Apel w sprawie śmierci Doktora Dariusza Ratajczaka.
Słowa te kierujemy do wszystkich organizacji, ludzi, stowarzyszeń uważających się za prawicowe, tradycjonalistyczne etc.
Z chwilą pisania tych słów jesteśmy wciąż wstrząśnięci informacją o znalezieniu zwłok Doktora Ratajczaka. Doktora Historii, byłego wykładowcy Uniwersytetu Opolskiego, który został zaszczuty przez Gazetę Wyborczą i środowiska z nią związane. Historyk ma za zadanie przedstawiać i poszukiwać prawdy, to też robił Dariusz Ratajczak. W swej książce przedstawił poglądy nazywane ?Rewizjonizmem Holocaustu? nie dodając tam swojego komentarza, ani nie popierając tych poglądów, opisał je jako jeden z prądów istniejących w nauce. Później zaczęła się lawina kłamstw, pomówień, sąd ostatecznie umorzył postępowanie, ale Doktor został wydalony z Uniwersytetu Opolskiego, dostał wilczy bilet, z powodu którego nie mógł podjąć pracy w zawodzie, który kochał do końca swego życia. Kiedy starał się o inną pracę, do właścicieli firm dzwonili dziennikarze pewnej gazety, umiejętnie ?przekonując? szefa, że Ratajczaka trzeba zwolnić. Tak to Doktor Historii stał się stróżem nocnym, najbliższa rodzina doktora nie wytrzymała presji- żona odeszła od niego, Doktor Ratajczak stał się cieniem człowieka. W ostatnich dniach mieszkał w samochodzie, gdzie umarł, Czy to śmierć godna niezależnego naukowca? To skandal, aby człowiek ambitny, szczery był w ten sposób potraktowany, ci którzy się przyczynili do jego upadku w życiu zawodowym i prywatnym mają jego krew na rękach i to ich będzie prześladować, jak nie teraz to w przyszłości!
Najbardziej jednak przykre jest to, że środowiska prawicowe, nie udzieliły Doktorowi Ratajczakowi(prawie) żadnego wsparcia i my wszyscy po części ponosimy winę za to co się stało. Prawica w Polsce jest rozbita i słaba, powoli wykańczani są ludzie, którzy mogą coś znaczyć lub coś w swoich środowiskach znaczą, ot chociażby Filip Adwent, którego śmierć jest bardzo niejednoznaczna.
Dlatego też apelujemy do KAŻDEGO, bez względu na opinię odnośnie innych stowarzyszeń, czy organizacji o podpisanie się pod APELEM skierowanym do Polskiej Prawicy o Powołanie Komitetu Wolności słowa, którego podstawowym celem było by niesienie wspólnej pomocy osobom, które znajdą się w podobnej sytuacji jak tragicznie zmarły Doktor Dariusz Ratajczak. To już najwyższy czas, nie możemy z tym zwlekać, musimy sobie pomagać. Tam gdzie pojawia się Prawda, piękno, dobro i tradycja, powinna istnieć jedność, inaczej cały czas będziemy na marginesie życia społecznego i kulturalnego. Apelujemy także o bezwzględny bojkot Gazety Wyborczej, która nie tylko przyczyniła się do tragicznej sytuacji, ale nie uszanowała nawet człowieka zmarłego, zamieszczając tytuł "Znaleziono ciało Kłamcy Oświęcimskiego"
Dlatego też, bez względu na sympatie czy antypatie prosimy o podpisy pod tym apelem, być może to właśnie jest szansa na zjednoczenie, przynajmniej częściowe Przynajmniej takie gdzie staniemy się mniej wystawieni na ostrzał, przynajmniej spróbujmy, nie czekajmy na kolejne ofiary, kolejną może być każdy z nas.
Podpisz apel: [url]http://proca.pl/pokaz/4828/apel_w_sprawie_smierci_doktora_dariusza_ratajczaka[/url]
Wywiad z dr. Ratajczykiem z 2003 r.: http://www.traditia.fora.pl/viewtopic.php?t=3885&view=next
-
-
Apel w sprawie śmierci dr. Ratajczaka
czy szmaty z wyborczej zamelduja komu trzeba wykonanie zadania?
heh no wlasnie dobre pytanie. Ale co spodziewac sie po panu Szechterze.
jesli mowimy o Wybiorczej, to polecam ten niezwykle ciekawy wywiad, jeden z najwaznieszych artykulow ktore ukazaly sie w Dzienniku
http://dziennik.pl/dziennik/europa/article325207/Wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html
http://www.starwon.com.au/~korey/Ratajczak/DR%20tematy_niebezpieczne.htm
"Tematy niebezpieczne"
i inne
http://www.starwon.com.au/~korey/Ratajczak/strona_dr_Ratajczaka.htm
A moja psychochabilitka o socjologii przestrzeni geograficznej roi się od Engelsów (Położenie klasy robotniczej w Anglii), Marxów (Capital, i to bynajmniej nie o stolicę chodzi, jak to było w przypadq Harveya), Wallersteinów (World System), Burdelów (Morze Śródziemne), Castellsów (Questia miejska) i innych marxistów. Czyli podpadam pod tak zwany MELS. Czy ktoś by mi mógł załatwić jakiejś roboty, mogę na przykład grabić liście na stadionie, bo chyba nie chcecie żebym się w aucie powiesił.
[i]srodowiska prawicowe nie udzieliły[/i]
ten problem chyba nie jest ani prawicowy ani lewicowy?
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1665
Proszę sobie przeczytać z "Niebezpiecznych tematów" rozdział o komorach gazowych (bo mi się nie udało wkleić).
To, że facet powołuje się na to, że komentuje poglądy tzw "rewizjonistów" to ściema. Text nie nosi znamion żadnego krytycznego komentarza czyiś poglądów. Nie ma tam ani słów potępienia, ani analizy merytorycznej cytowanych pogladów.
Po prostu po stwierdzeniu "rewizjoniści twierdzą" (co jak możemy się domyśleć było tylko wentylem bezpieczeństwa na wypadek jakby się ktoś doczepił) następuje stek ordynarnych kłamstw. Na tej zasadzie ktoś też może napisać text zaczynający się od słów: "Rewizjoniści twierdzą, że...", po czym nastąpi kilka stron negacji np. zbrodni katyńskiej.
Text jest jednym wielkim skandalem. Facet po prostu nie nadaje się do nauki jako pozbawiony moralnych skrupułów kłamca. Skandal! Wielki skandal!
DLA TAKICH LUDZI NIE MOŻE BYĆ MIEJSCA W POLSKIEJ NAUCE!
przeciez juz Go nie ma w polskiej nauce a i w ogole Go nie ma, zadanie wykonane, spocznij.
(...)
Te "przyjacielskie" pogawędki przy kawie nie były jednak początkiem prawdziwych kłopotów. Nie był nim nawet fakt obrony przeze mnie pracy doktorskiej: "Postawy ludności Śląska Opolskiego w świetle wyroków Wojskowych Sądów Rejonowych w latach 1945-1955".Tu krótkie wyjaśnienie. Praca ta- pomimo neutralnego tytułu- była w istocie 500- stronicowym przeglądem represji komunistycznych na Opolszczyźnie w pierwszym dziesięcioleciu 'Polski Ludowej". Jej "niewygodność" polegała na tym, że z nazwiska wymieniałem sędziów, prokuratorów, pracowników Urzędu Bezpieczeństwa, milicjantów i donosicieli, którzy odpowiadali za mniejsze i większe zbrodnie tamtego okresu. Zdarzało się, że w przypisach padały nazwiska tatusiów obecnych pracowników Uniwersytetu Opolskiego! Dlatego też jej obrona odbywała się przy drzwiach zamkniętych.
(...)
Obrona doktorska jak mi się wydaje (może za wyjątkiem jakiś specjalnych np wojskowych przypadqw) musi być publiczna. Jak można ją utajnić pracę doktorska i obronę o historii 1945-1955?
Poza tym co to ma współnego z kłamstwami oświęcimskimi Ratajczaka??????
Querva, założmy że rzeczywiście chcieliby go udupić, to by go w ogóle nie dopuścili do obrony. 95% zrobienia doktoratu to są pozytywne recenzje, a obrona to taka folklorystyczna formalność na którą przychodzą mamusia, tatuś i babcia z kwiatkami.
Poza tym, jak nie bronisz rzeczywiście jakiegoś wybitnego doktoratu o którym wszyscy słyszeli albo czytali lub jak nie poprosisz kolegę, żeby zamiast zajęć przyszedł na obronę ze studentami, to ci przyjdzie 10 osób, z czego 3/4 to będzie właśnie ta rodzinka z kwiatkami. Na mojej obronie byli: Edek Macura, Azor, pewna krakowianka u której pomieszkiwałem w latach 1990-tych, oraz dwaj ludzie z Ujotu, historyk Heniu G. (wtedy jeszcze nie pracował na Ujocie) i filozof Jasiu Cz. Widownia liczyła mniej ludzi niż komisja. Hahahahahaha.
Więc gdyby sprawy nie nagłośnili to przyszłoby 5-10 osób i nikt by sie nie kapnął. Ale jakby utajnili, już za wolnej Polski doktorat o ubekach z czasów stalinowskich, to by wybuchnał skandal i następnego dnia w samizdacie lub internecie mógłby go przeczytać każdy.
No qerva nie wciskajcie mi tu kitu, że za wolnej Polski w roq 1997 utajnili obronę doktoratu z historii, tj obrona odbywała się przy drzwiach zamknietych, bo facet pisał o ubekach z czasów stalinowskich. Ratajczak miał wyraźnie bujną wyobraźnię.
Poza tym fajnego miał promotora:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Nicieja
Brednie kolego Geopijatyku. Od czasu kiedy zaprzestano ogłaszania w prasie terminów publicznych obron doktorskich (co kolegę Geopijatyka też osobiście dotyczy, bo się bronił zdaje mi się w 1996 roku i ogłoszenia w prasie nie było, nieprawdaż?) nie była to jedyna obrona doktorska odbywająca się pokątnie. A po latach nastąpiło klasyczne zaszczucie gościa. Rozpętanie przez Jasnobyl polowania z nagonką skończyło się tragicznie. Teraz autorytety prowadzące przed laty nagonkę na Dariusza Ratajczaka uchylają się od komentarzy.
Oczywiście że, hehehe, było. Pamiętam jak dziś. Kilka tygodni przed obroną siedziałem ze ŚP Rydzem w tzw Convivium Collegium Novum i Rydz mi mówił co jeszcze musi zrobić ze swojej strony. Powiedział między innymi, że musi zamieścić ogłoszenie w gazecie. Pamiętam to jak byk. Pamiętam też taki szczegół z obrony: Zapomniano zapytać o pytania publiki i chciano przejść do nastepnego punktu. Wtedu prof Beata Szymańska powiedziała coś w ten deseń: Zapomnieliśmy o pytaniach od publiczności, A TO MOGŁOBY ZAKWESTIONOWAĆ PUBLICZNOŚĆ ROZPRAWY. Wtedy wstał Edek Macura i zadał mi pytanie. Byłem też ok 2000 na obronie doktoratu mojego kolegi Andrzeja P. z filozofii też w Coll Novum. Publicznośźć też była szczątkowa, a wśród niej dziecko kolegi w wieq niemowlęcym w wózq!. Jeden z nieprofesjonalnych gości rzucił od niechcenia jakąś głupią uwagę odnośnie relacji treści pracy i koloru ściany i nawet takie coś zaprotoqłowali. Powaga, haha.
Jawność obrony doktoratu jest zawarta w ustawie. Między innymi każdy ma wgląd do pracy, która gdzieś tam jest wyłożona, może przyjść na rozprawę i zadać pytanie.
Co do Ratajczaka. Historyk z niego mierny. Wypisuje bzdury o Chazarii. Nawiasem mówiąc niedawno w Izraelu był spór o to czy Żydzi Aszkenazyjscy pochodzą z Chazarii. Była to teza jakiegoś młodego kontrowersyjnego historyka izraelskiego, która wywołałła skandal. Moze plagiatował z Ratajczaka (lub vice versa). Potomkami Chazarów sa co najwyżej Karaimi. Dlaczego Żydzi Środkowoeuropejscy mówia jidisz (język pokrewny niemieckiemu). Gdyby przyszli ze wschodu, to dziwną rzeczą byłoby używanie jidisz. powinni raczej mówić jakąś odmianą staroruskiego. Nie? Raz Ratajczak pisze, że dziadkiem Hitlera był Żyd Fankenberg z Grazu, raz że nie. Z tego co wiem, to teza o pochodzeniu ojca Hitlera od Fankenberga już dawno upadła. Tezy zaś, że Hitler miał awersję do Murzynów, bo w starożytności w północnej Austrii stacjonowały legiony składające się po części z Afrykanów, które zapładniały tamtejsze Germanki, a przez wieki region był migracyjnie stabilny i być może Hitler ma coś z Murzyna, zwłaszcza, że Aryjczyka nie przypomina nic nie przebije. Zamieściłem to w śmiesznościach. Równie dobrze można argumentować, że Hitler miał awersję do intelektualistów, bo jego praprapradziadkiem był cesarz stoik Marek Aureliusz, który wszak w obozie pod Wiedniem podczas walk z Germanami umarł.
Poza tym co wiemy o doktoracie Ratajczaka? Widział go ktoś? Promotorem był komunista Nijakowski. Wiadomo, że promotor i doktorant po jednej stronie siatki na obronie grają. Może więc Nijakowski bał sie, że go koledzy komuniści pobiją?
Jeszcze jedno pytanie. Jakby jakiś Ratajczak bis zaczał negować zbrodnię Katyńską, np pisałby, że polscy jeńcy pracowali tam przy wyrębie lasów i wyginęli na sqtek ukąszeń żmij i komarów, to tez byście takiego "historyka" bronili?
Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Jeszcze jedno pytanie. Jakby jakiś Ratajczak bis
> zaczał negować zbrodnię Katyńską, np
> pisałby, że polscy jeńcy pracowali tam przy
> wyrębie lasów i wyginęli na sqtek ukąszeń
> żmij i komarów, to tez byście takiego
> "historyka" bronili?
Oczywiście że nie, mi bardziej prawdopodobna wydaje się propozycja uderzenia meteorytu lecącego z drugą prędkością kosmiczną i utworzenia krateru impaktowego, który obecnie służy za mogiłe polskim oficerom.
Każdemu bliżej do własnej nauki, ale historycy to specyficzny zawód, poprzez ujawnianą prawdę budują częściowo tożsamość narodową, ich wspólne działania powodują powstawanie nici porozumienia ponad międzynarodowymi podziałami, to budujące że prawdopodobnie większość z nich chce służyć prawdzie historycznej.
Dlatego tak wkurwia fakt, że czarne owce z tego środowiska mają swoich zwolenników.
kazdy ma prawo go gloszenia wlasnych pogladow i roznych teorii, jak sa bledne, czy nawet klamliwe, to rola innych uczonych jest zdyskredytowac takie prace naukowe. w ten sposob rodzi sie dyskusja, czego efektem moze byc rozwoj wiedzy. jesli gosc calkiem bredzi, to latwo go wrecz osmieszyc ARGUMENTAMI, a odbierajac mu prawo do wykonywania zawodu robi sie co najwyzej meczennika nauki.
zreszta, gloszenie takich kontrowersyjnych tez powoduej zaintersowanie tematem, poczytanie troche zrodel i juz ni z tego ni z owego paru ludzi wie wiecej jak wiedzialo. to chyba dobrze?
No dobra, a ostałby się np. na Ujocie historyk, który by twierdził, że w Katyniu jeńcy wojenni umierali na biegunkę lub ukąszenia termitów? Czekam na odpowiedź.
Poglądy mogą być nie tylko "błędne" i "kłamliwe", ale też "moralnie odrażające". Zawód np. nauczyciela można stracić nie tylko za mierność merytoryczną, ale podejrzewam, że również wtedy, gdyby nauczyciel współżył poza szkołą i wysiadywał w knajpie z uczennicą (nawet jakby miała 18 lat) i za to, gdyby publicznie mówil, a tym bardziej pisał, że Ojciec Kolbe był alkoholikiem. Mój kolega z Wodzia, nauczyciel fizyki omal nie stracił prawa do wykonywania zawodu za jazdę po pijanemu na rowerze. Gdyby dostał wyrok, to by automatycznie wyleciał z pracy. Na szczęście sąd umorzył sprawę. W niektórych zawodach niestety wylatuje się z pracy - i słusznie - za głoszenie poglądów moralnie odrażających. Stolarz czy zegarmistrz może sobie publicznie pobredzić na dowolne tematy. Nauczyciel, wykładowca, wojewoda, sędzia, czy prezydent miasta już nie.
Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Co do Ratajczaka. Historyk z niego mierny.
> Wypisuje bzdury o Chazarii. Nawiasem mówiąc
> niedawno w Izraelu był spór o to czy Żydzi
> Aszkenazyjscy pochodzą z Chazarii. Była to teza
> jakiegoś młodego kontrowersyjnego historyka
> izraelskiego, która wywołałła skandal.
Shlomo Sand - ten historyk młody już nie jest i anonimowym w swoim kraju również nie jest:
http://www.znak.org.pl/?lang1=pl&page1=pressreview&subpage1=pressreview00&infopassid1=3754&scrt1=sn
http://prawda2.info/viewtopic.php?t=9507
Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-------------------------------------------------------
>No dobra, a ostałby się np. na Ujocie historyk, który by twierdził, że w Katyniu jeńcy wojenni umierali na biegunkę lub ukąszenia termitów? >Czekam na odpowiedź.
Gdzie masz napisane, że poglady dr. Ratajczyka są identyczne jak rewizjonistów? Pisząc rozdział "Rewizjonizm Holocaustu" - nie dodał tam swojego komentarza, nie m słów popierających te poglądy. po prostu jako historyk zreferował je jako jeden z prądów istniejących w nauce.
Geo możesz się z kimś zgadzać albo nie.
Przeczytałeś fragment apelu zamieszczonego na początku wątku.
Nie widzisz w tym nic złego, że gość otrzymał wilczy bilet, że miał problemy z zatrudnieniem się do jakiejkolwiek firmy?
Że na właściciela firmy GW wywierała naciski, że lepiej będzie dla firmy, jeżeli Ratajczak zostanie zwolniony.
Że pracował jako stróż nocny za 500 zł, że stracil wszystko dom, rodzine, że mieszkał w samochodzie.
Że GW nie uszanowała nawet zmarłego czlowieka zamieszczając tytuł "Znaleziono Ciało Kłamcy Oświęcimskiego"
Tytuł powinien brzmieć "Zadanie wykonane".
Za komuny ludzi niewygodnych eliminowało się kulką w łeb, teraz to się robi po europejsku, zostajesz wywalony z uczelni, dostajesz wilczy bilet i pozostajesz bez środków do życia.
Ja uważam, że jakby jakiś "historyk" zaczał twierdzić, że w Katyniu ludzi zjadły termity, to należałoby mu wybić zęby i utopić w bajorq. Wyraziłem się dostatecznie prawomyślnie, czy nie?
Przez 50 lat "historycy" negowali mord w Katyniu, wybiłeś komuś zęby z tego powodu?
Nie trudno ich znaleźć, do dzisiaj pracują w szkołach, na uczelniach.
A powinni pracować?
Przez 40 lat też nam wmawiano, że w Oświęcimiu zginęło 4 milioy Polaqw.
Ja nie chcę automartyrologizować, ale ja naprawdę naplułem na odchodne w wieq 19-20 lat w twarz na pożegnalnym zebraniu Partii w twarz, łącznie z mówką o Katyniu.(ok 1980) Spokojnie skończyłem studia z wynikiem bdb. Z wojska wyszedłem 1984 z opinią fatalną, a politruk jeszcze długo po moim odejściu mnie przedstawiał jako postać negatywną. Już tej opinii nie mam bo się zużyła, bo ją czytałem na każdej imprezie i w końcu sie rozleciała. Jeszcze w tym samym roq rozpoczałem studia filozoficzne na Ujocie.
Czy ktoś ze stopniem doktora, który miał jakąś tam ogólnopolską markę w pisaniu artyqłów do prasy nacjonalistycznej rzeczywiście nie mógł sobie znaleźć pracy? Czy nie ma dyrektorów, biznesmanów, kierowników prawicowców i ultraprawicowców, którzy maja w dupie Michnika? Nawet na tym Forum by się znaleźli. Czy rzeczywiście Michnik jest wszechmocny i rządzi kadrami w całej Polsce? Czemu na tym Forum wcześniej się nie ukazała informacja, że Ratajczaka prześladują? Nikt o tym nie wiedział? Jakby wiedział a nie powiedział, a powiedział dopiero gdy umarł, to dopiero byłoby świństwo. I jak tu takiemu wierzyć? Martwego nie można przesłuchać. Świadectwem czego miała być jego śmierć? Jakie są dowody na to, że między jednym i drugim były jakieś związki przyczynowo - sqtkowe. Jakby mnie wywalili z roboty, to wesoło by nie było, ale zapewne w aucie bym nie mieszkał. Co to za żona, która zamiast wspomóc w biedzie męża od niego ucieka? Co to za doktorat robiony u znanego komucha, który trzeba było ukrywać? Jak faciu wierzy, że Hitler był potomkiem Murzyna sprzed 2000 lat, to (delikatnie mówiąc) dziwak. U dziwaka wszystko jest możliwe.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)