A ja jako stary prowokator pozdrawiam z drugiej strony błoń, życzę wygranej z Polkowicami i do zobaczenia na Świętej Wojnie w I lidze!!!!
ps
cudownie, że w I lidze będą znowu dwie drużyny z Krakowa!!! (jestem pewien, że ogracie Polkowice)
-
-
Gratulacje z Reymonta
DZiękówa Też Się Cieszymy:)))))))))))
Wiadomość zmieniona (14-06-04 20:16)
no proszę.. pozdro opel.. ;)
Ja Jeszcze nie Dziekuje Podziekuje dopiero po 26.06.2004r.
dokladnie,Krakow rzadzi w Polsce, tak czy siak:D
Panie Boże chroń mnie przed takimi "przyjaciółmi"....
Z wrogami poradze sobie sam...
nie jestem twoim przyjacielem, po prostu cieszę się z awansu Pasów, nie noszę dresu, kosy i nie golę się na łyso, choć chodzę w szaliku Wisły i na meczu drę się ile mogę za moją Wisełką.
czy to jest aż takie dziwne?
ps
byłem kilak lat w usa, chodziłem na mecze NBA i NHL, tam ludzie idą na mecz żeby się bawić, cieszyć się wspólnie z kibicami przeciwnej drużyny, choć doping też bywa ostry, ale zapewniam, że można usiąść w koszulce swojej drużyny wśród obcych i nikt nikomu krzywdy nie zrobi, niestety od usa dzieli nas przepaść nie tylko gospodarcza ale także mentalna, co można z łatwością zaobserwować również na codzień na ulicy, tam ludzie są po prostu życzliwi i nikt na nikogo nie patrzy a priri spode łba, kiedy u nas tak będzie?
z tymi roznicami mentalnymi do usa to troche przesadziles.. tzn moze w dziedzinie sportu, ale osobiscie nie chcialbym zeby u nas bylo takie kurwowisko jak tam.. ale to temat na inna dyskusje
opel, dobrze gadasz.. mówię ci to, jako najbardziej ekumeniczny uczestnik tegoż forum.. ;) pozdrawiam
opel napisał:
> (...) zapewniam,
> że można usiąść w koszulce swojej drużyny wśród obcych i nikt
> nikomu krzywdy nie zrobi
(...)
> tam ludzie są po
> prostu życzliwi i nikt na nikogo nie patrzy a priri spode łba
No, chyba trochę przesadziłeś.
Nie radzę Ci siadać w koszulce Wisły wśród gromady czarnych braci w murzyńskiej dzielnicy.
A jeśli już dostaniesz po łbie to nie miej pretensji do Pasów.
Nikt na nikogo tam źle nie patrzy? To jak, mordują się z uśmiechami na twarzach?
W kazdym badz razie Dzieki - mysle ze po kazdej stronie błoń są rozsądni kibice.
Nasze wspólne bytowanie na ziemi krakowskiej doczekało sie juz pewnie nie jednej pracy doktorskiej o swietych wojnach.Jestem za wspólnymi derbami - ale bez noży walk tylko kibicowanie i odpowiednia oprawa.
Chodz powiem szczerze ze nie raz zastanawiam sie czego jest we mnie wiecej miłości do Pasów czy tez nienawiści do Wisły.
Kocham Pasy !!!!!! i duzo wody upłynie w rzece ze sasiadka za Błoń bedzie mi obojetna.Nie ważne też kto jest winny takiego stanu rzeczy bo wina leży dokładnie na środku -w tym wypadku na środku Błoń
Opel ma duzo racji jezeli chodzi o "kibicowskie stosunki" w USA. Nie raz zreszta podkreslalem to na tym forum. Dlatego tez, skoro byl jakis czas w w USA, gdzie ja mieszkam od ponad 16 lat, wierze w jego szczere intencje. I nie widze w tym nic zlego, ze zyczy nam awansu.
Dzieki Opel.
Pisalem tez kiedys, ze bedac lata temu bardzo mocno zaangazowany w naszym Klubie (w Kole Sympatykow, Sekcji Pilki Noznej i Zarzadzie Klubu), urzadzalem wiele spraw na szeszym, krakowskim forum (np. KOZPN i Federacja Sportu) wspolnie z Romanem Romanowem, ktory byl wowczas szefem klubu kibica Wisly. Pewne pryncypia braly po prostu gore nad malostkowymi przepychankami. Lata spedzone w Kalifornii w srodowiskach pilkarskich utwierdzily mnie w przekonaniu, ze dazenie do rozwoju pilki wymaga, jak to nazywa moj wirtualny przyjaciel RoMan, ekumenicznego stosunku do sportowych sympatii, czy inaczej mowiac, kibicowania.
Ogromnie upraszczajac - jezeli beda burdy, bijatyki, huliganstwo, prymitywizm i nietolerancja, polska pilka nigdy nie wydzwignie sie na wyzszy poziom. Wielu ludzi nie zdaje sobie po prostu sprawy, jakie istnieja w tej relacji powiazania.
Dlatego ciesze sie z postaw takich KIBICOW PILKI jak Opel i mam nadzieje, ze prawdziwi kibice Cracovii wlasciwie zrozumieja te postawe.
Lexal napisał:
> Ogromnie upraszczajac - jezeli beda burdy, bijatyki,
> huliganstwo, prymitywizm i nietolerancja, polska pilka nigdy
> nie wydzwignie sie na wyzszy poziom. ...)
> Dlatego ciesze sie z postaw takich KIBICOW PILKI jak Opel (...)
Śwęte słowa.
"Ekumenizm" - nie.
Kultura - jak najbardziej TAK.
Lexal.. pozdrawiam..
Z tego co wiem nie dotarły żadne gratulacje z Reymonta.
Dlatego też proszę Moda o zmianę tytułu tego posta na:
"Gratulacje od kibica drużyny z Reymonta".
Nie moge uwierzyc w to co tu czytam!!! Odnioslem wrazenie ze pomylilem forum PASOW z wislackim! "Opel" tak sie cieszy niby z barazu CRACOVII, a pisze ze na meczach krzyczy tak glosno jak tylo moze. Ciekawe czy spiewa tez razem z reszta psiarni "Jeb.. Żydów" itp. NIGDY nie bede zyl w zgodzie z tym milicyjnym klubem (towarzystwem)! ŚMIERĆ WIŚLE !!!
Gratulacje i „gratulacje”
Nie od dziś wiadomo, że sport światowy i polski przestał być szlachetną rywalizacją o miano kto wyżej, dalej, szybciej. Dziś sport a szczególnie tak komercyjne jego dyscypliny jak piłka nożna są dziedziną aktywności gospodarczej. Tu zaczyna się liczyć nie tyle tytuł, co zysk (choć im tytułów więcej, to i o zyski łatwiej). Dziś już nikt nie rozdziela sportu „amatorskiego” od „zawodowego”. Nie przypadkowo obok tabel np. najlepszych tenisistów czy narciarzy publikuje się tabele tych zawodników, którzy najlepiej zarabiają, Przykre to jest ale prawdziwe. Jakżesz daleko odeszliśmy od idei olimpijskich, gdy dyskwalifikowano mistrza zjazdów za to, że zagrał w filmie lub tak trzymał narty, że można było z łatwością przeczytać nazwę ich producenta.
Niestety, świat idzie naprzód. Oczywiście pytaniem jest czy to „naprzód” jest kierunkiem dobrym, można próbować ratować resztki „czystego sportu”. Ale tylko na pewnym, dość niskim poziomie rozgrywek, w najniższych kategoriach wiekowych.
(skracam, skracam, skracam)
Czyli: sport jest dziedziną ekonomiczną, w której również obowiązują reguły ekonomii – w tym KONKURENCJA! RoMan – pytałem Cię kiedyś czy naturalnym zjawiskiem byłoby wysłanie gratulacji przez szefa GW do szefa „Rzepy” z okazji osiągnięcia większej sprzedaży? Czy naturalnym jest, że jedna firma przesyła gratulacje DO KONKURENTA (z tej samej branży) z okazji wygrania właśnie przezeń intratnego przetargu o który i ta firma się starała? Gdyby w gospodarce ktoś tak się zachował, uznano by go za człowieka co najmniej ograniczonego umysłowo.
Więc czemu w dziedzinie gospodarki jaką jest sport oczekujemy tego samego?
Wróćmy do korzeni sportu: tak, rzeczą normalną jest podanie sobie dłoni po zakończonym meczu (mnie uczono, że pierwszy wyciąga rękę pokonany)... po prostu dziękuję za godną rywalizację – ALE SIĘ Z JEGO ZWYCIĘSTWA NIE CIESZĘ!
(skracam, skracam, skracam)
Każdy sukces, awans w rozgrywkach międzynarodowych naszych rywali stanowi dla nich lepszą kartę przetargową do rozmów z potencjalnymi sponsorami czy innymi „dostarczycielami środków” na kolejne sukcesy. Każda ich porażka, przy naszych sukcesach to wzrost naszych szans na powodzenia rozmów z tymi sponsorami.... Każdy ich sukces, to potencjalnie nowy kibic na stadionie (czytaj: klient oferowanego produktu).. a jeśli on kupi „ich towar”, to nie kupi „mojego towaru”
Dlatego nie oczekujcie, że będę klubowi zza Błoń gratulować kolejnego tytułu, kolejnych sukcesów. Dlatego nie oczekujcie, że będę oczekiwać na gratulacje z powodu naszych sukcesów.
PS. Pomijam w sposób oczywisty oczywiste negatywne a wskazane przez przedmówców aspekty rywalizacji na polu kibicowskim.... które też uderzają w wymiar czysto ekonomiczny
Wiadomość zmieniona (15-06-04 15:36)
opel właśnie się w Tobie zakochałam....hahaha:)))))
Tacy Dwaj napisał: "RoMan – pytałem Cię kiedyś czy naturalnym zjawiskiem byłoby wysłanie gratulacji przez szefa GW do szefa „Rzepy” z okazji osiągnięcia większej sprzedaży? "
nie jestem RoMan'em, ale odpowiem: pamiętam, że szefowie GW na łamach swej gazety wyrazili zadowolenie, że do życia wraca dziennik Życie (celowa gra słów, moja, nie Michnika)... choć oznacza to dla nich konkurenta, być może mniejszą sprzedaż i mniejsze wpływy z reklamy, to jednak cieszyli się, że Polsce przybywa kolejny poważny dziennik, niezależny i "nieszmatławy". natomiast szefostwo Super Expressu wyraźnie nie jest szczęśliwe z powodu powstania Faktu...
podsumowując metaforycznie: wolałbym, gdyby rywalizacja Pasy-Wisła odbywała się bliżej poziomu GW i Ż niż SE i F...
kasa - owszem... ale liczą się też imponderablia! tradycja tradycja tradycja! TRADITION! dlatego niektórzy Wiślacy gratulują nam, a nie pogratulują Zagłębiu czy Pogoni...
Gwardzista napisał:
"...nie jestem twoim przyjacielem, po prostu cieszę się z awansu Pasów...."
- Człowieku!!! Moi przyjacielem??? Nawet o tym nie snij! Ja nie mam nawet znajomych wśród gwardzistów!!! Ja sie wiślactwa brzydzę!!!
- Cieszysz się!? Wolne żarty....
"....nie noszę dresu, kosy i nie golę się na łyso..."
- Zaskocze cię, ja tez nie!
"....choć chodzę w szaliku Wisły i na meczu drę się ile mogę za moją Wisełką.
czy to jest aż takie dziwne?..."
- Tak, to jest bardzo dziwne....
ps. Po raz pierwszy w życiu odpowiedziałem na post gwardzisty... :-(
Czyje sie tym głęboko upokorzony... :-(((((
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)