Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Pokolenie Y

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 05.11.2012 o 05:41
      Ostatnia aktywność 13.12.2012 o 08:15
      17090 wyświetleń
    • squier strat

      10.1K
      14.8K
    • 09.11.2012 o 00:24
      Post #873801 09.11.2012 00:24
    ian thorpe Napisał(a): ------------------------------------------------------- Zawsze dostawałem naklejki firmy > "Champion" śwece oraz "STP". Raz dostałem > katalog z samochodami, jejku, ale byłem > szczęśliwy. A jak papier z tego katalogu > pachniał :) W Tempie były adresy klubów > sportowych, tam też wysyłałem prośby PODOBNO > :D o przysłanie proporczyków czy > koszulki....nigdy nie odpisali :) samochody to chrysler, przysyłali co rok :) do tego baryłeczki Penzoila i niesmiertelne STP. chętnie bym teraz przeczytał tę "prosbę"
    • Aston1906

      15.4K
      2.8K
    • 09.11.2012 o 00:30
      Post #873802 09.11.2012 00:30
    Jim Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Dziecka- dzieckami, ale... ;) Z braku > jakichkolwiek farb do włosów niektóre > "dorosłe" kobity na imprezy tuningowały swoje > włosy NADMANGANIANEM POTASU !!! :D Wzorowały > się na Urszuli :) Przypomniałeś mi słynne "utlenianie włosów", jeden z większych hitów lat 80-tych (zaraz po słynnej "trwałej"). I od razu na myśl przyszła mi pasiasta "gwiazda" (choć znana bardziej z występów w drużynie rezerw :D) Kajtek Zgud :D (dla niewtajemniczonych taki ówczesny Majoros albo inny Szczot, gdyby tylko Santo wtedy żył*, to z pewnością byłby dla niego KOMPLETNY :D) *- no dobra, już żył, ale na gówno wołał papu
    • SaNtO

      31.1K
      16.3K
    • 09.11.2012 o 01:02
      Post #873805 09.11.2012 01:02
    Witkowski nie farbował a był kompletny wiec nie widze zwiazku :)
    • Huta im. Lenina

      125
      0
    • 09.11.2012 o 03:59
      Post #873813 09.11.2012 03:59
    A bawiliście się w jojo? Jajko z kinder niespodzianki, w środku woda i proszek do pieczenia, wszyscy w kółku i sobie rzucają. Komu wydupcy ten ma psikusa :) (no ale fakt faktem, nic nie przebije rzucania się gównem, moczem i rzygami jak jeden patol z forum) A Motorynke wtedy mieć to jak dzisiaj Hayabuse :o
    • pawelski

      1.4K
      1.4K
    • 09.11.2012 o 10:01
      Post #873842 09.11.2012 10:01
    Jim Napisał(a): ------------------------------------------------------- > pamiętacie motorynki ? Kto umiał na tym > jeździć do tyłu ? :) koledzy mieli motorynki, ogary 2biegowe (ci co mieli 3-biegowe z silikiem jawy trzymali sie z simsonami) i kadety (taki ogar, tylko z bakiem w skos), ja niestety "tylko" komara po dziadku, ale byl spoko, bo to byla wersja lux-eksportowa :D bez pedalów, choc z biegami w kierownicy. Na prostej szedl z max predkoscia 45-50km/h - dokladnie nie wiem ile, bo wskazówka predkosciomierza falowala :> ) No i mialem kask z napisem "KAWASAKI". Pasowalo po zbóju.
    • ronnie79

      4.9K
      1.3K
    • 09.11.2012 o 10:05
      Post #873843 09.11.2012 10:05
    Ja miałem dostać na komunię motorynkę,ale mama sie nie zgodziła,bo się bała i zamiast tego poważnego sprzętu dostałem...złoty łańcuszek :D Ta sama przyjemność ;)
    • Rufus T. Firefly

      1.5K
      2
    • 09.11.2012 o 10:19
      Post #873844 09.11.2012 10:19
    ian thorpe Napisał(a): ------------------------------------------------------- > na temat generacji się wypowiem później a > teraz wspomnienia ;) Czy ktoś z Was miał zeszyt > z adresami firm na tzw. zachodzie i wysyłał do > nich listy przepisując kartki z prośbą o "coś" > (do dzisiaj nie wiem:D) nie wiedząc nawet co tam > pisze ? Zawsze dostawałem naklejki firmy > "Champion" śwece oraz "STP". Raz dostałem > katalog z samochodami, jejku, ale byłem > szczęśliwy. A jak papier z tego katalogu > pachniał :) W Tempie były adresy klubów > sportowych, tam też wysyłałem prośby PODOBNO > :D o przysłanie proporczyków czy > koszulki....nigdy nie odpisali :) tak w czwartkowym (niebieskim) Tempie, (potem w sobotnim - pomaranczowym chyba) mi odpisali. dostalem zdjecia z autografami: - VfB Stuttgart - Werder Brema - 1 FC Kaiserslautern (ze Stefanem Majewskim w skladzie!) - Young Boys Berno - Reprezentacja Szkocji i cos tam jeszcze, czego nei pamietam
    • sterby

      20.6K
      22.6K
    • 09.11.2012 o 11:03
      Post #873852 09.11.2012 11:03
    Choć nie należę do pokolenia Y to ubawiony wpisami Kolegów dorzucę coś o grach i zabawach w latach 70-tych. Zima, wiadomo w/w panczeny, choć nie pamiętałem, że się tak nazywały. Jak chwytał mróz to na granicy Prokocimia i Bieżanowa chodziły całe procesje z wiadrami, niczym w lany poniedziałek i budowały szklaną górę. Koniec szaleńczego zjazdu często wypadał w potoku, który nawet w najcięższą zimę nie zamarzał, zasilany ściekami z pobliskiej tuczarni. Co ciekawe wielu śmiałków uprawiało na tym lodzie również saneczkarstwo (często w takich plastikowych, kosmicznych sankach) a nawet narciarstwo ekstremalne. Nie muszę dodawać, że upadek na takiej nawierzchni nie należał do przyjemności. Mniej zamożni, albo leniwi, zjeżdżali z górki po prostu na butach. Pod wpływem książek Karola Maya budowaliśmy swoje winchestery. Stolarz wycinał z deski kształt strzelby, a własnoręcznie deskę wygładzało się papierem ściernym, a potem obijało tzw. dermą i ćwiekami wyżebranymi od rymarza. Winchester wyglądał przepięknie, ale musiał mieć jeszcze mechanizm strzelający. Już nie pamiętam dokładnie jak to działało, ale było to trochę podobne do kuszy, czyli silna guma z zaczepem i spust zwalniający. Pamiętam, że o zgrozo strzelaliśmy metalowymi bolcami. Na szczęście broń nie była zbyt celna i nikt nie stracił oka, ale szybę w oknie u nielubianego sąsiada wybić tym to była fraszka. Mieliśmy też takie dwie długie śruby łączone nakrętkami. Między trzonek śruby i nakrętkę wsypywało się jakąś substancję (saletra, karbid?) i mocno skręcało, ustrojstwo rzucone później o asfalt wybuchało z hałasem. Oj nie lubiła tego milicja. W szkole na przerwach graliśmy w tzw. mini-golfa. Z prawdziwym golfem nie miało to wiele wspólnego. Po prostu urwaną metalową nogą od ławki staraliśmy się trafić w zatyczkę od flamastra, tak aby ta po uderzeniu trafiła w oddalone o kilka metrów przewrócone krzesło, zapewniam, że nie było to wcale łatwe. W starszych klasach uprawialiśmy hazard grając nagminnie w tzw. bączka. Mały plastikowy bączek z ponumerowanymi dziurkami i kulką. Przed "rzutem" obstawiało się numery niczym w ruletce. Stawki po kilka złotych. W dobry dzień potrafiłem wygrać nawet powyżej 100 złotych co pozwalało udać się po lekcjach do sklepu muzycznego i kupić winyla, np. Kombi albo RSC. Na lekcjach zabawialiśmy się strzelaniem z metalowych rurek po ołówkach automatycznych, ktore służyły jako dmuchawki. Pociskami była plastelina. Oj biedne były dziewczyny z takimi pociskami w długich włosach :D A kolarze, gra w noża, gra w okręty (to nie to samo, co trafiony-zatopiony) ciekawe czy ktoś to jeszcze pamięta? Można pisać godzinami.
    • koriksc

      2K
      362
    • 09.11.2012 o 12:36
      Post #873873 09.11.2012 12:36
    W syfa gralismy jak sie pilka przebila, kto ostatni na hydrancie ten syf, na czas, ostatni kopany. Ale juz pozniej pamietam taká zabawe na palki z gazet. Gazety obklejalo sie tasmá (najlepiej bylo obklejac na przemian gazeta,tasma,gazeta,tasma..),(B. oszust wkladal jeszcze prety aluminiowe), dzielilismy sie na grupki najczesciej czteropietrowce na dziesieciopietrowce (AA tez sie bawil), nastepnie rozchodzilismy sie i szukalismy sie, a po napotkaniu mucka. Wesole byly tez dymy z Azorami na rozancach, albo koktaile molotowa na biezmowaniach. Szalone lata 90te.
    • ddarek

      1.6K
      0
    • 09.11.2012 o 15:12
      Post #873886 09.11.2012 15:12
    W późnych latach 80 / początku 90 był jeszcze szał na sklejane modele, przeważnie marnej jakości. Jak ktoś się zakręcił, mógł zdobyć jakiś zachodni katalog, który potem cała klasa pożyczała jeden po drugim.
    • ronnie79

      4.9K
      1.3K
    • 09.11.2012 o 17:47
      Post #873918 09.11.2012 17:47
    A może ktoś pamięta i wtedy lubił takie rzeczy na kasetach jak Smoleń,Laskowik itp.?"Klub Masztalskiego"?Z tego co pamiętam to "Masztalski"był i na kasetach i książeczka z dowcipami wyszła :) Te dowcipy wtedy tak bawiły,bo teraz to chyba z żadnego z tej serii bym sie nie zaśmiał :) Jakiś Francik Kichol i te sprawy... :D
    • ALRS

      2.7K
      3.8K
    • 09.11.2012 o 18:39
      Post #873923 09.11.2012 18:39
    Co do motorów, to pod koniec lat 80-tych hitem był simson skuter. Ja z Bratem w 1992 r kupilismy WSK 175, czterobiegową :) nie był to motor specjalnie lanserski, ale za to najszybszy na osiedlu, potem skasowała nam go milicja bo nie posiadaliśmy papierów na niego :) A kto pamięta jakim obciachem pod koniec lat 80-tych było, jak któryś rodzic miał syrene :) Pamiętam tez zabawy na budowach, jak dokańczali budowanie osiedla i wieczne ucieczki przed stróżem, wiecznie rozwalone kolana po upadkach. Gumy doland, a potem turbom które okazały się potem rakotwórcze :)
    • El Duce

      2.3K
      0
    • 09.11.2012 o 18:57
      Post #873925 09.11.2012 18:57
    zbieraliśmy te samochodziki z turbosów, pamiętam najszybszy był vector, potem mclaren, a potem było lamborghini sporo tego było
    • isaac

      6.7K
      275
    • 09.11.2012 o 19:40
      Post #873937 09.11.2012 19:40
    a w Pegasusa gralisciie ? :D Kunio Kun rządził :D http://www.google.pl/search?q=kunio+kun&hl=pl&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=-0mdUOz3FITXtAa5vICICA&ved=0CDEQsAQ&biw=1366&bih=643
    • El Duce

      2.3K
      0
    • 09.11.2012 o 20:35
      Post #873953 09.11.2012 20:35
    nie ale grałem nałogowo w mortal kombat, na tym co teraz leci na tvn 7 byłem nawet w kinie :) polecam
    • Garbaty

      375
      1
    • 09.11.2012 o 21:19
      Post #873969 09.11.2012 21:19
    I zbierałeś karteczki z króla lwa:D
    • El Duce

      2.3K
      0
    • 09.11.2012 o 21:33
      Post #873970 09.11.2012 21:33
    tia :)
    • Huta im. Lenina

      125
      0
    • 10.11.2012 o 05:14
      Post #874010 10.11.2012 05:14
    ALRS Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Co do motorów, to pod koniec lat 80-tych hitem > był simson skuter. > Ja z Bratem w 1992 r kupilismy WSK 175, > czterobiegową :) Wiejski Sprzęt Kaskaderski :) Z którego FC jesteś? :)
    • ALRS

      2.7K
      3.8K
    • 10.11.2012 o 15:12
      Post #874229 10.11.2012 15:12
    Z południowo wschodniego. Oj, żeby kolega wiedział, jaki to był dobry sprzęt na tamte czasy :) Pozatym kupowało się to na co było kogoś stać, a że bogactwa w narodzie nie było, to był sprzęt na miarę naszych możliwości :) Ale godzin spędzonych przy naprawie mojej WSK-i nie zamieniłbym na nic :)
    • El Duce

      2.3K
      0
    • 10.11.2012 o 15:20
      Post #874234 10.11.2012 15:20
    proste że nie zamieniłbyś bo na godzinę jazdy przypadały średnio 3 godziny naprawy i to w dwóch :) i nie zaprzeczaj że tak nie było :D

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie