Z "GW":
Piłkarze i szefowie Cracovii są wściekli na swoich pseudokibiców za to, że spowodowali burdę na trybunach w najgorszym momencie i przeszkodzili zespołowi w zdobyciu gola.
Piłka nożna
To była końcówka pierwszej połowy, najlepszy fragment derbowego meczu między Cracovią i Wisłą: "Pasy" od kilku minut mocno atakowały, w pewnym momencie wręcz zamknęły rywala w jego polu karnym. Wyglądało tak, jakby bramka dla gospodarzy miała paść w każdej chwili. Cracovia przygotowywała się do egzekwowania rzutu rożnego i wtedy Tomasz Moskała zakrył sobie twarz koszulką. Do narożnika podbiegł sędzia główny, a piłkarze obu drużyn, zamiast czekać w polu karnym na zagranie z kornera, szybkim krokiem zaczęli się przesuwać w stronę środka boiska. Przy bramce Emiliana Dolhy nie dało się oddychać, bo powietrze gęste było od gazu łzawiącego. Rozpylili go ochroniarze, by uspokoić coraz agresywniejszych kibiców "Pasów", ale lekki wiatr przeniósł gaz na boisko. Przerwa trwała ponad pięć minut. Potem Cracovii nie udało się już tak zdominować Wisły. Okazja na strzelenie rywalowi gola ulotniła się wraz z gazem łzawiącym.
Tą sytuacją i zachowaniem kibiców najbardziej podenerwowany był prezes Cracovii Janusz Filipiak. - Kibice nie tylko nie wygrali nam tego meczu, ale załatwili naszych piłkarzy - wybuchnął po meczu.
Jeszcze w trakcie spotkania do kibiców podbiegli trener Stefan Majewski i ulubieniec widowni Jacek Wiśniewski. - Widownia, która zawsze była naszym dwunastym zawodnikiem, nie pomogła nam. Co powiedziałem do kibiców, gdy mecz został przerwany? To nie nadaje się do powtórzenia - mówił Majewski. A Wiśniewski się gorączkował: - Może to była policyjna prowokacja?
Wczoraj trener Majewski wciąż był podekscytowany. - Nie ochłonąłem, rzadko ulegam nerwom, nie wycofuję się z tego, co powiedziałem po meczu. Tych ludzi trzeba bezwzględnie karać. Zakazy stadionowe są martwymi przepisami. I dodaje: - Nie jestem od uciszania kibiców. Więcej tego nie zrobię, raz mogłem.
Piotr Bania też ma żal: - Cracovia była w natarciu, po przerwie nie udało się wejść w mecz. Przy każdych derbach jest tak samo, dochodzi do starć kibiców. Ciekawe, w jaki sposób zostały wniesione race, to przecież nie igła. Nie mam koncepcji, jak to załagodzić, nie mamy chyba też szans na to, by zmniejszyć nienawiść.
- Słowa prezesa Filipiaka i innych przedstawicieli Cracovii pozostawię bez komentarza - powiedział wczoraj prezes Wisły SSA Mariusz Heler. - Nie trzeba przecież zwracać uwagi na to, że po przerwie piłka, boisko i zawodnicy byli ci sami.
Co Cracovia zamierza robić, by wymusić na kibicach lepsze zachowanie? Prezes Filipiak mówił wczoraj w TVP1, że zastanawia się nad podwyżką cen biletów i kolejnym ograniczeniem miejsc na widowni. Po poprzednich rozróbach liczba miejsc na stadionie Cracovii zmniejszyła się do 6500. Za poprzednie ekscesy klub został ukarany dwoma meczami bez udziału publiczności.
Matić w Cracovii
Wczoraj na treningu "Pasów" pojawił się 26-letni pomocnik z Serbii Igor Matić (grał w OFK Belgrad, SM Caen i FK Zemun). Ma na koncie występy w kadrze do lat 21 Serbii i Czarnogóry, był na olimpiadzie w Atenach. Za swój największy atut uważa uderzenie z lewej nogi. Jak trafił do Cracovii? - Słyszałem od mojego znajomego Nikoli Mijailovicia, że Cracovia to dobry polski klub, z dużymi tradycjami. Chciałbym spodobać się trenerowi i zostać zawodnikiem tej drużyny - przyznał Matić.
wak
Panie Prezesie, chyba naprawdę nie tędy droga... Ciągłe podnoszenie cen i ograniczanie liczby miejsc (których już i tak mało) nie rozwiąże tego problemu.
-
-
Bilety jeszcze droższe i mniej miejsc???
Myślę, że Prezes powinien się podać do dymisji.
Wyników z drużyną nie osiągnął.
Porządku na stadionie nie zaprowadził.
Inwestycje nie ruszyły z miejsca.
Organizacja meczów bardzo słaba.
Straszy kibiców wyższymi cenami.
Nie potrafił zbudować pozytywnej otoczki w około klubu..
Za to jest odpowiedzialny Prezes klubu. Filipiak nie ma na to wszystko czasu. Przydałby się nowa osoba która zrobi z tym porządek. A nasz Profesor powinien to jedynie nadzorować.
Tabisz ;)
Ja mam bardzo poważną propozycję do Profesora aby zamiast powtarzać rozwiązania z 2005 roku najpierw kazał porzadnie zanalizować skutki tamtych decyzji. Te 3200 karneciarzy z 2005 siedzących na swoich miejscach mogło stanowić trzon stabilnej regularnie chodzącej i dopingujacej widowni. Cenami przegoniono ponad połowe z nich. Czy to był sukces czy porażka? Ja twierdzę ,że to drugie!
Gdyby wówczas utrzymano niskie ceny karnetów a podniesiono (skoro już koniecznie trzeba było(?) tylko ceny biletów, mielibysmy z 5000 karnetów sprzedanych i komplet na każdym meczu...stabilny komplet ludzi na ogół siedzących koło siebie , znających się z widzenia [teraz już tego nie da się zrobić bo karneciarzy jest mało]
Moim ( i chyba wielu) zdaniem tamte decyzje przede wszystkim wyrzuciły ze stadionu starszych, biedniejszych i spokojnych kibiców oraz rodziny z dziećmi...NIE TĘDY DROGA! Owszem inni odeszli też ale chyba jednak procentowo zdecydowanie mniej.
Dodatkowo daję pod rozwagę:
Czym były wczorajsze zamieszki wobec np. tego co działo się kilka lat temu lub choćby na konkurencji na meczu z Arką? - a tam nikt nie planuje uderzenia cenowego w frekwencję.
---------------------
Są dane z 2005-2006 , jest na czym się oprzeć...nie wolno działac w pośpiechu.
Bo tak naprawdę to ilu z ok 7000 widzów w niedzielę zrobiło coś nieodpowiedzialnego? Jaki to procent widowni aby należało ruszać i tak wysoka barierę cenową?
ps: a wściekłość Prezesa i rozgoryczenie drużyny rozumiem. Mój znajomy tak podsumował całą historie: "Na widelcu już mieliśmy Wisłę" . Owszem być może Dolha by wybronił ale może nie...jednak po gazach łzawiących nasza gra się posypała...i stworzyliśmy później 0 szans bramkowych.
Jutro komisja ligi ma się zając burdami na naszym stadionie.Grozi nam w najlepszym przypadku zamknięcie ,którejś z trybun ,ale znając miłość PZPN-u i opinię jaka w ciągu ostatnich kilku lat została wykreowana w mediach ,to możemy spodziewać się zamknięcia stadionu.Filipiak w wywiadzie dla DP mówi ,że być może w przyszłym roku na mecze derbowe będą mieli wstęp tylko posiadacze karnetów.To oznacza ,że na następnych derbach może dopingować Cracovię kilkaset osób !!!!!!!!!!
