Czy ja na prawdę muszę oglądać mecze naszej reprezentacji komentowane przez tego pana.
Po pierwsze, w prostacki sposób zagadywał hymn walijski(choć raczej przez ignorancje niż złośliwość).
Po drugie nagminnie mylił Szymkowiaka z Włodarczykiem, a potem Milą i Belamy'ego z Savage( po jaką cholerę wozi tyłek 2 tysiące kilometrów za pieniądze podatników, jeżeli nie potrafi rozróżnić piłkarzy z odległości kilkudziesięciu metrów, mi przez telewizor udawało się to o wiele lepiej, a nie mam sokolego wzroku) Blodyn jest blondyn!
Po trzecie: każde zagranie, a nawet chęć kopnięcia piłki przez naszych było:"doskonałe, cudowne" itp. itd, nawet jak rozpaczliwie wybijaliśmy piłkę na oślep z własnego pola karnego (taki polski styl gry?)
Po czwarte:niemiłosiernie małpuje nowomowę stworzoną przez PP. Kołtonia i Borka w Polsacie: dograł, zgrał itp.Za moich czasów piłkarze po prostu do siebie podawali
Po piąte: Cały mecz komentuje bez budowania jakiejkolwiek atmosfery ( o Panie Ciszewski !), a na koniec kiedy mecz jest praktycznie wygrany i gdy Krzynówek strzela piękną, nieprzeczę, bramkę DRZE się tak niemiłosiernie jakbyśmy Brazylii strzeli zwycięską bramkę w doliczonym czasie finału MŚ.
I jeszcze uwaga osobista natury ogólnej. W dalszym ciągu jesteśmy bardzo słabą reprezentacją, która tylko wygrała z jeszcze słabszą (półamatorami). Odrzućcie nadzieję, że z tym trenerem i z tymi gwiazdkami jesteśmy w stanie zwojować coś na arenie międzynarodowej. W barażach, o ile nie pokpimy sprawy na wiosnę, trafimy na Słowenię, Turcję lub coś podobnego i będzie po ptokach. Przyjmuję zakłady.
-
-
Szpakowski:niech ktoś go zabierze!!!
off topic: wygodne są te mebelki :)
Dzięki Dementor
a ja tam lubie jak on komentuje.. jest z czego sie posmiac :)
Nie gtx ma poczęści racje.Z tym myleniem się to naprawde gość przesadzał.Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie meczy bez jego komentarzy.Długo już pracuje w tej branży i naprawde robi to dobrze.I nie zaczynajmy go krytykować po jednym złym meczu,każdy może mieć zły dzień.
gtx, piszesz że mamy słabą drużyne. Może nie jest to drużyna z najwyższej światowej półki, ale nie przesadzaj. Nie wiem co musi nasza drużyna zrobić żeby Polacy na nią nie narzekali. W 2 trudnych meczach wyjazdowych strzelili 6 bramek i zdobyli komplet punktów. Czy to naprawde nie wystarczy? Nie zapominajmy również że nie trzeba wygrywać grupy żeby wejść do MŚ.
Awans z Europy (14 drużyn).
1 Niemcy (gospodarz)
8 Zwycięzcy grup
2 najlepsze zespoły z II miejsc
3 (baraże)
Ja zważywszy że mamy 3 wyjazdowe zwycięstwa uparteuje naszą reprezentacje jako najlepszą drużyne z 2 miejsc. Mamy słabą grupe i trzeba to wykorzystać co nasi narazie robią znakomicie (3 mecze wyjazdowe wygrane).
Również nie sądze że Turcja czy Słowenia są od nas lepsze.
Więc o co ten zakładzik????
Co do Szpakowskiego to nie narzekajmy, są gorsi!
Szpakowski jest moim zdaniem beznadziejny. Pod każdym względem. On swoim mało odpowiedzialnym pseudointelektualnym ględzeniem nigdy nie stworzy atmosfery meczu.
A ja go tam lubie :)
Szpaku rulezz !!!
Ja tesh lubie jak darek komentuje bo inni to sie nieznaja na Piłce
To już nie jest ten sam Szpakowski , ale wciąż nie ma konkurencji. Przyznam , ze wczoraj też momentami nie mogłem go słuchać. A już do szewskiej pasji doprowadzało mnie wychwalanie pod niebiosa każdej , najprostszej interwencji Dudka , który moim zdaniem bramkarzem jest średnim...
Ja tez lubie jak on komentuje. Co do punktu 5 porownaj sobie atmosfere budowana przez Szpakowskiego a ....Basalaja czy Jasine. U nich wlasnie nie ma kompletnie atmosfery a szpaku nadrabia wlasnie te bledy w nazwiskach itp. tym ze zyje przed mikrofonem.(moze troche przesadza czasami)
Zawsze chcialem zobaczyc jego twarz jak na zywo komentuje jakas wazna bramke dla Polakow....:)
Franc napisał(a):
>
> Więc o co ten zakładzik????
> Co do Szpakowskiego to nie narzekajmy, są gorsi!
Zakładzik może być o duuuużeee piwo.
Masz rację są gorsi od Szpaka, np. Basałaj. Jasina moim zdaniem jest nieco flegmatyczny, ale za to nie wygaduje bzdur do mikrofonu. Współczuję młodszym kolegom, że nie słyszeli na własne uszy śp. Jana Ciszewskiego. To był prawdziwy mistrz mikrofonu.
Uważam,że poziom relacji piłkarskich na Polsacie jest na razie nieosiągalny dla TVP. Kołtoń i Borek po prostu znają się na piłce.
Moj ulubiony text z tego meczu to ja w 90 minucie szpaku powiedzial ze :"wierze ze zwyciezamy ten mecz".kuroizum ,jest 3:1 a facet nie wie co jest grane?
Gość już na MŚ w Meksyku, czyli 18 lat temu wygadywał najróżniejsze głupoty, żeby wspomnieć tylko "nogi ciężkie jak z waty" i "młyn na wodę"
Panowie,
najwazniejsze, ze wreszcie udaje mu sie komentowac mecze, ktore wygrywamy (chyba juz gdzies to napisalem), bo dno osiagnal zanim na pewien czas wylecial z anteny i komentowal glownie porazki.
Coz do swady z jaka komentuje mecze w C+ chocby ligii angielskiej to mu duzo brakuje.
Póki w TVP nie ma nikogo lepszego... same nudziaki komentują mecze jak co najwyżej zawody curlingu. Mecz ze Szpakowskim ma atmosferę jakby każdy był o mistrzostwo świata, a mecze komentowane przez tych innych (nawe finały MŚ) są jak Polar Wrocław - MKS Mława.
Wydaje mi się, że dla kibica piłki warunkiem koniecznym na dobrego komentatora powinno być umiejętne tworzenie przez niego atmosfery święta piłkarskiego i meczu wyskokiej rangi, a nie doskonała wiedza czy stoicki spokój. Mecze ze Szpakowski ogląda się (nawet podświadomie) z ogromnym zaciekawieniem (nawet dzięki jego pomyłkom i wpadkom, które budzą wesołość i podtrzymują koncentrację widza na tym co ogląa :) a mecze Jasiny czy Basałaja ogląda się jak Klan.
gtx:
[i]Współczuję młodszym kolegom, że nie słyszeli na własne uszy śp. Jana Ciszewskiego. To był prawdziwy mistrz mikrofonu.[/i]
Podzielam tą opinię. Niezapomniany Jan Ciszewski tworzył klimat meczu, jakiego od tamtego czasu nie tworzy nikt. Też czasem, jak każdy, popełniał pomyłki, czasem wyprowadzał z równowagi, ale jak komentował to przed telewizorem czuło się zapach stadionu. Facet nie był przesadnie grzeczny, ale żył piłką, po prostu czuł ją. Był znacznie lepszy od Stefana Rzeszota.
Szpakowski wówczas zaczynał. W porównaniu z Ciszewskim jako taki pseudo intelektualista, picuś-glancuś. Po przyzwyczajeniu się do poziomu pracy Ciszewskiego i klimatu jaki tworzył nigdy nie byłem w stanie Szpakowskiego zaakceptować. To zupełnie inna historia, nieporównywalna, różnica dwóch klas. A Jasina i Basałaj to rozpacz, do której nie wypada nikogo porównywać.
Nie przepadam za Szpakowskim
(inna rzecz, że globalnie nasi komentatorzy sportowi... spuśćmy zasłonę milczenia; a kto pamięta Tomaszewskiego? To była klasa - tyle, że on nie komentował piłki nożnej)
ale chciałbynm podkreślić jeden ważny czynnik, o którym jakoś mało kto pisze.
Chodzi mi o wymowę obcych nazwisk - gdzie nasi sprawozdawcy, ze Szpakowskim na czele, wyczyniają straszne rzeczy - nie mówię, jeśli chodzi o egzotyczne języki, ale angielski?
To, co Szpakowski wyprawiał i wyprawia z niektórymi angielskimi nazwiskami, woła o pomstę do nieba - Lineker na przykład - z uporem maniaka wymawiał to tak, jakby było to pisane po polsku - dlaczego wobec tego mówi (poprawnie) Ouen a nie Owen - przez "w"? Uważam jego - nazwijmy rzecz po imieniu - leckeważenie obowiązków za skandal. Przecież dostaje za tę pracę (komentownaie) spore pieniądze, jest za granicą - co za problem zapytać innych, tubylców: "jak to się wymawia"? Potem jego błędy powatrzają inni, ci co słuchają komentarzy w tv.
gtx, rozumiem że zakład jest o wejście naszych do MŚ? A więc ide na to w ciemno. Może być u duże piwko :)
Szpakowski atmosfere robi całkiem niezłą, przeżywa mecz i dla mnie tym nadrabia swoje błędy.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)