klubu, którego piłkarze (twierdzę, ze "nie bez powodu nie bez przyczyny " :) mają na koszulkach między innymi wymowne słowo "[b]kable[/b]", zamieszczony w dzisiejszym wydaniu GW, z pewnego punktu widzenia, powinien być i dla nas Pasiaków choć trochę ciekawy. Treść wywiadu byćmoże wklei nasz forumowy kolega, przedstawiciel wspomnianego wydawnictwa, "nickowy" imiennik poskromiciela naszych gospodarczych aferzystów - Romana G. syna Macieja. Zebrało mi się trochę na żarty, ale w/w artykuł odsłania trochę kulisy zarządzania, finansowania i funkcjonowania klubu piłkarskiego, co więcej - sportowej spółki akcyjnej, której standardy jak na razie (mimo wszystko) jeszcze są przed naszą Cracovią (oczywiście tylko po drodze do glrofikujących sukcesów :) Otóż wypowiedzi Pana Bogusława C. dla znakomitej większości obserwatorów krakowskiej sceny piłkarskiej mogą być nawet zaskakujące. Zaskakujące datego, że w dużej mierze przeciwstawiają się dotychczasowym opiniom i przypuszczeniom na temat tego co dzieje się w drużynie, między trenerem a zarządem etc. Dlaczego miałoby nas interesować akurat to co na pierwszy rzut oka w ogóle nie powinno? Wystarczy na ten wywiad popatrzeć jako na fakt, który dotyczy pewnego klubu piłkarskiego, najlepszego (generalizując oczywiście tylko niektóre względy :) w naszym kraju i wyciągnąć wnioski. Wnioski na temat tego, jaki jest stosunek właściciela/prezesa do swojego klubu (a jaki tylko np. zdaję się być), jak dalece czasami potrafią odbiegać od rzeczywistości opinie kibiców (których to w owym przypadku niestety w moim rodzinno-służbowym otoczeniu nie brakuje :( ) na temat zdolności, przydatności czy "nosa" trenera, ile przeciętny kibic może być mylny co do przyczyn znajdowania się w składzie tego a nie innego zawodnika etc. Oczywiście między wierszami wypowiedzi Prezesa Cupiała można jasno odczytać, że tylko z dobrej woli i Bóg wie jeszcze jakich przyczyn Pan Trener Henryk zostaje jeszcze w klubie. Byćmoże po wyliczeniu mu długiej listy grzechów (wysyłania niedawno Cantoro do Tłoków Gorzyce, "Franka" na Cypr, odpadnięcia z Valerengą i Dynamem i tym podobnych kompromitacji) ostatecznym celem tego wywiadu jest wymuszenie na trenerze samodzielnej, honorowej dymisji... Dowodem na twardość i na nadchodzące, decydujące dla owego klubu-spółki, czasy, niech będą ostatnie zdania wywiadu, w których, w przypadku niezaistnienia progresu wyników na arenie europejskiej w najbliższym czasie, prezes poddaje pod wątpliwość sens dalszego istnienia tej instytucji jako spółki wchodzącej w skład finansowego giganta jakim jest Telefonika Kable SA.
Mam nadzieję, że potrafimy uczyć się na błędach choćby największego wroga i wyciągać wnioski, analizować drogę, którą przypuszcalnie chcemy iść (albo podobną) i dzięki nim być mądrzejszym. Nie jest tajemnicą, że prezes Cracovii bywa na widowni Wisły przy okazji ciekawszych wydażeń sportowych i myśli nad tym co zaobserwuje. Myślę, że i w Cracovii znalazłoby się kilka analogicznych zależności pomiędzy ludźmi zarządu i ludźmi drużyny w dowolnej ich konfiguracji. Na pewno nie jeden z Was nawet nie ma pojęcia ile konktraktów naszych piłkarzy czy sztabu drużyny jest zależnych (czytaj "nie do przeskoczenia") od np. Pana Wiceprezesa Jakuba, albo kto tak na prawdę jest autorem którego transferu, ojcem umowy z tym i tamtym sponsorem. Przykłady można by mnożyć. Nie oskarżam tu nikogo o nic złego, ani tym bardziej o działanie na szkodę Klubu Sportowego, ale wiem jak wiele nam, zwykłym kibicom WYDAJE SIĘ a jak wiele jest w rzeczywistości zupełnie inaczej. Mamy szansę przejść podobną drogę jak spółka Pana Cupiała i mamy wielką szansę przejść ją szybciej i mniej boleśnie i mieć lepsze wyjście z zakrętu, z którego oni teraz wychodzą!
Wiadomość zmieniona (03-12-04 20:16)
-
-
Wywiad z prezesem...
Na główne z tym!!!!
a propo`s wywiadu:
Wyjście Telefoniki ze spółki będzie jednym z piękniejszych dni w moim życiu.
Od lat na to czekam i wierzę, że tak będzie. Każda ich porażka, każdy stracony punkt mnie cieszy. I wiem, że przybliża do olania ich przez Cupiała!!
Może rzeczywiście na główne forum...
Jaśnie panie podpisuje się pod twoim postem rękami i nogami.100% racji.Każda porażka tych świń działa na mnie jak balsam -zwycięstwo ormowskiej wisły jest mi solą w oku.Mam nadzieję że doczekamy szybko tych dni jak łysy cap c powie dość.Zapanuje w naszym mieście ogromna radość-chłopek wiejski ze sławkowa wróci do kabli i pod kantor na królewskiej (gdzie jako cinkciarz praktykował).
potter ale masz kompleksy!!
Może jednak nie na główne... ech
Bart:
Wracając do meritum. Mam 2002% poparcia dla Profesora. Wiem, że każda jego decyzja będzie dla dobra Cracovii i jednocześnie ComArchu.
My szaraczki nie wiemy o wielu sprawach i decycjach. Docierają do nas niejednokrotnie szczątkowe informacje nt niektórych wydarzeń w Klubie. Na ich podstawie powstają różne mity o funkcjonowaniu Cracovii.
Na dzień dzisiejszy jest więcej niż dobrze. Mam nadzieję, że tak zostanie na wieki!!
temat na główne forum !!!
STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
Krzywdy które ludziom w [b]Ożarowie[/b] wyrządzili, wracają do nich z zdwojoną siłą....
Dziwie się ,że jeszcze prezes Cupiał chce inwestować w Wisłe .Wymienię dlaczego nie powinien tego robić:
1/ Kompromitujące wyniki zespołu na Arenie europejskiej( porażki z Valerengą ,Dinamem,oba przegrane mecze z Realem)
2/Kurczowe trzymanie się stołka trenerskiego ,przez trenera Kasperczaka
Nie wiadomo czy chodzi o kontrakt, a może o coś więcej czego jeszcze nie wiemy.Przecież Prezes Cupiał nawet zrywając kontrakt bez problemu wypłaciłby odszkodowanie ponieważ pieniądze dla niego większej roli nie odgrywają.
3/Niesnaski w klubie zmiana prezesa Czerwińskiego ,który nie zabardzo wie dlaczego został zwolniony mimo dobrej pracy w tym klubie.Niejasna jest rola pana Huberta Praskiego który rządzi klubem według swojego mniemania nie licząc się z innymi.
Wkrótce Pasy Liderem Ekstraklasy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Taaa
A ja sie pytam o so chozi?
bart twoj post otwierajacy ten watek zadzialal jak zmieszanie kijem w zamulonym stawie.
Panowie dyskutowanie na ten temat na tym forum ale przede wszystkim w stym stylu nie przystoi...
Jesli juz cos wogole z tego wszyskiego dla nas wynika to i tak jeszcze sie nie wydarzylo. Po drugiej stronie trwa jakis proces ale jeszcze sie nie zakonczyl i nie ma jeszcze zadnych istotnych efektow, no wiec po co.
W mojej opinii ten wywiad to tylko element strategii negocjacyjnej. I jedyne co o tym sadze to to że Cupial najprawdopodobniej jednak nie zwariował (w sumie szkoda).
Ale to chyba jednak nie jest temat nad jakim powinnismy sie rozwodzic...
Niech se psy same srają w swój własny kojec.
[img]http://www.cracovia.strefa.pl/sygnaturki/J_K.jpg[/img]
CRACOVIA - pierwszy Mistrz Polski (1921), jedyny Mistrz Galicji (1913)
CRACOVIA 1906 - na zawsze pierwsi
zenujace wypowiedzi niektorych:-(
Po przeczytaniu wywiadu podzielam opinię raf_jedynka, że jest on tylko elementem profesjonalnej strategii negocjacyjnej z trenerem Kasperczakiem. Jeśli wierzyć słowom właściciela Telefoniki, poprzednie umowy z trenerem nie były profesjonalnie przygotowane. Albo może profesjonalnie przygotowane były, ale profesjonalnie zawarte już nie. Wówczas zadziałał zapewne osobisty czar doświadczonego trenera.
Trener Kasperczak nie komentuje i czeka na spotkanie
Wczoraj od rana, po ukazaniu się w "Gazecie Wyborczej" wywiadu z właścicielem Wisły Kraków SSA Bogusławem Cupiałem, dziennikarze usiłowali nakłonić Henryka Kasperczaka do komentarzy.
Trener konsekwentnie odmawiał zadośćuczynienia tym prośbom, postanowił bowiem cierpliwie czekać na zapowiadane spotkanie z Bogusławem Cupiałem, aby od niego bezpośrednio usłyszeć to, o czym przeczytał, a przy okazji przedstawić - bez pośredników - swoje stanowisko w poruszanych sprawach. Tak wyobraża sobie lojalność wobec właściciela, z którym podpisał kontrakt. Nie chce, żeby ktoś postronny wnikał w istotne dla przyszłości klubu problemy drużyny, piłkarzy i jego samego - szkoleniowca.
Tym zasadom stara się być również wierny Bogusław Cupiał. Musi się stać coś szczególnie ważnego, aby unikający rozgłosu właściciel Tele-Foniki Kable SA i Wisły Kraków SSA zgodził się na udzielenie wywiadu. Jeśli to czynił w przeszłości, to jedynie w przełomowych dla firmy lub klubu momentach, takich jak: rozostanie ze wspólnikami Zbigniewem Urbanem i Stanisławem Ziętkiem czy protesty i strajki w przejmowanej fabryce w Ożarowie.
Nadal nie wiemy, czy mistrzowie Polski w piłce nożnej będą mieć nowego trenera, czy też nie, co stanie się z czołowymi zawodnikami: Maciejem Żurawskim, Mirosławem Szymkowiakiem, a także z kuszonym przez FK Moskwa Damianem Gorawskim.
Najważniejsze, wręcz strategiczne dla Wisły decyzje właściciela ciągle przed nami. Bo przecież ci, do których Bogusław Cupiał ma największe pretensje o niepowodzenie w Pucharze UEFA z Dinamem Tbilisi, czyli piłkarze, nie zgodzili się, przynajmniej na razie, na zamrożenie 30 procent płac do czasu zdobycia kolejnego tytułu mistrzowskiego.
Być może, po rozmowie z właścicielem, orędownikiem takiego rozwiązania będzie Henryk Kasperczak i namówi do tego także podopiecznych.
Jest raczej pewne, że przy Reymonta wiele się jeszcze zdarzy, a przebieg wypadków może być bardzo zaskakujący.
Źródło: Dziennik Polski - (SAS)
Ja myślę, że piłkarze Wisły powinni podkulić ogon pod siebie i cieszyć się, że Cupiał potraktował ich w sumie łaskawie. Drużyna jest ewidentnie przepłacana jak na osiągnięcia, wstrząs dla nich powinien być zbawienny. Niektórzy znajomi z tamtej strony o ew. sprzedaży Szymkowiaka mówią: "Do Crystal Palace za milion? cudownie, niech idzie choć za 500 tysięcy".
Jaki morał z tego dla nas? Taki, że Filipiak przyjął o niebo lepszą strategię niż konkurencja. U nas wszyscy są zadowoleni, a jest szansa, że będzie jeszcze lepiej. Za połowę tych pieniędzy.
docent!U Was jest za trzy razy mniej stąd i wynik jaki uzyskaliście jest taki a nie inny.Bliżej baraży niż pucharów.Bez wzmocnień nie macie szans na miejsce na pudle.Chociaż w naszej b.słabej lidze wszystko jest możliwe.Żeby załapać się do pucharów trzeba mieć ustabilizowany skład i jak najmniej wpadek typu Łęczna czy Katowice. Rajd Gizy między stojącymi zawodnikami Polonii(nie umniejszając Gizie) to za mało.Co do Szymkowiaka to mimo wszystko wolałbym żeby został bo nikt tak w Polsce nie podaje prostapadłych piłek.
Dodo - podaje, Vuko. Ktory nie jest tak placzliwy jak Szymkowiak i czesciej trafia do siatki.
Kasperczak jako menedzer byl kompletnym niewypalem. Obnazylo to bardzo dobrze Tempo. Wisle potrzebny jest ktos taki jak Wdowczyk - czlowiek z charakterem,ktory w gwiazdkach wyzwoli walke,wscieklizne. Tego im brakowalo w pucharach.
Do Kaspra mam więcej zastrzeżeń niż tylko Vuko(którego zresztą chętnie bym widział w Wisle).Porażka z Tbilisi obciąża go moim zdaniem bardziej niż samych piłkarzy.Błednie ustawił ich w pierwszym meczu(Kukiełka zamiast Cantoro) , nie reagował nawet przy 2:0 (siedział spokojnie w budce i nie wychodził z niej , smialiśmy sie że ma tam klimę więc po co będzie wyłaził na upał).W Gruzji po stracie bramki i Baszczyńskiego znowu puścił Kukiełkę zamiast dać Kuźbę do ataku a Żurawia do pomocy.Szymkowiak może i jest płaczkiem ale razem Mauro tworzą najlepszą parę pomocników.Bez Cantoro Szymek jest wart 50%.Co do menedżerki Heńka to nawet nie chce mi się gadać.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)