Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • CRACOVIA - PODBESKIDZIE 3 : 2

    • Forum sympatyków i k
    • Rozpoczęto 12.05.2004 o 16:49
      Ostatnia aktywność 13.05.2004 o 18:43
      1420 wyświetleń
    • Pawe?KSC

      82
      0
    • 12.05.2004 o 20:46
      Post #67402 12.05.2004 20:46
    Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • LiPtOoN

      1.8K
      0
    • 12.05.2004 o 20:50
      Post #67409 12.05.2004 20:50
    Demek,dzieki za info,martwilem sie.
    • marcin_ksc

      9.1K
      629
    • 12.05.2004 o 20:55
      Post #67414 12.05.2004 20:55
    pierwsza bramka-szał druga bramka-zwariowałem trzecia bramka-ja orgazm-a kumpel się popłakał :-)
    • |||KAZZ|||

      1K
      1
    • 12.05.2004 o 21:04
      Post #67419 12.05.2004 21:04
    thriller dzisiaj był niezły dawno sobie tak gardła nie zdarłem przypomniał mi sie mecz zdaje sie z Błekitnymi w zeszłej rundzie a zarzuty o transakcji jaka sie miała niby odbyć w przerwie to jakieś nieporozumienie Podbeskidzie robiło co mogło żeby dowieźć korzystny wynik. Świastak (piłkarz) jest chyba najwięlszym farciarzem meczu bo wszedł w drugiej połowie grał raczej przeciętnie a w ostatniej minucie uderzył piłke też nie najczyściej i zapełnił wygraną i pzy okazji zgarnął sobie 5 koła
    • tomek1906

      2.1K
      395
    • 12.05.2004 o 21:08
      Post #67424 12.05.2004 21:08
    Pewnie zaprosi resztę drużyny na małą bibkę :-) I to 5000 bez podatku -... + bohater meczu (obok Baniowego oczywiście) oj będzie miał dzisiaj problemy z zaśnięciem - chyba że się chłopcy deko znieczulą ;-)
    • Krzysieksc

      1.4K
      244
    • 12.05.2004 o 21:25
      Post #67445 12.05.2004 21:25
    A ja się ciesze że Świstakowi się dziś udało ! Miał słabsze momenty w Pasach a teraz już coraz lepiej sobie radzi i bardzo dobrze !!
    • pasiak_ksc

      1.7K
      0
    • 12.05.2004 o 21:31
      Post #67452 12.05.2004 21:31
    Niech Ci, co uważają, że niby przed II połową wszystko było ustalone lepiej się zamkną, bo nie byli na meczu, a wszystko wiedzą najlepiej. Podbeskidzie za wszelką cenę chciało wygrać ten mecz, albo przynajmniej wywieźć z Krakowa remis. W drugiej połowie swoimi teatralnymi padami i długim polegiwaniem na boisku urwali z czasu około 5-6 minut co najmniej. Każde starcie z naszymi zawodnikami kończyło się tym, że piłkarz Podbeskidzia przez przynajmniej minutę zwijał się niby to z bólu leżąc na murawie. Takich przypadków było w II poł. chyba z 7 albo 8 i i tak im to nic nie pomogło. Po prostu to, co pokazali w drugiej części meczu zawodnicy Podbeskidzia to jest parodia futbolu i oszustwo najwyższej klasy, a że im się nie udało to mogą mieć pretensje tylko do siebie, bo gdyby grali uczciwie, a nie leżeli na boisku to może by coś dzisiaj zdobyli w Krakowie (i tak wątpie, żeby się tak stało, ale kto wie...)
    • Vasago

      3.7K
      594
    • 12.05.2004 o 21:49
      Post #67485 12.05.2004 21:49
    To był mecz, który każdy kibic będzie pamietał do końca życia. Trudno opisać to słowami - coś niesamowitego!!!!!! Frekwencja nie była zbyt wysoka (3500-4000), ale kto nie był ma czego żałować.....Własnie dosiadłem sie do komputera i nie mam czasu sie rozpisywać, gdyz jutro trzeba wcześniej wstać, a naprawdę jest o czym pisać........
    • sexpistols

      19
      0
    • 12.05.2004 o 22:03
      Post #67507 12.05.2004 22:03
    za tydzien mecz z Belchatowem a oni cracovii nie sprzedadza meczu w przerwie
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 12.05.2004 o 22:21
      Post #67530 12.05.2004 22:21
    II liga. Cracovia - Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:2 (0:2) Tak dramatycznego i, co ważne, zakończonego szczęśliwie meczu kibice Cracovii nie widzieli od lat. "Pasy" przegrywały do przerwy 0:2, aby ostatecznie wygrać 3:2, a zwycięską bramkę zdobyły już w doliczonym czasie gry. W tym meczu było wszystko: niewykorzystany rzut karny dla Cracovii, pogotowie odwożące do szpitala kontuzjowanego gracza, czerwona kartka i szaleńcza walka krakowskich piłkarzy, by wyrównać i strzelić zwycięską bramkę. Wróbel nie strzela W 12. min Sławomir Cienciała zagrał ręką w polu karnym i uważnie prowadzący mecz sędzia Marcin Pracz podyktował jedenastkę. Dokładny, ale słaby i sygnalizowany strzał Stanisława Wróbla sparował na róg Łukasz Merda. Dramat fatalnie grającej (i źle ustawionej taktycznie) Cracovii rozpoczął się w 16. min. Po rzucie rożnym Pawła Stalmacha Wojciech Rączka musnął piłkę głową, która wpadła w krótki róg bramki Sławomira Olszewskiego. W 27. min sytuacja się powtórzyła. Znów zagrywał Stalmach, a egzekutorem tym razem był Mieczysław Agafon. Wprawdzie Krzysztof Radwański wybił piłkę głową, uczynił to jednak za linią bramkową i goście prowadzili 2:0. Olszewski sprawiał fatalne wrażenie, był cieniem samego siebie. W 36. min powinno być 3:0, ale Paweł Woźniak z kilku metrów nie strzelił do pustej bramki, a w ostatniej minucie Radwański uratował swój zespół po kolejnym precyzyjnie i mocno bitym rożnym gości. W pierwszej połowie dwie klarowne okazje dla Cracovii zmarnował Marcin Bojarski. Najpierw (25.) jego strzał w krótki róg obronił bramkarz gości, a później (41.) prawy pomocnik gospodarzy główkował obok słupka. Metamorfoza "Pasów" Po przerwie trener Wojciech Stawowy przesunął Marka Bastera na lewą pomoc i wprowadził napastników Piotra Banię i Łukasza Szczoczarza. To przyniosło piorunujące efekty. W 48. min "Baniowy" był faulowany 18 m od bramki Podbeskidzia i sam wymierzył sobie sprawiedliwość. Potężny strzał wylądował w okienku bramki gości. - Prawdziwa petarda - skwitował zadowolony trener Stawowy. Chwilę potem kontuzji ręki doznał Stalmach i został odwieziony do szpitala. Okazało się, że ma wybity łokieć. A na boisku rozpoczęło się oblężenie bramki Podbeskidzia. Piłka jak zaczarowana nie chciała jednak wpaść do siatki po uderzeniach Radwańskiego, Piotra Gizy i Szczoczarza. Wreszcie w 64. min akcję rozpoczął dokładną i daleką wrzutką w pole karne Łukasz Skrzyński, a prostopadłe podanie Gizy otworzyło Bani drogę do drugiego gola. To było 16. trafienie w tym sezonie najskuteczniejszego piłkarza II ligi. Na boisku Cracovia usiłowała strzelić decydującego gola, a sponsorzy zafundowali specjalną nagrodę za trzecią, zwycięską, bramkę: najpierw było to 2 tys. zł, a w samej końcówce już 5 tys. zł! Od 77. min "Pasy" grały z przewagą jednego zawodnika, bo Agafon bezpardonowo sfaulował Świstaka i dostał drugą żółtą kartkę. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, pod bramką gości znów się zakotłowało. W 92. min piłkę z linii bramkowej wybił Marcin Klaczka, a do piłki dopadł Świstak, który nieczysto, ale szczęśliwie uderzył z kilkunastu metrów. Euforii na stadionie przy ul. Kałuży nie było końca. - Adrenalina sięgnęła mi gardło - wyznał trener Stawowy. Świstak, obok nagrody finansowej, dostał francuskiego szampana, a Bania weekend w hotelu Belweder w Ustroniu Śląskim z osobą towarzyszącą. - Gratuluję piłkarzom obu drużyn, a dziś na meczu dobrze się bawiłem - wyznał bez ogródek przedstawiciel sponsorującego mecz banku. Dla zapalonych kibiców "Pasów" mecz był prawdziwym horrorem. Gdyby ich zespół nie wygrał, miałby już tylko na papierze szanse na pierwszoligowy awans. Cracovia 3 (0) Podbeskidzie 2 (2) Strzelcy Cracovia: Bania 2 (48., 64.), Świstak (90.+). Podbeskidzie: Rączka (16.), Agafon (27.). Składy Cracovia: Olszewski - Radwański, Kolasa, Skrzyński, Baster - Bojarski, Baran Ż, Giza, Przytuła (46. Świstak), Makuch (46. Szczoczarz) - Wróbel (46. Bania). Podbeskidzie: Merda - Cienciała Ż, Piekarski, Bujok Ż - Czak (46. Woźniak, 82. Klaczka), Szyło Ż, Agafon Ż+Cz 77., Woźniak, Stalmach (49. Żukowski) - Rączka Ż, Błasiak. Sędziował Marcin Pracz ze Szczecina. Widzów 4000. Po meczu powiedzieli Krzysztof Pawlak, trener Podbeskidzia: Chcieliśmy zmazać plamę po ostatniej porażce z Piastem, po której odsądzano nas od czci i wiary. Byliśmy blisko sprawienia niespodzianki, tymczasem tylko dolaliśmy oliwy do ognia. Żałuję sytuacji z pierwszej połowy zmarnowanej przez Woźniaka. Przedszkolak by to strzelił i byłoby 3:0. Tymczasem po przerwie gospodarze zdobyli trzy bramki i zasłużenie wygrali. Teraz kibice mogą sobie różnie to tłumaczyć. Wojciech Stawowy, trener Cracovii: Po takim meczu adrenalina jest pod samym gardłem, ale to dobrze, bo na spotkanie w Bełchatowie przyda się złość sportowa, jaką drużyna wyzwoliła w drugiej połowie. Chcę podziękować całej drużynie za wielki wysiłek. Pierwsza połowa nam się nie układała, była niemrawa. Później pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, a Piotrek Bania przedłużył nasze szanse na to, by grać przynajmniej w barażach o ekstraklasę. Natomiast Michał Świstak postawił kropkę nad "i". Wspólnie z drużyną doprowadził do tego, że dalej liczymy się w walce o bezpośredni awans. Po tym, co pokazaliśmy w drugiej połowie - charakter, dobrą grę - można być superoptymistą przed wyjazdem do Bełchatowa. Przyznaję się do błędu: nie byłem konsekwentny i zmieniłem wyjściową jedenastkę przed meczem. Ale po przerwie wszystko wróciło do normy. Jestem zbudowany tym okresem gry, bo rozgrywanie ataku pozycyjnego nie jest łatwe. Piotr Bania, strzelec dwóch goli: Cieszę się, bo to zwycięstwo przedłuża nasze szanse na awans do ekstraklasy. Mamy wyrównaną kadrę, więc nie zdziwiłem się, gdy trener posadził mnie na ławce. Dawno nie wchodziłem w roli rezerwowego, ale cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Miałem stuprocentową skuteczność. Michał Świstak, strzelec zwycięskiego gola: Mecz był ciężki, wygraliśmy go szczęśliwie. Cieszę się, bo dzięki strzeleniu bramki przysłużyłem się do zwycięstwa. To moja pierwsza bramka dla Cracovii. Chciałem tylko trafić w bramkę, ale nie uderzyłem czysto piłki. Grunt, że padł gol. Źródło: Waldemar Kordyl,not. mibi, Gazeta Wyborcza
    • FIKUS

      1.1K
      0
    • 12.05.2004 o 22:38
      Post #67550 12.05.2004 22:38
    Nie moge pozostawić tego meczu bez komentarza.... bełchatowsko-szczecinsko-bielska spółdzielnia przebiła wszelkie granice.... widziałem w swym życiu tysiące meczów, i logicznym jest gra na czas w podobnych sytuacjach, ale to co wyprawiali bielscy pozoranci NIE MA PRECEDENSU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co starcie , to LEŻYCHO - co najmniej 2-minutowe!!!!!!!!!!! I to bez żadnej przesady !! Los ich pokarał tylko raz - kiedy gość FAULUJĄC NASZEGO złamał sobie rękę! I to jest nagroda od spółdzielni geju! :))) Mimo to - symulowali twardo do końca, no może nie do końca meczu, ale do końca ich drużyny :). od stanu 3-2 jakoś CUDOWNIE ozdrowieli, hehe :))))) ŻYCZĘ BIELSKIM IDIOTOM SPADKU Z CAŁEGO SERCA, TYLE WAM KURWY PRZYJDZIE Z BEŁCHATOWSKO-SZCZECINSKIEJ SPOŁDZIELNI.....
    • Kamil_ksc

      1.4K
      0
    • 12.05.2004 o 22:39
      Post #67551 12.05.2004 22:39
    sexpistols, jesteś żałosną krearurą!!!!!!!!! Zapewne nie byłeś na meczu! Domyślam się , że jesteś zainteresowany nipowodzeniem Cracovii, ale się rozczarowałeś, stąd teoria spiskowa.........
    • m71m

      41
      0
    • 12.05.2004 o 22:50
      Post #67565 12.05.2004 22:50
    Kurwa ,ale wy Krakusy jestescie dwulicowi Zaglebie Lubin stzrela gole w 90 minuecie to juz wielki skandal,Cracovia odpierdala najwiekszy walek tej rundy..a wy ludzicie sie,ze gra po przeriwe byla czysta;-)..brak slow po prostu..2 liga to jedna wielka parodia i wygraja ci ktorzy beda lepiej kombinowac poza boiskiem,jak widac wy tez to umiecie ;/
    • Użytkownik usunięty

      74.8K
      2
    • 12.05.2004 o 22:57
      Post #67576 12.05.2004 22:57
    Heh, widzę człowieku, ze masz wielkie kompleksy. Cracovia z taką gra nadaje sie do ligi, ale z takimi kibicami jak ty na pewno nie.
    • FIKUS

      1.1K
      0
    • 12.05.2004 o 23:01
      Post #67583 12.05.2004 23:01
    m71 - kto niby ten wałek odpierdolił jak się wyraziłeś?????? bylłeś na meczu dziecko????? bielskie cipki grały tak, jakby chodziło o ich życie.... a jeśłi juz koniecznie chcesz wtrącić swojej trzy grosze , to najpierw się trzy razy zastanow zanim wcisniesz pozornei niewinny klawisz "WYŚLIJ".................... śmieszny chłopcze....
    • sexpistols

      19
      0
    • 12.05.2004 o 23:22
      Post #67604 12.05.2004 23:22
    "bielskie cipki graly tak jakby chodzilo o ich zycie " - a co mieli robic??? polozyc sie na boisku i pic wodke? chlopie z trybuny zawsze wyglada to rozowo ,mecz zaciety itp. tylko ze to jest lepiej wyrezyserowane niz w amerykanskim filmie
    • sexpistols

      19
      0
    • 12.05.2004 o 23:32
      Post #67611 12.05.2004 23:32
    a do Kamila- mam nadzieje ze ci ulzylo nazywajac mnie kreatura, jak dla mnie ZADNA druzyna z gory 2 ligi nie gra czysto i ZADNA niezasluguje na awans. Masz racje nie bylem na meczu i nigdy nie pojde czemu??? wlasnie przez takie mecze gdzie wygrana jest pewna nawet w przypadku trzesienia ziemii
    • FIKUS

      1.1K
      0
    • 12.05.2004 o 23:34
      Post #67612 12.05.2004 23:34
    sexpistols - a ja jestem wojtek i tez mam 12 lat........................
    • Hwat

      1.5K
      72
    • 12.05.2004 o 23:38
      Post #67617 12.05.2004 23:38
    Ludzie dajcie spokuj. Te pizdy cały mecz nas prowokowały i nikt ich nie zauważał. Ignorujcie gnidy internetowe!!!! Te same służalczyki nazrekały na mecz z Piastem. I co? nawet wypowiedzi trenera Piasta nie słyszały....
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 12.05.2004 o 23:40
      Post #67621 12.05.2004 23:40
    Gol za ,piątkę". CRACOVIA - PODBESKIDZIE Bielsko-Biała 3:2 (0:2) Bramki: Bania dwie 49 i 63, Świstak 90+1 min. - Rączka 15, Agafon 27 min. Sędziował M. Pracz ze Szczecina. Żółte kartki: Baran - Rączka, Szyło, Cienciała, Agafon, Bujok. Czerwona kartka: 76 min Agafon za drugą żółtą. Widzów 4 tys. CRACOVIA: Olszewski - Radwański, Skrzyński, Kolasa, Baster - Bojarski, Przytuła (46. Świstak), Baran, Makuch (46. Szczoczarz) - Giza, Wróbel (46. Bania). PODBESKIDZIE: Merda - Cienciała, Piekarski, Bujok - Czak (46. B. Woźniak), Szyło, P. Woźniak (81. Klaczka), Agafon, Stalmach (48. Żukowski) - Błasiak, Rączka. Po pierwszych 45 min gry Cracovia zdawała się być całkowicie na aucie w walce o ekstraklasę, nawet o barażach nie było co marzyć. Następstwem fatalnej gry, niewykorzystanego karnego przez Wróbla, było prowadzenie gości 2:0. A bramki wpadły w podobnych, dość kompromitujących dla defensywy okolicznościach. Dwa rzuty rożne, dwa strzały głową przy biernej postawie obrońców i potem pozostało się tylko dziwić, że piłka wpadała do siatki. Dobrze, że to zdziwienie nie nastąpiło po ,setce" P. Woźniaka, bo wtedy pewnie nic by już ,Pasów" nie uratowało. A wiadomo, że w tym meczu z Podbeskidziem nie można sobie było pozwolić nawet na remis, w grę wchodziła tylko wygrana. Skąd ten dramat w pierwszej odsłonie? Strata goli zapewne wynikała z braku na boisku Węgrzyna, który zapewne potrafiłby lepiej porozstawiać kolegów w polu bramkowym przy stałych fragmentach gry. Z kolei wariant z jednym nominalnym napastnikiem, w sytuacji, gdy żaden inny wynik niż zwycięstwo w grę nie wchodził egzaminu nie miał prawa zdać. Mimo wszystko aż tak źle nie powinno być po tych 45 min... Hasło ,gramy o wszystko" przemówiło do wyobraźni piłkarzy, a zmiany dokonane w przerwie pozwoliły Cracovii niemal w ostatniej chwili uciec z piłkarskiego piekła! Pierwszy strzał Bani przyniósł kontaktowego gola, potem najlepszy napastnik ,Pasów" pokonał po raz drugi Merdę i wtedy zaczął się wyścig z czasem. Bo remis nadal nie był dobrym wynikiem. Gospodarze atakowali z ogromną determinacją, próbowali wgnieść rywali w ich bramkę, a ci w komplecie pilnowali swojego pola karnego. Szkoda, że minimalnie przestrzelił Giza, jeszcze bardziej szkoda było tej sytuacji Szczoczarza, który stał zaledwie 2 m od bramki. Kiedy za drugą żółtą kartkę boisko opuścił Agafon nieco rozluźniło się w okolicach bramki Merdy, ale gospodarze grali już wówczas tyle ambitnie, co i nerwowo. Ciągle więc brakowało jakiegoś jednego elementu pozwalającego szczęśliwie akcję zakończyć. Ta sztuka udała się już w doliczonym czasie gry Świstakowi, który po meczu powiedział, że tak był zaaferowany tym co dzieje się na boisku, że nawet nie słyszał o premii jaką kibice ufundowali za zwycięskiego gola. Licytacja trwała przez ostatni kwadrans, kiedy to sponsorzy podbili cenę do 5 tys. zł. Gol za ,piątkę" w końcu padł, a Cracovia nie wypadła z gry o awans. Źródło: Janusz Kozioł - Gazeta Krakowska

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie