wszystkiego naraz. Smutne jest to ze po raz kolejny sprawdzaja sie slowa Pana Macka "jezeli sedzia bedzie gwizdal to co jest na boisku to ja o wynik jestem spokojny". no coz...
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 03.05.2005 o 20:31
      Post #219947 03.05.2005 20:31
    Naprawde chłopaki grali do końca i bardzo ambitnie. Na Psy może to wystarczyć.
    • PAS

      3.2K
      2.6K
    • 03.05.2005 o 21:11
      Post #219978 03.05.2005 21:11
    W ocenie poznańskiej GW: Dyskobolia Grodzisk - Cracovia 3:1 (1:0) Piotr Leśniowski, Andrzej Grupa 03-05-2005 , ostatnia aktualizacja 03-05-2005 18:36 Drugi i czwarty zespół ekstraklasy stworzyły znakomite widowisko. Dyskobolia pokonała Cracovię i zbliżyła się do wicemistrzostwa Polski - Nie zasłużyliśmy na tę porażkę - uznał kapitan krakowian Piotr Bania. Grodziszczanie wygrali na swoim stadionie drugi z rzędu mecz, w którym nie dominowali. Cracovia, podobnie jak poprzednio Amica Wronki, miała w Grodzisku przewagę. Podopieczni Wojciecha Stawowego pokazali dobry, szybki futbol - to głównie dzięki nim pojedynek z Dyskobolią był tak ciekawym widowiskiem. Groclin wygrał, bo znów był bardzo skuteczny, wyprowadzał też efektowne kontrataki. - Czapki z głów przed moim zespołem. Graliśmy dziś bez pięciu podstawowych zawodników [Golińskiego, Sninskiego, Zająca, Piechniaka i Liberdy - przyp. red.], a pokazaliśmy charakter - cieszył się trener Duszan Radolsky. Słowak zdecydował się ustawić zespół tak, by jak najefektywniej walczyć z grającą trzema napastnikami Cracovią. Zdecydował się przy tym na szalony - wydawałoby się - pomysł, i kazał grać Andrejowi Porazikowi jako ofensywnemu pomocnikowi. Porazik dał się wcześniej poznać jako napastnik, który poza polem karnym jest zupełnie nieprzydatny. W poniedziałek zagrał jednak znakomicie i był jednym z bohaterów Dyskobolii. To on odważnym rajdem i precyzyjnym podaniem rozpoczął akcję, po której padł pierwszy gol. - To była nasza firmowa akcja - stwierdził Marek Sokołowski, który zagrał idealnie do Bartosza Ślusarskiego. - Dobrze mi się współpracuje z Bartkiem. To już nie pierwsza moja asysta przy jego bramce. Świetnie się z nim rozumiem, po prostu wiem, gdzie mam zagrać, by padł gol - zdradził Sokołowski. Drugim bohaterem Dyskobolii był jej młody bramkarz Sebastian Przyrowski. W ostatniej chwili zastąpił on kapitana Mariusza Liberdę. - Zmogła mnie gorączka. Myślałem, że to napięcie przed meczem, dlatego wyszedłem na rozgrzewkę. Niestety nie dałem rady, miałem prawie 39 stopni gorączki - mówił Liberda. Przyrowski nie wyglądał na zawodnika, który gra w ekstraklasie dopiero po raz dwunasty. Bronił pewnie, odważnie wychodził nawet daleko od swojej bramki, wygarniał rywalom piłkę spod nóg. - Pokazałem, że jestem gotowy do gry w ekstraklasie - ocenił Przyrowski, który najpóźniej od nowego sezonu będzie podstawowym bramkarzem Groclinu (Liberda odchodzi w czerwcu - jego kontrakt wygasa). Przy golu dla Cracovii Przyrowski nie miał szans na skuteczną interwencję. Krakowianie rozegrali akcję lewym skrzydłem, a rezerwowy Piotr Giza strzałem z woleja wykończył dokładne podanie Marka Bastera. To była akcja niemniej efektowna od tej, po której trafił Ślusarski. Grodziszczanie mieli sporo szczęścia, że tylko jeden z wielu rajdów Bastera i prawego obrońcy Krzysztofa Radwańskiego zakończył się bramką. Piłkarze Radolskiego zupełnie nie mogli sobie z tymi szarżami poradzić - rywale byli zbyt ruchliwi, rozgrywali piłkę naprawdę pomysłowo. To był klucz krakowian do stworzenia przewagi i zdominowania środka boiska. W Dyskobolii brakowało takich akcji oskrzydlających. Nie ma się co temu dziwić, bo specjalista od takich rajdów Radek Mynar znów musiał zagrać jako stoper. A zastępujący go po prawej stronie Marcin Łukaszewski ograniczał się do gry obronnej. - Całe życie byłem prawym obrońcą, więc wiadomo, że lepiej czuję się na tej pozycji. Z drugiej strony od trzech spotkań jestem stoperem i nie przegraliśmy ani razu, więc chyba nieźle mi idzie na środku obrony - powiedział Mynar. Po golu na 2:1 Cracovia zaatakowała jeszcze odważniej i wyglądało na to, że szybko doprowadzi do wyrównania. - Sytuację zmieniła zbyt pochopna, moim zdaniem, czerwona kartka dla Marka Citki [patrz - ramka obok]. Byliśmy na pewno bliżsi remisu, niż wskazywałby na to wynik - analizował trener krakowian Wojciech Stawowy. Dobrą zmianę w ekipie z Grodziska dał Rafał Kaczmarczyk. Wystarczył mu jeden kontakt, a Adrian Sikora znalazł się sam na sam z Marcinem Cabajem i pokonał go strzałem po ziemi. Grodziszczanie uciekli poniedziałkowym rywalom na siedem punktów i zbliżyli się do drugiego w historii klubu wicemistrzostwa Polski.
    • Pif paf

