A ile buki podają za wystawienie Radzika, a ile za Odrobnego? ;) Ciekawe czy ktoś się bawi w takie rzeczy.
-
-
MŚ dywizji 1A w Katowicach 2016
Nie wiem. Ciekaw byłem szans na awans to sobie w excelu policzyłem dla każdej ekipy.
mrówka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Rozumie, że jesteś w sztabie trenerskim. Bo ja
> domniemywam, a Ty stwierdzasz.
Witam, Jacek Płachta z tej strony :)-D ;)
Twoje powyższe zdanie i tak jest bliższe prawdy niż:
" Myślę że Płachta wcześniej wiedział że na Austrie wyjdzie blondyna. " :)
quentin Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Ciekawe że jak sugerujesz przed meczem ze
> Słowenią tego nie wiedzieli, ale po jeszcze
> jednej analizie stylu wyszło że trzeba zmienić
> bramkarza. Zmieniło się coś w grze Austrii w
> meczu nr3?
W nocy czy nad ranem zapadła ostateczna decyzja.
> Co takiego Odrobny miał w sobie a czego nie ma
> Radziszewski że nastąpiła zmiana?
Na tym poziomie znaczenie ma nawet to w której ręce bramkarz trzyma kij, ze względu na sposób oddawania strzałów przez rywala.
Ale zapewne jest też masa innych czynników. Najkrótsza odpowiedź to inny styl, a nie wartościowanie co ma jeden względem drugiego bo obaj to bardzo dobrzy bramkarze. Czasem wystarczy spojrzeć przez pryzmat umiejętności, a nie sympatii klubowej.
zubereg Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Cracovia_Inform
> Radzik zagrał ponieważ Odrobny zawalił mecz z
> Włochami. Bronienie go dziś nic nie da. Jeśli
> nie awansujemy to przez jego błąd.
Dobre >:D<. Natomiast w meczu ze Słowenią lepiej otwierał drzwiczki bandy niż Radziszewski bronił na tafli, dlatego w nagrodę powrócił do składu na następny mecz z Austrią.
To jest konkretna odpowiedź. Musze bardziej zwracać uwage na te drzwiczki ;). Ja generalnie spojrzałem przez pryzmat traconych goli z Koreą i faktu że Odrobny na (jeśli się nie myle - jednym okiem oglądałem) conajmniej 3 w ogóle nie zareagował. Skojarzyłem też fakt że skoro wygraliśmy pierwszy raz ze Słoweńcami zmieniając między innymi bramkarza to wymiana w bramce jest dość ryzykowna. Płachta w wywiadzie powiedział że przeprowadizli gruntowną analizę i podjeli ryzyko. Wybacz, ale po gruntownej analizie, gdy wychodzi Ci że bramkarz A będzie lepszy niż B to gdzie tu ryzyko, skoro wybrałeś lepszego? Mniejsza o to. Będzie śmiesznie jak awans uzyskają dwa zespoły, które pokonaliśmy :D.
Cracovia_Inform Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Na tym poziomie znaczenie ma nawet to w której
> ręce bramkarz trzyma kij, ze względu na sposób
> oddawania strzałów przez rywala.
To pewnie dlatego wygraliśmy z Tychami 5 finałów, a oni z nami żadnego ! >:D< Nie chcę mysleć co by było gdyby nie Rafał ! :D
Mam nadzieję, że pan Płachta faktycznie robił jakieś analizy i mam nadzieję, że miał na tyle jaj, że po podjęciu tej decyzji poinformował o niej Rafała osobiście i wyjaśnił mu swoje powody, a nie żeby Rafał musiał dowiedzieć się o tym skądś inąd, nie wiem, na przykład z internetu.
Mam taką nadzieję, ale z drugiej strony - nadzieja, wiadomo czyją jest matką.
Ja tego hokeja nie ogarniam:(
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Mam nadzieję, że pan Płachta faktycznie robił
> jakieś analizy i mam nadzieję, że miał na tyle
> jaj, że po podjęciu tej decyzji poinformował o
> niej Rafała osobiście i wyjaśnił mu swoje
> powody, a nie żeby Rafał musiał dowiedzieć
> się o tym skądś inąd, nie wiem, na przykład z
> internetu.
Spokojnie, nie musiał w tym celu ani czytać naszego forum, ani artykułu red. Białońskiego.
No właśnie jakoś dziwnie, nie wiem czemu ale no tak jakoś nie jestem przekonany...
Jak mało kto będziesz miał okazję się upewnić za kilka miesięcy (przyjąłem założenie, że wystąpisz ponownie o akredytacje i będziesz przeprowadzał wywiady z zawodnikami).
Z resztą i tak Cię już wszyscy znają i nieformalnie też możesz zapytać.
Hmmm, ale wiesz tak na pewno na 100%, czy bardziej tak jak z tym Słaboniem co 7 marca miał podobno nie grać do końca sezonu, a pomimo tego 8 marca wyszedł na lód i nawet rąbnął gola, a potem grał do skutku i na tafli zdobył złoto?
Bez urazy, słowo że nie szukam konfliktu, ja naprawdę doceniam Twoje infa, często trafne, ale po prostu wiesz... no nie zawsze wiemy wszystko... a tym razem... no jakoś tak dziwnie mam po prostu dość spore wątpliwości...
Nieregularnie zaglądam na Twojego bloga po meczach. Nie zapytałeś Damiana po którymś ile "prochów" w siebie wpakował, żeby zagrać?! Jakie było zdanie lekarza? Bo o tym, że coś takiego negatywnie odbija się na dalszym zdrowiu chyba nie trzeba przekonywać. Jak poważną ma kontuzję chyba sam pisałeś. Wielka ambicja i charakter zwyciężyły wręcz ze zdrowym rozsądkiem - proszę nie traktować tego jako zarzut, bo sam byłem dla niego pełen podziwu. Jak wiesz nie wszyscy byli gotowi na takie poświęcenie ;)
Ja nie jestem tu, żeby nikogo przekonywać - spytasz przy okazji na koniec jakiegoś wywiadu, jako off-top, który ciekawił kibiców i pewnie Rafał Ci najlepiej odpowie. Tzn. jak zapytasz czy trener tłumaczył się z decyzji - to pewnie nie, ale, gdy zapytasz skąd dowiedział się, że zajmie miejsce w boksie to nie będzie to nasze poczytne forum.
http://pzhl.tv/patryk-wajda-wraca-do-zdrowia-w-meczu-z-japonia-bede-w-boksie/
Cracovia_Inform Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Nieregularnie zaglądam na Twojego bloga po
> meczach. Nie zapytałeś Damiana po którymś ile
> "prochów" w siebie wpakował, żeby zagrać?!
> Jakie było zdanie lekarza? Bo o tym, że coś
> takiego negatywnie odbija się na dalszym zdrowiu
> chyba nie trzeba przekonywać. Jak poważną ma
> kontuzję chyba sam pisałeś. Wielka ambicja i
> charakter zwyciężyły wręcz ze zdrowym
> rozsądkiem - proszę nie traktować tego jako
> zarzut, bo sam byłem dla niego pełen podziwu.
> Jak wiesz nie wszyscy byli gotowi na takie
> poświęcenie ;)
To że Damian nie powinien grać wiedział chyba każdy kibic, który "żyje" pasiastym hokejem.
Wtedy ważne było czy ZAGRA, nie czy powinien. To samo tyczyło się drugiego gracza o którym wspominamy. Ten drugi przecież bardziej mógł, a mniej zagrał. Nie oceniam tego drugiego, taka Jego decyzja do której miał prawo dbając o zdrowie.
>
> Ja nie jestem tu, żeby nikogo przekonywać -
> spytasz przy okazji na koniec jakiegoś wywiadu,
> jako off-top, który ciekawił kibiców i pewnie
> Rafał Ci najlepiej odpowie. Tzn. jak zapytasz czy
> trener tłumaczył się z decyzji - to pewnie nie,
> ale, gdy zapytasz skąd dowiedział się, że
> zajmie miejsce w boksie to nie będzie to nasze
> poczytne forum.
Akurat Rafał nie jest typem człowieka, który wywleka sprawy szatni na forum publiczne. Więc i bez rozmowy z nim można przyjąć założenie, że nie poskarży się że pan Jacek (Cracovia_Inform(:D) ) zrobił coś nie tak. Łatwo można przewidzieć odpowiedź na takie pytanie i obstawiam że będzie to coś w stylu: ja staram się skupiać na swoim zadaniu i nie myśleć o takich rzeczach, ciężko trenujemy by zagrać w meczu, uzupełniamy się i wspieramy z Przemkiem, pewnie że każdy chce zagrać bo po to trenujemy, ale najważniejsze jest dobro zespołu i trener podejmuje decyzję ;)
W meczu z Austrią Przemek bronił bardzo dobrze, więc nie ma co rozpamiętywać czemu nie grał Rafał. Takie pytanie można by raczej zadać co do meczu z Koreą i Włochami, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie puszczoną szmatławą bramkę z tymi ostatnimi.
Wiesz kolego C_I, nieszczególnie chcę szukać kwadratowych jaj, zresztą odpowiedź byłaby dokładnie taka jak kolega mrówka napisał. A czy będzie okazja zapytać? Może będzie, może nie. Serio, no przecież jesteś zorientowany w temacie z tego co wszyscy widzimy, więc zapewne obiło Ci się kiedyś o uszy, że jakby to powiedzieć... no pisząc wprost - ja chyba niespecjalnie należę do faworytów Rafała w "kategoriach wywiadowych" i spotkanie mnie pod ścianką raczej nie podejrzewam, by należało do grupy wydarzeń o jakich Rafał marzy po meczu :)
Pracuję nad tym, żeby poprawić, owszem pracuję, i nawet wydaje mi się że mi wychodzi, no ale łatka jest i trwa, a do tego realia są jakie są, ja jestem amatorem więc "ten na końcu" no i wychodzi właśnie tak jak wychodzi. Zresztą jest w tym też trochę pecha, naprawdę. Na przykład po tym 7mym finale gdyby policzyć obiektywnie to ja pod tym względem wypadłem 2 razy lepiej niż inny kolega - ale po wywiadzie i tak wyszło, że "znów kaczka..." A tym razem się naprawdę nie poczuwam i liczby to potwierdzają. No ale co poradzę? Potem jeden dziennikarz mówi do drugiego "no bo ten..." w sensie że ja - no i co wykłócać się mam? Mówi się trudno i robi się dalej swoje.
Natomiast co do meritum - tak naprawdę to nie wnikam w to co tam w szatni kadry, chodzi mi po prostu o to, co i inni tu dostrzegają, tzn. odnoszę wrażenie że Rafał nie jest "równo traktowany" w kadrze. Że był zmęczony po meczu ze Słowenią? No cóż, a Odrobny po meczu z Włochami nie był zmęczony, że wyszedł następnego dnia z Koreą? I czemu wtedy takiej dobrej analizy nie było, zwłaszcza że nie trzeba głęboko szukać, by odkryć, że występy przeciw Korei niespecjalnie należą do mocnych stron Przemka... Nie pytam Ciebie i nie bardzo chcę tu szukać kłopotów i jątrzyć, to zresztą nie moja sprawa. No po prostu odnoszę takie wrażenie i jako taką dygresję na marginesie napisałem, że w moim odbiorze to podejście niestety nie jest do końca takie samo...
Tyle. Tylko tyle :)
Nawiązują do linku diesel:
dla Patryka [url=https://www.youtube.com/watch?v=qQtTlttvnf0][nuta dla Patryka][/url] Może tekst nie do końca pasuje, to tytuł jak najbardziej :)
Co koleś, to koleś. Nie do zdarcia. Jak o nim teraz czytam to przypomina mi się ten jeden mecz u nas w play-off, kiedy od początku do końca bez zbytniego przepraszania rozstawiał po kątach przeciwników. Patryk - daaawaj! :)
Z poprzednimi wypowiedziami Stebleckiego po meczu z Koreą się nie zgadzałem, tym razem już tak:
http://www.rmf24.pl/raporty/raport-zimowe-zmagania/sezon2015-16/news-roman-steblecki-zabraklo-nam-jednego-moze-dwoch-dni,nId,2194049
Co do p. Stebleckiego to nie zgadzam się z jedną rzeczą (która gdzieś i na Forum się pojawiła). Gra się po to by wygrać. Kropka. Wygrać mistrzostwa, puchar, awansować do elity, zdobyć medal, uścisk dłoni prezesa, etc. I Repa też powinna grać o awans do Elity. Bo za tym idą pieniądze, sponsorzy, transmisje, możliwość dostrzeżenia przez head-hunterów lepszych klubów. A wszelkie dywagacje pt. "lepiej by nam było tutaj, bo tam to byśmy tylko przegrywali, trzeba się ograć, i tak dalej" są dla mnie co najmniej nie ma miejscu.
Wyobrażacie sobie, że przed tegorocznym finałem z Tychami ktoś by powiedział coś w rodzaju "Eeee... Przegrajmy tego mistrza. Bo jak mistrz, to CHL. A w CHL to tylko w rzyć będziemy dostawać. To lepiej się otrzaskać w PK z drużynami na naszym poziomie"? Wyobrażacie sobie coś takiego? Nikt nic takiego nie napisał/powiedział. A dlaczego? No bo przecież taka osoba by została spalona na stosie. I to przez Internet, po łączach. To skąd teraz te komentarze, że "eee... pograjmy tutaj. W Elicie to beznadziejnie będzie". Jak dla mnie to wyrachowanie i zamrożona kalkulacja, która poddaje w wątpliwość samą istotę grania o zwycięstwo w jakichkolwiek meczach/turniejach.
Ok, Włosi wygrali. Teraz ten trudniejszy element - potrzebujemy wygranej Austrii w regulaminowym czasie gry.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)