Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
    • Regulamin
    • Akcja poparcia dla prof.Filipiaka

    • Piłka nożna
    • Rozpoczęto 14.04.2008 o 14:32
      Ostatnia aktywność 28.04.2008 o 12:14
      8043 wyświetleń
    • Agnan

      4.4K
      96
    • 15.04.2008 o 01:15
      Post #421069 15.04.2008 01:15
    klaros Napisał(a): ------------------------------------------------------- > Mam nadzieję, że ta akcja to taka piękna > betoniarka szybkoschnącego betonu który > scementuje Comarch z Cracovią i Cracovię > wielośrodowiskową w samej sobie. > Oby! też mam taką nadzieję! Wygląda na to że próba im zdecydowanie nei wyszła... Oby jeszcze im wyszła bokiem... > Koniec wciskania nam afer, niech się zajmą > innymi towarzystwami! Tak jest!
    • FortArt

      4.6K
      5
    • 15.04.2008 o 01:16
      Post #421070 15.04.2008 01:16
    Skandaliczne zatrzymanie byle pokazać siłę, byle upodlić. Aresztowanie dla medialnego efektu. Zatrzymanie za które powinny polecieć głowy. Proszę walczyć Panie Profesorze, ten mecz musimy wygrać!
    • Jarcyś

      202
      0
    • 15.04.2008 o 02:09
      Post #421077 15.04.2008 02:09
    Szkoda,ze nie puściliśmy wtedy na treningu noworocznym tego kutasa drumlaka w samych korach na murawę...Marzy mi się,żeby go jeszcze kiedys spotkac pedała jebanego.
    • Bambusfeld

      1.7K
      830
    • 15.04.2008 o 02:23
      Post #421079 15.04.2008 02:23
    100% poparcia dla prof. Filipiaka. Wierzę, ze po tym wydarzeniu nie tylko Cracovia, ale Polska(nie mysle o reprze:P ) wróci na normalne tory (wieloaspektowo). 3mamy kciuki i wspieramy w walce z prawnym bezprawiem.
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 15.04.2008 o 06:24
      Post #421082 15.04.2008 06:24
    Trafiony piłką Janusz Filipiak, twórca i mózg giełdowego ComArchu. Kieruje jedną z nielicznych znanych na świecie polskich spółek. Po sobotnim przesłuchaniu kojarzony też będzie z problemami w futbolu. Prezesem klubu sportowego MKS Cracovia, w którym działalność przyniosła mu w czasie minionego weekendu sporo nieprzyjemności, jest od czterech lat. Przede wszystkim jednak jest założycielem i szefem działającego od 14 lat ComArchu. To firma mającą oddziały w Europie, USA, w krajach Bliskiego Wschodu. Pozycję rynkową ComArch zawdzięcza własnym produktom IT - oprogramowaniu dla biznesu, m.in. dla telekomunikacji, przedsiębiorstw produkcyjnych. Ale też odważnej strategii. - Chcemy być głównym obok SAP europejskim producentem oprogramowania - zapowiedział Janusz Filipiak. Porównywanie się do SAP może być uważane za przejaw megalomanii. Ale profesor, jak go często nazywają współpracownicy, mówił to, gdy firma miała już spółki w dziesięciu krajach. Zdobyła też kontrakty w USA i umowy z operatorami telekomunikacyjnymi w Niemczech, Francji, Szwajcarii. Filipiak nie obawiał się wyjścia poza rodzime podwórko. Pewności dodała mu praca m.in. w laboratoriach France Telecom w Paryżu i na uniwersytecie w australijskiej Adelajdzie, gdzie zdobywał wiedzę naukową, a także doświadczenia menedżerskie. Po powrocie do Polski został profesorem nadzwyczajnym Akademii Górniczo-Hutniczej. Prace zlecane tej uczelni były inspiracją do utworzenia firmy. Już wtedy był znany z bezkompromisowego stawiania spraw. Gdy władzom uczelni zaczynało przeszkadzać, że angażował studentów (w ramach prac magisterskich wykonywali projekty dla firmy), ripostował: - Gdzie mają poznać praktykę? Przed debiutem giełdowym ComArchu w 1999 r. nie krył swych celów - chciał się dzięki giełdzie uwiarygodnić i stworzyć dużą firmę (dziś zatrudnia prawie 3 tys. osób). Ale tuż po debiucie mógł się pożegnać z takimi planami. Stracił największego klienta - TP SA, źródło 40 proc. przychodów. To nauczyło go, by nie uzależniać się od jednego klienta, którą to zasadę stosuje do dziś. Nierzadko powtarza, że biznes to nie tylko wzloty. - Trzeba się nauczyć także przegrywać. Taki był, jest i będzie biznes - mówi. Na pytanie, jakim jest szefem, odpowiada, że trudnym i wymagającym. - Z ludźmi nie można się cackać, bo wejdą człowiekowi na głowę. Muszą wiedzieć, kto rządzi - twierdzi. Z ryzykiem chyba większym niż w biznesie spotyka się obecnie w sporcie. Inwestycja w chylącą się ku upadkowi Cracovię nie zaskoczyła tych, którzy znali sportowe pasje prezesa. Mówił, że zainwestował w Cracovię, bo to dobra marka. Potrzebowała jednak nie tylko pieniędzy, ale rozwiązywania wielu problemów, chociażby uporządkowania relacji z kibicami. Teraz ma przed sobą kolejne problemy. Sądząc po reakcji na ostatnie wydarzenia, nie zamierza się poddawać. Źródło : Rzeczpospolita - Zbigniew Zwierzchowski == Filipiak traci, kto zyska? Śledczy, zlecając zatrzymanie Janusza Filipiaka, nie powiadomił o tym swoich zwierzchników, choć miał taki obowiązek. W branży IT spekuluje się, że zatrzymanie Filipiaka może być związane z próbą wypchnięcia ComArchu z rynku przetargów publicznych. - Standardową procedurą przy przetargach jest przedstawienie zaświadczenia o niekaralności członków zarządu. Wystarczy, że jedna osoba takiego zaświadczenia nie będzie miała, a firma od początku stoi na przegranej pozycji - mówi osoba znająca doskonale branżę IT. W tej chwili trwają przygotowania do wielu bardzo intratnych przetargów. Największy z nich to budowa systemu PESEL 2. Sam Filipiak przyznaje, że zatrzymanie może mieć poważne konsekwencje dla interesów ComArch. - Bierzemy udział w wielu przetargach w kraju, ale prowadzimy również interesy za granicą. Wystarczy, że ktoś podeśle wycinek z gazety, by nasza reputacja stanęła pod znakiem zapytania - mówi. - To dziwna samowola i beztroska prokuratora prowadzącego śledztwo - ocenia doświadczony śledczy z krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej. Dodaje, że nie widzi w tej sprawie powodu do zatrzymań. Rzeczniczka prokuratury okręgowej Bogusława Marcinkowska potwierdza, że wiadomość o planach zatrzymania Janusza Filipiaka i trzech działaczy Cracovii nie dotarła do jej szefów ani do apelacji. W związku z tym wszczęto już wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Filipiak twierdzi, że zatrzymanie było nieadekwatne do postawionych zarzutów. Na dodatek opartych na doniesieniu skłóconego z klubem piłkarza, który domaga się pieniędzy. Policjanci zakuli Filipiaka w kajdanki o godz. 14.35 w sobotę na lotnisku w Balicach, gdy wracał z podróży zagranicznej. Miał jechać na ligowy mecz Cracovii z Koroną Kielce. - Ale stało się inaczej i dopiero o 3 w nocy zaczęło się przesłuchanie. Trwało do 6 rano - opowiada Filipiak. W końcu został wypuszczony za kaucją w wysokości 100 tys. zł. - Pytano mnie tylko o sprawy, które już w styczniu opisały gazety, nie przedstawiając żadnych dowodów mojej winy - mówi. Obrońcy Janusza Filipiaka zapowiadają złożenie zażalenia na zatrzymanie oraz wyznaczenie kaucji. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie chce komentować zatrzymań działaczy Cracovii. - Czekam na raport szefa prokuratury okręgowej oraz na rozpatrzenie przez sąd zażalenia na zatrzymanie - powiedział. Rada Nadzorcza Cracovii w przyjętej wczoraj uchwale sugeruje, że termin zatrzymania jej działaczy (dzień przed zjazdem PZPN poświęconemu korupcji) "wydaje się być nieprzypadkowy". I dodaje: "co z kolei może w przyszłości przełożyć się na wymierne straty finansowe". Filipiakowi postawiono dwa zarzuty: pomocy w udaremnieniu egzekucji komorniczej z majątku Pawła Drumlaka przez obniżenie wysokości jego wynagrodzenia w kontrakcie oraz naruszanie praw pracowniczych m.in. przez nakładanie na Drumlaka kar finansowych i niewypłacanie wynagrodzenia. == prof. Zbigniew Hołda, Helsińska Fundacja Praw Człowieka: - To zatrzymanie wygląda na wielką ekstrawagancję prokuratora. Nie wiem, po co to zrobił. Jeśli chciał przedstawić zarzuty Filipiakowi i innym działaczom, to winien ich wezwać do prokuratury. Nie było żadnych podejrzeń, że się nie stawią. Nawet gdyby jednak były powody do zatrzymania i doprowadzenia, to Filipiak powinien być przesłuchany natychmiast. Kazać mu czekać 12 godzin to złamanie prawa. Nie wytrzymuje też krytyki argument, że działaczy Cracovii trzeba było zatrzymać, bo mogli się umówić co do wyjaśnień. Sprawa była znana od miesięcy i już dawno mogli ustalić, czy przyznają się do winy czy nie. Źródło: Rzeczpospolita - Cezary Gmyz, Jerzy Sadecki
    • Blady Niko

      9.5K
      201
    • 15.04.2008 o 07:07
      Post #421085 15.04.2008 07:07
    Gilarski, Walerowski: - Oczekuje pan współczucia? Janusz Filipiak: - Nie. Jak się ma tyle kasy i jest się znanym, to trzeba czasem dostać po dupie. Gilarski, Walerowski: - Z czym panu kojarzy się nazwisko Drumlak? Janusz Filipiak: - Ze smutnym człowiekiem. Takich Drumlaków jest wielu, ale dla mnie on nie istnieje. Dziwne jest tylko to, że na bazie oskarżeń tak nie wiarygodnego człowieka przeprowadza się całą akcję. Gilarski, Walerowski: - Jak się pan czuje po sobocie i niedzieli spędzonej w areszcie, gdzie został pan przesłuchany i usłyszał zarzuty w sprawie kontraktu Drumlaka? Janusz Filipiak: - Teraz jest już trochę lepiej. Nie spałem przez 36 godzin, bo jak wyszedłem z aresztu, to trzeba było rozwiązywać ten problem. Dla panów, jako dziennikarzy sportowych, ważny jest klub Cracovia, ale tak naprawdę ważne jest to, co stoi za klubem, czyli ComArch. Trzeba było natychmiast działać dla ratowania dobrego imienia ComArchu i Cracovii, bo chcę powiedzieć, że te wszystkie zarzuty są nieprawdziwe. Ja i pozostali zatrzymani (Jakub Tabisz, Rafał Wysocki i Paweł Misior) nie przyznaliśmy się do winy. Cała sprawa jest wywołana przez pomówienia byłego zawodnika Cracovii, który został wyrzucony z paru innych klubów. Myśmy go nie wyrzucili, tylko proponowaliśmy, żeby sobie poszedł. Na podstawie jego pomówienia prokuratura w stosunku do całego zarządu klubu i byłego prezesa zastosowała tak mocne środki, że jestem tym oburzony. Gilarski, Walerowski: - Gdy rozmawialiśmy w piątek o abolicji, z Rzymu przekazał pan, że prosto z lotniska w Balicach pojedzie na mecz Cracovii z Koroną. Musiał być pan totalnie zaskoczony zatrzymaniem na lotnisku. Janusz Filipiak: - Tak. Przez kilkanaście godzin nie wiedziałem, o co chodzi. Proszę mi uwierzyć, że mam czyste sumienie, więc jak zostałem zatrzymany, to zachowywałem się spokojnie. Jak się dowiedziałem, że chodzi o Pawła Drumlaka, to wyraziłem prokuratorowi swoje oburzenie. Tak się nie robi, że na podstawie donosu się zatrzymuje. Druga sprawa to ta, że prokuratura nie przedstawiła mi żadnych innych zarzutów i faktów niż te, które były publicznie znane. Czemu od stycznia nie można było mnie normalnie wezwać? Pani prokurator mówi, że to była pierwsza od dłuższego czasu okazja, że w czwórkę byliśmy razem. To absolutna nieprawda. Ja mam tu majątek, rodzinę, tu mnie wszyscy znają i tu niczego się nie wstydzę. Przyszedłbym bez żadnego spektaklu. Źródło: Przegląd Sportowy - Marek Gilarski, Rafał Walerowski
    • dolfuss

      1K
      0
    • 15.04.2008 o 07:16
      Post #421086 15.04.2008 07:16
    To i ja przerwę milczenie. Poparcie dla Profesora!
    • Monday

      1.1K
      0
    • 15.04.2008 o 09:00
      Post #421102 15.04.2008 09:00
    Brak słów. Najbardziej mnie martwi fakt, że tu nie działała tylko miejscowa prokuratura ale sama najwyższa władza. Obrzydliwe. Dość szybko pokazała swoje prawdziwe oblicze.
    • wazuuup

      692
      0
    • 15.04.2008 o 10:21
      Post #421129 15.04.2008 10:21
    Profesorze jesteśmy z Panem!!!
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 15.04.2008 o 10:23
      Post #421130 15.04.2008 10:23
    a Rzeczpospolita . Najbardziej miarodajna w tych sprawach gazeta drugi dzień z rzedu publikuje bardzo pozytywny artykuł o Profesorze. " Trafiony piłką Zbigniew Zwierzchowski 15-04-2008, ostatnia aktualizacja 15-04-2008 03:57 Janusz Filipiak, twórca i mózg giełdowego ComArchu. Kieruje jedną z nielicznych znanych na świecie polskich spółek. Po sobotnim przesłuchaniu kojarzony też będzie z problemami w futbolu źródło: Rzeczpospolita +zobacz więcej * Filipiak traci, kto zyska? Prezesem klubu sportowego MKS Cracovia, w którym działalność przyniosła mu w czasie minionego weekendu sporo nieprzyjemności, jest od czterech lat. Przede wszystkim jednak jest założycielem i szefem działającego od 14 lat ComArchu. To firma mającą oddziały w Europie, USA, w krajach Bliskiego Wschodu. Pozycję rynkową ComArch zawdzięcza własnym produktom IT ? oprogramowaniu dla biznesu, m.in. dla telekomunikacji, przedsiębiorstw produkcyjnych. Ale też odważnej strategii. ? Chcemy być głównym obok SAP europejskim producentem oprogramowania ? zapowiedział Janusz Filipiak. Porównywanie się do SAP może być uważane za przejaw megalomanii. Ale profesor, jak go często nazywają współpracownicy, mówił to, gdy firma miała już spółki w dziesięciu krajach. Zdobyła też kontrakty w USA i umowy z operatorami telekomunikacyjnymi w Niemczech, Francji, Szwajcarii. Filipiak nie obawiał się wyjścia poza rodzime podwórko. Pewności dodała mu praca m.in. w laboratoriach France Telecom w Paryżu i na uniwersytecie w australijskiej Adelajdzie, gdzie zdobywał wiedzę naukową, a także doświadczenia menedżerskie. Po powrocie do Polski został profesorem nadzwyczajnym Akademii Górniczo-Hutniczej. Prace zlecane tej uczelni były inspiracją do utworzenia firmy. Już wtedy był znany z bezkompromisowego stawiania spraw. Gdy władzom uczelni zaczynało przeszkadzać, że angażował studentów (w ramach prac magisterskich wykonywali projekty dla firmy), ripostował: ? Gdzie mają poznać praktykę? Przed debiutem giełdowym ComArchu w 1999 r. nie krył swych celów ? chciał się dzięki giełdzie uwiarygodnić i stworzyć dużą firmę (dziś zatrudnia prawie 3 tys. osób). Ale tuż po debiucie mógł się pożegnać z takimi planami. Stracił największego klienta ? TP SA, źródło 40 proc. przychodów. To nauczyło go, by nie uzależniać się od jednego klienta, którą to zasadę stosuje do dziś. Nierzadko powtarza, że biznes to nie tylko wzloty. ? Trzeba się nauczyć także przegrywać. Taki był, jest i będzie biznes ? mówi. Na pytanie, jakim jest szefem, odpowiada, że trudnym i wymagającym. ? Z ludźmi nie można się cackać, bo wejdą człowiekowi na głowę. Muszą wiedzieć, kto rządzi ? twierdzi. Z ryzykiem chyba większym niż w biznesie spotyka się obecnie w sporcie. Inwestycja w chylącą się ku upadkowi Cracovię nie zaskoczyła tych, którzy znali sportowe pasje prezesa. Mówił, że zainwestował w Cracovię, bo to dobra marka. Potrzebowała jednak nie tylko pieniędzy, ale rozwiązywania wielu problemów, chociażby uporządkowania relacji z kibicami. [b]Teraz ma przed sobą kolejne problemy. Sądząc po reakcji na ostatnie wydarzenia, nie zamierza się poddawać.[/b] "
    • Leesior

      11.3K
      2.9K
    • 15.04.2008 o 10:43
      Post #421140 15.04.2008 10:43
    A na głównych stronach internetowych GW oraz Wirtualnej Polski (ci ostatni najbardziej po nas jechali) jakoś nie widzę informacji o działaniach Ćwiąkalskiego, o uchwale Rady Nadzorczej Cracovii, o zamiarze (jakże słusznym) zażaleń na działania krakowskiej prokuratury... Obrzucić błotem, a później cisza... Ewentualnie można sobie kliknąć (GW) na "Kraków" i dopieo wtedy aktualne informacje się pojawiają... ale kto będzie tego szukał, skoro na głównej stronie jest np. zajebiście ważna informacja, że: "TIR zgubił na drodze cały ładunek piwa Żubr".
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 15.04.2008 o 10:45
      Post #421141 15.04.2008 10:45
    nie masz racji, jest w dziale gospodarka http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5119884.html
    • pasiasty81

      3.2K
      1
    • 15.04.2008 o 10:47
      Post #421142 15.04.2008 10:47
    A kto przeglada dzial gospodarka? Jak mozna bylo dokopac, to bylo na glownej, na stronach sportowych.. dobrze, ze nie sprawdzilem pudelka.
    • marcin111

      503
      12
    • 15.04.2008 o 10:49
      Post #421145 15.04.2008 10:49
    Qurwy znowu się do nas dobierają, zaczyna im przeszkadzać "wychodzenie z cienia" jak się nie mogą dopierdolic do korupcji to węszą i szukają czegoś innego. Szacun Profesorze.
    • Khalid

      20.8K
      12.9K
    • 15.04.2008 o 10:52
      Post #421148 15.04.2008 10:52
    pasiasty81 Napisał(a): ------------------------------------------------------- > A kto przeglada dzial gospodarka? Jak mozna bylo > dokopac, to bylo na glownej, na stronach > sportowych.. dobrze, ze nie sprawdzilem pudelka. to jest na głównej stronie.... A gwarantuje Ci ,że dział gospodarka to miejsce na którym Profesorowi o wiele bardziej zależy niż dział sportowy...
    • dzanlukapajuka

      325
      0
    • 15.04.2008 o 10:53
      Post #421150 15.04.2008 10:53
    a może ma mecz z Lechem Opravcy zrobią jakiś transparent z wyrazami popacia dla profesora?!
    • potter

      8.9K
      5.2K
    • 15.04.2008 o 10:54
      Post #421151 15.04.2008 10:54
    A kto ma przeprosić świna i k...a wiślacka w jednej skórze?.Nie liczył bym na to że ,,obiektywna gazeta ''po opluciu i obrzuceniu błotem może co kolwiek sprostować. Zobaczcie jakie pytanie zadał na konferencji Kordyll.Wyraźnie sugerował i nakłaniał do wycofania się Comarchu z klubu w związku z sprawą Drumlaka.Jego nie interesowało nic innego .!!! Środowisko związane z Cracovia murem stoi za profesorem.I to jest pozytyw . Profesorze Filipiak w jedności siła.Intrygantom z 2 strony błoń ,którzy rekami ub chcą nas zniszczyć damy odpór!!!.Dla wielu świń rosnąca potęga Cracovii i Comarchu jest solą w oku!!!.Ale damy rade profesorze!!!
    • pasiasty81

      3.2K
      1
    • 15.04.2008 o 10:59
      Post #421154 15.04.2008 10:59
    > A gwarantuje Ci ,że dział gospodarka to miejsce na którym Profesorowi o wiele bardziej zależy niż dział sportowy... Pewnie tak, ale mnie dzial sportowy bardziej kluje w oczy. ;] Prezesie, powodzenia!
    • ISR

      347
      20
    • 15.04.2008 o 11:08
      Post #421162 15.04.2008 11:08
    chodze wku...wiony od soboty od kiedy usłyszałem tą informacje i zobaczyłem jaki szum się z tego zrobił i nagonka, mam nadzieje że ktoś w końcu za to "beknie". Bo to są rzeczy nienormalne co się w Polsce dzieje...i chciałbym żeby hasło z naszej ostatniej Opravy zyskało nowy wymiar już w niedziele wieczorem, wygranie z pieskami w azylu byłoby czymś wspaniałym co napewno tchnęłoby wiele optymizmu w cały klub i Całą Naszą Pasiastą Społeczność...a co do poparcia dla Profesora to liczę, że na najbliższym meczu wyjazdowym i u siebbie damy temu wyraz. Wielki Szacunek Panie Profesorze!!!
    • grosse197

      1.7K
      0
    • 15.04.2008 o 11:28
      Post #421168 15.04.2008 11:28
    ....suma sumarum.... ,,układ działa''... PANIE PSORZE GŁOWA DO GORY!!! PROSZE SIE NIE PODDAWAĆ WOBEC UBECKO MILICYJNEJ PROWOKACJI!

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie