Powrót
Powrót do działu

Cracovia - Forum kibiców Cracovii

  • Regulamin
  • Zegarki Cracovia - 120-lecie klubu
    • Regulamin
    • Zegarki Cracovia - 120-lecie klubu
    • Metafizyka

    • Hyde Park
    • Rozpoczęto 16.01.2008 o 23:53
      Ostatnia aktywność 30.10.2008 o 13:57
      1753 wyświetleń
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 16.01.2008 o 23:53
      Post #400227 16.01.2008 23:53
    Pozwoliłem sobie rozpocząć nowy wątek. Proponowałbym zamieszczać w nim problemy filozoficzne, psychologiczne, parapsychologiczne, religijne etc. Hasło jest tylko wywołwacze. Metafizyka ma w filozofii kilka znaczeń (np. czy jest tym samym co ontologia czy nie, zależy od tego jak się ją rozumie), ale to nas na razie nie interesuje. Rozpoczę od następującego problemu, który jest jak można zauważyć problemem zahaczającym o spór o uniwersalia: Czy ja jestem cały czas ten sam, czy też ja przedwczoraj, wczoraj i dziś jestem kimś innym.
    • BartAcid

      14.7K
      5.8K
    • 17.01.2008 o 00:34
      Post #400231 17.01.2008 00:34
    A czy geofizyczne problemy też mogą być bo wąłsnie nad takowym pracuje?
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 17.01.2008 o 07:22
      Post #400245 17.01.2008 07:22
    Chciałbym coś powiedzieć do As-ksc. Niestety wątek w którym zamieścił cykl zdjęć poświęconych "pięknu Mszy przedsoborowej" mi umknął, pozwolę sobie więc powiedzieć kilka słów na ten temat tutaj. Wszak estetyka to ponoć też dział filozofii, więc mówienie o niej w dziale "Metafizyka" jest jak najbardziiej uprawnione. Drogi As-ksc! Nie chciałbym powiedzieć, że liturgia, która tak lubisz, nie jest w ogóle piękna, że nie ma takiego układu odniesienia w którym nie można się nią zachwycać. Podejrzewam jednak, że ten układ odniesienia minął wraz ze "średniowieczem". Napisałem ten wyraz w cudzysłowie, bo wszyscy wiemy, że Sobór Trydencki miał miejsce w połowie XVI wieq i był reakcją na reformację. Dla mnie ten kanon piękna minął bezpowrotnie i jeżeli w ogóle mam się doszukiwać piękna w tego typu liturgii (a nie twierdzę, że go tam nie ma), to tylko w odniesieniu do historii, w kontexcie czegoś co już minęło. Barokowe łóżko pod baldachimem jest może piękne, ale ja bym się raczej chciał porządnie wyspać. Jeżeli więc pominiemy "perspektywę historyczną", to powiem szczerze: odprawianie Mszy gęsiego mnie śmieszy. Kiedyś w Stambule byłem w knajpie piwnej i ze zdumieniem stwierdziłem, że stoliki ustawione są jak ławki w szkole. Żeby sobie pogadać z Turkiem cały czas musiałem się odwracać. Pomińmy na chwile questie teologiczne typu, który sposób odprawiania Mszy jest "prawdziwszy" i za3majmy się na samej estetyce. Odprawianie Mszy przodem do wiernych jest dla mnie nie tylko bardziej ewangeliczne (Chrystus zgodnie ze słowami, które wypowiedział jest rzeczywiście POŚRODKU NAS, a nie przed nami), ale po prostu mniej dziwaczne i piękniejsze. Nie muszę chyba także dodawać, że sposobem przyjmowania Komunii bardziej estetycznym, mniej dziwacznym, bardziej oddającym ducha Ewangelii, a zatem i bardziej godnym, jest przyjmowanie Komunii na rękę, niż w infantylny sposób przypominający karmienie młodych przez pelikana. Oczywiście za bardziej fundamentalny problem, niż wspomniane powyżej, uważam problem przyjmowania Komunii pod dwiema postaciami. Mniemam, ze już za niedługo tak będziemy przyjmowali Komunię zawsze, a nie jak dotychczas od święta. Odnośnie problemów geofizycznych jak najbardziej. Teilhard de Chardin się kłania, choć w kategorii ludzi Geo, był raczej logiem niż fizykiem.
    • Elwood

      1.2K
      510
    • 17.01.2008 o 07:33
      Post #400246 17.01.2008 07:33
    Ja byłem wiele razy i mi się podobało. Kwestia gustu. >Kapitalizm to bajkowy świat szybkich samochodów, kolorowych neonów, samootwierających się >drzwi do przepełnionych towarem supermarketów, niebosiężnych drapaczy chmur ze szkła i >aluminium. Jak również komunii na ręke i stania przez kapłana tyłem do Boga >Oczywiście za bardziej fundamentalny problem, niż wspomniane powyżej, uważam problem >przyjmowania Komunii pod dwiema postaciami. Mniemam, ze już za niedługo tak będziemy >przyjmowali Komunię zawsze, a nie jak dotychczas od święta. Tu zgoda 100 % A tak naprawdę do Kapitalizm to miliony rodzinnych firm, nieskrępowanych durnymi przepisami w których ludzie się szanują bo im się to opłaca i szanują klienta bo dzięki niemu żyją a państwo nie odbiera in 80% ich dochodów i daje darmozjadom. Kto nie pracuje niechaj i nie je. Kto to powiedział?
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 17.01.2008 o 07:58
      Post #400249 17.01.2008 07:58
    Saint Simon (nie wiem czy to powiedział, ale nie lubił próżniaków) i Św Paweł w 2 liście do Tesaloniczan. Ja nie neguję tego co kapitalizm zrobił, ale prawdą jest też, że dziś procentowo na świecie więcej ludzi umiera z głodu niż w momencie gdy kapitalizm powstawał. Poza tym kapitalizm nie jest wieczny: wszystko wskazuje na to, że (przynajmniej kapitalizm w obecnej wersji) zaniknie w XXI wieq. Ja w tej chwili nie wypowiadam się czy to dobrze, czy źle.
    • Elwood

      1.2K
      510
    • 17.01.2008 o 09:04
      Post #400255 17.01.2008 09:04
    Głód panuje oczywiście w krajach jak to nazywasz turbokapitalistycznych?
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 17.01.2008 o 09:14
      Post #400258 17.01.2008 09:14
    Nie, w krajach turbokapitalistycznych panuje co innego: odwrotność głodu.
    • Elwood

      1.2K
      510
    • 17.01.2008 o 10:27
      Post #400263 17.01.2008 10:27
    To że kraje trzeciego świata są nimi nadal wynika m in z protekcjonistycznej polityki krajów bogatych (robimy dobrze naszym rolnikom i nie wpuszczamy tanszych towarow z zagranicy), z tego ze w krajach tych panuje socjalizm, oraz wycofania się kolonistów. Ale to jest zupełnie nie własciwy watek na tą dyskusję.
    • rycerzszaławiła

      165
      0
    • 17.01.2008 o 11:11
      Post #400274 17.01.2008 11:11
    Geoś - mogę tak pisać ? Skąd wiesz że : " ... wszyscy wiemy, że Sobór Trydencki miał miejsce w połowie XVI wieq i był reakcją na reformację" "dziś procentowo na świecie więcej ludzi umiera z głodu niż w momencie gdy kapitalizm powstawał." Nie żebym się 3epiał (niezły myk, zapis się skraca i człowiek pędzi jak ... ... klient hipermarketu ), ale interesuje mnie źródło tych informacji.
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 17.01.2008 o 11:18
      Post #400277 17.01.2008 11:18
    Czemu, przecież to też metafizyka. Niestety nie mam czasu, żeby się wdać w szczegółową dysqsję, zaraz musze do wieczora zniknąć, rzucę więc tylko kilka ogólniqw. W Bangladesz gęstość zaludnienia wynosi 1100 osób/km kw, na powierzchni mniej niż pół Polski żyje 4 razy więcej niż w Posce ludzi. Ten kraj już nie może sobie pozwolić na to, by uprawiać rosliny na export, bo nie ma na to ziemi. Musi importować żywność, tylko za co. Gdyby w Bangladeszu na 1 km kw przypadało 100 ludzi tych problemów by nie było. Mogliby sobie uprawiać herbatkę i jutę i je exportować i za to nieźle żyć. Z tych samych powodów Egipt zmniejszył uprawę bawełny. Konflikt w Darfurze i bieda Sahelu (kraje bezpośrednio na południe od Sahary) jest spowodowany w znacznej mierze zmianami klimatycznymi. Sto lat temu nie żyli tam ludzie - szkielety, tylko wyglądali noramalnie, mimo iż to były takie same Murzyny jak teraz. Z USA koloniści wycofali się 50 lat wcześniej niż z Ameryki Południowej i jak widać im to wyszło na zdrowie. Sprzeczności współczesnej gospodarki są skomplikowane i trudno je streścić w jednym poście. W każdym razie ja w omnipotencję kapitalizmu nie wierzę. Za zmianami technologicznymi podążają zmiany w sposobie produkcji. Teraz te zmiany są gwałtowne. Nic nie trwa wiecznie i dotyczy to też kapitalizmu. Jego nie obali żaden szturm na Pałac Zimowy bolszewiqw, on się po prostu powoli, ale systematycznie wyklinuje, albo jak kto woli radykalnie zmieni swoje oblicze, do tego stopnia, że przestanie być rozpoznawalny jako kapitalizm.
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 17.01.2008 o 11:51
      Post #400280 17.01.2008 11:51
    rycerz szałwia Co to był Sobór Trydencki i na co był reakcją, no to chyba każda wikipedia wie, więc niby skąd się miałbym o tym dowiedzieć? Co do drugiego problemu, no to może nie jest on aż tak oczywisty jak ten kiedy był Sobór Trydencki i kiedy była bitwa pod Grunwaldem, ale jak się czyta różnych Kulów, Małowistów, Wallersteinów, Landesów, Arighich, Chase Dunnów, Gunde Franków i innych takich, to nie powinno dziwić to co napisłem. Porządnej notki bibliograficznej Ci teraz nie jestem w stanie stworzyć, ale poklikaj sobie chociażby po tych nazwiskach, które Ci wyżej wymieniłem. (Spadam!)
    89 dni później
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 16.04.2008 o 04:08
      Post #421535 16.04.2008 04:08
    Jakoś nie mogę zasnąć. Metafizyka wypchnęła mnie z łóżka nogą o trzeciej nad ranem. Nie potrafiłem już dłużej się tam wiercić uprawiając zapasy z kołdrą. To jeden bok, to drugi. I oto półnagi siedzę przed kompem z podpartym czołem. Coś się zbliża. Wczoraj siedziałem w Bibliotece Śląskiej, a za oknem szalała burza z piorunami i rzęsiste krople waliły o parapet. Coś nadchodzi. Wiatr szeleści w liściach drzew po obu stronach Błoń i w trawie Błoń coś piszczy. Rzeka smutną wstęgą opływa zewsząd Wawel, który stał się wyspą. Słyszę pierwsze samochody za oknem. To Gliwice budzą się ze snu. Chciałbym napisać artyqł naukowy na dwie strony. Pierwszą o tym co było, a drugą o tym co będzie. Ta fuga, dylatacja, miejsce zagięcia kartek, gdzie można szpilką wydłubać nici wiążące kartki to jest ta smutna teraźniejszość. Całuję więc swoją otwartą dłoń posyłając wam cmoka i znowu zanurzam się w otchłań resztek snu.
    • Hrabia

