W areszcie to robotnik siedział za Komuny jak nie pracował, bo praca była przymusowa. Natomiast w Szwecji jak dostaje zwolnienie, to się w ogóle nie przejmuje bo mu władza nową pracę sama załatwi. A w Polsce ma czasem przeklepane, bo musi ciężko pracować za psie pieniądze, bo nie ma innego wyjścia.
Dobra, ja dziś zamykam ten wątek, bo niestety mam jeszcze dużo do zrobienia w innych dziedzinach wiedzy. N'Arka.
-
-
Spory polityczno - ideowe
Romper Stomper Napisał(a):
> AQQ chodzi o program PO ??
Tak jest, właśnie jestem po lekturze i wybrałem parę "oryginalnych" punktów.
[quote]W areszcie to robotnik siedział za Komuny jak nie pracował, bo praca była przymusowa. Natomiast w Szwecji jak dostaje zwolnienie, to się w ogóle nie przejmuje bo mu władza nową pracę sama załatwi. A w Polsce ma czasem przeklepane, bo musi ciężko pracować za psie pieniądze, bo nie ma innego wyjścia.[/quote]
Geopijatyku, ty powinnes spisywac swoje mysli, przeredagowac je i wydawac. Gwarantuje ci zebys zrobil kariere jako godny nastepca Orwella.
http://serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3262374.html
Oto 2 zdania z jednego artykułu z Koszernej : )
1 .W niedzielę Węgrzy idą do urn, by wybrać między liberalną lewicą Ferenca Gyurcsanya a SOCJALNYM konserwatyzmem Victora Orbana.
2. Rozmowa z Orbanem:
Co jest dla Pana najważniejsze w węgierskiej polityce wewnętrznej?
- Bezrobocie. Na tym polu obecny rząd w ogóle się nie sprawdził i dlatego ludzie będą głosować na nas. Trzy lata temu socjaliści obiecali stworzyć 400 tys. nowych miejsc pracy, a dziś mamy wciąż wielu bezrobotnych. Nie spełnili obietnic wyborczych. Węgrzy oczekują nowej polityki gospodarczej, której trzonem byłoby stwarzanie możliwości tworzenia nowych miejsc pracy. Mamy taki program. Mamy głębokie przekonanie, że to nie wielkie międzynarodowe firmy czy państwo, ale małe i średnie węgierskie firmy generują miejsca pracy. To właśnie je chcemy wesprzeć.
Socjaliści też obiecują walkę z bezrobociem. W czym się różnicie?
- Oni krytykują nasz program tworzenia nowych miejsc pracy dzięki ulgom podatkowym, również dzięki zmniejszeniu obciążenia socjalnego. Lewica uważa, że to nie jest potrzebne, gdyż obecny poziom podatków jest odpowiedni.
Widzicie róznicę ?? : )
RS
Przecież to jest typowie działanie wybiórczej....
12 dni później
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060418/swiat/swiat_a_5.html
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060418/swiat/swiat_a_1.html
Z artykulu podlinkowanego przez Rompera Stompera:
"Korzenie i geny
Slabolepszy to nazwisko, które utrudnia karierę we Froncie Narodowym. Chociaż nieraz był o nie pytany przez wyborców, Dominique nigdy go nie zmieni. A nawet zmusił Le Pena, aby wymawiał je w całości, a nie dla uproszczenia Slabo.
- Ojciec mnie uczył: nigdy nie wstydź się swoich korzeni - tłumaczy. I śmieje się z Bernarda Romana, lokalnego działacza francuskich socjalistów, który zapomniał, że nazywał się Romanowski."
RoMan, Ty sie wstydz, slyszysz? :)
4 dni później
Romper Stomper Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A odnośnie zaglądania do konta i sprawdzania stanu
> majątkowego to rozpatrzmy dwa przypadki :
> Kowalski mieszkający przez 30 lat w małym
> mieszkaniu w bloku odkładał pieniądze
> oszczędzając w każdej dziedzinie życia na zakup
> działki z domem, odłozył 300 tyś złotych i nagle
> stracił pracę . Idzie do opieki społecznej a tam
> Geopijatyk jako urzędnik sprawdza jego konto i
> odmawia ''burzujowi z 300 tyś złotych na koncie ''
> zasiłku .
> Nowak jest sąsiadem Kowalskiego , pracował w tej
> samej firmie co Kowalski i zarabiał tyle samo co
> on, został zwolniony razem z nim, nie odłożył ani
> grosza gdyż wydawał pieniądze bez opamiętania
> zyjąc na wyższym poziomie niż oszczędny Kowalski ,
> jest też winny bankowi ponad 10 tyś złotych .
> Pójdzie po zasiłek , urzędnik Geopijatyk sprawdzi
> jego stan konta i da mu zasiłek .
> Czy to będzie sprawiedliwe ??
Rozpatrzmy także takie 2 przypadki:
Koionkoski i Kekkonen pracują w tej samej firmie zajmującej się wycinką drewna, produkcją tarcicy, płyt pilśniowych i wiórowych, sklejek i ich dystrybucją. Koionkoski jest postacią szlachetną, bardziej niż o siebie zawsze dbał o swoją rodzinę i innnych ludzi. Każdy zarobiony grosz przeznaczał na drobne inwestycje w swoim gospodarstwie, zbudował na przykład nową saunę. Aktywnie wspierał działalność charytatywną, przeznaczając na nią każde pieniądze, które mu zbywały. W knajpie zawsze stawiał kumplowi, któremu ciężka sytuacja materialna nie pozwalała zaszaleć nawet raz w miesiącu. Nikt kto poprosił o pomoc Koionkoskiego nie odchodził z pustymi rękami. Sprzedając deski i inne produkty był zawsze uczciwy wobec firmy. Nigdy nie brał łapówek, nigdy nie sprzedał nawet marnego brzozowego klocka na boku. Żyjąc dla innych Koionkoski miał zawsze konto w banku zbliżone do zera. Nie martwił się jednak o przyszłość, będąc święcie przekonany, że czego jak czego, ale drzewa ludzie będą potrzebować zawsze i że bez problemu dotrze do załużonej emerytury.
Kekkonen był sknerą. Cały czas odkładał zarobione pieniądze na konto. Żal mu było nawet przeznaczyć złamanej marki fińskiej na najpotrzebniejsze inwestycje (było to jeszcze przed wejściem Finlandii do strefy Euro). W saunie były takie szpary, że temperatura wewnątrz niewiele różniła się od temperatury pokojowej. Dom się rozwalał, ale Kekkonenowi żal było kupić puszki farby, żeby go pomalować. Nigdy nie przeznaczył żadnej kwoty na cele charytatywne. Nikomu nie postawił w knajpie piwa. Sam kupował tylko jedno, bo żal mu było kasy na następne. Bywało, że siedział dwie godziny nad kuflem piwa, sam przy stoliku, bo nikt się do niego nie przysiadał, bo ludzie go nie lubili. Siedzieli przy innych stolikach podśmiewując się z Kekkonena. A co najgorsze, kiedy się tylko dało kantował firmę sprzedając pokątnie nie zaksięgowaną tarcicę i drewno opałowe. Brał przy tym łapówki. Będąc sknerą, kanciarzem i złodziejem zgromadził na wysokooprocentowanym koncie sporą sumkę.
Aż nagle spalił się las, a przy okazji spłonęła drzewna fabryka.
I co, czy nie zajrzeć obu w konto, i temu Koionkoskiemu nie dać przez te 10 miesięcy zasiłku, do czasu, kiedy sobie znajdzie nową pracę? Przecież ten 10 miesięczny zasiłek, to tylko drobna część tego co Koionkoski dał w ciągu 25 lat pracy innym. A czy ten złodziej, oszust i sknera Kekkonen nie obszedł by się bez tych paru Euro zasiłku, i nie wystarczyłoby mu to co nasknerzył i zagrabił przez swoje ćwierćwiecze pracy?
http://fakty.interia.pl/news?inf=741565 - pozostawie bez komentarza
FORSA TO GRUNT
Janusz Korwin-Mikke
Najzabawniejszym zdarzeniem w polskiej prasie jest niewątpliwie oburzenie "Gazety Wybiórczej" na to, że do Polski wkroczył obcy, wstrętny, niemiecki kapitał - i założył konkurencyjny "Dziennik". "GW" jako wróg obcego kapitału, Adam Michnik jako obrońca Narodu Polskiego przed niemieckim wrogiem - to jest satysfakcja !
Raz jeszcze pokazuje to, że ludzie są na ogół zwolennikami Wolnego Rynku - z jednym drobnym wyjątkiem: branża w której pracują, powinna być przed działaniem Rynku chroniona!
Prosze zauważyć, że pojawienie się "Dziennika" wymusiło obniżkę ceny "GW" z 2.80 do 1.50 zł. Czyli: paruset współpracowników "GW" straciło - paręset tysięcy Czytelników zyskało. Przez tydzień odłożą 6 x 1.30 zł = 7.80 zł - i nagle wielu stać będzie, by kupić i "Angorę", i mój "Najwyższy CZAS!"... Albo inne pismo. Albo lepsze mleko dla dzieci. Alkbo dwa piwka.
Czyli: straci paruset ludzi - zyska paręset tysięcy plus ci, co sprzedadzą dodatkowe pisma, mleko czy piwo. Miliony ludzi. Dzlaczego Rząd tak często broni producentów przed Wolnym Rynkiem?
Zobaczmy ile "GW" straciła. Powiedzmy, że po obniżce na jednym egzemplarzu zarabiają tylko 5 groszy. Co oznacza że przedtem zarabiali 1,35. Mieli zysk 27 (dwadzieścia siedem) razy większy.
Rozumiecie, dlaczego te harpie chcą Wolnego Rynku wszędzie - ale nie na własnym podwórku?
Przy okazji: "GW" może pomstować na niemiecki kapitał. Gdy jednak ktoś nazwie ją "żydowską gazetą", to się obraża, a czasem pozywa do sądu. Dlaczego?
No, bo tu chodzi o "obywateli Niemiec" - a tam o "narodowość". Redaktorzy "GW" pochodzenia żydowskiego są przecież obywatelami RP i wytykanie im pochodzenia to "szowinizm".
To znaczy, że nie liczy się narodowość tylko obywatelstwo?
Tak - odpowiadają postępowi Jewropejczycy.
OK. Przed tygodniem napisałem, że Przedsiębiorstwo "Holokaust" wyłudza miliardowe, nienależne odszkodowania. Dostałem dwa e-maile protestujące: dlaczego "nienależne"?
Dlatego, że pomordowani Żydzi byly obywatelami II RP - a nie państwa Izrael!!!
Wszelkie odszkodowania, jakie zapłaciła była RFN, powinny były zostać wypłacone Polsce - a nie Izraelowi (czy Światowemu Kongresowi Żydów)! I to jest zupełnie oczywiste.
Erez Izrael tłumaczy, że ci Żydzi na pewno wyjechaliby do Izraela. A skąd to wiadomo? Do obcego państwa? Tysiące kilometrów? W obcy klimat? Pod kule Arabów| A gdyby nawet - to jeśli obywatel III RP zostanie zabity w Norwegii i rząd Królestwa Norwegii wypłaca odszkodowanie - to wypłaca je III Rzeczypospolitej czy Stanom Zjednoczonym? Choćby zabity nie tylko zamierzał wyjechać do Ameryki, ale złożył już podanie o wizę emigracyjną?
Jeśli ŚKŻ tłumaczy, że ci Żydzi "czuli się bardziej związani z (nieistniejącym wtedy jeszcze!!!) Izraelem niż Polską - to niech uważa: daje tym samym zielone światło nacjonalistom, którzy twierdzą że np. Żydzi pracujący w "Gazecie Wybiórczej" są bardziej lojalni w stosunku do Erez Izrael niż do III Rzeczypospolitej!!!
Proszę zauważyć jednak, że np. pisujący w "GW" Konstanty Gebert (ps. Dawid Warszawski) regularnie atakuje państwo Izrael (za złe obchodzenie się z Palestyńczykami - i za to, że powoli likwiduje tam socjalizm). Ale wszystkie odłamy Żydów (poza jednostkami typu prof. Norman Finkelstein, autor książki "Holocaust Enterprise"....) są zgodne co do jednego:
Pieniądze - to się Żydom na pewno należą!
Stąd taki chóralny atak na Stanisława Michalkiewicza. Póki pisał w małym nakładzie w Najwyższym CZAS!ie nie atakowano go, by sprawy - broń Boże - nie nagłośnić. Ale gdy to powiedział przed dwumilionowąpubliką...
Cóż: "Gdy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze!...
Jeden z lepszych felietonów JKM w ostatnim czasie, jeśli przy przepisywaniu popełniłem jakieś błedy to tylko z winy mojej gorączki:/
Ale przecież w Cracovii procentowo grało znacznie więcej Żydów niż pisało Żydów w polskich gazetach.
Jan Paweł II zdecydowanie potępił antysemityzm. Kto jest antysemitą jest wrogiem nauki Jana Pawła II, patrona naszego klubu w którym grało wielu przedstawicieli narodu Żydowskiego. A więc jest również przeciwnikiem stuletniej tradycji Cracovii !!!!
Geopijatyku: tu nie chodzi o zydow, JKM nie jest rasista, ale trzemu k**** niby izraelici maja dostawac jakies odszkodowania, jesli Hitler zabijal glownie Polakow.
Zydzi, a nawet nie zydzi, tylko izraelici chca zmieniac historie, stawiajac Polakow jako sprawcow holocaustu, zeby zrobic dla siebie samych miejsce wsrod jego ofiar.
Geo na czym według ciebie polega antysemityzm ??
Chyba na tym samym co antypedalizm (strach przed 3% mniejszością w ogóle, z czego 1% "aktywnych politycznie", przy 99% siedzącej cicho) czy (np z punktu widzenia Szombierek) naty bytomsko polonizm, czyli na robieniu z igły widły
no to Dinth dojebać im, przecie Żydów zabijali Niemcy a nie Polacy!!!
Sorry, ja jestem lekko drinknięty (ma tu jeszcze przyjść kilka osób z odpowiednim sprzętem potowarzyszyć mi w tych ostatnich dniach wolności, ale jakoś ich nie widać, powiedziałem im, że o 24.00 jak nikt nie przyjdzie zamykam drzwi i spadam spać). Ale o czym chciałem mówić. Mi tu łep pęka od tych układów, koneksji. Chciałbym to uprościć do dwóch biegunów: Ciemnogród (Rydzyk i spółka) i Lewactwo (Michnik i spółka)> Radio Maryja kontra Gazeta Wyborcza. Nie da się tak?
14 dni później
w temacie o samobójstwie pewnego przeżuta Dinthalion napisał do świeżo upieczonego męża:
[i]"A po trzecie jak chcesz dyskutowac na temat redwatcha to moze sie przeniesiemy do sporow polityczno ideowych a nie sprzeczajmy sie w watku o smierci jednego z nas."[/i]
i słusznie. w końcu geneza ten temat powstał po to, by nie zaśmiecać innych tematów dyskusjami politycznymi. a więc do rzeczy:
przejrzałem tę stronę, i powiem Ci jedno Dinth - nie było nikogo bardziej antylewicowego i antyliberlanego w retoryce niż naziści.
[quote]pewnego przerzuta[/quote]
Tak naplujcie mu w twarz teraz bo juz go nie ma wsrod nas.
No ale skoro naziści i faszyści byli antyliberałami i socjalistami (nie tylko z nazwy), no to byli w znacznej mierze lewicowcami.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)