Aston1906 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> TEFAL, za przeproszeniem nie chrzań
>
> Witkowski strzelił nie 9, a 6 bramek w 33
> meczach, Ślusarz strzelił 3 bramki w 16 meczach
> to po pierwsze.
>
> Po drugie Witkowski poza strzelanymi bramkami nie
> ma praktycznie żadnych innych zadań (a jeśli ma
> to ich nie realizuje), Slusarz zapieprza po
> cąłym boisku, asystuje, haruje w defensywie za
> kilku, ustawia kolegów. Różnica pomiędzy tymi
> piłkarzami to jest PRZEPAŚĆ.
>
> Piłka nożna to nie tylko kwestia kto ostatni
> dołoży nogę, bo na strzeloną bramkę skłąda
> się coś więcej, w dodatku liczy się jeszcze
> gra obronna, czyli nei tracenie bramek, bo
> oczywiste jest, że lepiej wygrywać 1-0 po
> samobóju (np Gancarczyka hehe) niż umoczyć 3-4
> po hattricku jakiegoś gościa.
Aston ja nie chrzanię tylko pisze fakty!!!Specjalnie podałem minuty gry w pierwszym sezonie Witka i w 17 meczach Ślusarskiego.Ten pierwszy dostawał połówki spotkań lub epizody a także rzadziej całe mecze,a Ślusarski grywał całe mecze.Witek nie miał 33 występów jak piszesz bo złośliwie wliczasz ME a ja liczę Ekstraklasę i Puchar Ekstraklasy.
Skoro jak inni piszą nawet stary wyjadacz Leo coś w nim widział to znaczy że ja również się nie mylę.
Co do podejścia do piłki nożnej pisałem że Witek a Ślusar to ogromna różnica,ale Witek jest bardzo inteligentny na boisku i nie musi robić kilometrów żeby walić bramki.Ja wiem że to może nie fair w stosunku do charujących na boisku,ale niewiem czy pamiętasz takiego gracza Hiszpanii Butragenio który potrafił przestać cały mecz pod polem karnym ale gole go rozgrzeszały.Taki właśnie jest Witkowski bo jest cienki fizyczxnie więc nadrabia inteligencją w grze.Mnie osobiście pasowałoby żeby dostawał szansę a nie skreśla się go chamsko,pokazuje że jest niechciany a potem wymaga od niego charówki.Bojar Skrzynia Giza czy inni byli w podobnej sytuacji i też woleli odejść...
-
-
Transfery itp. wiecie o co chodzi... cd. :)
Inteligencję w grze pokazał w meczu z Soligorskiem.
Porównanie do Butragueno... Ok, gość nie miał innych zadań, ale wiesz ile on bramek walił?
A Witkowski nie robi NIC, nie chce mu się pracować na treningach i wcale nie jest łowcą bramek.
Co do "szansy" to nie obrażaj innych graczy. Orest jest gościem, który daje szansę KAŻDEMU, pod warunkiem, że na nią zasłuży. Przykłądem jest Klich, Sacha, a ostatnio nawet Grzegorzewski.
tefal ma 200% racji
Dać Orestowi kase, dużo kasy on wie co z nia zrobić to wspaniały trener
Matusiak, Goliński, Merda, calkowicie zmienili oblicze naszego zespołu
Santo - za duża ta sygnaturka
To, że za duża to nic, gorzej, że idiotyczna....
sygnaturka ok, Witkowski jest wielki :D
Santo, upierasz się na tego Witkowskiego jak nikt. Nie łączy Cię z nim coś więcej?
Spójrzmy prawdzie w oczy, nawet jeśli strzelał bramki etc. to nie zapominajmy że miał wtedy dużo miejsca(jak np meczu z Lechem, gdzie Kolejorz bardzo się odsłaniał). W przypadku gdy obrona przeciwnika będzie skupiona na swoich zadaniach, i dokładnie Witkowskiego przypilnuje, chłopak nic nie zrobi. Pomijam tu już nawet fakt że jest leniwy i nie pracuje na treningach. Twoja sygnaturka tak na prawdę obraża naszych pozostałych zawodników, nie wnikając w to czy mają większy czy mniejszy talent od wspomnianego Witkowskiego. Pracują nad sobą i za to trzeba mieć do nich [b]przynajmniej[/b] szacunek.
Połowe zawodników trzeba wypie...lić reprezentują poziom II ligowy!!!
niby w jaki sposob obrazam pozostałych? do Matusiaka mam uraz przez Oresta bo chlop nic nie gra a i tak jest pewniakiem i nawet jak nie bedzie mial formy to bedzie gral, bo tatus Orest pozwoli mu sie odbudowac. Slusarski nie jest napastnikiem o czym juz pisalem bo niepotrafi strzelac bramke-chyba z e z glowy. Kaszuba? moze. Moskala nigdy napastnikiem nie był a Grzegorzewski poszukuje formy.
Jedyny napastnikiem jest Witkowski bo ma umiejętnosci
santo zgadzam sie z toba a Lenczyk poodstawial wszystkich innych zeby sie nie okazalo ze sa lepsi od Matusiaka. Co on biedny by wtedy zrobil z synkiem Radusiem?
chyba Ci sie Orest z Wąsatym pomylił...
Orest to taki sam tatus Matusiaka jak Stawowy innych swoich dzieci. dzieci Stawowego były 'be' dzieci pysznego Oresta sa 'ok'
Orest to jest trener ktoremu szacunek sie nalezy...kto by pomyslal ze Gks do ostatniej kolejki bedzie walczyl o mistrzostwo...tylko nie wyjezdzajcie mi ze mieli zawodnikow...my nie mamy wiec nie ma o czym gadac...powtarzam,ze to trener a nie cudotworca...z tych naszych kopaczyn nic juz nie zrobi...a dlatego stawia na Matusiaka,bo on w przeciwienstwie do tej pizdy Witkowskiego biega,walczy i sie stara na boisku...a "jedynemu naszemu napastnikowi" tylko pieniadz w glowie...
Orest Lenczyk - wielka postać, świetny fachowiec
Wleciałowski - nie każdy może się pochwalić takim II trenerem
Tomek Rząsa - wstrzymam się z opinią jeszcze 2 miesiące, bo jak narazie nie do końca wiadomo co leży w jego kompetencjach
.......................................................................................
Merda - najlepszy bramkarz I ligii
Cabaj - Nie zawsze równy, ale mimo to świetny bramkarz jak na naszą ligę
Polczak - reprezentacyjny obrońca
Wasiluk - jeszcze zanim do nas przyszedł uważany był za przyszłego reprezentacyjnego defensora
Derbich - najlepszy lewy obrońca I ligii
Sasin - na polskie realia bardzo przyzwoity skrzydłowy
Pawlusiński - najskuteczniejszy pomocnik w lidze minionego sezonu
Baran - jeszcze nie tak dawno świetny defensywny
Goliński - rekomendować nie trzeba
Sacha - jeden z najbardziej utalentowanych obecnie polskich skrzydłowych
Cebula - miał być hitem na miare Gizy
Misan - ponoć lepszy od Robaka
Witkowski - wg Leo ma wszystko czego potrzebuje świetny napastnik
Grzegorzewski - Jeszcze rok temu bardzo solidny zawodnik
Matusiak - patrz Goliński
Ślusarski - absolutny lider zespołu, myśle, że załapałby się do każdego ekstraklasowego składu (niestety kontuzjowany)
..............................................................................
Tupalski, Mierzejewski, Szeliga, Kłus - ekstraklasowa średnia, poprostu solidni ligowcy
..............................................................................
Dynarek, Klich, Karcz, Baliga, Kaszuba - spore talenty jak na rodzime warunki
..............................................................................
Nazwiska robią wrażenie, napewno na papierze nie jest to drużyna z dolnej połówki tabeli. No i rodzi się pytanie: czy potrzebnych jest kolejnych kilku nowych piłkarzy, czy też dobry psycholog? Problem prędzej siedzi w ich głowach, aniżeli w umiejętnościach. Być może tak korzystnie mają skonstruowane kontrakty, że brak im ambicji do wysiłku - pewno gdyby jak w rzece mieli kontrakty motywacyjne (czyli 2/3 siana z premii) to by to inaczej wyglądało. Czasem odnoszę wręcz wrażenie, że oni grają przeciw trenerom kiedy tylko za dużo się od nich wymaga. Wiadomo, że zawsze należy się w okienku dozbroić, ale nie liczyłbym na zbawienny wpływ owych wzmocnień na naszą grę. Nasi piłkarze muszą wpierw pojąć po co wybiegają na murawę.
DSS - też takie zestawienie robiłem przed sezonem, w którym zajęliśmy spadkowe miejsce. Teraz unikam takich analiz.
Oczywiście w większości masz niezaprzeczalną rację (nie zgodziłbym się z Sasinem, Baranem, Golińskim, Misanem - bo był, a nie jest lepszy od Robala) ale w innych klubach też nie grają ogórki. Spójrzmy na drużyny, które w ciągu ostatnich miesięcy wyprzedziły nas o lata świetlne (w myśl zasady, że kto nie idzie do przodu, cofa się):
Editem jest porównanie do naszych:
Ruch :
Grzesiek Baran (w porównaniu z Arkiem albo naszymi stoperami, to jest profesura. Kwestia miesięcy czy pójdzie do Legii czy Lecha)
Tomasz Brzyski (tak dynamicznych graczy próżno szukać w naszej lidze w ogóle, a w naszej drużynie w porównaniu z nim, to grają czołgi)
Maciek Sadlok (młodszy od Polczaka i Wasiluka, a jaki gracz. Przekwalifikowany ze skrzydłowego, więc umiejętność wprowadzenie piłki do gry mu nie straszna)
Balaz (u nas to w ogóle nie ma lewoskrzydłowego...)
Grzyb (coś jak Plastik, tyle, że nie gra tylko do przodu
Straka (ten to doświadczeniem i umiejętności nakłada czapkę na wszystkich naszych środkowych
Niedzielan (co by nie mówić, to Wtorek w Holandii ładował bramki, a nasz Matusiak jakoś nie bardzo, w słabszym klubie)
Sobiech (coś jak Kaszuba, ale w tym momencie, z różnych względów - półkę wyżej)
Generalnie Fornalik, którego chciałem do Cracovii kilka miesięcy temu, a tu objął Ruch :( stawia na graczy dynamicznych, ponadprzeciętnie sprawnych fizycznie, ambitnych. Widać szkołę Lenczyka u niego. Orest też lubi mieć na czym budować i czuję, że w zimie szykuje się u nas ogromna rewolucja.
***
Polonia B. - zajebista druga linia! Bazik, Barcik, Grzyb i do tego ktos z: Trzeciak, Tomasik, Radzewicz, Sawala. W napaści dla mnie bardzo niedoceniony Podstawek. - u nas nawet nie ma takich zawodników, więc bez porównania. Ci z kolei opierają grę na może mniej sprawnych, ale za to nieprzeciętnie wyszkolonych technicznie pomocnikach. Grają jak... my w latach 2003-2005.
Piast:
Szary (chociaz Derbich wyrasta na czołowego obrońcę, to zarówno Szary, jak i Brzyski jeszcze są przed nim)
Glik (vs Polczak i Wasiluk... szkoda słów)
Kaszowski (jak Grzyb w Ruchu - u nas nie ma takiej fundamentalnej postaci, która potrafi grać do przodu i z tyłu, do tego sfera mentalna)
Muszalik (gość jest równy jak góra stołowa. do tego ma to co środkowi pomocnicy mieć powinni - pas, strzał, rutyna)
Wilczek (lewoskrzydłowy/trequartista - u nas nie ma takiego, ale Klichy idzie w ciekawą stronę
Olszar (coś jak Matusiak - nie spadł z tak wysokiego konia, ale teraz jego czas na odbudowę)
Jagiellonia: Szamotulski, Stano, Skerla, Bruno, Reich, Frankowski, Grosicki!
Zatrzymaliśmy się w ocenie naszej kadry meczowej na 2006 roku.
Nie ma w lidze brazylijskiej Pogoni Szczecin, piłkarskiego trójkąta bermudzkiego w Płocku, żałośnie biednego ŁKSu i Górnika Zabrze. Są za to piekielnie ambitne, idące w dobrym organizacyjnym kierunku śląskie kluby, prowadzącą świetną politykę kadrową Jagiellonia Białystok.
Bardzo trafna analiza. Jak dodać do tego robiącą postępy gołym okiem Arkę (wreszcie pod wodzą normalnego trenera), równo grającą Koronę, Lechię, która robi podobne postępy jak Piast, czy wreszcie pogrążone w kryzysie, ale znacznie silniejsze kadrowo Śląsk i Polonię Warszawa, to wychodzi na to, że my będziemy rozpaczliwie walczyć o utrzymanie z Odrą i Zagłębiem Lubin.
A więc musimy liczyć, że Smudzie nie uda się ogarnąć burdelu panującego w tym politycznie zarządzanym klubie, a chaos organizacyjny w Odrze nie minie i w końcu pogrąży ten niezatapialny klub.
No i, że nadchodząca szybkimi krokami zimowa rewolucja kadrowa w naszym klubie przyniesie doraźne efekty już na wiosnę...
mknacy
Obawiam się, że nawet gdybyśmy byli bogatsi o Grześka Barana, Brzyskiego i Podstawka to wcale nasza gra nie musiałaby wyglądać dużo lepiej. Nie zaglądam nikomu do kieszeni, nie mam i nie potrzebuje mieć wiedzy o szczegółach kontraktów naszych gwiazdek, ale mam przeczucie, że paniądze zamiast leżeć na murawie, co miesiąc bez względu na wyniki i grę w takiej samej kwocie wpływają na konta. Jeśli komuś kontrakt gwarantuje stałą pensje, niezależnie od wyników i zaangażowania to każdy by się opierdalał. No chyba, że ma się jeszcze jakieś ambicje (jak najwyższa pozycja zespołu, reprezentacja, przejście do silniejszego klubu), tudzież szanuje się barwy klubu w jakim się występuje, ale o to naszych piłkorzy nie ma co podejrzewać. Gdzie im będzie lepiej, ładne miasto, łatwe pieniądze, miedia na co drugim treningu - życie jak w Madrycie.
DSS Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> mknacy
>
> Obawiam się, że nawet gdybyśmy byli bogatsi o
> Grześka Barana, Brzyskiego i Podstawka to wcale
> nasza gra nie musiałaby wyglądać dużo lepiej.
> Nie zaglądam nikomu do kieszeni, nie mam i nie
> potrzebuje mieć wiedzy o szczegółach
> kontraktów naszych gwiazdek, ale mam przeczucie,
> że paniądze zamiast leżeć na murawie, co
> miesiąc bez względu na wyniki i grę w takiej
> samej kwocie wpływają na konta. Jeśli komuś
> kontrakt gwarantuje stałą pensje, niezależnie
> od wyników i zaangażowania to każdy by się
> opierdalał. No chyba, że ma się jeszcze jakieś
> ambicje (jak najwyższa pozycja zespołu,
> reprezentacja, przejście do silniejszego klubu),
> tudzież szanuje się barwy klubu w jakim się
> występuje, ale o to naszych piłkorzy nie ma co
> podejrzewać. Gdzie im będzie lepiej, ładne
> miasto, łatwe pieniądze, miedia na co drugim
> treningu - życie jak w Madrycie.
Oj, to nie tak - czego przykładem jest sąsiadka
DSS - ja o jednym, ty o drugim :)
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (2 użytkowników)
Goście (2)