      5.6K
      2.1K
    • 16.04.2008 o 09:29
      Post #421557 16.04.2008 09:29
    Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a): ------------------------------------------------------- > W Bangladesz gęstość zaludnienia wynosi 1100 > osób/km kw, na powierzchni mniej niż pół > Polski żyje 4 razy więcej niż w Posce ludzi. > Ten kraj już nie może sobie pozwolić na to, by > uprawiać rosliny na export, bo nie ma na to > ziemi. Musi importować żywność, tylko za co. > Gdyby w Bangladeszu na 1 km kw przypadało 100 > ludzi tych problemów by nie było. Mogliby sobie > uprawiać herbatkę i jutę i je exportować i za > to nieźle żyć. Z tych samych powodów Egipt > zmniejszył uprawę bawełny. Konflikt w Darfurze > i bieda Sahelu (kraje bezpośrednio na południe > od Sahary) jest spowodowany w znacznej mierze > zmianami klimatycznymi. Sto lat temu nie żyli tam > ludzie - szkielety, tylko wyglądali noramalnie, > mimo iż to były takie same Murzyny jak teraz. Z > USA koloniści wycofali się 50 lat wcześniej > niż z Ameryki Południowej i jak widać im to > wyszło na zdrowie. Dawno nie czytałem tekstu o większym nateżeniu bzdur. Gdyby w Bangladeszu istniała normalna gospodarka kapitalistyczna to miejscowi naukowcy już dawno wymyśliliby rozwiązanie problemów żywieniowych. Dopóki naukowcy w Bangladeszu pracują na państwowych uniwersytetach i dostają stałą pensję niezależnie od tego czy coś wymyślą czy nie, to zamiast zajmować się realnymi problemami jak np. zaspokojenie potrzeb żywnościowych będą się zajmować pierdołami jak naukowcy europejscy typu czy jedzenie 2 pomidorów dziennie przez 30 lat opóźni popsucie wzroku o 2 lata. 100 lat temu Afryką rządzili biali, którzy potrafili tak rządzić żeby nikt nie głodował. Eksploatowali afrykańskie bogactwa naturalne w swoim interesie, ale dzięki temu Murzyni mieli pracę i nie musieli głodować. Z USA koloniści nie wycofali się, bo właśnie koloniści utworzyli naród amerykański, podobnie zresztą jak koloniści południowoamerykańscy stanowią integralną cześć narodów zamieszkujących Amerykę Południową. Chyba miałeś na myśli zerwanie więzów z koloniami, ale to nie jedyny czynnik, bo liczy się także przedsiębiorczość kolonistów (kapitał ludzki), bogactwo naturalne kraju i system polityczny. USA miały bardzo przedsiębiorczych ludzi, gdyż rząd angielski prawie w ogóle nie pomagał osadnikom, mają wiele bogactw naturalnych 9choć spora część krajów południowoamerykańskich też) a ponadto miały liberalny system gospodarczy, który nie krępował handlu i przemysłu i nie dławił rozwijającej się gospodarki w zarodku.
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 16.04.2008 o 16:07
      Post #421787 16.04.2008 16:07
    No to ja też nigdy nie czytałem podobnych bzdur: 100 lat temu koloniści ledwo dopiero co podzielili Afrykę, nie sądzę, że mieli jakiś znaczący wpływ na sposób wyżywienia 90% ówczesnych tamtejszych ludzi. 100 czy 200 lat temu Afryka nie glodowała, przynajmniej systematycznie. Głod się zaczął w chwili explozji demograficznej. W Ameryce Południowej procentowo Murzynów jest mniej niż w Północnej, a za to więcej Indian (rasa żółta), czyli rasowo Ameryka Łacińska powinna być mądrzejsza, wedle niektórych teorii rasowych. A przeciez w Ameryce Północnej jest lepiej niż w Południowej. Klimat? Argentyna i Chile maja klimat podobny (pi razy oko) do włoskiego. Przeczytaj sobie waść jeden rozdział z Landesa "Bogactwo i nędza narodów" "Droga Ameryki Południowej". Przecież to autor atakowany przez Wallersteina, Franka, Amina i im podobnych, więc nie mozesz mnie posądzać o szerzenie lewactwa. Bangladesz? Wyżyw kraj o jakimkolwiek ustroju majac do dyspozycji ułameczek hektara ziemi ornej na łebka. Widać waść, ze w konflikcie Marx - Malthus stoisz po stronie tego pierwszego. Bangladesz, szerzej Bengalia, razem z częścią indyjską jest doskonałym przykładem, że gospodarkę zniszczyli Brytyjczycy. Przeczytaj sobie waść klasyka bengalskiej prozy R. Tagore "Dom i świat". Jak w Polsce na jednego łebka będzie przypadać 0,05 ha gruntów ornych to tez się wyzywimy? Można oczywiście władować w ziemię ileś tam ton NPK na hektar, ale wtedy nie trzeba będzie używać latarek, bo się wszystkim będą świeciły oczy. Widać Waść, że mamy odmienny punkt widzenia na to co jest bzdurą a co nie.
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 16.04.2008 o 16:07
      Post #421788 16.04.2008 16:07
    No to ja też nigdy nie czytałem podobnych bzdur: 100 lat temu koloniści ledwo dopiero co podzielili Afrykę, nie sądzę, że mieli jakiś znaczący wpływ na sposób wyżywienia 90% ówczesnych tamtejszych ludzi. 100 czy 200 lat temu Afryka nie glodowała, przynajmniej systematycznie. Głod się zaczął w chwili explozji demograficznej. W Ameryce Południowej procentowo Murzynów jest mniej niż w Północnej, a za to więcej Indian (rasa żółta), czyli rasowo Ameryka Łacińska powinna być mądrzejsza, wedle niektórych teorii rasowych. A przeciez w Ameryce Północnej jest lepiej niż w Południowej. Klimat? Argentyna i Chile maja klimat podobny (pi razy oko) do włoskiego. Przeczytaj sobie waść jeden rozdział z Landesa "Bogactwo i nędza narodów" "Droga Ameryki Południowej". Przecież to autor atakowany przez Wallersteina, Franka, Amina i im podobnych, więc nie mozesz mnie posądzać o szerzenie lewactwa. Bangladesz? Wyżyw kraj o jakimkolwiek ustroju majac do dyspozycji ułameczek hektara ziemi ornej na łebka. Widać waść, ze w konflikcie Marx - Malthus stoisz po stronie tego pierwszego. Bangladesz, szerzej Bengalia, razem z częścią indyjską jest doskonałym przykładem, że gospodarkę zniszczyli Brytyjczycy. Przeczytaj sobie waść klasyka bengalskiej prozy R. Tagore "Dom i świat". Jak w Polsce na jednego łebka będzie przypadać 0,05 ha gruntów ornych to tez się wyzywimy? Można oczywiście władować w ziemię ileś tam ton NPK na hektar, ale wtedy nie trzeba będzie używać latarek, bo się wszystkim będą świeciły oczy. Widać Waść, że mamy odmienny punkt widzenia na to co jest bzdurą a co nie. PRZEZ PRZYPADEK MI SIĘ TEXT ZDUBLOWAŁ. ADMINIE, WYWAŁ JEDEN Z NICH, PLEASE.
    • Hrabia

      5.6K
      2.1K
    • 16.04.2008 o 19:35
      Post #421904 16.04.2008 19:35
    100 lat temu był 1908 r. i w Afryce istniały 2 niezależne państwa - Etiopia i Liberia, reszta była podzielona przez Europejczyków. Kolonizacja obrzeży Afryki nastąpiła już w XVI i XVII wieku, w toku XIX wieku Europejczycy zajęli całą Afrykę. Największe podboje terytorialne miały miejsce w latach osiemdziesiątych XIX wieku, jednak już wcześniej na tym obszarze rozwijała się europejska ekspansja gospodarcza. W zasadzie najpierw pojawiali się przedsiębiorcy europejscy a dopiero potem w ślad za nimi wojska kolonialne. Ekspansję gospodarczą na ternie niemal całejj Afryki można śmiało datować na okres od połowy XIX wieku. Tak w ogóle to źle mnie zrozumiałeś - nie jestem rasistą i nie twierdzę że zacofanie gospodarcze Murzynów jest spowodowane ich jakimś dużo niższym poziomem inteligencji, ale raczej całokształtem okoliczności a w szczególności dużą dostępnością w zwierzynę jakiego nie miała Europa. To nie skłaniało ludów Afryki do tworzenia cywilizacji. Do końca XVIII wieku taki rodzaj pożywienia w zupełności im wystarczał. Eksplozja demograficzna w Afryce ma miejsce od XIX wieku i narastała wraz z przybyciem Europejczyków, którzy przywozili ze sobą lekarstwa powodujące uleczalność chorób dotychczas w Afryce nieuleczalnych. Murzyni mogli nabywać te lekarstwa w zamian za pracę na plantacjach, w kopalniach, przy budowie miast i w fabrykach. Jakoś dziwnym trafem głód stał się problemem Afryki od ok. 1960 r. kiedy większość krajów afrykańskich uzyskała niepodległość. Natomiast co do twoich argumentów rasowych (odniosę się do nich tylko z punktu widzenia zasad logiki bo jak już mówiłem nie jestem rasistą) - to podałeś bardzo wygodne dane bo tylko dotyczące porównania ludności żółtej z czarną, podczas gdy cywilizację o najwyższym poziomie stworzyli biali, a procentowo liczba białych w Ameryce Północnej jest znacznie wyższa niż w Ameryce Łacińskiej. W sporze między Marksem a Malthusem nie staję po żadnej stronie, a raczej przeciwko obydwóm. Marks widział postęp i dobrobyt w nacjonalizacji środków produkcji, a moim zdaniem to prowadzi nieuchronnie do katastrofy gospodarczej. Malthus natomiast zupełnie nie uwzględniał szybkości ropzwoju techniki w warunkach liberalizmu gospodarczego (wiek XIX to wiek wynalazków). Wierzę natomiast,że liberalna gospodarka prowadzi do dobrobytu nawet jeśli przejsciowo wpędza niektóre grupy społeczne w nędzę (bo jak się bogaci wzbogacą to wtedy można złagodzić system gospodarczy żeby uwzględniał częściowo cele "społeczne" , zamiast tylko ekonomicznych). Wielu wybitnych naukowców żyło w ubóstwie dzięki czemu mieli motywację żeby wymyślać rzeczy potrzebne gospodarce/konsumentom gdyż dzięki temu mogli wyjść z nędzy i dorobić się fortuny. Najwybitniejsze jednostki często pochodziły z obszarów nędzy, bo jeśli ktoś ma przekichane na starcie to silniejszą determinację zeby odniesć sukces. W XVII wieku przeciętne zboże miało 3 ziarna na kłosie, obecnie ma ich dużo więcej. Ludzie nauczyli się hodować odmiany o wyższej wydajności. Nauczyli się lepiej wykorzystywać ziemię (np. przeciętne gospodarstwo w średniowieczu miało łan czyli ok. 25 hektarów), a w tej chwili nie wiem ile ale jest kupa małych gospodarstw nie przekraczających 1 ha) i rolnicy jakoś żyją ...
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 16.04.2008 o 22:44
      Post #421988 16.04.2008 22:44
    *Zgoda, że ok 1900 (prawie) cała Afryka została podzielona, ale ja myslę, że większość Afrykanów jeszcze długo żyło dziko mimo przybycia Europejczyków. Przecież nie wszędzie były plantacje i kopalnie. *Jak już mówimy o demografii i wpływie na ludność Afryki Europejczyqw, to nie zapominajmy o 10 mln wywiezionych niewolników przez Europejczyqw, (co najmniej) drugie tyle wywieźli Arabowie. *Explozja demograficzna w Afryce trwa nadal, acz przyrost maleje. Jest to najbardziej zacofany kontynent w dziedzinie przejścia demograficznego. *W Urugwaju i Argentynie białych procentowo jest więcej niż w USA. A w takim Rio Grande do Sul w południowej Brazylii żyją prawie sami Niemcy, Polacy i Włosi, klimat panuje jak we Włoszech, a jest kijowiej niż w USA, Włoszech czy Niemczech. W Argentynie też mnóstwo Włochów. Urugwaj rasowo to Holandia. A jest gorzej niż w Holandii czy Bostonie. Gdzie tu sens, gdzie logika rasisto (nie Ty, ale retorycznie, ogólnikowo rasisto)? *O niedorozwoju Afryki zadecydował klimat i choroby tropikalne (ale i tak Murzyny się wzniosły na wyższy poziom niż ich tropikalni koledzy Indianie z Amazonii). Zwierzęta, które zyją w Afryce nie nadały się do domestyfikacji, wszystkie udomowione są ściąśgnięte zza Sahary. Jak zwykle polecam książkę Diamonda "Strzelby, zarazki, maszyny". *Marx widział źródło postępu w kapitalizmie i w jego ewolucji, przecież on o niczym innym nie pisze jak o kapitalizmie. *Kapitalizm się przeżył. Neoliberalizm jedynie przedłużył jego żywot. Widać jego bezsiłę wobec problemów współczesnego świata. Kapitalizm się kończy i powoli zaczyna się wyłaniać nowa formacja społeczno - ekonomiczna. Oczywiście trudno prorokować datę końca kapitalizmu, ale nie sądzę, by się to stało później niż w obecnym stuleciu. Jeżeli ktoś tego nie widzi, to niech się uda do oqlisty. *Acha jeszcze Malthus i oil peak. Czy Wy, Drodzy Liberałowie, jesteście tego aż tak pewni, że jeszcze za swojego żywota nie będziecie stać w stumetrowych kolejkach za mięsem, cukier będzie na kartki, a benzyna na talony. Bo ja nie.
    • Hrabia

      5.6K
      2.1K
    • 17.04.2008 o 08:16
      Post #422052 17.04.2008 08:16
    * duża część Murzynów żyła "dziko", ale tam przyrost naturalny był taki jak dawniej, eksplozja demograficzna nastąpiła wśród ludów afrykańskich, które weszły w bliższe kontakty z Europejczykami, niekoniecznie poprzez pracę na ich rzecz, ale także wśród tych co handlowali z Europejczykami lub Murzynami pracującymi dla Europejczyków, ewentualnie świadczyli dla nich różne usługi. * w XIX wieku??? Jeśli handlowano niewolnikami to wyłącznie nielegalnie, bo od Kongresu Wiedeńskiego większość krajów przyjęła zasadę nieuznawania i zwalczania niewolnictwa (Wielka Brytania już w 1807 r.) * zgoda, to rzeczywiście zacofany kontynent * właśnie dlatego nie jestem rasistą - bo sukces zależy od czynników, w przypadku Amerykanów przede wszystkim od ich przedsiębiorczości. Państwo nie pomagało im przy zasiedlaniu Ameryki, byli zdani tylko na siebie, to wytworzyło wśród nich model self-made-mana czyli człowieka, który sam siebie zrobił, Ameryka Łacińska zawsze bardziej opierała się na przymusie państwowym, w związku z czym ludzie uczyli się polegać na państwu a nie na swoich możliwościach, to jakby prapoczątki państwa opiekuńczego, które siłą rzeczy stwarza samych ludzi wymagających opieki * na Półwyspie Indochińskim też panują choroby tropikalne, a już od czasów starożytnych udawało się tworzyć jakieś cywilizacje (choć w tym wypadku mogła decydować bliskość wysoko rozwiniętych cywilizacyjnie Chin, podczas gdy w Afryce Sahara skutecznie oddzielała Murzynów od reszty świata). Prawda jest jednak taka, że potrzeba jest matką wynalazków - gdybyś mieszkał na bezludnej wyspie bogatej w owoce i zwierzynę to zatrzymałbyś się na poziomie dzidy, bo nic innego nie byłoby ci potrzebne. Gdyby jednak na tej wyspie było niewiele owoców i mało zwierzyny to chodziłbyś o pustym brzuchu i zeby przeżyć musiałbyś coś wymyślić. To promuje jednostki inteligentniejsze, bo nie każdy wpadnie na pomysł że można wykopać dół, przykryć go liśćmi i a nuż zwierzyna wpadnie. W Europie był chłodniejszy klimat niż w Afryce i żeby przeżyć biali musieli rozwijać kolejne wynalazki, w afryce zwierzyny było pod dostatkiem. * ale dla Marksa końcowym etapem rozwoju społeczeństwa był komunizm widziany jako system powszechnej szczęśliwości. Kapitalizm był dla niego zaledwie jednym z etapów prowadzących do komunizmu, tak jak pierwszym było niewolnictwo a drugim feudalizm. Dla Marksa kapitalizm był postępem wyłącznie w porównaniu do feudalizmu, a zacofaniem w porównaniu do mającego nadejść w przyszłości komunizmu. Jego teorie zupełnie nie sprawdziły się w praktyce, sam nazwał swoją doktrynę socjalizmem naukowym a powinna raczej nazywać się socjalizmem utopijnym :) jak nazwano wiele innych równie absurdalnych teorii socjalistycznych * kapitalizm się nie przeżył, w sferze doktrynalnej nie jest tak piękny jak socjalizm, ale tylko on prowadzi do rzeczywistego rozwoju. Być może że wypromuje się jakaś nowa forma polityczna nieznana dotychczas (tak jak w XX wieku powstał np. nazizm, faszyzm czy swoista wersja komunizmu w wersji Pol Pota w Kambodży), ale nie sądzę, zeby ta nowa forma miała szansę na przetrwanie i rozwój jeśli przynajmniej częściowo nie uwzględni postulatów kapitalizmu. * jestem na 100% przekonany, ze w przyszłości będę stał w kolejkach za chlebem, masłem i cukrem, nie mówiąc o benzynie, bo półsocjalistyczny system panujący w Unii Europejskiej do niczego innego nie może doprowadzić
    • BartAcid

      14.7K
      5.8K
    • 17.04.2008 o 11:56
      Post #422079 17.04.2008 11:56
    Właśnie naszło mnie takie spostrzeżenie. Sposoby przeżywania majówki w zależności od wieku m=f(wiek) Przedszkolak wiele sobie z majówki nie robi bo i tak żyje w błogim świecie zabawy całodniowej. Uczeń im dalsza klasa tym bardziej cieszy się gdy ma nadejść. Maturzysta jest cały w stresach i modli się aby jednak za rok borykać się z problemem studenta. Kiedy ta cysterna % zostanie osuszona i kto ciągnie następna? (zdarza się, iż majówka dla studenta jest jednak okresem postu przed zbliżającymi się juwenaliami - patrz więcej je bo potem tylko płyny). Człowiek pracujący wyczekuje tych kilku dni planując błogie lenistwo (domowe lub wyjazdowe, aktywne lub leniwe). Osobnik emerytowany planuje odwiedziny u tych którzy uskuteczniają błogie lenistwo.
    6 dni później
    • Geopijatyk-Fan Oderki

      8.9K
      556
    • 23.04.2008 o 23:10
      Post #423508 23.04.2008 23:10
    Zrozumcie, że ten świat, który znamy się kończy. Ja wiem, że komuś, kto przeżył Komunę i kilkanaście lat Kapitalizmu może się wydawać dziwne, że Kapitalizm się kończy ledwo się zaczął. Ale mówię wam: Ten świat, który znamy się kończy. Kapitalizm się kończy i nadchodzi nowa formacja społeczno - ekonomiczna. Świat, który znamy się kończy. Po prostu się kończy.

    Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!

    Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!

    Napisz odpowiedź...

    Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)

    Goście (1)
    • Główna
    • Działy i kategorie