Niestety po raz kolejny awantury na stadionie wywołane przez kilkudziesięciu nieodpowiedzialnych osobników będą skutkowały kolejnymi utrudnieniami związanymi z zakupem biletów i co za tym idzie kolejnym spadkiem frekwencji na naszym stadionie nie mówiąc już o nowych kibicach.Czy to jest wyjście z sytuacji ,wg mnie nie ,ale z drugiej strony co można jeszcze zrobić ,aby uniknąć w przyszłości takich sytuacji jak w niedziele.Mnie się wydaje ,że po pierwsze klub popełnił błąd ,że nie zdecydował się na postawienie tymczasowej trybuny za bramką od Kraszewskiego.Jeżeli już musimy przyjmować kibiców drużyn przyjezdnych to sektor dla gości w obecnym miejscu to jest kompletnie nieporozumienie.Nie wiem też jaki sens w takiej sytuacji ma obecność na derbach kibiców drużyn przeciwnych ,skoro są to zazwyczaj ekipy mocnych wrażeń,które skupiają się zupełnie na czymś innym niż widowisko sportowe i doping swojej drużyny.Nasz stadion w obecnym kształcie nie spełnia w ogóle ,żadnych kryteriów po względem bezpieczeństwa.Wejście na stadion to kompletna kpina .Kilkaset osób ( w tym małe dzieci) tłoczących się do dwóch kołowrotków !!!!!! .Jak w takiej sytuacji można mówić o jakiejś w miarę sprawnej kontroli osób wchodzących na stadion.Niestety wydaję się ,że dopóki nie będzie nowego stadionu z odpowiednią ilością wejść i normalną infrastrukturą gdzie każdy będzie musiał siedzieć na miejscu jakie ma przypisane na bilecie,to nie da się w miarę rozsądnie wyeliminować problemu burd i awantur.Boje się tylko ,żeby do tego czasu nie okazało się ,że po kolejnych utrudnieniach stadion Cracovii będzie pusty i wtedy pytanie dla kogo ten nowy obiekt ? Czytając dzisiejsze wypowiedzi Filipiaka w gazetach,nasuwa się taka myśl ,że przecież od przynajmniej 4 lat słyszy się to samo.Zawsze wiele dyskusji co trzeba zrobić jak zareagować a tak naprawdę nie zmienia się nic.Stadion jest taki jak był, a mentalność niektórych kibiców też pozostaje bez zmian.A najbardziej na tym cierpią zwykli kibice,których pewnie znów zniechęciły do przychodzenia na nasz stadion niedzielne wydarzenia.A nie przyjdą na stadion nie dlatego ,że bilety są za drogie,czy drużyna nie gra o najwyższe cele,tylko dlatego ,że będą się bali o swoje bezpieczeństwo.
Nie no naprawdę.. nie wiem czy FIlipiak jest na tyle nierozważny, że chce popełnić błąd jeszcze raz czy po prostu ma tak debilnych doradców..a może nie zależy mu na tym, aby stadion był pełny, wiadomo mniej ludzi=mniejsze prawdopodobieństwo, że stanie się coś nie tak [choć niekoniecznie u nas tak jest].. zupełnie nie tędy droga.. takie coś spowoduje tylko to, że część ludzi przestanie chodzić na Pasy.. a czy z powrotem zacznie? to już większy problem..
tym bardziej śmieszne będzie zaniżanie frekwencji na meczach np. z Bełchatowem, Łęczną, Grocline,, itp.. poza tym: mamy na stadionie 6,5 tys. miejsc w tym momencie [może pomiescic wiecej, ale mówi sie o 6,5 tys].. do cholery to co ile jeszcze bedziemy obniżać?.. do 4 tys?.. mam nadzieję, że Filipiak to przemysli i nie zrobi kolejnej, głupiej rzeczy, która tylko spoowduje to że biedniejsi kibice [a nie barzdiej niebezpieczni, co ma na celu] przestaną chodzić na mecze..
Niech Profesor jeszcze ograniczy liczbe widzow, wtedy policja juz bedzie mogla jezdzic po nas w te i we wte.
Domin co jeżeli organizujący mecze są zainteresowani ograniczeniem liczby widzów? to maskuje ich nieudolność.
W ich interesie jest wpłyniecie na Profesora. Namówienie do powtórzenia fatalnych rozwiązań!
Rozwiązania sprzed 2ch lat to widownia 2000 osób , święty spokój dla niektórych. Dla Klubu marginalizacja na lata.
Trzeba promować normalnego kibica nie wyrzucać go ze stadionu.
Piszmy rozsądne argumenty przeciwko temu w tym temacie.
pottera na doradcę Prezesa ds. bezpieczeństwa - jego pomysły na zaprowadzenie bezpieczeństwa na stadionie są rozsądne i rzeczowe, po za tym zastosowanie tych rozwiązań, wpłynęłoby na poprawienie przez to wizerunku medialnego Cracovii (brak zadym), tylko żeby jeszcze przeznaczone kasę na realizację tych pomysłów.
Na tym meczu dymiły nastolatki. Trzeba wyautować taką klientelę hurtem.
Zakaz wstępu bez karnetu dla osób <25.
Pomysł przeniesienia sektora gości bardzo dobry.
Warto tez zrobić więcej przegród między sektorami by uniemożliwić lub przynajmniej utrudnić przemieszczanie sie po stadionie.
Niestety warunkiem koniecznym do jakiejkolwiek poprawy bezpieczeństwa (i frekwencji) na Kałuży jest NOWY STADION.
Niestety - z gówna bata nie ukręcisz. Na obecnym rozwalonym "stadionie" nie ma warunków do organizacji wystawy psów, a co tu mówić o meczach ekstraklasy, zwłaszcza tych podwyższonego ryzyka.
Wszystkie proponowane tu i ówdzie rozwiązania typu druty kolczaste, zasieki, sprzątania gruzu, dodatkowe kontrole, bilety na Wielickiej, droższe bilety, tańsze bilety itp itd to wszystko na tym "stadionie" gówno da.
A że nowego stadionu nie będzie, więc będzie tylko coraz gorzej.
Przepraszam za ten defetyzm, ale jeśli ktoś ma racjonalne argumenty za jakimś bardziej optymistycznym spojrzeniem w przyszłość, to bardzo chętnie zmienię zdanie. Ja takich argumentów nie widzę...
FortArt - rozumiem ,że to szyderstwo z pomysłu???
Jak nie szyderstwo TO Jak sobie to wyobrażasz?
Nastolatki wchodzą na konkurencję po 10 zł. 25 latkowie bez zadnego id a my zrobimy sobie dobrowolnie Klub emerytów ??? Samobójstwo Pasiackiej piłki proponujesz?
Stadion trzeba budować! Propagować karnety!
Dało się zabezpieczyć B? dało. Na C chyba jednak pożałowano trochę środków ....
Ci kibice, co uratowlai Cracovię mogą ją zniszczyć - te słowa co jakiś czas waracją jak bumerang...
bezpieczny stadion - to stadion nowy, z jak najbardziej rozdzielonymi sektorami bez mozliwosc przejscia miedzy nimi, a juz na pewno miedzy trybunami. trzeba w tym kierunku isc.
Bezwzglenie nowy stadion z oprzyrządowaniem. Nat ym wiele nie zrobimy - mozna wydac kupe kasy na nowe bramy i elektronike, a poprawa i tak bedzie uluzoryczna. Po prostu retusz problemu. Zauwazcie, ze incydenty byly pojedyncze. Przemycenie (przerzucenie) kilku rac to przy tym obiekcie ŻADEN problem.
Ceny karnetow MUSZĄ pozostac na niezmienionym poziomie.
Ochrona jest zupełnie niewidoczna. Polecam Zarzadowi chocby porównanie widocznosci ochrony w Kielcach i u nas. Nie na VIPach, na normalnych trybunach.
wazuuup Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Myślę, że Prezes powinien się podać do
> dymisji.
>
> Wyników z drużyną nie osiągnął.
- No jeżeli III liga i I to jest to taki sam wynik to brak pytań....
Oczywiście gdy zostawał prezesem to właśnie zespół awansował do I ligi, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że miał w tym jakiś udział. No i będziemy grać w tej lidze 4 sezon. Hokej to osobny temat i tylko o nim wspominam,.
> Porządku na stadionie nie zaprowadził.
- No tak, to nawet oczywiste, że to Jego wina....
> Inwestycje nie ruszyły z miejsca.
- No oczywiście stadion jest taki jak był. Klepisko zamiast murawy, brak oświetlenia, te ławeczki itd. Norbertanki nadal chcą nam zabrać teren. Na Wielickiej to już zupełnie nic się nie zmieniło.... A no i hala, ciągle te problemy z wynajęciem od Krakowianki i użerki z Sobasem (czy jak mu tam było, ale nawet nie chcę sobie przypominać...).
> Organizacja meczów bardzo słaba.
-Niestety zgoda (niestety nie dlatego, że muszę się z Tobą zgodzić, tylko niestety organizacja meczów jest słaba).
> Straszy kibiców wyższymi cenami.
- A to chyba niezupełnie bez powodu tak się dzieje. Co prawda byłem, jestem i będę przeciwnikiem wysokich cen biletów (a zwłaszcza karnetów), ale rozumiem też, że coś trzeba zrobić, bo tak niestety być nie może. Czy to dobra droga, też nie jestem pewien.
> Nie potrafił zbudować pozytywnej otoczki w
> około klubu..
-To jak powyżej nieco, czyli, że nie potrafił zaprowadzić porządku. Można zadać znowu pytanie kto temu naprawdę zawinił.
> Za to jest odpowiedzialny Prezes klubu. Filipiak
> nie ma na to wszystko czasu. Przydałby się nowa
> osoba która zrobi z tym porządek. A nasz
> Profesor powinien to jedynie nadzorować.
Jaka jest sytuacja wokół piłki ligowej wiemy doskonale. Jaka jest atmosfera wokół Cracovii też wiemy. Propozycję w obecnej sytuacji aby Profesor dał sobie spokój traktowałbym wręcz jako sabotaż. To oznaczałoby katastrofę. Kluby w naszym kraju, które mają podobnego sponsora można policzyć na palcach jednej ręki. Wątpię bardzo aby była kolejka chętnych. Propozycja dla Profesora stania z boku jeżeli nawet sensowna, to zupełnie nezależna od nas. Sytuacja jest taka, że kto daje kasę, ten decyduje. To może nie jest idealne rozwiązanie, ale cały świat na tym jest zbudowany już od wieków i tego nie zmienimy.
A co do cen biletów, to może raczej należałoby iść śladem kieleckim. W klubie skarżono się, że nie ma możliwości ralizacji zakazów stadionowych itd. Klub jednak może chyba wprowadzić coś takiego jak karta kibica. Każdy chętny zatem otrzmywałby taką kartę i był w klubie odpowiednio zaewidencjonowany. Otrzymując kartę zobowiązywałby się do przestrzegania odpowiednich zasad zaproponowanych przez klub (odpowiednie zachowanie, zajmowanie miejsca na stadionie zgodnie z biletem/karnetem itp.). Karta uprawniałaby do zakupu biletu/karnetu w jakiejś rozsądnej cenie. Za złe zachowanie oczywiście kibic ową kartę traciłby. Ceny bez karty byłyby już zupełnie inne oczywiście i może nie na wszystkie sektory (znaczy byłyby sektory jedynie dla posadaczy karty).
Oczywiście jest cała masa wad takiego rozwiązania i z tego też sobie zdaję sprawę.
> Za złe zachowanie oczywiście kibic ową kartę traciłby.
No i tu wpada kwestia inwestycji w elektronike. Na tym obiekcie nie ma sensu. W Kielcach jesli "elektroniczna bramka" powie: [i]zakaz wejscia[/i], to nie wejdziesz i juz. A wjazd z bramą nie wyglada na możliwy.
B1 i tak bedzie mialo kase na drozsze bilety
Za to srodek C, ktory zdziera gardla nie bedzie placil po 30 pln za kazdy mecz.
Do kurwy nedzy - podwyzszenie cen do droga do pustawego stadionu, a nastepnie do pustego stadionu w ciagu 2-3 lat.
Paranoja - klub sportowy to nie przedsiebiorstwo takie jak kazde inne. Jak ktos sie pusci pawia na dj'a na dyskotece to podwyzszaja cene biletow czy lepiej dziala ochrona?
Aston głupoty prawisz.Wiele nawet na tym stadionie można poprawić tylko trzeba chęci i trochę kasy.Dupy szkłem wycierać sie nie da.A tak prezesi robią.
Ale po kolei- pół roku temu (po przeskakiwaniu naszych kibiców przez płot na meczu z pogonią)rozmawialiśmy z osobą odpowiedzialna za bezpieczeństwo czyli prezesem Wysockim o konieczności zabezpieczenia płotów na naszym stadionie sektorów sąsiadujących z sektorem gości.Dostał jak na jak na tacy gotowe pomysły i rozwiązania nie wymagające nic więcej jak paru TYSIĘCY ZŁotych i chęci.Nie chodziło o jakieś wielkie podnoszenie płotu.Wystarczyło do tego płotu co jest dospawać zakończenia do szpica z prętów uniemożliwiające skakanie.
I co prezesi zrobili przez pół roku?.Do meczu z wisłą kompletnie nic mimo że były mecze z legia po drodze (o mało nie doszło przez to do totalnej bijatyki na murawie bo skakali bez przeszkód ).To był sygnał ostrzegawczy i kolejny raz na ten temat rozmawiałem z prezesem Wysockim.I co klub zrobił ?Położył śmieszny drucik ,,kolczasty''na ok 10 metrów od sektora buforowego który hooligani zwijali sobie w rękach.
Panie profesorze Filipiak zapytam kto ponosi za to odpowiedzialność.Czy normalni kibice mają
ponieść karę za hooliganów .Jeśli tak się stanie to gratuluje panie Profesorze Filipiak hitlerowskich metod.Hooligan zawinił odpowie piknik,młody kibic czy całe rodziny.To ograniczanie liczby miejsc ,miejsca numerowane jak w kinie już przerabialiśmy.Skutek tego był żaden :To były puste ograniczenia.Zapytam profesorze ilu kibiców pasów w meczu w którym był komplet siedziało na swoich miejscach 1%????.Wygoniliście rodziny z dziećmi i potem rakiem wycofaliście się z głupoty.Teraz znów ten sam idiotyzm zagościł w pana głowie.Nasz stadion możemy nawet bez przebudowy właściwie zabezpieczyć.Trzeba tylko chcieć.
Co do sektoru gości rozwiązania są 2
1.wypożyczenie trybuny składanej i umieszczenie sektoru gości po drugiej stronie.Jest to kosztowne ale niemal w 100 % odgrodzi hooliganów.Już nie mówię o prostej dla policji trasie i zabezpieczeniu przyjezdnych.Nie przywozi ich pod knajpy gdzie siedzą przed meczem setki kibiców Cracovii tylko z drugiej strony.To są spore koszty ale do momentu wybudowania nowej trybuny najlepsze rozwiązanie.
2.zrobienie znacznie wyższego płotu na sektorze dla przyjezdnych.Ten plot z boku zabezpieczony siatką lub płytami ze stali
Siatka lub dach uniemożliwiający wrzucenie w ten sektor czegokolwiek.To tez będzie sporo kosztować ,ale nie ma drogi na skróty.
Potter ma racje. Niewielkimi kosztami (takimi ,które wielokrotnie się straci wycinając 2-3 tysiace zwykłych kibiców wysokimi cenami) można zabezpieczyć nawet nasz ponad 80-letni stadion...
Karanie 7000 wiernych kibiców za zamieszki (powiedzmy sobie szczerze ,że drobne w porównaniu z tym co się u konkurencji działo rok temu...) z udziałem kilkudziesieciu nastolatków to BARDZO ZŁA DROGA.
Cześć, wygląda na to, że interesuje Cię ten temat!
Kiedy utworzysz konto, będziemy w stanie zapamiętać dokładnie to, co przeczytałeś, dzięki czemu możesz kontynuować dokładnie w miejscu, w którym skończyłeś. Otrzymasz również powiadomienia, gdy ktoś Ci odpowie. Możesz także użyć „Lubię to”, aby wyrazić swoje uznanie. Kliknij przycisk poniżej, aby utworzyć konto!
Aktualnie przeglądający (1 użytkowników)
Goście (1)