W wianki miałem taką sytuacje, że 2 gości się biło. Ja o dziwo nic nie robiłem, choć byłem po paru głębszych. Wbiła polcjia i wzięła 2 osoby, mnie i kumpla, nie pytając się o nic. Powiedzieli że mamy zapłacić mandat, ja oczywiście odmówiłem i wrzucili mnie do suki. Stała gadka albo płacisz za zakłócanie, albo idziesz na izbę (nie byłem pijany, ani sam). Długo się spierałem ale w końcu podpisałem mandat za 200 zł, miało być 300. Wiem że źle zrobiłem ale nie chciałem tracić czasu i imprezy. Czy mogę się odwołać, czy mam na to szanse, czy mogli mnie dać na izbę skoro nie byłem pijany? W szczególności oczekuje na odpowiedzi prawników.
-
-
Trudne sytuacje z policją itp - co wolno, a czego nie wolno
Identyczną sytuację miałem z 5 lat temu po meczu który poprzedziła alkoholowa impreza w słynnych podziemiach hotelu Cracovia gdzie knuliśmy rożne plany ( wojny itd ) min. z forumowiczem Maggo Proko i paroma innymi dobrymi chłopakami.
Dorwali mnie, kumpla i jakiegoś małolata ( rozpłakał się i dzięki temu go puścili bez mandatu ale mu wybaczam bo małolat ), poszły w ruch pałki i chcieli nam walnąć mandaty po 1000 złotych albo izbę. Na szczęście dostaliśmy pałkami ( bezprawnie) dzięki czemu w wyniku długich negocjacji zbiliśmy wysokość mandatu do 200 zł na głowę co było wtedy dla mnie kupą kasy i musiałem się nieźle natrudzić aby to spłacić.
Możesz się odwołać ale na 99,9% sąd to odrzuci.
A z izbą różnie bywa....
Wiesz tu nawet chodzi tylko kasę tylko o zszargane nerwy o to, że mnie obrażali i tak dalej. Chciałbym mieć jakąś satysfakcje, a wszyscy świadkowie widzieli że to nie ja. Porozwalałem trochę mienia publicznego z nerwów ale to w nich w żaden sposób nie dotyka tylko w nas podatników.... a na alkohol to z drugie tyle później wydałem.
Brawo ! Za rozwalenie trochę mienia publicznego 10 punktów w lidze chuliganów, jeszcze z 5 a dogonisz Borynę ( który zresztą zniknął z forum, widocznie w czasie przerwy w rozgrywkach nie dostał z góry nakazu śledzenia wątków hehe )
czy mogli Cię zabrać na Izbę W ?
Mogli w przpadku awantury w miejscu publicznym. Izba W "przyjmuje" od 0,5 % czyli wystarczy 2-3 piwa. Koszt Izby nie znam ,ale pewnie z 5 stów.
czy możesz się odwołąć od mandatu ?
Teoretycznie nie. Złożyłeś podpis, czyli przyznałeś się do wykroczenia. Jest jednak możliwość odwołania się. Ostatnio moja znajoma odwołała się do Sądu (musi być wyższa instancja), jak opowiadała, przyjęła mandat pod presją, że strachu itd. Mandat jej anulowano. Ciągło się to jednak trochę, ona była zdeterminowana i fakt jest faktem, mandat był czystym draństwem.
Z tym rozpieprzaniem to było po prostu głupie, młody jestem. Odnośnie znajomej, czy musiała płacić za koszty procesu? Gdyby przegrała to by wyszła na tym gorzej? ile to trwało?
koszty rozprawy poniosło państwo. Czasu dokładnie nie znam, ale chyba ok. 3-4 miesiące od zgłoszenia. Czas oczekiwania jest długi, była chyba tylko jedna rozprawa.
dzięki. Chyba tak zrobię bo sytuacja była z mojej strony czysta.
pytanie czy uwierza tobie (mlody wiec pewnie hooligan) czy dbajacym o dobro publiczne cudownym panom policjanta ktorzy bronia prawa i ... ;)
kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Art. 101.
§ 1. Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn
niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na
wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia
się mandatu lub z urzędu.
§ 2. Uprawniony do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd właściwy
do rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna.
W przedmiocie uchylenia mandatu karnego sąd orzeka na posiedzeniu. W
posiedzeniu ma prawo uczestniczyć ukarany, organ, który lub którego funkcjonariusz
nałożył grzywnę w drodze mandatu, albo przedstawiciel tego organu
oraz ujawniony pokrzywdzony. Przed wydaniem postanowienia sąd może zarządzić
stosowne czynności w celu sprawdzenia podstaw do uchylenia mandatu
karnego.
§ 3. Uchylając mandat karny nakazuje się podmiotowi, na rachunek którego pobrano
grzywnę, zwrot uiszczonej kwoty.
podpisałeś się, przyznałeś się,a sprawa jest zakończona, szanse masz niewielkie, niemal zerowe.
Niestety tak jak napisał Willu zeznanie mundurowego, a w tym przypadku pewnie kilku jest traktowane jako to bardziej "wiarygodne". Rozumiem że podnieśli Ci ciśnienie, ale troche dużo zachodu i raczej wynik niepewny a do tego koszty duuuużo większe niż ten mandat. Ja bym olał.
Z mandatami jest tak, że lepiej je zapłacić i mieć święty spokój. Zawsze można je rozbić na raty i spłacać po 10zł miesięcznie. Udowadnianie swojej niewinności jest bardzo trudne, zważając że uwierzą wąsom a nie Tobie. Sam kiedyś dostałem za niewinność, a wcześniej pałą po grzbiecie. Na wezwanie spacerujących świetlików przyjechał lodówą komisarz, z którym dość normalnie szło pogadać i obniżył mi mandat do minimum, odradzając dochodzenia swoich racji na drodze sądowej.
widzę, że autor wątku miewał też trudne "sytuacjie" z polonistą/polonistką
Tylko raz miałem komisa z Polskiego :) Pisałem na drugi dzień po wiankach więc nie powinieneś mieć pretensji, błędy poprawie :)
Filipior: "rozwalales mienie publiczne" i jeszcze masz jakies pretensje? Ciesz sie lepiej ze panowie wladza byli tacy mili i dali ci jeszcze jakis wybor
Mnie takie imprezy jak Wianki nie bawią, także nie byłem. Słyszałem natomiast, że w tegorocznej edycji w/w wydarzenia uczestniczyły bardzo agresywnie nastawione odziały milicji. Znajomego przeszukali, znaleźli kartę kibica i mieli z tym straszny problem, że kibicuje Cracovii.
to chyba nie wiesz jaki ja mialem problem wyznając na komisariacie że nie szanuje rzeki przez wzgląd na zomowskie powiązania : )
[u]Prewencja[/u] to największe ścierwo. Ludzie, którym się nie udało w życiu i wyładowują swój gniew za niespełnione ambicje na osobach przypadkowych.
Od przyjętego mandatu można się odwołać skutecznie tylko wtedy gdy dostanie się mandat za coś co nie jest wykroczeniem . Np. jak byś dostał mandat za zdradzanie żony ;) .
Na Izbę kwalifikuje się 0,5 promila więc jak byłeś po kilku głębszych to pewnie miałeś powyżej tej dawki . Izba pewnie więcej kosztuje niż 200 zł więc ubiłeś dobry interes :) .
Za zniszczenie mienia o wartości poniżej 250 zł grozi do 30 dni aresztu albo grzywna do 5000 zł . Za zniszczenie mienia powyżej 250 zł od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności .
Jak jesteś małolat i nie masz żadnego źródła dochodu ani żadnego majątku to możesz nie płacić mandatu . W najgorszym wypadku przyjdzie do ciebie komornik skarbowy ale i tak nie będzie ci miał co zabrać .Mandatu nie można zamienić na areszt . Tyle tylko że taki mandat jest ważny bodajże 10 lat i jak w czasie tego okresu zaczniesz pracować to Ci ściągną z pensji , tyle że to już wtedy nie będzie 200 zł a ze 300 albo i więcej bo dojdą Ci koszty i odsetki .
Ej ja nie dostałem za rozwalanie mienia, tylko za "zakłócanie" porządku. Mienie rozwalałem później, o czym mogłem wogóle nie wspominać w tym poście. Po prostu "pomylili" się i zamiast pobiec za 2 awanturnikami, chwycili mnie i kumpla, ale on udawał skruszonego, więc tylko ja dostałem. Ja mandatu nie dostałem za wykroczenie, tylko za wygląd, więc mogę się odwołać, tak jak napisał ARTU.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)