Myślałem, że 20 godzin po meczu będę już spokojny, ale jak poczytałem forum, to znowu mi skoczyło ciśnienie :). Jak ja to widzę (słyszę) z lewego B.
- wyjątkowo pod dachem.
Sektor D, kiedyś postulowałem, żeby przenieść młyn bo jest słabosłyszalny na reszcie stadionu. Zmieniam zdanie, niech zostanie tam gdzie jest bo jest słabosłyszalny!!!. Dodatkowo tak jak to ktoś wcześniej już sugerował proponuje obudować D ekranami dźwiękoszczelnymi. Wiem, że wielu forumowiczów chodzi na D i dopingują tak, że nie trzeba się za nich wstydzić. Są dziesiątki wpisów: "ja nie śpiewałem Legia to stara..." i nie mam powodów by w to wątpić. Niestety nie wystarczy nieśpiewać trzeba zagłuszać tak jak robił to na początku II połowy sektor B. Generalnie zero pomysłu na pozytywny doping, monotonia i wielka chęć bluzgania na przeciwnika. I jak w i innym temacie, ZABIERZCIE IM FANĘ Z OJCEM ŚWIĘTYM!!!.
B , tu w zasadzie brakuje tylko prowadzącego, bo wielki potencjał do dopingu pozytywnego jest. Kilka razy oczywiście trafił się jakiś poliglota, który próbował starego szlagieru, ale zaraz zostawał zakrzyczany przez oburzonych Kibiców.O sytuacji na A1 się nie wypowiadam, bo lepiej to zrobił na głównej stronie Karvin.
C sektor kulturalnego kibica, dał się sprowokować Ległej tylko raz pod koniec. Ciekawe tylko, dlaczego zadyma zaczęła się od strony C. Jak ten element znalazł się na C. Podobno nie można przemieszcząć się między sektorami.
Generalnie repertuał oklepany, zaangażowanie średnie, pięknie tylko w I połowie jak miało być cicho ( o ironio).Wydaje mi się, że awans piłkarski nastąpił za szybko w stosunku do awansu intelektualnego. Mentalnie kibicowanie dalej na poziomie Sieprawia i Boguchwały.
A teraz uwagi natury wychowawczej.
Przyjechało bydło z Wa-wy, to nasi musieli zejść do ich poziomu:(
Kompletnym idiotyzmem było wyśpiewywanie o Polonii, bo wiadomo było jak zareagują krawaciarze. Zamiast szanować naszą najstarszą zgodę wystawiliście Panowie z D jej imię na bluzgi tych tryglodytów. Rzucił debil z Legii flarę na flagę, a po co do k... nędzy wywiesiliście ją im pod nosem (to w ogóle nie była prowokacja co?). Jeżeli nawet oklaski dla bandy Legii wyniknęły z nieporozumienia jak krzyczeli (C... C... Cracovia) to na takie bezmózgi tylko oklaski zadziałają. Oni tylko czekają na agresję z naszej strony, brak agresji powoduje w ich szeregach zamieszanie.
Żal i wstyd po tym meczu. Jeżeli nawet Legia ma najgorszą ekipę w Polsce, to wczoraj nie byliśmy dużo za nimi.
Jeszcze raz szacunek dla Kibiców z sektora B. Dopingowanie w waszym towarzystwie to prawdziwa radość.
P.S.
Ze Świstakiem jak z Banią, na razie nie ma lepszego.
Pozdrowienia Dominik.
Wiadomość zmieniona (11-04-05 14:47)
-
-
Doping na Legii - temat zbiorczy
mowcie co chcecie ale doping byl glosny. ciekawy jestem jakie wrazenie zrobila na legionistach lokomotywa. wczoraj wiekszosc darla sie calym gardlem.
PS: "niemy doping" w pierwszej polowie zrobil na mnie super wrazenie. wystarczylo haslo jednego kolesia (siedzacego nade mna) - po chwili zaklaskaly 3-4 osoby a po kilku sekundach caly stadion.
jesli chodzi o doping Anty znad flagi Papieskiej... no coz. mialo byc uroczyste pozegnanie JP II lecz niestety rzuceni zostalismy chyba na zbyt gleboka wode. Szczerze mowiac gdyby nie wiesniackie podejscie do sprawy Legii to mysle ze nasz mlyn daloby sie upilnowac przez caly mecz bo dlugo udawalo sie go wyciszac gwizdami. Sami sie jednak doprosili o swoje. Szkoda tylko ze na nas teraz wszyscy siądą.
Ładną masz sygnaturkę Rock. No to daliśmy świadectwo :[. Masz rację lokomotywa wychodziła dobrze, przeoczyłem to, a małpy w klatce się dziwowały...
Życie Warszawy o nas: [url]http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=13&news_id=61001[/url]
gtx napisał(a):
> Kompletnym idiotyzmem było wyśpiewywanie o Polonii, bo wiadomo było jak > zareagują krawaciarze. Zamiast szanować naszą najstarszą zgodę
> wystawiliście Panowie z D jej imię na bluzgi tych tryglodytów.
Zgadzam się. To była oczywista prowokacja, w dodatku podchwycona przez prawie cały stadion. Niestety.
prowokacje były z obydwu stron, zresztą na legii piszą że nie jechali się godzić ...
mam pytanie,skąd na koronie stadionu wzieły sie (jesli to prawda) kamienie,oraz rzekome metalowe przedmioty ktorymi byli obrzucani ległonisci???
-wymysł dziennikarzy?
-kolejna klapa organizacyjna?
Może sporo osób ma tu rację z ostatnim dopingiem, było jak było, niestety moim zdaniem kluczem do sukcesu jest znajomość piosenek tupu: Naprzód Cracovio, W tramwaju... , Jestem taki jak inni, AA lub ja to intonują a tu...żenada śpiewa 15-20 osób:(( Ja swoją pracę już wykonałem przez ostatnie 3 lata (tyle się tym zajmuję)- ile zrobiłem każdy może sobie indywidulanie odpowiedzieć, na temat Legii dużo by mówić- bluzgi wyszły również odemnie...nie dlatego że ja tak chciałem, proszę mieć tego świadomość.
Hmmmm...jestem w stanie dać sobie spokój- vel. przylizany chłopaczyna, z którego wszyscy się śmieją;)) tylko pojawia się pytanie: kto? Z moich informacji wynika, iż swoją chęć spróbowania się z młynem wykazywał niejaki p. Pasożyd- jestem za nim, bo to dobry kibic, z większą od mojej siłą przebicia (może dlatego, iż nie jest ulizany)- tak przynajmniej podejrzewam, faktycznie może zbliża się zmierzch mojej działalności- jestem otwarty na wszelkie inicjatywy w tej materii.
Już na gnieździe się nie pojawię...ale sądzę iż osoby które tak mocno definiowały moje zaangażowanie zrobią coś w tym celu (życzę sobie tego bardzo), liczę na zrozumienie i uszanowanie mojej decyzji.
> nie dlatego że ja tak chciałem
jesli dlatego nie pojawisz sie na gnieździe to jest to jedyna (z Twojej strony) możliwa decyzja
Ciekawe czy ktos z grupy robiacej "sztuczny mlyn",
spiewajacej "HEJ HEJ CRACOVIA" gdy bylo powiedziane, ze nie ma dopingu bylby na tyle odwazny aby stanac na gniezdzie ?
Świstak trzymaj się, bo jak Ty pójsdziesz, to już ten młyn chyba rzeczywiście trza ekranami wydzielać
jak ma śpiewać co mu każą, to ja go całkowicie rozumiem
sygnaturka coraz bardziej nieadekwatna k.mać!
Świstak napisał(a):
> Może sporo osób ma tu rację z ostatnim dopingiem, było jak
> było, niestety moim zdaniem kluczem do sukcesu jest znajomość
> piosenek tupu: Naprzód Cracovio, W tramwaju... , Jestem taki
> jak inni, AA lub ja to intonują a tu...żenada śpiewa 15-20
> osób:(( Ja swoją pracę już wykonałem przez ostatnie 3 lata
> (tyle się tym zajmuję)- ile zrobiłem każdy może sobie
> indywidulanie odpowiedzieć, na temat Legii dużo by mówić-
> bluzgi wyszły również odemnie...nie dlatego że ja tak chciałem,
> proszę mieć tego świadomość.
> Hmmmm...jestem w stanie dać sobie spokój- vel. przylizany
> chłopaczyna, z którego wszyscy się śmieją;)) tylko pojawia się
> pytanie: kto? Z moich informacji wynika, iż swoją chęć
> spróbowania się z młynem wykazywał niejaki p. Pasożyd- jestem
> za nim, bo to dobry kibic, z większą od mojej siłą przebicia
> (może dlatego, iż nie jest ulizany)- tak przynajmniej
> podejrzewam, faktycznie może zbliża się zmierzch mojej
> działalności- jestem otwarty na wszelkie inicjatywy w tej
> materii.
>
> Już na gnieździe się nie pojawię...ale sądzę iż osoby
> które tak mocno definiowały moje zaangażowanie zrobią coś w tym
> celu (życzę sobie tego bardzo), liczę na zrozumienie i
> uszanowanie mojej decyzji.
odnośnie nieznajomości piosenek to jest to fakt
trzeba wrócić do akcji "śpiewnik"
wracam honor odnosnie intonowania anty
zrozumialem pewne sprawy:/
i przedewszystkim żadnych decyzji nie podejmować pod wpływem emocji
prawda jest taka iż na młynie 5% jest zainteresowane KULTURALNYM dopingiem i trudno ich prowadzic
musi byc jakis kontakt pomiedzy gniazdem i innymi sektorami
wiem iz to jest trudne do załatwienia ale trzeba sie postarac
klaros napisał(a):
> Taaaaak i znowu debile pokazali klasę.
> Kolejny raz się dowiedziałem, ze mnie tu nie było jak gralismy
> w III lidze.
> Że jestem kibicem sukcesu i jak mi się nie podoba to mogę wyp.
> na Reymonta sobie pojednania robić.
> Aha i że jestem i pedałem i gejem.
> A to wszystko obwieścił miły pan stojący pół metra od
> ochroniarza i skutecznie zamknął ryje osłupiałemu mi i całej
> reszcie A1.
>
> Rzeczywiście - dziś się czułem jak ciota, cwel, czy jak to tam
> zwą w grypserze. Zostałem tak psychicznie stłamszony, że nawet
> bramka Bojara i Bardzo Ważne Zwycięstwo mi tego nie osłodzi.
> Myśle, że co najmniej pół B i A1 się też tak czuje ...
>
> Jak Klub z tym wreszcie czegoś nie zrobi, to niech sobie
> Profesor nie myśli, że się "jakoś" uniknie obecności tych
> wojowników z koziej wólki tuż koło jego loży.
Klaros - potwierdzam, tak było, widziałem i słyszałem! To było do Ciebie?
Nie widziałem dokładnie osoby do której te miłe słowa były skierowane
(tak, że nie poznam Cię na ulicy ani na następnym meczu)
widziałem natomiast dokładnei autora tych słów, który stał na schodach na A1
(zasłaniając np. widok tym, którzy siedzieli obok i zapłacili za karnety).
Gdy usłyszałem jego słowa pomyślałem sobie
"a ja chodziłem na Cracovię gdy była w czwartej lidze, i może ten, do kogo Waść mówi, też"
ale nie odważyłbym się tego powiedzieć.
Bo być może wtedy byłby to mój ostatni mecz który widzę
i to wcale nie dlatego że przestałbym z własnej woli chodzić na Cracovię.
Wysoki, silny byk, ogolona czaszka, "wybitnie intelektualny wyraz twarzy".
Pytanie poważne - gdzie są ochroniarze którzy ich tam wpuszczają?
Drugie pytanie - czy nie należy ochroniarzy zobowiązać by takich "stojących"
pytali o karnety, a bez karnetów grzecznie a stanowczo wypraszali?
Nie wiem jak się pozbyć takich neandertalczyków ze stadionu.
Ale trzeba to zrobić.
Być może jest to najważniejsze zadanie dla Władz.
W twarz akurat mówił to komuś innemu, ale ja się czułem, jakby do mnie mówił.
Czy przypadkiem nie odnalazło się brakujace ogniwo...?
Młyn, młynem. Nie możesz Świstak nad nim panować to przenieś się blizej "B", na granicę. Bedzies słyszalny na obu sektorach, a jak możesz tu przeczytać "B" potrzebuje tylko prowadzącego. Moze Ci z "D" co chcą dopingu kulturalnego, zamiast antydopingu przniosą się za Tobą. Ten łuk "B" i"D" to duży potencjał, który zjednoczony może pociągnąć cały stadion do jednolitego śpiewania. Nie załamuj się krytyką, czy czymś co Ci może nie wychodzi. Chcesz zrobić coś dobrze i to się liczy. To na prawdę nie jest banał : Nie lękaj się!!!
z tym grzecznie to bym nie przesadzał....
w TYM srodowisku
grzeczność i znajomośc języka polskiego to oznaka słabości
klaros napisał(a):
> Czy przypadkiem nie odnalazło się brakujace ogniwo...?
Przepraszam, może pora późna, albo ja nie w formie - ale nie rozumiem pytania... Mógłbyś sprecyzować?
Agnan - to do kumatych.
A niekumatym wyjaśniam, że chodzi o lukę w teorii darwinizmu, dopiero ostatnio dzięki badaniom genetycznym uzupełnianą.
Agnan. miedzy małpą a człowiekiem....
wg obecnych materiałów antropologicznych brakuje jednego ogniwa....
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)