Choć Cracovia zajmuje wysokie siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów, nie zachwyca swoją grą. Po ostatnim meczu schodzących piłkarzy, w tym Wojciecha Ankowskiego, który nie strzelił rzutu karnego, żegnała spora porcja gwizdów.
Prof. Janusz Filipiak: Ja również się denerwuję w takich sytuacjach, lecz taki jest urok sportu. Jeśli drużynie dobrze się wiedzie, to wszyscy biją brawo i są zadowoleni. Rozumiem kibiców, którzy są rozczarowani, że nie jesteśmy Jagiellonią Białystok i nie prowadzimy w tabeli drugiej ligi. Jak nie idzie, to kibice wywierają presję i nie ma litości - mają prawo gwizdać. Teraz trenerzy i zawodnicy muszą intensywnie myśleć, co zrobić, żeby poprawić grę.
Trenera Stawowego denerwują podpowiadacze, którzy mają swoją koncepcję zmiany stylu gry Cracovii. W kuluarowych rozmowach wymienia się nazwiska Franciszka Smudy, Mieczysława Broniszewskiego i Bogusława Kaczmarka. Czy z którymkolwiek trenerem prowadził Pan rozmowy w sprawie ewentualnego przejęcia drużyny?
- Absolutnie nie było żadnych rozmów z kimkolwiek. Może inni to robią bez mojej wiedzy, ale to nie ma najmniejszego znaczenia. Dopóki daję pieniądze, to ja będę decydował o tym, kto jest trenerem. Nie oznacza to, że podbijam decyzję. Nie rozumiem ludzi, którzy nie wkładają w ten interes swoich pieniędzy, a chcą się wtrącać. Męczą mnie plotki i chcę je uciąć.
Czy to oznacza, że nie będzie zmiany trenera?
- Zdecydowanie zaprzeczam pogłoskom o zmianie trenera w Cracovii. Wojciech Stawowy pozostanie na swoim stanowisku zgodnie z kontraktem - do końca czerwca przyszłego roku. To, że kibice gwiżdżą, nie oznacza rewolucji.
Próbował Pan coś doradzać trenerowi Stawowemu?
- [b]Przyznaję się do grzechu. Próbowałem wpływać na trenera, choć bardziej była to troska niż polecenie. Każdy kibic lubi się wtrącać i decydować, kto ma grać, a kto nie. Już tego nie zrobię, moje rady są do kitu[/b]. Niech każdy robi to, na czym zna się najlepiej. Trenera rozlicza się po wynikach i miejscu w tabeli. Nikt poza Stawowym nie powinien decydować o taktyce ani o składzie drużyny. To jest dobre i złe dla trenera, bo albo cały splendor, albo gorycz porażki spada wyłącznie na niego.
Czy piłkarze są zmobilizowani do gry?
- Kibice już się o to za nich postarali. Są maksymalnie skoncentrowani i nie trzeba ich dodatkowo kopać.
no to chyba wiadomo skąd wzięły się pewne decyzje personalne przed meczem z Błękitnymi :))
no może nie decyzje ale sugestje :))
-
-
Wywiad z prof. Filipiakiem
Bogu dzieki, ze taki facet dowodzi. Ma jaja!
Cale szczescie , ze Profesor tym dowodzi! Cracovie zawsze rozkladalo to ,ze bylo 150-do decydowania oraz fakt ,ze jak sie kichnelo w klubie to za 15 minut na rynku wiadomo bylo kto kichnal.
Ja juz w niedziele na meczu slyszalem plotke ze WS leci. Jak widac wszystko sie w klubie na lepsze zmienia:-)))))
Brawo Panie Profesorze! Nie poddaje się Pan emocją. Tak trzymać!
Bez względu na to czy Stawowy jest do zmiany, czy nie jest - cieszy konsekwencja Profesora w tym, że On daje kasę i On rządzi!
Zresztą trudno by było inaczej!
Rany, ile lat czekałem na to!
To jak czapkujecie na tym forum Filipiakowi jest tak przeslodzone ze cale przedszkole by sie pozygalo. Brawo Profesorze Filipiak (bez sensu uzywanie tytulu), jest pan wspanialy Profesorze Filipiak, jaki pan madry Profesorze Filipiak. Wiem ze zaraz znajdzie sie zgraja ktora sie na mnie rzuci zeby pozrec, ale mowie wam jak to wyglada dla osoby postronnej i nie mam zamiaru odpowiadac na wasze riposty ani czytac ile dobrego zrobil dl Cracovii Profesor Filipiak. Mozna do kogos miec szacunek ale bez przesady i bez onoszenia sie z tym.
Pozdrawiam
Sam byś tak robił, gdybyś spędził tyle lat w stanie beznadziei.
Wiesz, poza tym Profesor da się lubić, nie stroni od rozmów z kibicami, jest praktycznie na każdym treningu (a chyba ma coś też do roboty), nie chowa się za podwójną gardę ochroniarzy na meczu itd.
Sam byś tak robił, gdybyś czekał 20 lat na światełko w tunelu, które może oznaczać pierwszą ligę. W końcu Pogoń przez ostatnie 25 lat grała chyba 3-5 sezonów poza ligą (nie sprawdzałem, bynajmniej nie z braku szacunku, ale czasu).
Sam byś tak robił gdybyś musiał przegryzać gorzkie porażki z Boguchwałami, Kańczugami itd. (moze jakaś kwarantanna Pogoni w celach naukowych - zacznijmy od porażki z Zorzą Dobrzany?)
Poza tym tu brakowało zawsze jakiegoś centralnego ośrodka władzy. Prezesi jak byli, to zawsze byli uzależnieni od jakichś innych grup, które niekoniecznie miały kasę na realizację pomysłów. Teraz jest Filipiak - wartość sama w sobie!
Don Felipe = Roma locuta causa finita (tak a propos Stawowego)
Żal ci @!#$ ściska Itsme bo trudno do sklepikarza i straganowca dopasować jakiś tytuł naukowy.
Itsme - wybacz ale wali mnie co masz do powiedzenia na ten temat.
Szanuje Twoje rozsądne (przeważnie :-)) wypowiedzi, ale tym razem trafiłes kula w płot. Nie czujesz pewnych subtelności. Pozwól mi okazywać moje sympatie i antypatie tak jak mam na to ochote...
Tyle!
Tytuł nie ma tu nic do rzeczy, sponsor może być i straganowcem byle inwestował w klub.
no ale jak już ma tytuł to chyba nalezy go używać....
Marco* zazwyczaj za tytułem naukowym idzie inteligencja i pewna klasa
( wyjątki potwierdzają regułe) i ja wolę mieć do czynienia z takimi ludźmi.
A szacunek profesorowi Filipiakowi zależy się bezdyskusyjnie nie tylko za kasę którą łoży na klub ale za klasę i kindersztubę ktorej tak wielu dzianym facetom brakuje!
Zanim sam skomentuję (później nieco) - to wyjaśnienie dla Itsme:
primo: od pierwszych chwil obecności Profesora Filipiaka, tak się utarło, taki obyczaj, że doń się tak zwracamy, to już niemal "ksywka" a nie jakieś tam czapkowanie...
secundo: to nie tylko współwłaściciel Klubu, główny sponsor etc. - ale również autentyczny KIBIC. Czy widziałeś kiedyś człowieka pełniącego ww. role a jednocześnie ciągnącego doping na trudnym meczu? Nie? A ja i wielu z nas widziało, właśnie w wykonaniu Profesora Filipiaka....
terzio: Sądzę, że jesteś na tyle oczytany, że wiesz co to "krakowska tytułomania". To taki u nas obyczaj, zasada dobrego wychowania - jak ktoś ma tytuł to zwracająć się do niego lub mówiąc o nim, tenżesz tytuł się wymienia.
Tak MUSI BYĆ prof. daje kase i decyduje kto odchodzi itd. jedynie może wysłuchać czyjejs rady i na tym koniec , zresztą ogłosił to publicznie i chwała Mu za to. A co do Pogoni to może niech sie ktoś inny wypowie a nie kibic klubu który dał @!#$ piotrcovii i burakowi nr.1 ptaszkowi.
Itsme ...
fajny chłop z Ciebie to Ci coś napiszę ...
Biłgoraj wiosna tego roku , godzinę przed meczem stoimy z kumplami na stadionie obok nazwijmy to budynku klubowego gospodarzy pojawia się bus z naszymi działaczami i sponsorami wśród nich jest oczywiście Profesor podchodzi do nas trzymając puszkę piwa w dłoni wita się i z uśmiechem mówi: " przepraszam , że jestem z piwem bo pownienem dawać tutaj przykład ale rozumiecie na meczu jestem ..."
wnioski wyciągnij sobie sam
pozdro
KSC dobrze gadasz ale nie obrazaj Itsme. 1 gość 2. On nas nie obraza i trzyma wysoki poziom. Zasluguje na mile traktowanie.
Nikogo nie obrażam tylko jak ktoś nazywa Nas lizusami a nie zna faktów czyli tak jak Robert wyżej napisał o Profesorze ( jeżdzi na wyjazdy czesto w barwach , nie wywyzsza się a mógłby np. ptok cupiał i wielu innych prezesów czy właścicieli klubów i nie sponsorwał juz połowę Polskiej ligi jak obecny sponsor Pogoni) a to że nazywamy Go profesorem nie jest spowodowane podlizywaniem się , jak mamy do Niego mówić ??? a że rozmawia z normalnymi kibicami jak równy z równym i tak samo Nas traktuje to wymaga SZACUNKU przez duże S.
Profesor Filipiak jest OK!!!
Ciesze się że taki człowiek jest w Naszej CRACOVII!!!!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)