z anty dopingiem to niby "owczy pęd" a zostały tylko barany
Nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg!!!!!!!!11
-
-
Anty hymn = brak opraw?
Problem jest i nawet jeśli Craco pozbawi Pasy zorganizowanej oprawy (może jeśli chodzi o race to sie uda, ale flagi bedą wisiały dalej) to nie zmieni to mentalności młodocianych gnoi. I śpiewać dalej bedą. Jedyną szansą (wg mnie) jest spotaknie około 50 kumatych osób z tego forum które mogą ew. pociągnąć doping w różnych sektorach, "męska" rozmowa ze Świstakiem (dziś chojrakuje, a ja mu nie zapomnę tej wtopy pod stadionem Wisły kiedy później się tłumaczył że nic nie pamięta) i PEŁNA synchroizacja dopingu. Prawdopodbnie to jedyne wjście bo 50, 100 czy nawet 500 kumatych nie przekrzyczy 5 000 baranów [do Arka nic nie mam - dużo zdrowia;-) ]. Pozdro Craco i jeśli bedzie trzeba pomóc to możesz na mnie liczyć
no i znowu widze ze tylko na necie potraficie sie napinac!!!
prosze podejcie w trakcie meczu i powiedzcie komus kto spiewa na wisle ze jest baranem!
panowie troche ODWAGI
czekam...y
Maro :))
maro zawsze mowie kumplom że sa baranami sa jak to podchwytują i nic sie nie dzieje ...najwyzej przestaja spiewac bo w sumie sami nie wiedza poc oc to spiewaja.
Nie chodzi tu o tych co intonują (a niech sobie spiewaja jak nie maja nic lepszego do roboty) ale o tych co podchwytują, a nawet nie wiedza po co i dlaczego bo oni stanowia większość.
A wogóle narazie tylko o to żeby nie spiwewac tego jak robic sie oprawe bo wyglada to co najmmniej debilnie.
Wiadomość zmieniona (16-10-04 21:46)
JUż mnie to wku**ia same kłutnie, bo jakieś "kozaki" chcą sobie pośpiewać na wisłe. Też ich nienawidze, ale jak gramy z Polonią to co do tego ma jakaś z dupy wysrana wisła?? Przez zasrane "promocje" i przyśpiewki ja nie moge chodzić na mecze i napewno nie tylko ja. To jest gnojenie nas między nami. A potem wszyscy się dziwiją, że nikt ( przenośnia ) nie lubi Cracovii i sra w pory na samo to słowo. Jak przyjdzie zaśpiewać coś bez bluzg to cichutko to wychodzi, ale jak ktoś zacznie "wisła to..." to chyba nikomu w Polsce to tak nie wychodzi. Ludzie opanujcie się!. Jak ktoś jest prawdziwym twardzielem to niech idzie na jakieś wiślackie osiedle i tam dedykuje swą kochaną pieśń tym co trzeba. Do kogo to śpiewacie na Polonii, czy tam Odrze Wodzisław??
Tyle jak narazie z mojej strony.
Craco: Gorąco popieram!
Dołączam fragment mojego postu, który był w temacie
"Doping na Polonii" - bo tu jest przede wszystkim jego miejsce.
Tych, którzy jużto przeczytali wcześniej, przepraszam za powtórzenie.
---------------------
Oddzielna sprawa to słynna pieśń "Wisła to..." Już parę razy tu pisałem, że nie jestem zwolennikiem tej pieśni, nie podoba mi się, że weszła ona do stałego repertuaru na naszym stadionie. Nie wiem, dlaczego ci, którzy ją z takim zapałem śpiewają, nie dostrzegają, że śpiewanie tego świadczy źle przede wszystkim o nich i jest "wodą na młyn" dla tych, którzy Cracovii nie lubią! A odśpiewywanie tego na Polonii kilkakrotnie było już paranoją. Może to było tak: - po odśpiewaniu o Wiśle, w imię źle pojętej przyjaźni, kibice Cracovii zaśpiewali to o Legii, potem w dowód wdzięczności Polonia zaintonowała znowu o Wiśle, Cracovia znowu o Legii... Mnie było za tych kibiców wstyd.
Ale by było coś pozytywnego - uważam, że śpiewała to mniejsza grupa niż zwykle, a im dalej, tym mniej śpiewało i tym więcej był słychać gwizdów (bo tych gwizdów byłi wiele, tam, gdzie ja siedziałem, nawet chwilami zagłuszały tę idiotyczną pieśń!)
Może to dobry początek? Wiem, że tylko drobna część tych, co przychodzą na mecze, czyta forum - i poza tym ludzie mają różne opinie. Ale ta pieśń kompromituje Cracovię, nie Wisłę (i pieśń bez sensu, i brzydkie wyrazy...)
A poza tym nie oryginalna... Gdyby śpiewano tak, jak proponuje gtx w poście z 15.10 godz.22.34 - a, to co innego.
A pzoa tym - dopinguje się przecież przede wszystkim po to, by pomóc piłkarzom. Jak myślicie, czy im się lepiej gra, gdy słyszą tę szmirę? Ja bym zayzykował stwierdznei, że gorzej - bo przy okazji wstydzą się za swoich kibiców...
Apel: koniec z tym!
Maro, ten Twój text jest tak samo dobry do nas jak to, że może sami poszlibyście gdzieś gdzie <...> dominuje i tam zadrzyjcie swoje japy z antyhymnem.
WEDLUG MNIE MAOZNA ZASPIEWAC CHORALNE WISLA TO STARA ..... RAZ NA MECZ Z PRZYSPIEWKA WCZESNIEJ CALY STADION I JUZ SIE ZAMKNAC ZEBY NIE POWTARZAC TEGO TAK JAK OSTATNIO 12 RAZY NA POLOWE PRZYJDZIE CZAS W NASTEPNEJ RUNDZIE ZE MOZNA BEDZIE SPIEWAC CO CHWILE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tak sobie siedzę, czytam i staram się myśleć...
Po co właściwie idę na mecz?
Idę, bo...
Jestem kibicem. A to znaczy przede wszystkim, że interesuje się sportem. A zatem idę na mecz po to, żeby go obejrzeć. Dotyczy to każdegu meczu, który oglądam, bez względu na to kto gra. Cokolwiek dłużej przeszkadza mi w oglądaniu meczu, irytuje mnie.
Jestem kibicem Cracovii. Czyli chodzę na spotkania po to, aby obejrzeć mecz mojej ukochanej drużyny. Skoro kibicuje jednej z drużyn, to znaczy, że reaguje stosownie do tego, co dzieje się na boisku. Gdy moja drużyna rozegra ładną akcję- klaszczę, gdy zdobędzie bramkę- szaleję, gdy "gniecie" przeciwnika- dopingiem staram się jeszcze bardziej pobudzić ją do ataku, gdy idzie jej marnie- denerwuje się i przeklinam, ale i staram podtrzymać na duchu. Ale wszystko co robię, nie może przesłonić mi meczu jako takiego. Bo po to przyszedłem na stadion, by spotkanie obejrzeć.
Czyli...
Oprawa to fajny przerywnik, ale nic ponad to. Nie rozumiem czemu ktoś próbuje na siłę uatrakcyjnić widowisko sportowe, właściwie przeszkadzając innym w oglądaniu go? Na to jest czas przed meczem, w przerwie spotkania, po zdobytej bramce, po zakończeniu.
Co wspólnego ma kibicowanie na zgody, opluwanie wisły, legii i innych z meczem? Już bardziej jestem w stanie zrozumieć epitety w stronę sędziego, bo one wynikają z przebiegu meczu. Ale reszta? O co tu chodzi?
Gdy bawi się stadion, a jest powód bawię się i ja. Ale po co mam co chwilę wstawać, tylko dlatego że ktoś wymyślił że trzy fale będą ciekawiej wyglądały niż jedna? Przyszedłem na mecz a nie na zajęcia gimnastyczne.
Na koniec...
Dla mnie indywidua takie jak wypowiadający się w tym wątku niejaki maro, nie mają nic wspólnego ze sportem, tym bardziej z Cracovią. Na to, że oni się do Cracovii przyznają, nic nie poradzę. Bandzior zawsze będzie bandziorem, chuligan chuliganem, a cham chamem, bez względu na to w jakie piórka się ubierze. Bo to wynika z zachowania, a nie ubioru... Jedno jest dla mnie pewne: kibicami oni nie są i jako tacy na stadion (każdy!) nie powinni mieć prawa wstępu. No ale oni i tak mnie i moje zdanie mają głęboko w d....
Postępujące zdziczenie obyczajów spowodowało, że przyzwolenie na chamstwo na stadionach jest już normą. I nie sądzę, aby dyskusja na forum cokolwiek zmieniła, co więcej, uważam, że większość z Was zdaje sobie z tego sprawę, a całą dyskusję traktuje w kategoriach science fiction. To na pewno smutne, ale przede wszystkim prawdziwe. Chcecie coś zmienić- przestańcie ględzić. Przypilnujcie samych siebie. A jak się już sami będziecie pilnować to pomyślcie, czy nie warto na wiosnę zebrać się w jednym miejscu na stadionie i wspólnie próbować zmienić innych: zagłuszać bluzgi, kreować pozytywny doping. Jednym słowem: stworzyć oazę normalności. Pytanie tylko, ilu będzie chętnych...
Sory za przydługawy tekst, ale to efekt bólu myślenia. Nim bluzgniecie na mnie, zastanówcie się nad tym co napisałem. A bluzgami maropodobnych i tak się nie przejmuję- trzymam dla nich to samo miejsce, co oni dla mnie.
pKracy.......też tak myślę. Dziękuję za ten tekst
Wszystko ładnie, pięknie, mądrze! Jeśli naprawdę coś możecie wskurać to stwórzcie ten zsynchronizowany we wszystkich sektorach doping. I odpowiedzialny człowiek niech intonuje przyśpiewki. Byłby pełen profesjonalizm. Przecież cały czas pojawiają się o to apele na forum. Może gdyby tak było wypowiedzi naszego Prezesa i Prezesa Polonii nie zostałyby zakłócone... Wydaje mi się, że czasem ludzie tak bardzo chcą się włączyć do dopingu, że śpiewają byle co, ażeby tylko nie było ciszy. A że niektóre przyśpiewki nie tracą na popularności od wielu lat - to już zupełnie inna sprawa. I nie ma się o co obrażać. Kto jest bez winy, kto nigdy nie śpiewał podobnych rzeczy, niech pierwszy...
maro: masz maila mego, napisz daj numer komórki... pogadamy? czekam
Wiadomość zmieniona (16-10-04 23:51)
TD: sadze, ze kolega mego chce sie tylko tak ponapinac...
no to go sprawdzimy :):):)
Bo w nienawisci do tej druzyny tak wychowano wychowano nas....Myslalem ze od prawienia moralow jest ksiadz.Panowie moralisci czy byliscie na meczu z Polonia?Dostrzeglem jeden transparent wspierajacy jednego z najbardziej znanych pasiakow....jechaliscie z nim...dlaczego nie probowaliscie zdjac go...Robert jest beee...Wisly nie ma...wszyscy grzeczni jak w teatrze...
CRACOVIA DUMA POKOLEN!!!
pKracy.
Dzięki za ten tekst. Zwolniłeś mnie z napisania tego, bo myślę dokładnie tak samo jak Ty.
Craco.
Oprawa wizualna, w którą wkładacie tyle wysiłku i pieniędzy powinna być wg mnie finalnym stadium całego procesu zwanego dopingiem. Staracie się, organizujecie, ale to wszystko przypomina trochę budowę domu od komina.Bez zorganizowanego na CAŁYM STADIONIE dopingu, bez skutecznego uciszenia bluzgających cały wasz wysiłek idzie z dymem (dosłownie i w przenośni). Zamiast zwiększać obroty hurtowniom z fajerwerkami lepiej najpierw zorganizować kilku młynowych, zaopatrzyć ich w łączność, podrukować śpiewniki, a przede wszystkim może stworzyć jakąś oficjalną grupę interwencyjną, która zaprowadzi na stadionie trochę porządku.Jak już będziemy mieli sprawny, kulturalny i barrdzo mocny doping na 10 tysięcy gardeł (a na pewno jest to możliwe) przyjdzie czas na choreografię, która będzie świetnym zwieńczeniem człego dopingu.
Ja ze swej ponawiam propozycję współpracy na polu zaproponowanym mi kiedyś przez Teraz Pasy.
Szacunek dla Prawdziwych Kibiców, których bardzo wyważone wypowiedzi mam przyjemność czytać na tym forum.
Wiadomość zmieniona (17-10-04 09:02)
Gtx problem w tym, że do tego trzeba ludzi, a my ich nie mamy.
pKracy-100% racji.
gtx-Twój tekst na Wisłe jest rewelacja....gdybyż tylko można było zrobić podmianke.....powiem szczerze że nuce sobie to pod nosem....
STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
Sołtys.
Ja rozumiem, że z wielkiej miłości do Cracovii to trudno znależć kogoś do pracy. Ale gdyby dogadać się z klubem, że ci którzy pracują społecznie przy oprawie wchodzą na mecze za friko. Myślę, że 50 czy nawet 100 wejściówek gratis dla właściwych osób i tak przyniesie klubowi zyski w postaci kolejnych tysięcy chętnych zobaczyć Pasy w akcji i przeżyć niezapomniane widowisko okraszone genialnym dopingiem. Osobiście znam kilka osób, które nie chodzą na mecze, bo ich po prostu nie stać. Gdyby dać możliwość "odpracowania " biletu myślę, że chętni by się znależli.
Co do brygady porządkowej. Dam taki historyczny przykład. Straż ochrony przyrody była formowana w Tatrach w XIX wieku z kłusowników, może nasza brygada mogłaby powstać z mocnych LUDZI.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)