Dzisiaj niestety trzeba postawić nam wszystkim 2 za doping. To chyba był najgorszy doping od co najmniej roku :(
-
-
Doping na Polonii
żenada - było mi naprawdę przykro. Jedynie Maleńczuk fajnie wypadł.....
. Slaby byl to prawda. Ale trzeba powiedziec, ze to moze przez to co sie na boisku dzialo. Sedzia co chwile gwizdal wyimaginowane faule i wiekszosc kibiców ( przynajmniej na sektorze C ) skupilo sie na tym, zeby mu twórczo nabluzgać.
Byłem na C i szczerze mówiąc jestem załamany (wcześniej tylko na D). Tam dopingu prawie nie ma. Ja wiem, że to nie jest sektor kibiców "Śpiewających". Ale bez jaj. Czasem moja frustracja sięgała zenitu i darłem się do nich - "Pikniki co jest qrwa spiewac" i inne takie tam.
Ogólnie mówiąc doping i OpraVa nie były najlepsze ( o tyle o ile słabą OpraVę można wytłumaczyć brakiem funduszy), tak słabego dopingu nie ma jak wytłumaczyć. (Totalnie prywatna opinia i nie chce z nikim polemizować - od po prsotu przedstawiam swoje zdanie)
ANTYDOPING - dobra rozumiem, że nie da się do wyplenić ale bez przesady, "połowa" naszego dopingu to anty. DRAMAT!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Poloniaa Warszawaaa Cracovia Krakow - takie śpiewane "przeciągiem" raz fajnie - żeby ludzie zakumali - drugi raz żeby zaśpiewali wszyscy....trzeci żeby wszyscy i głośno...ale na litość boską nie 10 razy....w pewnym momencie to zaczęło nudzić.
Ogólnie rzecz ujmując nie było najlepiej (po raz kolejny powtórzę, że to moja prywatna opinia)
A no i jeszcze sprawa kartoniady....jakiej kartoniady znaczy się :(((((
Wiadomość zmieniona (15-10-04 21:47)
Ja bym powiedział inaczej: nasi słabo grali (2 połowa) bo doping usypiał zamiast pobudzać. Nie rozumiem jak mogliśmy się dać tak zdominować dopingowi polonii, który jest monotonny i absolutnie nie w naszym stylu.
Pisałem to już HP ale temat został zamknięty. Dlaczego śpiewaliśmy piosenki GTSu (nie mówie tu o antydopingu), mamy tyle zajebistych Cracoviackich pieśni a tu kurwa śpiewają mi Niepokonana..... Nie mam ochoty śpiewać tego samego co psy i chyba wiele osób tak sądzi i dlatego doping dziś był cieniutki. Mam nadzieje że to był ostatni raz...
Kurde na B nigdy jeszcze ne bylo takiej lipy jak dzis.
doping - przy zrozumieniu wszelkich okoliczności - ZŁY! nawet lokomotywa wychodziła tak jakoś bez zwykłej mocy:(
jeden śmieszny i dowcipny element: gdy nagle wśrod nazw Przyjaciól pojawiła się Legia i odzew ....
[b]Ż E N A D A![/b]
doping-bryndza....zamiast mniej,to było więcej o Wiśle....kiedy naszym potrzeba było pomóc to był antydoping.....
nie dam już ani grosza na oprawe meczów....od dzisiaj jestem piknikiem....
STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
no i przyznac Ci racje drogi Rocku musze...
Kolejny raz potwierdza się stara teoria socjologiczna: jaka gra taki doping, jaki doping taka gra. Wyjątkowo byłem dziś na A1 i wyglądało to dziś fatalnie. Tradycyjny brak koordynacji między sektorami , najgłośniej (oczywiście poza nieśmiertelną lokomotywą) słychać było to gówno, które tak wszyscy lubimy śpiewać (przepraszam z góry tych co nie lubią, ale z premedytacją napisałem wszyscy, bo śpiewają tysiące, a nie grupka debili).Zero nowych piosenek, monotonia- jednym słowem nędza. Za to genialny DJ Paweł - sonda na forum przyniosła bardzo pozytywny efekt, a Carmina Burana na wejściu to mistrzostwo świata, tyle, że do tego powinny być wielkie dymy.Jak widać mecze przyjaźni nie sprzyjają mobilizacji ani na boisku ani na trybunach.
był to zdecydowanie najsłabszy z dopingów pierwszoligowych.
co do C to dzisiaj rzeczywiście nie szło (a siedzę tam zawsze)
wogóle dziś wszyscy bardziej byli chyba zaaferowani przyjacielami z Polonii niż dopingowaniem swojej drużyny ( nie ma się co dziwic po tylu latach)
ale już w następnym meczu wszyscy skupią sie tylko na naszych i pownno być ok
i jeszcze jedno - jak już tu wiele razy pisano - ANTYDOPING - powiedzmy raz a dobrze i na tym koniec - bo to już jest koszmarne
Doping był tak do dupy że (poza lokomotiv) można było pomysleć że Pasy grają w Boguchwałą :(
gtx, nie powiedzialbym ze gra miala dzis taki wplyw na doping
caly mecz wygrywalismy...
po prostu niektorzy maja najebane we łbach i tyle (to apropos anty), a to ze bylo troche ciszej niz zazwyczaj to akurat nie jest juz az tak wielki problem (bo to sie moze zdarzyc co jakis czas)
a ja po raz kolejny napisze że naprawdę przydała by sie koordynacja pomiędzy sektorami.....bo dziś znowu było tak że każdy sektor coś innego śpiewa .....
natomiast jeżeli chodzi o jakość dopingu dzisiaj - słabiutko, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego.....
2 gniazda powtazam to poraz setny
Ktoś miał zejśc z gniazda i nie zszedł ...
A teraz zapodaje xero z Reymonta ...
Co będzie dalej ??
Wszystko do dupy wazne zwycięstwo
marcin-ksc-3x1......napisze ci krótko....dzięki takim jak ty osobnikom ,ten stadion ma problemy z 100% frekwencją.Odpowiedz na pytanie-kto ma przychodzić na sektor rodzinny przy twoim dopingu?Ale do ciebie i tak to nie dotrze..........
STARY PROKOCIM - HEJ HEJ CRACOVIA !!!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)