      197
      1
    • 03.05.2005 o 23:32
      Post #220060 03.05.2005 23:32
    Ratuje nas to ze jesteśmy beniaminkiem bo wogóle nic nie gramy od poczatku tej rundy. Denerwuje się bo niekórzy są naprawdę zapatrzeni w tego gościa co kieruje nasza druzyną.Dalej gramy pupilkami z gts i wogóle innymi rózwnież pana Wojtka naszego kochanego trenera, który tez ma tamte korzenie. Szkoda ze nie przegralismy pierwszych 4meczy pod rząd bo żaden mecz nie wygladał dobrze jesli chodzi o gre naszych oprucz pierwszej połówy u nas z warszawą i 10min z Groclinem. Z naszym fartem dzięki Bogu i Papieża jak w meczu z Legią to ten kolo dalej moze kopac pidon z nerwów na ławce rezerwowych.Wezmie znów kolejny mecz na siebie ze to jego wina ha! Stawowego usunąć ze stanowiska trenera to jest mój protest przciewko niemu, przeciez i tak z podniesiona głową opuści to miejsce dla kogos innego. Można powiedzieć, ze nieżle mamy miejsce w tabeli i tzreba sie z tego powodu cieszyć i mu podziekować pocześci chodz gry łądnej i efektowenej nie widać ogólnie gra jak i trener do BANI ha!brakuje profesionalizmu ale powoli do przodu. Trzeba myslec wyzej nie jest ogólnie zle apetyt rośnie z miarem jedzenia. "OBCIĄĆ MU WĄSY" jesli to nie poskutkuje to co innego ! Nie wierze w jego prognoze na jutro, moze i sie myle chciałbym nawet (w sumie) ale.,..wiem ze to jest klucz do wszystkiego! C.D.N
    • Yankes

      410
      0
    • 04.05.2005 o 15:42
      Post #220249 04.05.2005 15:42
    Pif paf. Trzeba być wymagającym, ale w ciągu trzech lat dwa awanse i szansa na puchary. Powinnismy do Jego domu pielgrzymki urzadzac a nie narzekać.
    • Go Cha

      2.1K
      132
    • 04.05.2005 o 17:10
      Post #220305 04.05.2005 17:10
    [i]Powinnismy do Jego domu pielgrzymki urzadzac a nie narzekać.[/i] Ocena wybranego meczu i ogólna ocena trenera to są odrębne problemy. Moim zdaniem to nie był dobry mecz Pasów. Przede wszystkim chaos w poczynaniach ofensywnych (z małymi kilkuminutowymi wyjątkami). Po drugie niezwykle dużo błędów w obronie (Kaziu, Skrzynia, Basterek, Cabajos), po trzecie słabi Bania i Citko. Ten sobotni Groclin w osłabionym składzie był do ogrania. Dobre oceny medialne są tym razem mocno na wyrost.
    • ReD MaN

      192
      0
    • 04.05.2005 o 18:53
      Post #220347 04.05.2005 18:53
    Tylko medialny sukces, przy takim osłabieniu mecz się wygrywa.Skończmy z tym pieprzeniem gdzie byliśmy trzy lata temu.Jeżeli chcemy profesjonalnej drużyny-oceniajmy ją tak samo CRACOVIA to my wszyscy, a nie TY
    • piotr.

      497
      0
    • 04.05.2005 o 20:03
      Post #220379 04.05.2005 20:03
    Profesjonalnie oceniając. Mamy słabą drużynę! Ta słaba drużyna trzyma się w czołówce ligi ( jak to piszę to legia remisuje a amica już przegrała, może nic się nie stało że straciliśmy te 3 pkt). Dwóch z naszych piłkarzy powoływanych jest do naszej słabej reprezentacji. Konkluzja - słaba drużyna w lidze robi dużo więcej niż powinna, gra ładnie, zdobywa punkty. Za to składam im WIELKIE GRATULACJE!!!!!! trzymać ten progres, a będzie mistrz, będą puchary, będzie LM :) Co do Groclinu, to podobały mi się nasze akcje po bokach. Krzysiu Radwański to naprawdę dobry chłop. Ma biegi, potrafi kiwnąć, dograć. Parę razy zrobił zielonych na szaro, az miło było patrzeć. Basterek, też miał swoje 5 min. A takich rajdów było więcej, potrafią się przebić chłopaki pod pole karne i to nie tak, ze Groclin się cofnął, tylko został zepchnięty. To co u nas widać to żałosna niemoc od 20 metra. Po prostu katastrofa! Dobrze, że zaczynają strzelać z dystansu, czego brakowało mi od dawna. Bojar był bliski, ale wiadomo, młody chłop( pisze o Przyrowskim), wszedł przez przypadek i spiął się, to bronił nam wszystko! Zaczęły się pojawiać dalekie podania. Teraz już wiem dlaczego tak późno. Taką piłkę z 30 - 40 metrów trzeba przyjąć, a to łatwym nie jest. Jeszcze jak się ma kretowisko pod nogami to już klapa w ogóle. Generalnie brawa. trzeba tylko poćwiczyć grę przed polem karnym, podania takie właśnie po 40 metrów (Skrzynie można zwolnić z tych zajęć;)), no i koniecznie strzały z 20 metrów!!!!! Panowie, jak się nie da wejść w bramkę to się strzela stąd gdzie się stoi!!! A tak w ogóle to Liverpool dał radę (co mi ogromnie pasi) to i my damy radę:D!!!!!!!!!!!!!

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie