- Edytowany
Po czterech rozegranych kolejkach już można powoli zaczynać wyciągać jakieś wnioski, to jest już jakaś próba.
Dzisiejsze spotkanie oczywiście mocno wpływa na ocenę, w przypadku porażki nastroje byłyby zgoła odmienne, a tak jest zwycięstwo i na cztery kolejki mamy jedną porażkę, co biorąc pod uwagę sytuację kadrową pokazuje, że fundament do budowy dość dobrej drużyny jest. Oczywiście bez pompowania balonika ale jak spojrzeć na wszystkie cztery rozegrane spotkania, to czy w którymś byliśmy gorsi od rywala? no nie. Mecze były wyrównane albo delikatnie na naszą korzyść.
Chłopaki grają za Grzelaka jak potrafią najlepiej, mamy ubytki w umiejętnościach w formacji ofensywnej, nie ma spokoju pod bramką rywala, chłodnej głowy w wykończeniu, widać nerwy w kluczowych sytuacjach nawet dzisiejszy karny to potwierdza. Sama gra, czytanie rywala w bloku obronnym, kreowanie sytuacji wygląda przyzwoicie, są błędy nie ma dużej szybkości i przede wszystkim tego spokoju.
Pytanie kto ma ten spokój wprowadzić, tak sobie myślę, że upragniony nowy napastnik chyba powinien być raczej zawodnikiem starszym z doświadczeniem boiskowym, takim wyjadaczem który nie działa na emocjach tylko spokoju i na dobrym czytaniu gry.
Problemów kadrowych jest sporo, wiadomo, że największe problemy są w tak zwanych gabinetach i we właścicielu szkodniku. Pozostając jednak przy sprawach sportowych, to mamy tak: Baumgartner jeszcze bez debiutu, Otar bez optymalnej formy, Knap z kontuzją, Bogacz wciąż nieobecny, Marchwiński wiadomo będzie transferem widmo, Klich będzie potrzebował w tym sezonie więcej odpoczynku chłop ma 36lat, ławka rezerwowych jest zbyt krótka w jakości, Hasić wciąż nie ma zmiennika... trochę tego jest, to musi się zmienić jeśli chcemy wygrywać częściej niż w ostatnim czasie.
Mimo to widać, że Grzelak z chłopakami sportowo starają się dowozić i to robią, nie da się temu zaprzeczyć, ale nie oszukujmy się na dłuższą metę będzie cholernie ciężko o spokój w tym sezonie w takich warunkach, a końcowo wszystko spadnie na barki trenera.