Już za 11 dni skończę 18 lat. Od paru dni zastanawiam się czy już składać wniosek o dowód czy mimo wszystko poczekać do swoich urodzin. Jak złożę teraz to będę mieć dowód na 5 lat, a jak po urodzinach to na 10. Stąd też pytanie do Was co się bardziej opłaca - składać wniosek teraz czy poczekać? I jeszcze pytanie czy jak się po raz pierwszy składa wniosek to też się płaci 30 zł czy coś zmienili?
-
-
Dowód osobisty
ja pierdziele... chłopie 11 dni Cię zbawi ?
Ja jak wyrabiałem dowód osobisty to dostałem zjebke od urzędasa.
18-tke skończyłem w czerwcu, a wniosek złożyłem w listopadzie. Ale mi się dostało.
Z tego co czytałem, mają znieść opłatę za wyrobienie dowodu osobistego, ale nie wiem od kiedy.
Chyba lepiej mieć dowód na 10 lat niż na 5, nie?
garry, przebilem Cie :P urodziny we wrzesniu, a dowod wyrobilem w kwietniu :P
Urodziny w lutym, dowód we wrześniu - rekord wyrównany :D
Ale i tak tylko dzięki temu, że mnie wtedy zmobilizował kumpel, który miał urodziny w czerwcu i akurat we wrześniu szedł wyrabiac :)
Złóż sobie po ukończeniu 18lat, bardziej opłaca Ci się na mieć dowód z 10-letnią ważnością. Z tego co pamiętam to opłata zawsze taka sama. Może trochę przedwczesne, ale szczere życzenia: 100lat Andrzej!:)
dzięki za rady :) Bo w sumie dowód teraz mi mało potrzebny ;)
A ja mam problem pewien z dowodem. Jest peknięty na pół prawie że, sklejony profesjonalnie taśmą przeźroczystą:D i teraz mój problem, czy przy wylocie za granice na lotnisku będzie z tego tytułu jakis poważny problem czy jakoś przejdzie??
Lepiej paszport wziąć ze sobą.
yyy... waznosc paszportu minęła jakies 3 lata temu:) a juz niezabardzo sie wyrobie z terminem...
mogą być spore problemy
Rabarbar_1 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> A ja mam problem pewien z dowodem. Jest peknięty
> na pół prawie że, sklejony profesjonalnie
> taśmą przeźroczystą i teraz mój problem, czy
> przy wylocie za granice na lotnisku będzie z tego
> tytułu jakis poważny problem czy jakoś
> przejdzie??
Tak złamany dowód jest jeżeli stracił ważność, tak niszczy się te dokumenty. Wiec jak kto zauważy to profesjonalne sklejenie (wierzę że nie bo mam tak samo zrobione i przez 3 lata połapała się tylko jedna osoba), to może przyjąć tezę że dokument był urzędowo zniszczony a Ty go wskrzesiłeś :)
Dowodu się nie łamie na pół przy zniszczeniu tylko obcina narożnik (robi to Urzędnik i zgodnie z KPA i JRWA nie ma prawa wydać narożnika).
To mi babka w banku która zauważyła to sklejenie powiedziała że tak się robi. Może z rozpędu bo tak się niszczy karty do bankomatu. Wybacz za wprowadzenie w błąd.
przez 10 lat to pewnie z 5 razy będziemy zmieniać dowody.
ja skończyłem 18 pewnego roku w kwietniu i dowód wyrabiałem w marcu następnego...do matury był potrzebny, jakoś nikt w urzędzie się nie czepiał wtedy...
18ke ukonczylem 5 lat temu, a dowodu jeszcze nie mam. Acha, do matury wcale potrzebny nie jest.
w moich czasach obowiązywał przepis, że przy wejściu na salę mogą sprawdzać dowody (nie sprawdzali), więc lepiej było mieć...
Ja wniosek o dowód składałem jakiś miesiąc przed 18 urodzinami, był ważny na 5 lat ale i tak go zgubiłem po 1,5 roku i teraz mam na 10 lat :)
żółta kaczka Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> w moich czasach obowiązywał przepis, że przy
> wejściu na salę mogą sprawdzać dowody (nie
> sprawdzali), więc lepiej było mieć...
Wchodzacy sa legitymowani ale wystarczy np. paszport czy nawet szkolny indeks.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)