Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Zegarki Cracovia - 120-lecie klubu
    • Regulamin
    • Zegarki Cracovia - 120-lecie klubu
    • Cracovia - Unia Oświęcim 01.03.2005 godz.18.00

    • Hokej
    • Rozpoczęto 28.02.2005 o 19:04
      Ostatnia aktywność 05.03.2005 o 12:47
      3209 wyświetleń
    • BartAcid

      14.7K
      5.8K
    • 01.03.2005 o 23:38
      Post #209000 01.03.2005 23:38
    2863 sie doliczyłem ale mogłem widzieć podwójnie momentami. Co do słów GTX sie zgadzam. Widzać było różnice miedzy nami a kunią no ale trudno sie mówi i gra się dalej. Natomiast Vasco ja tam jestem za tym żeby dali z siebie wszystko w piątek marne szanse na przejście chemików ale przynajmniej trzeba im pokazać że CRACOVIA to nie chłopcy do bicia, chuj że oni maja tytuły i wogule ale my mamy ducha i wiare i to nam da zwycięstwo. jedno bo jedno, po pokonaniu NT i tak jest nie źle ale nie można sie bez walki poddać. NIGDY. Dla jak jest cień szansy to w nia wierze tak już mam jak chodzi o PASY
    • torreador

      3.6K
      1.4K
    • 02.03.2005 o 00:13
      Post #209013 02.03.2005 00:13
    ARTU napisał(a): > Wyglądało to tak że Unia pobiła nas naszą bronią-defensywą. > Szkoda jak cholera tej pierwszej bramki tym bardziej że nie mam > pojęcia za co była ta druga kara. Unia wypunktowała nas jak rasowy bokser. Po strzeleniu pierwszej kuriozalnej i szczęśliwej bramki zaryglowali skutecznie dostęp do swojej tercji. Druga kara Kozendry była jak najbardziej prawidłowo odgwizdana przez sedziego. Wg. mnie to były przełomowe momenty w meczu. Najpierw Klisiak w sposób bezpardonowy fauluje Csoricha(rzucając go na bandę) co uchodzi uwadze sędziego Godziątkowskiego. Po 30 sekundach Csorich oddaje "uprzejmości" Klisiakowi faulując go łokciem - co już dostrzega Godziątkowski i karze go 2 min. W tym oslabieniu jeszcze swoją jak zwykle bezmyślna karę dorzuca Kozendra co wykorzystuje Unia strzelając jakże w szczęśliwych okolicznościach 1 bramkę. Szkoda że Godziątkowski nie był konsekwentny w karaniu obu drużyn. Póki co jest jeszcze cień szansy ale Unia to dobra drużyna mająca bardziej wyrównany skład, grająca szybciej, dobrze przygotowana fizycznie. A jak zawsze mówię w hokeju liczy sie przede wszystkim siła i szybkość. Na dzień dzisiejszy to chyba jeszcze za wysokie progi.
    • icek66

      3.2K
      1
    • 02.03.2005 o 00:40
      Post #209014 02.03.2005 00:40
    Tera ja cos napisze;-)...ale na poczatku zaznaczam ze nic absolutnie do Vasago nie mam i za bardzo zacnego forumowicza uwazam... wyszydze tylko i wylaczne jego podejscie do problemu wygrywania-przegrywania ( bo to juz nie pierwszy raz takie TOTALNE ANDRONY jak powyzej na ten temat plecie - poprzednio bodajze chcial z barazy o 1 lige rezygnowac - ze to przewwgramy ,ze szkoda niepotrzebne urazy produkowac itp. itd. ;) Otoz drogi Vasago jak by tak bylo jak mowisz to Cracovia by spadla w 1958 roku z ligi i juz nie powrocila (bo pewnych spraw nie przeskoczymy;) Cracovia nie wchodzila by za PRL 5 razy do 1 ligi pomimo smiesznie malych jak porownac do innch (zwykle resortowych klubikow) mozliwosci (bo pewnych spraw nie przeskoczymy;) Nie mowiac juz o 82 roku kiedy druzyna byla totalnie niedofinansowana i grala na stypendiach rzadowych podczas gdy inni "siedzeli" na wysokich etatach sztygarow , wojskowych, SB-ekow czy hutnikow. Poziom oragnizacyjny (no i nie czarujmy sie troche tez sportowy) to byla jak na 1 lige jakas tragedia. Byla jednak okazja cos ugrac to ugrano...i dzieki temu w 2002 roku Misior musial stawiac na nogi tylko organizacje i druzyne a kibice byli (nie tak jak w Polonii ktora ciezko walczy juz 10 lat o odbudowe popularnosci) Teraz mamy polozyc sie w Oswiecimiu na plecach Twoim zdaniem. Fajnie! Tylko ,ze rozegralismy dwa bardzo wyrownane mecze w obu przewazajac przez przynajmniej polowe meczu. Mzna smialo powiedziec ,ze gdyby nie 117 letni 1 atak to 1 mecz bylby wygrany. Dzis tak naprawde zadecydowal jeden blad Radzika i swietna obrona kilku sytuacji przez Jaworskiego. I co mamy sie poddac w piatek? A jak wygramy a w sobote Jaworski zlapie grype? A jak w niedziele rano Puzio skreci noge ? A jak po prostu bedziemy miec szczesci a oni pecha. Dlatego w Oswiecimi trzeba grac NA MAXA o wygrana i jak sie tylko da TO WYGRAC ten mecz...juz jak do kogos sprawy sportowego sukcesu nie przemawiaja to moze przekona go ,ze w niedzielnym meczu znowu Klub zarobilby przyzwoita Kase na biletach. No ale najlepiej polozyc sie na plecach (bo pewnych spraw nie przeskoczymy;))))) To tyle Vasago i pls. bez urazy. Po prostu NIC tak mnie w sporcie nie wq...a jak odpuszczanie przed ostatnim gwizdkiem...naprawde nic mecz z Podbeskidziem Cie nie nauczyl? ps: to co prawda nie ma nic do rzeczy ale wieloletnie ogladanie NHL , Mistrzostw w pilce itp. przekonalo mnie ze polfinal to zdecydowanie wazniejszy mecz niz maly final pocieszenia....
    • klaros

      5.5K
      147
    • 02.03.2005 o 01:52
      Post #209019 02.03.2005 01:52
    Icek popieram Mecz z Podbeskidziem na kasetach powinien zostać udostępniony hokeistom na trzy dni. Jestem pewien, że po takiej "lekturze" z 0-2 zrobiłoby się 3-2 dla nas. I potem już tylko krok i MP jest nasze... Proste? Czy w Cracovii jest jakiś problem? Nie ma, bo mamy więcej niż wymarzyliśmy!
    • Irecki

      446
      0
    • 02.03.2005 o 08:24
      Post #209023 02.03.2005 08:24
    A ja uważam, że to był jeden z najsłabszych meczów jakie oglądałem na hokeju. Nie w wykonaniu hokeistów, bo ci dali z siebie tyle ile mogli, ale w wykonaniu kibiców. To smutne, jak doping z prawie 3000 gardeł jest gorszy niż był z 220 w Oświęciumiu. To niepokojące, że każdy śpiewa coś innego i nie ma kto poprowadzić spójnego dopingu. To katastrofalne, że w tak ważnym meczu już od samego początku było więcej ciszy niż prawdziwego dopingu. To nie hokeiści przegrali ten mecz, przegraliśmy go my, nie dając wsparcia naszym zawodnikom. To naprawdę dziwny ewenement, że najlepszy doping był przez 2 minuty po stracie 3 gola...
    • Kid

      2.2K
      0
    • 02.03.2005 o 08:34
      Post #209024 02.03.2005 08:34
    Irecki: przeciez jest sporo osob ktore twierdza, ze doping byl duzo lepszy niz na Podhalu... Ale pozostawie to bez mojego komentarza... Bo juz swoja opinie wyrazilem...
    • misiekWien

      66
      0
    • 02.03.2005 o 14:37
      Post #209037 02.03.2005 14:37
    a Tarnovia na meczu byl i to w 11 osob no i oczywiscie mocno dopingowala . Cracovia nic sie nie stalo Cracovia nic sie nie stalo!! pozdro Pasy
    • DSS

      4.4K
      1K
    • 02.03.2005 o 14:42
      Post #209038 02.03.2005 14:42
    Doping był niezły,szkoda tylko,że nie idzie to w parze z wynikami:/
    • marcin111

      503
      12
    • 02.03.2005 o 16:36
      Post #209045 02.03.2005 16:36
    Prawda Panowie jest taka ,że Puzio...... ;))))
    • Vasago

      3.9K
      722
    • 02.03.2005 o 18:01
      Post #209052 02.03.2005 18:01
    Icku muszę przyznać, że jest sporo racji w tym co napisałeś, ale ja też wiem co mówię przynajmniej tym razem..... Zdaję sobie sprawę, że kilka razy okazałem się złym antyprorokiem przy okazji ośmieszając się. Jednak na pewno było to miłe rozczarowanie i chciałbym zawsze się tak mylić. Sam się zastanawiam jak to jest możliwe skoro w swoich przewidywaniach zawsze kierowałem się logiką? Poza tym okoliczności rywalizacji o awanse (czy to piłkarzy do drugiej i pierwszej ligi, czy hokeistów do półfinałów play off) pozornie nie były dla nas sprzyjające. Dotyczy to zwłaszcza pierwszego awansu piłkarzy do drugiej ligi.... Być może świadczy to o charakterze sportowców nowej odradzającej się Cracovii, którzy potrafili stawić czoła bardzo trudnym wyzwaniom, a także działaczy, którzy stworzyli ku temu odpowiednie warunki.... Jeśli chodzi o te baraże to faktycznie przesadziłem bojąc się rozczarowania. Jednak ostatni mecz ligowy ze Szczakowianką przepełnił mnie wielkim optymizmem.... Nigdy natomiast nie twierdziłem jak niektórzy kibice, że nie ma po co pchać sie do wyższej ligi. Wręcz przeciwnie uważam - zawsze trzeba próbować awansować, choćby szanse na utrzymanie były bardzo małe - przynajmniej po to by ten jeden sezon pograć z lepszymi. Dlatego np. uważam, że hokejowa reprezentacja Polski powinna za wszelką cenę próbować awansować do elity (grupy A) choć wiem że szanse na utrzymanie w niej będą małe. Wracam jednak do rywalizacji z Unią - absolutnie nie uważam, że mecz ten mają nasi hokeiści odpuścić bo takie podejście do sprawy pewnie skończyłoby sie dwucyfrówką i kompromitacją. Trzeba walczyć do końca by wyjść z tej rywalizacji z honorem, ale.... Trzeba też walczyc ostrożnie, tak by nie złapać niepotrzebnych kontuzji przed kolejnymi ważnymi meczami o BRĄZOWY MEDAL (przykład Śliwy)..... Wiem, że mając na uwadze wcześniejsze pomyłki nie powinienem po raz kolejny pisać, że stoimy na straconej pozycji..... Wiem, że pomyliłem się kilka razy, ale nie tym razem..... Może jestem pesymistą, ale 90% forumowiczów okazuje nadmierny hurraoptymizm.... Masz rację twierdząc że wygrana w Oświęcimiu przyniesie spore zyski do kasy klubowej wobec czwartego meczu w Krakowie - tego nie wziąłem pod uwagę a faktycznie jest to bardzo istotne.... Masz racje też, twierdząc że w przypadku grypy Jaworskiego, która wyeliminuje go na tydzień z rozgrywek - nasza szansa ogromnienie wzrośnie. Uważam nawet, że gdyby w Unii bronił taki Zborowski (bramkarz Podhala) to ich też byśmy przeszli. Gdyby z kolei po dwóch wygranych meczach z Podhalem zabrakło u nas Radzika to niestety na 99% przegralibyśmy tą rywalizację. Dlatego nie ma co gdybać..... Chociaż fakt faktem w przypadku Oliwy zdarzyła się taka historia, która mogła miec decydujące znaczenie dla tej rywalizacji. Piszę MOGŁA bo podobno nic wielkiego nie pokazał w pierwszym meczu. Jeśli chodzi o przykład Podbeskidzia to tutaj absolutnie się z Tobą nie zgadzam. To są dwie różne dyscypliny, których nie wolno mieszać.... Takich przykładów z piłki nożnej, czy siatkówki pewnie znalazłbym 50, a z hokejowego play off nie znajdę ani jednego.... Na koniec powiem tak: jeśli wygramy w piątek w Oświęcimiu to będzie bardzo dobrze, jeśli natomiast przegramy to będzie tylko dobrze..... NIE MA ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO....
    • Domin

      1.5K
      3
    • 02.03.2005 o 18:37
      Post #209055 02.03.2005 18:37
    Ja tam po cichu jeszcze licze na sprawienie niespodzianki.Zależy jak tam chłopaki podejdą do meczu-czy psychicznie pogodzą sie już z odpadnieciem i wyjdą na lód zagrać mecz czy powiedzą sobie:spokojnie Unia na pewno bedzie rozluźniona i powalczymy z nimi.To naprawde nie jest duża różnica miedzi nimi a NAMI , wo bydwu meczach było to widać, po prostu unia ma wieksze doświadzczenie.Ale to jest tak niewielka granica, że zdobyta przez nas bramka i koncentracja w obronie może nam dać zwyciestwo.Mnie sie wydaje że z Podhalem i Unia gramy podobnie.Tylko różnica jest taka że Podhale nie wykorzystywało naszych nielicznych prezentów bo radzik był niesamowity.teraz Unia wykorzystuje najmniejszy bład, to są doświadczone sepy.Doskonale to było widać wczoraj-niepotrzebne nieporozumienie przy pierwszej bramce, błąd przy drugiej bramce naszych obrońców i Unia to wykorzystała.W pierwszym meczu to samo-niepotrzebne zabawy, a można było wybijać krążek.Musimy być skoncentrowani na maxa bo Unie naprawde da sie pokonać, tylko trzeba uważać przez cały mecz. [img]http://images.google.pl/images?q=tbn:G5kH3dENwb4J:lksfans.ys.pl/race/czerwone/cracovia_motor_3.jpg[/img] Wiadomość zmieniona (02-03-05 18:39)
    • Vasago

      3.9K
      722
    • 02.03.2005 o 19:18
      Post #209058 02.03.2005 19:18
    Dokładnie tak jak napisał Torreador - Unia to juz za wysokie progi.... Na pewno porażka z nimi nawet w stosunku 0-3 nie będzie wstydem zwłaszcza, że pierwsze 2 mecze były bardzo zacięte. Naprawdę nie ma znaczenia czy wygramy w piątek, czy nie bo SUKCES już jest jakiego nie było od ponad pół wieku..... Podczas kofrontacji z Podhalem bardzo denerwowałem się, czy to słuchając relacji radiowej, czy też ogladając na żywo mecz w Krakowie. Więcej nerwów w tym sezonie kosztował mnie tylko derbowy pojedynek z Wisłą na jesieni. Do meczy z Unią natomiast podchodziłem zupełnie na luzie, wynik był mi praktycznie obojętny bo miałem świadomość jak wiele już osiągnęli nasi hokeiści. Myślę, że podobne odczucia były wśród innych kibiców i nikt w ogóle nie przejął się porażką we wczorajszym meczu. Tutaj słowa uznania dla kibiców za pomeczowe śpiewy "Czy wygrywasz czy nie, ja i tak kocham Cię, w sercu moim Pasy i na dobre i na złe". Bardzo bym chciał medalu MP ale jeśli i to się nie uda tez będę usatysfakcjonowany tym co już mamy, podobnie jak zdecydowana większość kibiców. Krótko mówiąc - te pojedynki z Podhalem to była poezja, cos niesamowitego i chyba jesteśmy nimi przesyceni.
    • torreador

      3.6K
      1.4K
    • 02.03.2005 o 19:28
      Post #209059 02.03.2005 19:28
    Vasago -napisałem w poprzednim poście: CHYBA za wysokie progi. Bo jeszcze jadę w piątek do Oświęcimia z wiarą że los się do nas w koncu uśmiechnie. Bo obydwa mecze były bardzo wyrównane i oscylowaly wokół remisu. Unia poprostu miala więcej szczęścia, wykorzystała wszystko co podarował jej los. Wierzę w mobilizację i determinację zawodników Pasów!!!
    • masser

      640
      0
    • 02.03.2005 o 20:19
      Post #209066 02.03.2005 20:19
    Dziwia mnie bardzo niektore wypowiedzi, nie mozna wychodzac na mecz godzic sie z porazka , dlaczego piszecie ze Unia ma taki mocny sklad przeciez ta druzyna jest w przebudowie gra tam wielu mlodych hokeistow wprawdzie jest tam bardzo dobry trener i jest prowadzona rozsadna polityka transferowa ale wlasnie teraz moglibysmy nawiazac walke. Ten pieprzony minimalizm jest bolaczka naszego hokeja to wlasnie przez to dostajemy w dupe od slowencow. Mimo ze zdecydowanie niepodoba mi sie polityka szkoleniowa i personalna obecnego kierownictwa sekcji to my jeszcze mozemy zostac mistrzem i jezeli ktos mysli inaczej to lepiej nie jechac do Oswiecimia albo lepiej jechac i odrazu zdjac spodnie i wystawic tylna czesc ciala!!!! Unia, jezeli zostanie sponsor i obecny trener bedzie juz niedlugo jak na warunki naszej slabiutkiej ligi bardzo mocna ale najwczesniej w przyszlym sezonie.
    • Vasago

      3.9K
      722
    • 02.03.2005 o 20:30
      Post #209068 02.03.2005 20:30
    Jeżeli ktoś uważa za absurd to co napisałem powyżej, to zacytuję wypowiedź trenera GKS-u Katowice po drugim przegranym pojedynku z Podhalem: "....Wszystko zatem prawdopodobnie rozstrzygnie się podczas piątkowego spotkania w Nowym Targu. - Być może będzie to dla nas lepsze, bo nie stracimy zbyt wiele sił i będziemy mogli lepiej przygotować się do decydujących spotkań o utrzymanie...." - dodał Tkacz źródło hokej.net Nie jestem trenerem hokejowym lecz tylko kibicem, a jednak słowa trenera bądź co bądź fachowca pokrywają się z moimi.... Nie chcę się tutaj wymądrzać, ale pamietam też taką sytuację przed meczem derbowym z Wisłą kiedy założyłem temat "Taktyka na mecz z Wisłą".... Temat został szybko usunięty, gdyz został uznany za zbędny, natomiast później okazało się, że zastosowana taktyka w meczu z którego bylismy dumni w 90% pokrywała się z tą jaką ja nakreśliłem w w/w temacie.... Powtarzam - nie chcę się wymądrzać, ale nie zawsze się mylę mając czasami rację.... Wiadomość zmieniona (02-03-05 20:47)
    • D.J.Cat

      2.8K
      266
    • 03.03.2005 o 19:23
      Post #209091 03.03.2005 19:23
    Z Tkacza to jest taki fachowiec jak za mnie baletnica.
    • torreador

      3.6K
      1.4K
    • 03.03.2005 o 20:23
      Post #209095 03.03.2005 20:23
    Zgadzam się z D.J.Cat-em. On jest coś jak Slowakiewicz który potrafi tylko motywować do fauli swoich podopiecznych. Musisz koniecznie Vasago znaleźć sobie inne autorytety
    • Miku?_KsC

      1.2K
      0
    • 04.03.2005 o 13:40
      Post #209111 04.03.2005 13:40
    Półfinałowe mecze hokejowej ekstraklasy wkraczają w decydującą fazę. W rywalizacji Cracovii z Dworami/Unią o krok od awansu do finału są oświęcimianie, którym wystarczy wygrać w piątek trzeci mecz. Kapitan "Pasów" Paweł Kozendra zapowiada jednak, że rywalizacja niekoniecznie zakończy się tak szybko. Waldemar Stelmach: Niezła gra, ale dwie porażki, które stawiają Cracovię w fatalnej sytuacji. Paweł Kozendra: Drużyna Unii w obu meczach była do pokonania. Przegraliśmy, bo popełniliśmy więcej indywidualnych błędów, po których straciliśmy bramki. Na przykład w meczu wtorkowym wystarczyło wybić krążek przy pierwszej bramce. Nie zdołaliśmy tego zrobić, a zaskoczony Rafał Radziszewski nie zdążył wrócić do bramki i było 0:1. Ten gol ustawił mecz. Czy te błędy was nie załamują? - Nie ma sensu się załamywać. Gra się przecież do trzech zwycięstw, a nie do dwóch. Uniści się rozpędzili, myślą, że to już koniec, ale my nie składamy broni. Będziemy z determinacją walczyć do końca. W pierwszych meczach byliśmy godnym rywalem dla Unii, ale mieliśmy pecha. Chyba nie tylko. We wtorek, grając kilka minut w przewadze, nawet nie potrafiliście założyć zamka. - Dużą rolę odgrywają nerwy. Jesteśmy rutynowanymi zawodnikami, ale nieraz ręce muszą się zatrząść. Każdy chce jak najlepiej, każdy chce wziąć krążek i wjechać z nim do tercji obronnej rywala. Niestety, to "chciejstwo" nieraz przeszkadza, bo nie każde zagranie jest przemyślane i dokładne. To powoduje, że krążek ucieknie, podskoczy i wszystko trzeba zaczynać od nowa. Czy jest możliwe, byście wygrali trzy mecze z rzędu? - Choć przegrywamy 0:2, szanse nadal podzielone są pół na pół. To dlatego, że w meczach z Podhalem rozpędziliśmy się, grając konsekwentnie i nadal tak gramy, a jedna wygrana może nas uskrzydlić jeszcze bardziej. Zawodnikom Unii wydaje się na pewno, że są już w finale, ale to jeszcze nie koniec. W piątek postaramy się wykorzystać ostatnią szansę. Rozmawiał Waldemar Stelmach - GW żródło [url]http://www.hokej.net/[/url]
    • Andrzej.ksc

      1.7K
      1.4K
    • 04.03.2005 o 13:56
      Post #209112 04.03.2005 13:56
    TAK,TAK! już bywało tak w historii play-off że ktoś- już nie pamiętam kto? prowadził 2-0 i potem przegrywał 2-3! no może nie w przypadku Unii ale kiedyś musi nadejść ten pierwszy raz a co?! nie? ja jestem za!!! PASY PO WSZE CZASY!!!!
    • masser

      640
      0
    • 04.03.2005 o 14:46
      Post #209115 04.03.2005 14:46
    Brawo Pawel , to juz playof nie ma co kalkulowac tylko zapierdalac do konca chociaz szansa jest niewielka!!!!

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie