my lennicy oni wasale... :) tak to jakoś było...
-
-
U NASZYCH RYWALI.... prywatne "pogaduchy" będą kasowane
dokładnie ...
wasal mojego wasala nie jest moim wasalem, hehe, tyle zapamiętałem z lekcji historii, tylko nie wiem czy to ma jakiś sens :)
Przecież lennik i wasal to jedno i to samo.
Nad wasalem (lennikiem) stał senior.
Też mi się tak wydaje, ale bałem się odezwać. Pewnie zaraz Geoś nam zrobi wykład.
ale senior tez moze byc wasalem
najwyzszym seniorem, ktory nie był wasalem byl suzeren
- Marcin Chmiest otrzymał od trenera Wojciecha Stawowego propozycję gry w drugoligowej Arce Gdynia. Klub z Pomorza proponuje mu zdecydowanie wyższe zarobki w II lidze, niż Odra Wodzisław w pierwszej.
- Napastnik Polonii Bytom Mariusz Mężyk jest bardzo bliski podpisania umowy z Odrą Wodzisław. Mężyk zdobył w ostatnim sezonie II ligi 13 bramek.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Katowice
Piotr Celeban nowym piłkarzem Górnika Zabrze.
Według naszych informacji nowym piłkarzem Górnika Zabrze zostanie Piotr Celeban. Górnik zaoferował za niego właścicielowi Pogoni Szczecin Antoniemu Ptakowi 400 tys. zł. W przyszłym tygodniu Celeban powinien pojawić się na treningu na Roosevelta. 22-letni obrońca większość kariery spędził w Pogoni, w ekstraklasie rozegrał 33 mecze, strzelił 4 gole.
Trzech nowych zawodników pojawiło się na wczorajszym treningu Górnika. Dwaj z nich to zapowiadani wcześniej Litwini Marius Kiżys i Tadas Papeckis, trzeci zaś to Piotr Stawowy, który wrócił z wypożyczenia z trzecioligowego Gawinu Królewska Wola. Kontuzjowany Adam Orłowicz, nowy nabytek z Odry Opole, musi przejść natomiast szereg badań i nie wiadomo, kiedy wznowi treningi.
W zajęciach nie wzięło udziału także kilku innych piłkarzy (Tomasz Moskal, Krzysztof Bukalski, Jarosław Białek, Błażej Radler, Piotr Madejski i Sławomir Jarczyk), którzy przechodzili specjalistyczne badania wydolnościowe w katowickiej AWF. Zdrowy jest już Dariusz Stachowiak, którego grypa wyłączyła z pierwszego treningu.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Piotr Płatek - Katowice
Wojciech Todur:
- Piłkarze Ruchu mogą zapomnieć o piwie po meczu. To prawda?
trener Duszan Radolsky:
- Będę jeszcze z nimi na ten temat rozmawiał. Nie mówię, że piwo jest złe, ale może nie zaraz po meczu... Wiem, że nie będzie ich łatwo przekonać. W kadrze jest wielu doświadczonych zawodników, którym pewnie będzie trudno zmienić przyzwyczajenia.
Wojciech Todur:
- Michal Vican dla odmiany nie tolerował coca-coli...
Trener Duszan Radolsky:
- [b]Coca-cola to ka-ta-stro-fa! Tylko sieje spustoszenie w organizmie[/b]. Postaram się to wytłumaczyć drużynie...
Źródło: Gazeta Wyborcza, Katowice
Dar serca dla Kasi - Przytuła i Paszulewicz pomysłodawcami
Piłkarze Arki Gdynia zagrają w niedzielę charytatywny mecz z zespołem Tiger Team, drużyną złożoną z gwiazd polskiej piłki. Dochód ze spotkania zostanie przekazany 18-letniej Kasi Szwałek. Na pomysł rozegrania meczu wpadli Krzysztof Przytuła, piłkarz Arki, który współfinansował już jedną operację Kasi, oraz wychowanek Polonii Gdańsk, a ostatnio piłkarz Górnika Zabrze Jacek Paszulewicz.
Dochód z tego spotkania - pieniądze uzyskane ze sprzedaży biletów i licytacji koszulek znanych piłkarzy - zostanie przekazany na operację i rehabilitację Kasi ze Świnoujścia, która ma problemy z wyprostem nogi w kolanie. Kasia, podobnie zresztą jak większość polskich piłkarzy, rehabilitację przechodzi w Szczecinie u znanego fizjoterapeuty Zbigniewa Pawłowskiego. I tam właśnie Przytuła i Paszulewicz ją poznali, tam zrodził się pomysł pomocy.
Kasia przeszła już jedną operację z Wiedniu, ale nie przyniosła ona oczekiwanych skutków. Przytuła i Paszulewicz nie dali za wygraną, szukają teraz specjalisty w Szwajcarii i Niemczech. Szukają środków na kolejną operację, założyli konto w fundacji, o której można przeczytać w internecie na stronie www.kasia.szwalek.pl.
Na zaproszenie Przytuły i Paszulewicza do Gdyni przyjedzie mnóstwo gwiazd polskiej piłki. W drużynie Tiger Team zagrają: Andrzej Bledzewski, Radosław Majdan, Ariel Jakubowski, Paweł Kaczorowski, Dariusz Dudka, Tomasz Kiełbowicz, Maciej Truszczyński, Marcin Wasilewski, Paweł Skrzypek, Michał Stasiak, Marek Walburg, Arkadiusz Mysona, Jarosław Bieniuk, Artur Andruszczak, Tomasz Jarzębowski, Maciej Iwański, Mirosław Szymkowiak, Rafał Murawski, Dariusz Jackiewicz, Robert Kolendowicz, Tomasz Bandrowski, Maciej Scherfchen, Marcin Klatt, Marek Saganowski, Piotr Włodarczyk, Marcin Chmiest, Bartosz Ślusarski, Łukasz Mierzejewski, Piotr Reiss, Maciej Stolarczyk, Tomasz Dawidowski i Marcin Kuźba.
Mecz odbędzie się w niedzielę o godz. 18 na stadionie GOSiR przy ul. Olimpijskiej w Gdyni. Bilety w cenie 10 zł (sektory otwarte), 15 zł (trybuna kryta) i 50 zł (sektor VIP) można nabywać w sklepiku klubowym Arki (ul. Stryjska), sklepie Oczko (ul. Owsiana), sklepie Rugbuś (Rumia, ul. Chylońska) oraz sklepie Pitbull (ul. Świętojańska). Oprócz atrakcji sportowych na kibiców czeka wiele konkursów z atrakcyjnymi nagrodami - trzy dwuosobowe wycieczki, siedem dwuosobowych zaproszeń do restauracji La Vita, dwa vouchery do centrum spa w hotelu Kuracyjnym, dwa vouchery o nominale 200 zł do restauracji w hotelu Admirał w Sopocie, 20 zaproszeń do pizzerii Cookiez w Sopocie, 10 zaproszeń o nominale 50 zł do piwiarni Warka na skwerze Kościuszki, a także 50 zaproszeń do dyskoteki Jaśkowa Dolina.
Źródło: Gazeta Wyborcza, Trójmiasto - Grzegorz Kubicki
Zakrzewski w FC Sion.
Szkoda, bo liga bez niego bedzie mniej ciekawa;/
Emeryt Stolarczyk podpisał dziś kontrakt z GKS Bełchatów
Maciej Stolarczyk podpisał kontrakt z drużyną piłkarskiego wicemistrza Polski GKS Bełchatów - poinformował w niedzielę prezes klubu Jerzy Ożóg.
Według niego, umowa będzie obowiązywać przez rok. W poniedziałek GKS Bełchatów rozpoczyna zgrupowanie w Spale.
Źródło: PAP
Polonia Bytom rozpoczyna przygotowania do jesiennej rundy ekstraklasy
Beniaminek ekstraklasy rozpoczyna w poniedziałek na własnym stadionie im. Edwarda Szymkowiaka [dawniej im. Marszałka Hindenburga] przygotowania do nowego sezonu. Na pierwszych zajęciach pojawią się niemal wyłącznie zawodnicy z dotychczasowego składu. Przewidywana jest też obecność młodych zawodników, którzy mogą trafić do zespołu Polonii grającego w Młodej Ekstraklasie. Chodzi o Przemysława Grajka (GKS Tychy) i Mateusza Kamińskiego (Pogoń Prudnik). Z kolei we wtorkowych zajęciach mogą już uczestniczyć bramkarz Dawid Dłoniaka (GKP Gorzów Wlkp) i obrońca Bartłomiej Konieczny (Górnik Polkowice). Polonia jest też zainteresowana transferem pomocnika Huberta Robaszka (KSZO Ostrowiec Św.).
Źródło: Gazeta Wyborcza, Katowice
Grupa Kotrak już nie chce Zagłębia Sosnowiec!
Jak się nieoficjalnie dowiedziała "Gazeta" przedstawiciele grupy Kotrak - firmy, która od kilku dni jest właścicielem Zagłębia Sosnowiec - spotkali się w poniedziałek z byłymi właścicielami klubu - firmą ERSI Poland. Chcą oddać Zagłębie z powrotem!
Firmę Kotrak wystraszyły prawdopodobnie informacje, że Zagłębie - mimo awansu - decyzją PZPN może nie zagrać w ekstraklasie, bo jest zamieszane w tzw. aferę korupcyjną. W klubie krążą plotki, że Andrzej Rusko, szef spółki Ekstraklasa SA, naciskał w sprawie karnej degradacji ministra sportu Tomasza Lipca.
Na razie nie wiadomo czy Włosi przejmą Zagłębie z powrotem. Nie wiadomo także czy w klub zgodzi się zainwestować sosnowiecki biznesmen Krzysztof Szatan, którego oferta w ostatniej chwili została pominięta.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice
czyli nasze dywagacje na temat wasali, lennikow i seniorów zdaly sie psu na bude...:)
Kompania Piwowarska wycofuje się ze sponsorowania Wisły Kraków
Od nowego sezonu Wisła Kraków będzie miała nowego sponsora strategicznego. Kompania Piwowarska i marka Tyskie, które wspierały Białą Gwiazdę od dwóch lat, koncentrując się na sponsorowaniu piłkarskiej Reprezentacji Polski i jej trenera Leo Beenhakkera, zdecydowały się nie przedłużać współpracy sponsorskiej z Wisłą Kraków.
- Możliwość pracy z Wisłą Kraków była dla nas wielkim wyróżnieniem. To jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów, mający oddanych kibiców i profesjonalny zarząd. Te dwa lata zostaną odnotowane w historii marki Tyskie i Kompanii Piwowarskiej jako okres pełen niezapomnianych wrażeń i wspaniałych momentów. Dziękujemy klubowi i Kibicom za współpracę, życzymy dalszych sukcesów sportowych - powiedział Bartosz Dobrzyński, menedżer ds. marketingu sportowego w Kompanii Piwowarskiej.
- Współpraca z Kompanią Piwowarską, stwarzająca Wiśle szanse na odnoszenie sukcesów od samego początku stanowiła dla Wisły źródło olbrzymiej satysfakcji. Zarówno cały zarząd, jak i piłkarze dziękują Kompanii za dwuletnie zaangażowanie i wsparcie. Decyzja Kompanii nie będzie miała wpływu na sytuację finansową Wisły Kraków, a budżet klubu będzie utrzymany na tym samym, wysokim poziomie. Wkrótce przedstawimy nowego partnera, który od sezonu 2007/2008 będzie wspierał nas w walce o najwyższe sportowe cele - powiedział Grzegorz Falk, dyrektor marketingu i sprzedaży Wisły Kraków SSA.
Kompania Piwowarska i marka Tyskie towarzyszyła Wiśle Kraków od meczów eliminacji Ligi Mistrzów z Panathinaikosem Ateny we sierpniu 2005 roku.
źródło: Wisła Kraków
z tym Zaglębiem to jakaś żenada...
Arka montuje pakę: Surma, Chmiest, Łabędzki na rozmowach w Gdyni
W Gdyni odbyły się rozmowy z piłkarzami, którzy mają wzmocnić drugoligową Arkę. Są szanse, że w Gdyni zobaczymy Marcina Chmiesta i Łukasza Surmę, którzy zjawili się w niedzielę na stadionie Arki.
- Dobrych piłkarzy trzeba przekonać, że warto grać w Arce nawet w II lidze. Bo klub ma ambitne plany i niedługo chce grać o dużo więcej - tłumaczy trener Wojciech Stawowy.
Jest już pewne, że od 1 lipca zawodnikiem Arki będzie Andrzej Bledzewski. Cały czas są też szanse na pozyskanie Michała Łabędzkiego z Łęcznej.
- Być może trafi też do nas środkowy obrońca, który ma za sobą grę w Lidze Mistrzów. Nad tym tematem dopiero pracujemy - zdradza Stawowy.
Źródło: arka.gdynia.pl
==
Arka chce Surmę i Włodarczyka
Surmą i Włodarczykiem interesuje się kilka klubów z polskiej ligi. Wiążące decyzje dotyczące ich przyszłości zapaść powinny niebawem. Obaj zawodnicy trenować będą indywidualnie, ponieważ nie pojadą na zgrupowanie do Grodziska z warszawską drużyną.
Były kapitan werszawskiej Legii Łukasz Surma może trafić do Arki Gdynia, która wyraża nim zainteresowanie. Gdyńska drużyna chciałaby mieć w swoim zespole również Piotra Włodarczyka. Przypomnijmy, że obaj piłkarze niedawno zostali usunięci z pierwszego zespołu warszawskiej Legii i mają szukać sobie nowych klubów.
Źródło: Przegląd Sportowy
Spiskowa teoria Legii
W czwartek Łukasz Surma będzie świętował 30. urodziny. W niezbyt dobrym humorze, bo właśnie powiedziano mu, że w Legii nie ma dla niego miejsca.
- Jest mi przykro. Szczególnie że mam za sobą udaną rundę, ale poradzę sobie. Wymagano ode mnie gry w piłkę i to robiłem najlepiej, jak umiałem. Nie mam sobie nic do zarzucenia - mówi. Wczoraj rozmawiał z działaczami Arki Gdynia.
O tym, że musi szukać sobie nowego klubu, Surma dowiedział się w środę. Jednak decyzja zapadła o wiele wcześniej i choć podpisał się pod nią zarząd klubu, to o usunięciu z zespołu jego i Piotra Włodarczyka zdecydowali właściciele.
Bo za dobrze grał...
I wcale nie dlatego, że mieli zastrzeżenia do boiskowej postawy tej dwójki. Nieprzypadkowo przy Łazienkowskiej nie ma już Jacka Zielińskiego, a niebawem zabraknie Surmy i Włodarczyka. I paradoksalnie, o tym wszystkim zadecydowała... dobra postawa Legii w ostatnich kolejkach minionych rozgrywek. Zieliński okazał się całkiem niezłym trenerem, Surma mobilizował zespół, a Włodarczyk strzelał gole jak na zawołanie.
[b]Po Łazienkowskiej ktoś rozpuścił plotkę, jakoby obaj piłkarze wraz z trenerem spiskowali przeciwko Dariuszowi Wdowczykowi.[/b]
- Mam nadzieję, że to nieprawda. Poważni ludzie, a takimi bez wątpienia są właściciele klubu, nie oparliby się na jakichś plotkach. Ze mną nikt w tej sprawie nie rozmawiał. Sumienie mam naprawdę czyste. Zawsze uczciwie wykonywałem swoją pracę. Oczywiście zdarzały się błędy, ale kto ich nie popełnia? A najłatwiej jest stać z boku i komentować - mówi Surma.
Ostatnio prezes Legii Leszek Miklas stwierdził, że podczas indywidualnych zajęć zarówno Surma jak i Włodarczyk będą mieli czas, aby przemyśleć swoje postępowanie.
- Wymagano ode mnie gry w piłkę i to robiłem najlepiej, jak umiałem. A pouczać może mnie mama lub tata - odparł na to Łukasz Surma.
Surma występował w Legii przez pięć sezonów. Trafił do niej z Ruchu Chorzów wspólnie z Markiem Saganowskim, tuż po rozpoczęciu rozgrywek 2002/03.
- To prawie połowa mojego piłkarskiego życia. Zostawiłem tu dużo zdrowia. Owszem, zdawałem sobie sprawę, że moja przygoda z Legią zbliża się ku końcowi, ale nie spodziewałem się, że to rozstanie odbędzie się w takiej formie - przyznaje.
Spośród tych pięciu lat gry w Warszawie, aż przez cztery był kapitanem zespołu.
- Dla mnie ważne jest to, że drużyna była za mną, bo wybierali mnie koledzy, a trenerzy nie zgłaszali sprzeciwu. Historia pokazuje, że łatwo nie zdobywa się tytułu. W ciągu 91 lat Legia zdobyła mistrzostwo Polski tylko dziewięć razy - dodaje.
Sam zrezygnował
W Warszawie zawsze w przypadku sukcesu był ostatni do chwalenia, ale w razie porażki zwykle jego uznawano głównym winowajcą. Powodów było kilka. Dla kibiców był "spalony", bo urodził się w Krakowie. Również w tym mieście zagrał chyba najgorsze spotkanie w barwach Legii, kiedy w końcówce meczu z Cracovią nie wykorzystał rzutu karnego, a po chwili rywale zdobyli gola i odnieśli zwycięstwo. Wówczas stracił opaskę kapitana na rzecz Artura Boruca.
- Wszyscy myślą, że mnie jej pozbawiono, a to nieprawda. Sam poszedłem do Jacka Zielińskiego i powiedziałem: - Spieprzyłem i nie zasługuję na tę funkcję - opowiada.
Kilka razy sam dał powody do krytyki, a sławnych już "pierwszych śliwek robaczywek" nigdy mu nie zapomniano. Takie słowa wypowiedział na początku sezonu 2005/06, kiedy legioniści nieoczekiwanie zremisowali z Arką w Gdyni (0:0). Dziesięć miesięcy później Legia świętowała mistrzostwo. Wyszło na to, że miał rację. Kibice i fachowcy mieli do niego pretensje o małą liczbę bramek i asyst. O to, że skupia się na destrukcji, a w ofensywie jest mało kreatywny. I boi się strzelić z dystansu.
- Nie przypinajmy mi łatki. Na pewno uderzenie z dalszej odległości nie jest moją mocną stroną. Ale wiele razy było tak, że wolałem zagrać do partnera, niż zepsuć - przyznaje.
Optymistycznie
Przez cały czas pobytu w Legii był jej podstawowym zawodnikiem. Zmieniali się tylko partnerzy.
- To dla mnie bardzo ważne, że z każdym z kolegów potrafiłem znaleźć wspólny język. I Marcin Burkhardt, i Aco Vuković, i Marcin Smoliński podkreślali, że lubią ze mną
grać. Teraz przynajmniej to mnie cieszy - mówi.
W Legii zdecydowano, że Surma nie pojedzie na zgrupowanie do Grodziska. W tym czasie wspólnie z Włodarczykiem będzie trenował pod okiem Tomasza Strejlaua.
- Zobaczymy, co będzie dalej. Postanowiono, że nie mogę odejść bez kwoty odstępnego. Nie jest to komfortowa sytuacja i nie wiem, jak długo to potrwa. Wszystko stało się tak nagle. Syn Mateusz chodzi w Warszawie do przedszkola, niedawno założyłem szkółkę piłkarską, teraz trzeba będzie to wszystko pogodzić i gdzieś się przeprowadzić. Ale takie jest życie. Inwestując w stolicy, liczyłem się z tym - mówi.
Mimo wszystko Surma patrzy w przyszłość z optymizmem.
- W takich chwilach człowiek sobie przypomina, jak ważna jest dla niego rodzina. Żona i dziecko są ze mną. Za miesiąc urodzi mi się drugi syn. Mam dla kogo żyć i dla kogo grać. Na pewno nie jestem wypalony, chcę jeszcze długo kopać piłkę. Serca do gry na pewno mi nie zabraknie - deklaruje.
Źródło: Przegląd Sportowy
cos za duzo tych legionistow w Areczce... najpierw Wroblewski, Karwan i Sokolowski-a teraz jeszcze ci dwaj.... cosi mi to wyglada na konia trojanskiego :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)