Zagralśmy dzisiaj słabiej.Szkoda bo końcówka i 1 tercja nawet były OK.Kiepsko z przewagami,bezmyślne kary(Csorich) i może rzeczywiście brakło noclegu w okolicy-mecz rozgrywany wieczorem.
-
-
Cracovia - GKS Ostateczna rozgrywka o Mistrzostwo Polski juz od 14 marca!!!
nurek Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> i tak dobrze, że z łaski Zenusia PO nie kończy
> się w Wielki Piątek. Ja sobie nie wyobrażam
> świętowania sukcesu w takim układzie.
A jak wygramy najbliższe trzy mecze, to świętowanie wypadnie w Wielki Piątek.
PZHL - Everest debilizmu
Tychy zagrały bardzo dobry mecz a kar mieli tyle samo co i my , byłby dla nich wielki blamaż gdyby u siebie nie wygrali,to nie jest drużyna do bicia.Wprowadzili niby słabszą 4 piątkę i wcale nie odstawała od innych,oni chcą udowodnic że bez obcokrajowców mozna zdobyć najwyższe cele.Nasi 100-ewk nie strzelają to jak mamy wygrywać nie wiem czy bramkarz był taki dobry czy nasi tacy żli,przewagi nie wykorzystane.Jak się bramek nie strzela to sie ,meczu nie wygrywa.W Krakowie musi być dobrze jestem optymistą,bo plan 1-1 drużyna wykonała.Mam również nadzieję że stranierii w końcunam pokażą że sa wzmocnieniem,bo już Polska się z nich śmiaje (Jobczyk ,Krzoska).
Jobczyk i Krzoska mogą się śmiać z obcokrajowców, ale oni wogóle są bardzo stronniczy. A Krzoska to największa k... zomowska :D A co do meczu to Tychy zasłużenie wygrały. Cały czas nas cisnęli.
Tak jest nie ma co gdybać Tychy byly lepsze caly czas nas cisnęli i zasłużenie wygrali,a co do Krzoski,Jobczyka to szkoda słów , Zabawa tak pieprzy jak by w hokeja nigdy nie grał,najlepszy jest R.Steblecki,szkoda ze go wczoraj nie bylo bo przyjemnie sie go słucha,hokej ma w jednym palcu.
Tyszanie wczoraj wyraznie przyspieszyli, nasi hokeisci godnie sie prezentowali ale Gks lepszy- przynajmniej bramkowo.
Szacunek dla tyskich za doping, faktycznie potrafia stworzyc zajebisty klimat, ciezko sie bylo nam przebic.
Finał wygramy 4-2, więc koniec wypadnei w poniedziałek:)
Wisła-Makkabi 2-1 29-X-1921
Drugie z rzędu przyjacielskie zawody w obecnym sezonie między powyższemi druzynami [...] Przed rozpoczęciem zawodów wręczyła Makkabi Wiśle wspaniale haftowany proporzec, poczem nastąpiło uczczenie dwóch graczy Makkabi.
http://www.cracovia.strefa.pl/
fotogaleria z meczu w Tychach
zakładam że jutro kupie bilety na wtorek i środę?
Bilety po 20 pln na Wielickiej i na Miodowej. Kasy otwarte 2 h przed meczem.
Jutro będzie można kupić na lodowisku na środowe spotkanie - sklepik
bileciki nr 16, 17 i tysiącpięćsetcoś na środę już są :) (niestety we wtorek nie mogę iść)
Mam nadzieje, że wygramy oba mecze, potem w Wielki Piątek sobie tyszanie wygrają, a my będziemy oblewać mistrza w lany poniedziałek :)
Proponuje nie zaspac z biletami, bo zainteresowanie meczami ponoc ogromne!! Zeby sie ktos nie obudzil z reka w nocniku!
zalany poniedzialek byl by akurat :) jednak jesli wygraja oba mecze u nas wypada byc w piatek w Tychach.
No Pasiaki jutro szykować gardła, bo przyjezdzamy liczną grupą i jak chcecie być głośniejsi to musicie być w dobrej formie ;)
Nikt Nam nie zrobi Nic GKS&KSC
Ty sie Tyski nie martw o naszą forme :P
Jutro będzie kilka tysięcy Cracoviaków i fanatyczny doping :)
HEJ HEJA HEJA CRACOVIA MISTRZEM HOKEJA!!! !!!
ps.Pasiasta Nowa Huta zapowiada liczne przybycie
Pozdro ALL
A ja nawet mam juz bilety;) Nawet 2;D
ja kupilem 6 biletów ,ale i tak brakuje mi jeszcze kilku
zainteresowanie zainteresowaniem ja kupiłem w komplecie na wtorek i środę :) po półfinałach nie mam złudzeń ... mam ciche marzenie poniedziałek ... ;)
Kolejne mecze finału PLH i o brązowy medal
Piotr Jawor2008-03-17, ostatnia aktualizacja 2008-03-17 20:41
Lodowisko Cracovii we wtorek i w środę (godz. 20) będzie pękać w szwach. Przy remisie 1:1 wielki finał PLH przenosi się pod Wawel. - Oby tylko trybuny wypełniły się kibicami, bo naprawdę ich potrzebujemy - apeluje Marian Csorich, obrońca Cracovii.
Pod względem frekwencji Kraków nie należy do hokejowej czołówki. Według wyliczeń portalu internetowego hokej.net mecze Cracovii w sezonie zasadniczym oglądało średnio 750 osób. - Ale play-off to inna bajka - mówią zawodnicy, a to powiedzenie jak ulał pasuje do frekwencji i atmosfery na trybunach obiektu Cracovii. - W najważniejszych momentach kibice zawsze byli z nami: w pierwszym sezonie po awansie do PLH, podczas meczów o brązowy medal i w finale przed dwoma laty. Wierzę, że teraz będzie podobnie - nie ma wątpliwości Csorich. - Tychy pokazały, że żyją hokejem. Na to samo liczę u nas.
Rozcięty łuk? To nie kontuzja
Hokeiści Cracovii pod Wawel wracają z lekkim niedosytem. Co prawda wypełnili plan minimum i wygrali jedno spotkanie, ale drugie zwycięstwo mieli na wyciągnięcie ręki. - Szkoda, bo wynik był na styku [1:2], a my zmarnowaliśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji - żałuje Damian Słaboń, napastnik Cracovii. - Ale teraz wracamy do Krakowa. Pewnie będzie pełna hala i głośny doping. To doda nam skrzydeł.
W meczach na Śląsku Słaboń był czołową postacią. W piątek i w sobotę strzelił gola, a obrońcy GKS-u momentami dostawali przy nim zawrotów głowy. Z batalii w Tychach środkowy pierwszej formacji przywiózł także pamiątkę w postaci... trzech szwów na łuku brwiowym. - Miałem pecha, uderzyłem o bandę i pękła mi skóra. Jakaś rana tam została, ale na pewno nie wyklucza mnie to z gry. To nawet nie jest kontuzja - bagatelizuje Słaboń. - Gdy się wyjeżdża na mecz finałowy, to nawet nie myśli się o takich urazach. Człowiek zszywa łuk i jest gotowy do gry.
Dla hokeisty Cracovii kałuże krwi na lodzie to nie pierwszyzna, choć do tej pory częściej dostawał krążkiem... w zęby. - Już chyba ze trzy razy je wymieniałem. To znaczy, raz swoje zęby, a później już tylko porcelanowe - śmieje się Słaboń, który od pewnego czasu gra już w specjalnej szczęce.
Tego typu kontuzje dziwią kibiców, ale nie samych zawodników. Zwichnięte barki, rozbite łuki brwiowe i powybijane zęby są wliczone w finałową rywalizację, a walkę do ostatnich kropli krwi i potu obie ekipy zapowiadały jeszcze przed finałem. - Mecze w Krakowie będą toczyły się według podobnego scenariusza. Dużo walki i poświęcenia, zawodnicy zostawią na lodzie sporo sił - przewiduje Rudolf Rohaczek, trener Cracovii. - Jestem zadowolony z wyniku 1:1. Super, gdybyśmy prowadzili 2:0, ale aż tak optymistycznych planów nie snułem.
Tychy nas nie rozbiły
Przed wtorkowym meczem szkoleniowiec Cracovii musi przeprowadzić męską rozmowę ze swoimi napastnikami. O ile w pierwszym spotkaniu wypunktowali rywala (5:1), to w drugim było już znacznie gorzej. - Ale Tychy zagrały o niebo lepiej. Tyszanie byli dużo szybsi, ale mimo tego nie zbili nas 5:0, a zaledwie 2:1. Jestem średnio zadowolony, bo jak już się raz wygrało, to trzeba było pójść za ciosem - analizuje Csorich.
Obrońca Cracovii przewiduje, że we wtorek kluczem do zwycięstwa po raz kolejny będzie obrona. Csorich wyznacza nawet liczbę straconych goli, jakiej nie powinna przekroczyć defensywa: - Góra dwa. Wtedy nasi napastnicy powinni poradzić sobie z przechyleniem zwycięstwa na naszą stronę.
info G,W.
WSZYSCYYYYYYY NA HOKEJJJJJJJJJJ!
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)